<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#Azja Południowo-Wschodnia &#8211; HankaSaqib</title>
	<atom:link href="https://hankasaqib.com/archiwa/tag/azja-poludniowo-wschodnia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Aug 2023 11:51:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.1</generator>

<image>
	<url>https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/logo-2.jpg</url>
	<title>#Azja Południowo-Wschodnia &#8211; HankaSaqib</title>
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1434</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1434#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 09:51:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1434</guid>

					<description><![CDATA[Mniej więcej 3 lata temu natknąłem się na Skok w Bok Blog  prowadzony przez naszego rodaka, który postanowił rzucić pracę w korporacji w Polsce, żeby rozpocząć karierę nauczyciela w Tajlandii. Wydało mi się to całkiem ciekawym pomysłem na życie. Podążyłem za jego radą i przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do oddalonego o kilka tysięcy kilometrów [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mniej więcej 3 lata temu natknąłem się na <a href="http://skokwbokblog.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Skok w Bok Blog</a>  prowadzony przez naszego rodaka, który postanowił rzucić pracę w korporacji w Polsce, żeby rozpocząć karierę nauczyciela w Tajlandii. <span id="more-1434"></span>Wydało mi się to całkiem ciekawym pomysłem na życie. Podążyłem za jego radą i przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do oddalonego o kilka tysięcy kilometrów kraju, najpierw wybrałem się tam turystycznie. I tak po kilku miesiącach byłem już na dwutygodniowych wakacjach w Tajlandii, żeby sprawdzić czy jest to miejsce dla mnie. Muszę przyznać, że Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce.</p>
<h1> Wolontariat w Kambodży</h1>
<p>Po pierwszej wizycie w Tajlandii, na około rok wróciłem w rodzinne strony. Po czym  wyruszyłem do krainy uśmiechu, Buddy oraz Angkor Wat, czyli sąsiadującej z Tajlandią Kambodży. Tym razem cały urlop zdecydowałem się spędzić ucząc angielskiego jako wolontariusz w położonej we wschodniej części tego kraju wsi. Pracowałem niedaleko miasteczka <a href="https://www.lonelyplanet.com/cambodia/northeastern-cambodia/kratie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kratie</a> słynnego z tego, że zamieszkują tam też jedne z niewielu na świecie słodkowodnych delfinów. Do dziś miesiąc spędzony w Kambodży wspominam jako jedno z najmilszych doświadczeń, choć w zamian za lekcje nie otrzymywaliśmy właściwie nic, nawet posiłki opłacaliśmy sobie sami. Lecz jako wynagrodzenie w zupełności wystarczała nam ogromna satysfakcja z pracy, bo wiedzieliśmy, że dzieciaki, które uczyliśmy, pochodziły z naprawdę biednych rodzin, a szkoła,gdzie pracowaliśmy była całkowicie bezpłatna. Czas spędzony w Kambodży to też cudowne chwile podczas tamtejszego „Khmer New Year”, co oznaczało tydzień lania wody na ogromną skalę oraz imprez w świątyniach przy płynącej z głośników muzyce (coś w rodzaju techno). A że za techno nie przepadam, to na trzeźwo tego znieść nie mogłem… <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h1>Wracając jednak do sedna sprawy…</h1>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1439" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1.jpg" alt="Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! (Arek Bielak)" width="1000" height="1000" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1.jpg 1000w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-600x600.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-768x768.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Do Wietnamu, już z biletem w jedną stronę, trafiłem w sierpniu 2017 roku.  Oszczędności wiele nie miałem, mój angielski oscylował między <a href="https://www.examenglish.com/CEFR/cefr.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">poziomem B2 i C1</a>, przyozdobiony pięknym polskim akcentem (już przywykłem do wszechobecnego pytania „Are you from Russia?”). Dzięki najtańszemu z możliwych kursów TEFL online, uzyskałem certyfikat potwierdzający moje umiejętności pedagogiczne.</p>
<p>Po raz kolejny zacząłem jako wolontariusz, używając strony <a href="https://www.workaway.info/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Workaway</a>. Najpierw trafiłem do Vinh Bao, następnie do Phu Tho, by ostatecznie znaleźć się w Ha Long (gdzie potem znalazłem pracę, ale o tym później). Było to kilka wspaniałych miesięcy zamieszkiwania pod jednym dachem z Wietnamczykami, poznawania kultury, wspólnych posiłków i imprez.</p>
<p>Co do Wietnamczyków, to bardzo sympatyczni, pomocni i gościnni ludzie. Żyjąc tu wielokrotnie jest się zapraszanym na wspólne kolacje, zazwyczaj zakrapiane czymś zwanym w naszej kulturze winem ryżowym &#8211; chociaż w rzeczywistości trunek ten zawiera w sobie troszkę więcej mocy.</p>
