ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!

 

celta, ucz angielskiego za granicą

Nazywam się Hanka i mam ponad siedem lat doświadczenia w uczeniu angielskiego za granicą w renomowanych szkołach takich jak British Council (trzy lata w Arabii Saudyjskiej, rok w Tanzanii) i trzy lata w Wietnamie w Apollo English stowarzyszonym z International House.

W 2008 zrobiłam CELTĘ (Certificate in Teaching English to Speakers of Other Languages), a potem w 2016 DELTĘ (Diploma in Teaching English to Speakers of Other Languages).

Piszę ten cykl praktycznych wskazówek opartych na własnych doświadczeniach w uczeniu angielskiego za granicą, żeby pomóc wam spełnić plany i marzenia. Jeśli natomiast nigdy jeszcze, o tym nie myśleliście, może zachęcę was do spróbowania tej prostej i jakże przyjemnej metody na zwiedzanie świata. Jedni uczą tylko kilka miesięcy, inni całe życie, ale jeśli głos wewnętrzny podpowiada wam, żeby spróbować, to gorąco zachęcam!

Przez ostatnie lata spotkałam kilku Polaków uczących angielskiego za granicą, ale wierzę, że mogłoby nas być o wiele więcej. Wydaje mi się, że to, co nas powstrzymuje, to wcale nie brak odpowiednich kompetencji językowych, a raczej zwykły brak informacji i kompleks non-native speakera. Wiem, co mówię, bo też kiedyś czułam, że nie jestem w stanie dorównać moim kolegom i koleżankom po fachu urodzonym w krajach angielskojęzycznych.  Na szczęście już w dużym stopniu mi to przeszło! Zapraszam do lektury i komentowania. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania.

Dlaczego warto wybrać CELTĘ?

CELTA odmieniła moje życie i była zdecydowanie najprzydatniejszym kursem, jaki kiedykolwiek zrobiłam, a było ich wiele. Pewnie zapytacie, po co wydawać ponad pięć tysięcy złotych na kurs dla nauczycieli angielskiego, jeśli dostępnych jest wiele innych, o wiele tańszych możliwości? Powodów jest wiele:

CELTA cieszy się ogromnym zaufaniem instytucji zajmujących się nauczaniem angielskiego na całym świecie, bo bez względu na to, w jakim kraju lub w szkole ją zrobimy, zdobędziemy dokładnie te same umiejętności praktyczne oraz wiedzę teoretyczną. Dzięki surowym standardom narzuconym przez  Cambridge English, wydział Cambridge University przyznający ten certyfikat, zatrudniający nas pracodawca ma pewność, że jesteśmy solidnie przygotowani do wykonywania zawodu. Poza tym wielu z naszych przyszłych przełożonych również kiedyś zaczynało od CELTY, więc z własnego doświadczenia wiedzą, czego się po nas spodziewać.

Pięć tysięcy złotych to nie jest mało, ale dość szybko zwróci się z nawiązką, jeśli zaczniecie pracować w renomowanych szkołach językowych. Na przykład w Azji wasz pierwszy kontrakt powinien zapewnić wam miesięczny dochód w wysokości 1400 – 1700 USD, w każdym razie tyle zarabiałam w Wietnamie od 2009 do 2012. Możliwe, że teraz płace nieco wzrosły. Nawet jeśli zapłacicie podatek, powiedzmy 20%, to po wydatkach na utrzymanie nadal pozostanie wam sporo oszczędności. Dlaczego najlepiej zaczynać od Azji, wyjaśnię w osobnym artykule.

Gdzie zrobić kurs?

Na świecie w przeszło 60 krajach jest ponad 360 ośrodków językowych akredytowanych przez Cambridge University do prowadzenia CELTY. Rocznie odbywa się ponad 900 kursów. Szczegóły tutaj.  Ceny kursów mogą się nieco różnić w zależności od lokalizacji. Rozważcie zrobienie CELTY w kraju, w którym chcecie pracować. Jeśli centrum językowe, w którym robicie kurs akurat szuka nauczycieli, będziecie mieli szansę na pracę, a jeśli nie, to przynajmniej nawiążecie kontakty na przyszłość. British Council właśnie wprowadza nowe kontrakty dla nauczycieli bez doświadczenia tuż po CELCIE.

W Polsce CELTĘ możecie zrobić w Krakowie i Warszawie w British Council  oraz we Wrocławiu w International House.