<p>W tym czasie dane mi było uczyć w publicznej podstawówce na prowincji, uczestniczyć w kilku weselach oraz polowaniu na myszy. Złapaliśmy ich 9 wraz z jednym schwytanym gołymi rękoma wężem (moją rolą było trzymanie jednego z worków na myszy :). Po polowaniu, myszy i wąż zostały ugotowane w tradycyjny wietnamski sposób. Myszy zjadłem. Uczestniczyłem też w rodzinnej uroczystości ku czci przodków w specjalnie wybudowanej ku temu kaplicy. W Wietnamie przy okazji wolontariatów można spodziewać się dachu nad głową oraz przynajmniej częściowego wyżywienia.</p>
<h2>Nie oczekujcie zbyt wiele po małych centrach</h2>
<p>Po kilku miesiącach spędzonych na niesieniu kaganka oświaty na wietnamskiej prowincji, może nie serce, ale portfel podpowiedział, że czas znaleźć pracę. I ta pojawiła się szybko i po znajomości, co w Wietnamie jest powszechnym zjawiskiem. Rozmowa kwalifikacyjna była właściwie formalnością, nic nie zostało sprawdzone. Z drugiej strony poza podstawową stawką, która relatywnie nie była wygórowana, zostało mi zagwarantowane wiele rzeczy, takich jak darmowe zakwaterowanie, dofinansowanie do wyżywienia oraz minimum 70 godzin nauczania w miesiącu. Żadna z tych obietnic nie została dotrzymana, ale tak to właśnie wygląda w mniejszych centrach językowych. Dodać do tego można brak kontraktu oraz fakt, że na mojej wizie widnieje „biznesmen zatrudniony w firmie budowlanej”.</p>
<p>Muszę dodać, że w drugim miejscu, w którym uczę wszystko jest w porządku i nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Tu mała dygresja, dla osób z kompleksem non-native speakera, ostatnio zaoferowano mi przejęcie klasy Amerykanina, ponieważ uczniowie stwierdzili, że jego lekcje są nudne.</p>
<p>Żeby zamknąć temat małych centrów pamiętajcie o tym, że tego typu instytucje lubią odwoływać zajęcia, szczególnie w czasie wietnamskiego nowego roku Tet, który może przypadać w styczniu albo lutym. Przy braku odpowiedniego kontraktu nikt Wam za te stracone godziny nie zapłaci. Trzeba być wyczulonym na częste przekręty w mniej renomowanych szkołach. Czasem zdarza się, że niektózy nauczyciele nie dostają wypłat na czas.</p>
<h1> Życie ekspaty w Wietnamie</h1>
<p>Jako, że życie to nie tylko praca, czas na kilka słów o tutejszej egzystencji. Jest na pewno inaczej niż w Polsce, ale do tego już chyba przywykłem po prawie roku spędzonym w Azj. Rzadko jadam w droższych, zachodnich restauracjach, ale jeśli mi się już zdarzy, instynktownie sięgam po pałeczki. Przekonałem się, że istnieje życie bez pralki, a także, że MOŻNA jeść ryż 3 razy dziennie! Co do jedzenia jest ono tanie, zazwyczaj za obfity posiłek płacę 30 000 Dong (1,5 dolara). Z powodu białej skóry czasem trzeba zapłacić troszkę więcej za miseczkę pho (tutejszej zupy), ale przecież z tego samego powodu zarabiamy lepiej, więc jest to niejako uczciwy układ. Ja w każdym razie mogę z tym żyć. Tak samo jest z zakwaterowaniem, miesięczny koszt brutto za kawalerkę wynosi 130 dolarów. Do powszechnych zjawisk należą wszechobecne szczury i karaluchy, także w domu:).</p>
<p><img decoding="async" class="wp-image-1440 size-full" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/6.jpg" alt="Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! (Arek Bielak)" width="4608" height="3456" /></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Tyle o Wietnamie. Mam zamiar spędzić tu jeszcze trochę czasu, ale wkrótce chciałbym zmienić pracę. Noszę się z zamiarem nauczania w podstawówce na prowincji, a więc, w pewnym sensie, byłby to dla mnie powrót do tego co robiłem na początku. A na później żadnych konkretnych planów nie mam.</span></p>
<p>Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! Należy jednak pamiętać, że każdy ma swój Wietnam, bo po pierwsze każdy jest inny, a poza tym wiele zależy od szczęścia i kwalifikacji. Ale najbardziej podoba mi się w Wietnamie to, że znajdzie się tu miejsce dla każdego, zarówno mniej wykwalifikowanych jak i bardzo doświadczonych nauczycieli. Jeśli nie jesteście pewni, czy Wietnam jest dla Was, to przyjedźcie sprawdzić. Bo na pewno nie przekonacie się siedząc w domu!</p>
<p>PS: Korzystając z okazji chciałbym podziękować Zarzadowi Firmy Alwis &amp; Secura, który znacząco ułatwił mi przeżycie pierwszych miesięcy w Azji. Oficjalnie proszę, więc o wychylenie symbolicznego głębszego za moje zdrowie, bo w stronach, w których obecnie przebywam, bardzo mi się ono przyda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Chcielibyście zamieszkać w Wietnamie? Napiszcie w komentarzach! Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1434/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1340</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1340#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2018 11:44:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1340</guid>

					<description><![CDATA[Trzy lata uczyłam legalnie angielskiego w renomowanej szkole w Hanoi w Wietnamie. Doświadczenie to pomogło mi potem w znalezieniu pracy w szkołach językowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Jak już pisałam w tekście Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?  Azja Południowo – Wschodnia, a szczególnie Wietnam jest jednym z najlepszych krajów, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy lata uczyłam legalnie angielskiego w renomowanej szkole w Hanoi w Wietnamie. Doświadczenie to pomogło mi potem w znalezieniu pracy w szkołach językowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie. <span id="more-1340"></span></p>
<p>Jak już pisałam w tekście <a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?  </a>Azja Południowo – Wschodnia, a szczególnie Wietnam jest jednym z najlepszych krajów, żeby zacząć karierę nauczyciela angielskiego przez non-native speakera. Ten artykuł dotyczy tylko legalnego zatrudnienia w Wietnamie.</p>
<h2>Legalna praca &#8211; wymagania i kwalifikacje</h2>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1762" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/wejście.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3072" height="2304" /></p>
<p>Pracowałam trzy lata w <a href="http://teachatapollo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Apollo English</a>, które wtedy było związane z siecią szkół <a href="http://ihworld.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">International House</a>. Żeby dla nich pracować, należało spełnić następujące warunki: mieć uprawnienia do uczenia angielskiego (preferowano <a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/celta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Celtę</a> albo <a href="http://www.trinitycollege.com/site/?id=201" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CertTESOL</a>) oraz posiadać wyższe wykształcenie. Oryginalny dyplom przed wyjazdem za granicę lepiej zalegalizować w MSZcie i ambasadzie Wietnamu. Musicie też zrobić tłumaczenie przysięgłe na angielski.  W Wietnamie trzeba też przedstawić zaświadczenie o niekaralności z Polski (oraz tłumaczenie przysięgłe na angielski). Zaświdczenie nie może być starsze niż trzy miesiące. Po przyjeździe trzeba poddać się obowiązkowym badaniom lekarskim: krew (choroby weneryczne i HIV) i rentgen (gruźlica).</p>
<p>Więcej na temat kwalifikacji dowiecie się tutaj &#8222;<a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Cetę i zwiedzaj świat!&#8221; </a>, <a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jak zrobić Celtę bez stresu?&#8221; </a>oraz<a href="https://hankasaqib.com/dzieki-certtesol-ucze-angielskiego-w-tajlandii-napisala-anna-kapys/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie?&#8221;. </a>&#8222;<a href="https://hankasaqib.com/dzieki-certtesol-ucze-angielskiego-w-tajlandii-napisala-anna-kapys/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dzięki  CertTESOL uczę angielskiego w Tajlandii&#8221;</a>.</p>
<h2>Najłatwiej znaleźć pracę na miejscu</h2>
<p>Była to moja pierwsza praca za granicą, bez żadnego doświadczenia po Celcie. Miałam jednak tę przewagę nad innymi kandydatami, że w czasie ubiegania się o pracę byłam w Wietnamie i pracodawca nie musiał ponosić kosztów mojej podróży. O tym jak dostałam tę pracę możecie przeczytać w &#8222;<a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie?&#8221;</a>.</p>
<p>Konkurencja o pracę w renomowanych szkołąch zawsze była duża, ale kwalifikacje takie jak CELTA dadzą Wam przewagę nad innymi kandydatami. Więcej na ten temat we wpisie gościnnym Michała, który uczył legalnie w Gruzji, Chinach, Kazachstanie i Rosji <a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;</a>.</p>
<h2>Dlaczego warto pracować legalnie?</h2>
<p>Jeśli wiążecie swoją przyszłość z uczeniem angielskiego, warto zainwestować w odpowiednie kwalifikacje. A jeśli nadal nie dowierzacie w swoje siły ze zwględu na to, że nie urodziliście się w kraju angielskojęzycznym przeczytajcie <a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera&#8221;</a>.</p>
<p>Najważniejszym powodem jest fakt, że dla renomowanych szkół doświadczenie przed Celtą się nie liczy. Dostałam ostatnio kilka maili od osób, które sporo lat uczyły angielskiego w różnych krajach azjatyckich bez kwalifikacji, a teraz chciały przenieść się na Bliski Wschód. Miały wiele lat doświadczenia, które niestety nie zostało uznane, bo w Dubaju czy Arabii Saudyjskiej panują bardzo sztywne zasady. Wszystkie uprawnienia i dokumenty weryfikowane są aż do bólu, a poprzeczka postawiona jest wysoko ze względu na dużą konkurencję. Moje doświadczenia z pracy <a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">w Arabii Saudyjskiej opisałam tutaj</a>.</p>
<p>Dlatego nie opłaca się tracić czasu na zdobywanie bezwartościowego doświadczenia pracując nielegalnie i bez kwalifikacji. Chyba, że nie zamierzacie uczyć nigdzie poza Azją.</p>
<h2>Problemy z pracą na nielegalu</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1766" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/DSC00808.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="4912" height="3264" /></p>
<p>Osoby oferujące nielegalną pracę często okazują się oszustami. Czują się bezkarni, bo jako nielegalnie zatrudnieni obcokrajowcy jesteście na przegranej pozycji. Ostatnio częste są przypadki, że nieuczciwi pracodawcy wypłacają pensje z dużym opóźnieniem, czasem nawet wcale. Albo zapewniają zbyt małą liczbę godzin tygodniowo, a najczęściej niczego w ogóle nie gwarantują. Po co się na to wszystko narażać?</p>
<h2>Kontrakty i płace</h2>