Trinity CertTESOL  jest również certifikatem uznawanym na całym świecie. Jeśli jednak zdecydujecie się jednak na inne kursy, pamiętajcie, żeby zawierały one w sobie część praktyczną, podczas której zdobędziecie doświadczenie w prowadzeniu zajęć z grupami na dwóch różnych poziomach. Kursy czysto teoretyczne są tanie, ale nie przedstawiają żadnej wartości dla pracodawców.

Absolwenci anglistyki również muszą mieć CELTĘ, żeby być uprawnionymi do uczenia angielskiego za granicą.

Kryteria naboru na CELTĘ

Musicie mieć maturę i ukończone co najmniej osiemnaście lat, choć preferuje się kandydatów po dwudziestce. Wymagana jest umiejętność angielskiego na poziomie C1-C2 CEFR lecz nie jest wymagany żaden egzamin potwierdzający wasz poziom. O tym, czy zostaniecie przyjęci, czy nie, zadecyduje to, jak w domu rozwiążecie zadania wstępne (pre-task), oraz rozmowa kwalifikacyjna, nieformalna pogawędka z jednym z instruktorów. Służy ona przede wszystkim sprawdzeniu, czy macie predyspozycje do zawodu nauczyciela oraz ocenieniu waszego poziomu angielskiego, jeżeli nie jesteście native speakerami. Wy z kolei możecie dopytać się o szczegóły dotyczące kursu. Zrobienie pre-task i rozmowa kwalifikacyjna nic nie kosztują, więc nawet jeśli powątpiewacie w swoje umiejętności językowe, warto spróbować, a nuż spotka was miła niespodzianka!

Nie szkodzi, że nigdy wcześniej nie uczyliście!

Zarówno osoby z doświadczeniem w uczeniu angielskiego jak i bez mogą robić CELTĘ. Niektórzy prowadzący są nawet zdania, że osobom bez doświadczenia jest łatwiej, bo nie nabyli jeszcze żadnych złych nawyków wedle standardów CELTY. Jest to oczywiście opinia bardzo subiektywna. Myślę, że z doświadczeniem czy bez świetnie sobie poradzicie. W momencie rozpoczęcia kursu miałam rok doświadczenia w uczeniu angielskiego w firmach i nie sądzę, żeby mi to pomogło czy też zaszkodziło, bo metodologia z CELTY była dla mnie zupełnie nowa.

Kilka przydatnych książek

Zarówno w czasie rozwiązywania zadań wstępnych (pre-task) jak i w czasie samego kursu warto zajrzeć do:

Learning Teaching J.Scrivenera  – najważniejsza książka na kursie, z niej nauczycie się podstaw wszelkich technik nauczania angielskiego metodą komunikatywną. Kupiłam tę książkę w czasie CELTY i sięgam do niej do dziś. Przydała mi się nawet w czasie robienia dyplomy w nauczaniu angielskiego czyli  DELTY. 

How to Teach English  J. Harmera – dobra książka dla poczatkujących nauczycieli, choć czyta się nieco gorzej niż Scrivenera.

Concept Questions and Time Lines  G. Workmana  – niezastąpiona pomoc w uczeniu gramatyki w czasie CELTY jak i po niej.

Practical English Usage Michael Swana – – doskonała gramatyka.  

Grammar for English Language Teachers  M. Parrota  – gramatyka napisana z myślą o nauczycielach omawiająca problemy, jakie uczniowie mają z  poszczególnymi zagadnieniami.

Teaching Grammar   Jim Scrivener  – kreatywne pomysły dotyczące uczenia gramatyki.

Learner English M. Swana  – w książce tej Swan omówił problemy, z jakimi borykają się uczniowie z rozmaitych krajów, jest też część dotycząca Polaków, pomaga w przewidzeniu trudności, jakie będą mieli wasi uczniowie w czasie lekcji.

Wymienione powyżej książki są przydatne, ale nie oznacza to, że musicie je przeczytać od deski do deski, no może z wyjątkiem Learning Teaching, bo bez tej książki się nie obejdzie. Do reszty możecie przelotnie zajrzeć i tyle.

Zdjęcia: Doug Linstedt i Aaron Burden ze zbiorów Unsplash.

Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:

JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? 

O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie

Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)

Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera

Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)

Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?

Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie

O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej

Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)