<p>Kiedy zaczynałam w 2009 roku mój pierwszy sześciomiesięczny kontrakt, zarabiałam nieco ponad 1400 USD brutto (podatek 20%). Szkoła pokrywała koszty ubezpieczenia zdrowotnego, ale tylko w razie hospitalizacji, co zresztą bardzo mi się przydało, kiedy potrącił mnie motor i musiałam spędzić <span style="font-size: 1rem;">noc </span><span style="font-size: 1rem;">w szpitalu. Bez ubezpieczenia kosztowałoby mnie to 1500 USD. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Szkoła pokryła także koszty moich wiz i załatwiła wszystkie sprawy związane z legalizacją pobytu. Było to bardzo wygodne, jedyne co musiałam zrobić to przekazać im moje dokumenty. Najpierw dostałam kilka wiz na pół roku, a ostatnią na rok. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Dużym minusem był brak płatnego urlopu, zaletą natomiast możliwość robienia dodatkowych kursów i kwalifikacji. Miałam dzięki temu okazję zrobić </span><a style="font-size: 1rem;" href="http://ihworld.com/teach/improve-your-teaching-skills/ih-certificate-in-teaching-young-learners-and-teenagers/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">IH Certificate in Teaching Young Learners and Teenagers</a><span style="font-size: 1rem;">, który potem bardzo mi się przydał. Poza tym regularnie organizowane były warsztaty dokształcające. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Moja pensja zwiększała się wraz z nabywanym doświadczeniem. Pod koniec mojego pobytu w Wietnamie w 2012 zarabiałam 1700 USD  brutto. T</span><span style="font-size: 1rem;">eraz podobno płace wzrosły i za kontrakt full-time można oczekiwać około 1900 USD, ale domyślam się, że dużo zależy od szkoły. Jeśli wolicie pracować na godziny, to stawka godzinowa wynosi około 20 USD. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj <a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego&#8221;</a>.<br />
</span></p>
<h2>Koszty utrzymania</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1761" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="2560" height="1920" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2.jpg 2560w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-768x576.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-1024x768.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></p>
<p>Zarobki pozwalały mi na przyjemny styl życia. Jadałam głównie w restauracjach i choć niczego sobie nie odmawiałam, na koncie zbierały się oszczędności.</p>
<p>Na czynsz wydacie co najmniej 300 USD miesięcznie,  na inne wydatki ( w tym jedzenie i wyjścia do lokalnych restauracji) wystarczy <span style="font-size: 1rem;">200 USD</span><span style="font-size: 1rem;">. Wynajęcie skutera to jakieś 40 &#8211; 50 dolarów miesięcznie, półautomatyczne są tańsze niż automatyczne. Więcej o aktualnych cenach można dowiedzieć się </span><a style="font-size: 1rem;" href="https://www.numbeo.com/cost-of-living/country_result.jsp?country=Vietnam" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a><span style="font-size: 1rem;">, a kurs wietnamskiego donga jest </span><a style="font-size: 1rem;" href="https://xe.com/currencyconverter/convert/?Amount=1&amp;From=USD&amp;To=VND" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a><span style="font-size: 1rem;">.</span></p>
<p><a href="https://jobs.britishcouncil.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">British Council</a> płaci lepiej, około 2500 USD miesięcznie. Do tego płatny urlop, pełne ubezpieczenie zdrowotne i przeloty na początku i na zakończenie kontraktu. Jeszcze lepiej zarabia się na uniwersytetach, ale wtedy trzeba mieć co najmniej <a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/delta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Deltę</a> albo magistra w TESOL. Na uniwersytetach ciężej jest też przebić się non-native speakerom.</p>
<h2>Rozkład zajęć / uczenie dorosłych i dzieci</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1759" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/elc-corrected.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3072" height="2304" /></p>
<p>Na pełny etat uczyłam dwadzieścia dwie godziny w tygodniu, z czego dwanaście to były zajęcia z dziećmi i młodzieżą, a pozostałe dziesięć &#8211; dorośli. CELTA nie przygotowuje do uczenia dzieci, więc z początku musiałam improwizować i obserwować bardziej doświadczonych nauczycieli.</p>
<p>Nasze weekendy nie przypadały w soboty i niedziele, gdyż były to dla nas najpracowitsze dni, kiedy uczyliśmy po sześć godzin dziennie. Pod koniec dnia byliśmy wykończeni.</p>
<p>W tygodniu natomiast uczyliśmy od 17:00 do 22:00. Dopiero po kilku miesiącach zdecydowałam się na uczenie tak zwanych „kindy classes”, czyli dzieci od 4-6 lat. Nie wszyscy nauczyciele się na nie decydowali, ale dla mnie była to świetna zabawa. Zwłaszcza, że wietnamskie dzieci są przeurocze i znacznie bardziej zdyscyplinowane niż w Europie. Na dodatek w „kindy” klasach na dwanaścioro uczniów przypadał jeden nauczyciel i dwie asystentki. W klasach ze starszymi dziećmi było 18 uczniów i jedna asystentka. Początkującym klasom dla dorosłych też towarzyszyła jedna asystentka, żeby w razie kłopotów tłumaczyć, choć rzadko się z tego korzystało.</p>
<h2>Uczniowie</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1760" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/fav-kindy-corrected-1.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3264" height="2448" /></p>
<p>Nauczyciele cieszą się w Wietnamie dużym poważaniem, więc nie doświadcza się żadnych problemów, jak na przykład na Bliskim Wschodzie, gdzie nauczyciele nie zawsze traktowani są z szacunkiem. Szczególnie, jeśli kobiety uczą mężczyzn.</p>
<p>Wietnamczycy na północy są mniej wylewni od ich rodaków z południa. Z początku zanim uczniowie przyzwyczają się do nowego nauczyciela, mogą wydawać się cisi i nieśmiali, ale z czasem nabierają pewności siebie.</p>
<p>Rzadko się zdarza, żeby zwrócili się wprost do nauczyciela, jeśli nie podoba im się kurs. Aby uniknąć nieprzyjemnej sytuacji i „utraty twarzy”, czyli zawstydzenia i negatywnych emocji, uczniowie wolą zgłaszać oficjalne zażalenia bezpośrednio do przełożonych. Na szczęście mnie to się nigdy nie przytrafiło, ale był to w szkole duży problem. Jeśli uczeń złoży formalne zażalenie, nauczyciel jest obserwowany i jeśli w ciągu dwóch obserwacji nie zrobi postępów, może stracić pracę.</p>
<h2>Sajgon czy Hanoi?</h2>
<p>Non-native speakerom bez doświadczenia łatwiej załapać się w renomowanej szkole w Hanoi, ponieważ na pierwszy rzut oka wydaje się ono mniej atrakcyjne od Sajgonu. Dlatego mniej nauczycieli chce tu pracować.</p>
<p>Ze względów historycznych mieszkańcy Sajgonu mieli więcej styczności z Amerykanami, ich poziom angielskiego jest wyższy niż na północy. Jest to jeszcze jeden powód, dla którego w Ho Chi Minh preferowani są  native speakerzy. Choć klimat w Hanoi jest czasem trudny do wytrzymania i nie ma tu aż tylu rozrywek, co w Sajgonie, stolica Wietnamu jest niezmiernie urokliwa i dobrze się w niej mieszka.</p>
<p>Jeśli macie pytania, byłoby świetnie gdybyście zamiast pisać do mnie na priv, umieścili je w komentarzach tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli skorzystać z naszej dyskusji. Oczywiście jest to tylko sugestia i jeśli wolicie, piszcie maile.</p>
<p>Jeśli pracujecie albo pracowaliście w Wietnamie i chcielibyście się podzielić doświadczeniami, zapraszamy do <a href="http://hankasaqib.com/category/wpisy-goscinne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpisów gościnnych</a>. Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/azja-poludniowo-wschodnia-skradla-moje-serce-arek-bielak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1340/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Birma. Pagan w praktyce.</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1317</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1317#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2018 10:21:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[PODRÓŻE]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#birma]]></category>
		<category><![CDATA[#tanie podróżowanie]]></category>
		<category><![CDATA[#wyjazdy na własną rękę]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1317</guid>

					<description><![CDATA[W Pagan spędziliśmy cztery dni w sierpniu 2017, czyli niemal dokładnie rok po silnym trzęsieniu ziemi, które zniszczyło lub poważnie uszkodziło kilkaset świątyń. W poniższym tekście piszemy o hotelach, restauracjach, elektrycznych skuterach oraz trochę o historii. O kosztach możecie przeczytać w Ile wydaliśmy na sześciotygodniową podróż po Malezji i Birmie?Pagan z pewnością jest jednym z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Pagan spędziliśmy cztery dni w sierpniu 2017, czyli niemal dokładnie rok po silnym trzęsieniu ziemi, które zniszczyło lub poważnie uszkodziło kilkaset świątyń. W poniższym tekście piszemy o hotelach, restauracjach, elektrycznych skuterach oraz trochę o historii. O <span style="font-size: 16px;">kosztach</span> możecie przeczytać w <a href="http://hankasaqib.com/ile-wydalismy-na-szesciotygodniowa-podroz-po-malezji-birmie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ile wydaliśmy na sześciotygodniową podróż po Malezji i Birmie?</a><span id="more-1317"></span>Pagan z pewnością jest jednym z nielicznych miejsc o unikalnej, nieco mistycznej atmosferze, podobnie jak Ubud na Bali, Angkor Wat w Kambodży, czy Luang Prabang w Laosie. Tysiące świątyń, klasztorów i stup porozrzucanych wśród birmańskich pól i klimatyczne wioski wzdłuż rzeki Irawadi. Mimo, że Pagan robi ogromne wrażenie, rozczarował nas trochę fakt, że duża część zabytków została oszpecona w wyniku nieumiejętnej renowacji.</p>
<h2>Stolica Pierwszego Imperium Birmańskiego</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1321" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11.jpg" alt=" Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="900" height="900" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11.jpg 900w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11-600x600.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/kolaz-11-768x768.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>Od XI do XIII wieku w Pagan wzniesiono ponad 10,000 świątyń, stup i klasztorów. Podejrzewa się, że stolica mogła liczyć nawet 200 000 mieszkańców. Duchowni i uczeni ze Sri Lanki, Indii oraz Imperium Khmerskiego przybywali tu, żeby studiować nie tylko tradycje buddyjskie i hinduizm, ale także alchemię, prawo, medycynę, astrologię, filozofię i gramatykę. Podobnie jak w przypadku Angkor Wat, dokładne przyczyny upadku imperium nie są znane, ale prawdopodobnie spowodowały go długotrwałe i systematyczne mongolskie najazdy. Dziś na terenie dawnej stolicy imperium znajdują się wioski. Rolnicy uprawiają pola i pasą krowy w cieniu średniowiecznych świątyń i stup. Stupy to buddyjskie budowle sakralne w kształcie kopca, symbolizują one oświecenie Buddy.</p>
<h2>Dlaczego Pagan nie ma na liście UNESCO?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1323" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/cows-edited.jpg" alt=" Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="3334" height="2126" /></p>
<p>Strefa archeologiczna dzisiejszego Pagan zajmuje 40 km kwadratowych, znajduje się w niej 2 200 budowli sakralnych. Pagańskie zabytki od wieków padają ofiarami trzęsień ziemi, ponieważ stoją na terenach sejsmicznie aktywnych. Z tego powodu już od XVIII wieku prowadzono tu konserwację oraz odbudowę uszkodzonych budynków. Największego spustoszenia dokonały jednak prace renowacyjne przeprowadzone przez wojsko w latach 90-tych ubiegłego wieku. W ruch poszedł beton, cement i metalowe pręty, bo ówczesny rząd był przekonany, że renowacja przyciągnie więcej turystów i zwiększy szanse Pagan na pojawienie się na liście UNESCO. Stało się odwrotnie. Ze względu na bezmyślną renowację, UNESCO odmówiło wpisania Pagan na listę.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1324" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/farmer.jpg" alt=" Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="2411" height="1636" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/farmer.jpg 2411w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/farmer-600x407.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/farmer-300x204.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/farmer-768x521.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/farmer-1024x695.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2411px) 100vw, 2411px" /></p>
<h2>Od 2018 roku zamykane są kolejne świątynie</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1327" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/DSC01455.jpg" alt="Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="5472" height="3648" /></p>
<p>Lecz nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzęsienie ziemi z 2016 roku dokonało takich zniszczeń, że birmański rząd zezwolił ekspertom UNESCO na uczestniczenie w pracach rekonstrukcyjnych. Istnieje nadzieja, że profesjonalnie przeprowadzona konserwacja i odbudowa sprawi, że średniowieczne budynki sakralne Pagan choć częściowo powrócą do swojej minionej świetności. W związku z pracami renowacyjnymi od stycznia 2018 roku coraz więcej świątyń jest niedostępnych dla turystów. Nie jest już łatwo znaleźć świątynię, na którą można się wspiąć, aby podziwiać wschody i zachody słońca. Na tym blogu (<a href="http://www.wherebodyhow.com/see-sunrise-bagan-2018-update/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">link tutaj</a>) znajdziecie uaktualnianą na bieżąco listę zabytków, które są wciąż otwarte dla turystów.</p>
<h2>Elektryczne skutery</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1325" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-2-1.jpg" alt="Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="2176" height="2395" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-2-1.jpg 2176w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-2-1-600x660.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-2-1-273x300.jpg 273w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-2-1-768x845.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-2-1-930x1024.jpg 930w" sizes="auto, (max-width: 2176px) 100vw, 2176px" /></p>
<p>Indywidualni turyści poruszają się po Pagan elektrycznymi skuterami. Można je wynająć w każdym hotelu (skuter dla dwóch osób za 9000 kyatów (7 USD) lub dla jednej za 7000 kyatów (5 USD). Możecie się targować, ale tańsze skutery są często gorszym stanie technicznym. <strong>Uważajcie, bo choć bateria powinna starczać na osiem godzin, zazwyczaj wyczerpuje się znacznie wcześniej.</strong> Przyczyny są dwie: polne drogi i duże odległości między świątyniami. Nieraz zdarzyło nam się utknąć w piachu, co znacznie bardziej wyczerpywało baterię.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1326" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-77.jpeg" alt="Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="1015" height="711" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-77.jpeg 1015w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-77-600x420.jpeg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-77-300x210.jpeg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/scooter-77-768x538.jpeg 768w" sizes="auto, (max-width: 1015px) 100vw, 1015px" /></p>
<p>Dlatego wieczorami często spotyka się turystów prowadzących niesprawne skutery do hotelu. Nam pierwszego dnia też wyczerpała się bateria, ale na szczęście właściciel wypożyczalni wybawił nas z opresji przywożąc nam sprawny skuter. Na szczęście  utknęliśmy na głównej, asfaltowej drodze i łatwo nas było znaleźć. Przez następne dwa dni nie chcieliśmy już ryzykować i po czterech, pięciu godzinach wracaliśmy do hotelu doładować baterię i dopiero potem ponownie wyruszaliśmy w drogę. Szanujemy i popieramy troskę o środowisko. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego tylko turyści zobowiązani są do używania elektrycznych skuterów, podczas gdy ludność miejscowa może po tych samych terenach jeździć spalinowymi? Dlaczego nikomu nie przeszkadzają olbrzymie ilości samochodów i autobusów dowożących turystów do świątyń?</p>
<h2>Restauracje w Pagan</h2>
<h3><a href="https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g317112-d11793201-Reviews-The_Moon_2_Be_Kind_To_Animals-Bagan_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">The Moon (2) Be Kind To Animals</a></h3>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1331" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/Moon-2.jpg" alt=" Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="2013" height="1049" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/Moon-2.jpg 2013w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/Moon-2-600x313.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/Moon-2-300x156.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/Moon-2-768x400.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/Moon-2-1024x534.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2013px) 100vw, 2013px" /></p>
<p>Zdecydowanie nasza ulubiona restauracja. Pyszne potrawy wegetariańskie, bo jak nazwa wskazuje „Be kind to animals”, nie serwuje się tu potraw ze zwierząt. Oprócz smacznego jedzenia przyciągnął nas tu ciekawy wystrój, zaciszny ogród oraz stoliki, przy których można siedzieć na podłodze. Dla tych z Was, których kręgosłupy nie przepadają za siedzeniem po turecku, są stoliki z krzesłami. Spróbujcie koniecznie soku ze smoczego owocu.</p>
<h3><a href="https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g317112-d2469156-Reviews-Weather_Spoon_s_Bagan_Restaurant_and_Bar-Bagan_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Weather Spoon&#8217;s</a></h3>
<p>Przez wielu turystów uważana za najlepszą restaurację w Pagan, nic dziwnego więc, że tak oblegana. Warto chwilę poczekać na stolik, polecamy wegetariańskie hamburgery. Pyszne jedzenie w przystępnych cenach!</p>
<h2>Zakwaterowanie</h2>
<h3>Royal Bagan Hotel</h3>
<p>Spędziliśmy trzy noce w hotelu <a href="http://hotelroyalbagan.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Royal Bagan</a>. Jak na 33 USD za noc, standard był wysoki. Podróżowaliśmy w sierpniu, w porze deszczowej, kiedy do Birmy przyjeżdża mniej turystów. Pokój zarezerwowaliśmy dzień przed przyjazdem. Jeśli będziecie podróżować w sezonie, lepiej zarezerwujcie z wyprzedzeniem.</p>
<h3><a href="https://www.tripadvisor.com/Hotel_Review-g303663-d5984392-Reviews-Zfreeti_Hotel-Nyaung_U_Bagan_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zfreeti Hotel</a></h3>
<p>Ma dobre opinie. Nie zatrzymaliśmy się w nim, ale polecili nam go znajomi mieszkający w Rangunie.</p>
<h2>Transport</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1333" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/04/DSC01391.jpg" alt="Przewodnik po Birmie: Blaski i cienie Bagan" width="5472" height="3648" /></p>
<p>Do Pagan polecieliśmy z Rangunu liniami KBZ. Lot trwa 45 minut i kosztuje około 100 USD od osoby w jedną stronę. Na lotnisku działa mafia taksówkowa, więc transport najlepiej zorganizować przez hotel. Przed wyjściem z lotniska należy uiścić opłatę za wstęp na teren strefy archeologicznej. Jest ona ważna 5 dni, kosztuje 25 000 kyatów (18 USD). O naszym następnym przystanku w podróży po Birmie napisaliśmy w tekście  <a href="https://hankasaqib.com/dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dlaczego warto dać szansę Mandalaj?</a></p>
<p>Jeśli byliście w Pagan, podzielcie się wrażeniami w komentarzach.</p>
<h2>Polecamy:</h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Przewodnik po Birmie. Dlaczego warto dać szansę Mandalaj?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/przewodnik-po-malezji-wyspa-tioman-plaza-juara/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ile-wydalismy-na-szesciotygodniowa-podroz-po-malezji-birmie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ile wydaliśmy na sześciotygodniową podróż po Malezji i Birmie?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/malaria-jest-jak-zywiol-podchodzmy-do-niej-z-pokora/">Malaria jest jak żywioł, podchodźmy do niej z pokorą!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyspy-perhentian-praktyczny-przewodnik-po-malezji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyspy Perhentian &#8211; praktyczny przewodnik po Malezji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-wolontariacie-w-obozie-dla-uchodzcow/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O wolontariacie w obozie dla uchodźców w Jordanii opowiada Natalia Kaszuba</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/biala-z-ciapatym-ja-pier-tak-przywitano-nas-w-warszawie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„Biała z ciapatym, ja pier****!” – tak przywitano nas w Warszawie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne!</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/slazaczka-ktora-przeszla-na-islam/">Wywiad z Sadeemką, Ślązaczką, która przeszła na islam</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/yovo-i-brownie/">Yovo i Brownie. Czy jesteśmy multi-kulti? (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1317/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1175</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1175#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2018 10:39:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[PODRÓŻE]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#malezja]]></category>
		<category><![CDATA[#tanie podróżowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1175</guid>

					<description><![CDATA[W zeszłym roku podczas naszej sześciotygodniowej podróży po Malezji, odwiedziliśmy ponownie wyspę Tioman. Pierwszy raz trafiliśmy tu zupełnie przypadkowo w 2011 roku, kiedy Saqib pracował jeszcze w Singapurze. Teraz po sześciu latach i prawie trzydziestu zwiedzonych krajach, zdecydowaliśmy się wrócić, bo jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, w jakich byliśmy. W tym tekście znajdziecie praktyczne [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W zeszłym roku podczas naszej sześciotygodniowej podróży po Malezji, odwiedziliśmy ponownie wyspę Tioman.<span id="more-1175"></span> Pierwszy raz trafiliśmy tu zupełnie przypadkowo w 2011 roku, kiedy Saqib pracował jeszcze w Singapurze. Teraz po sześciu latach i prawie trzydziestu zwiedzonych krajach, zdecydowaliśmy się wrócić, bo jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, w jakich byliśmy. W tym tekście znajdziecie praktyczne informacje oraz ceny transportu, zakwaterowani i wyżywienia.</p>
<h2>Ceny na wyspie Tioman</h2>
<p><a href="http://www.xe.com/currencyconverter/convert/?Amount=1&amp;From=PLN&amp;To=MYR" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tu sprawdzisz kurs malezyjskiego rynggita (MYR) </a></p>
<p><strong>Dziś 1PLN = 1,14 MYR </strong></p>
<p>Spędziliśmy tydzień na plaży Juara na przełomie lipca i sierpnia 2017. Nasz dzienny budżet na dwie osoby wynosił około <strong>170 – 200 złotych (200- 235 MYR).</strong></p>
<p>Zaskoczyło nas, że ceny na wyspie w ogóle się nie zmieniły od naszej poprzedniej wizyty w 2011. Jest tu nieco taniej niż na Wyspach Perhentian, które szczegółowo opisaliśmy w tekście <a href="http://hankasaqib.com/wyspy-perhentian-praktyczny-przewodnik-po-malezji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyspy Perhentian &#8211; praktyczny przewodnik po Malezji</a></p>
<h2>Jak dostać się do wioski Juara?</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1185" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/juara-fixed.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="1851" height="1348" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/juara-fixed.jpg 1851w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/juara-fixed-600x437.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/juara-fixed-300x218.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/juara-fixed-768x559.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/juara-fixed-1024x746.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1851px) 100vw, 1851px" /></p>
<p>Plaże położone po tej samej stronie wyspy co port oferują więcej rozrywek.  Łatwiej się też do nich dostać i co najważniejsze nie ma na nich much piaskowych, o których piszę dalej.  Jeśli jednak wolicie odpoczywać w ciszy i spokoju na łonie natury, polecamy plażę Juara. położoną po przeciwnej stronie wyspy Tioman. Sam dojazd jest już przygodą, bo trzeba przedostać się stromą i wąską drogą przez góry i dżunglę. Po drodze zobaczycie brykające na drzewach makaki. Przejazd trwa około dwudziestu minut, taksówka kosztuje 35 MYR od osoby, ale wynegocjowaliśmy 25. Kierowca będzie czekał, aż zapełni się samochód, więc uzbrójcie się w cierpliwość.</p>
<h2>Dzika i dziewicza Juara</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1181" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-3.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="900" height="400" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-3.jpg 900w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-3-600x267.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-3-300x133.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-3-768x341.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>Wioska Juara jest jednym z niewielu miejsc w Azji, gdzie można na chwilę odpocząć od cywilizacji. Plaża jest długa, doskonale nadaje się do spacerów i biegania. Ze wszystkich stron otaczają ją góry i dżungla. Podczas tropikalnych burz, gdy ciemne chmury zbierają się nad górskimi szczytami, a fale rozbijają o brzeg, błyskawicznie nabiera się pokory wobec potęgi natury.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1187" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/p8.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="900" height="600" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/p8.jpg 900w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/p8-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/p8-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/p8-768x512.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>Mimo upałów oddycha się tu łatwo, gdyż pogoda jest często wietrzna. Właśnie  dlatego nasz rodak otworzył tu wypożyczalnię sprzętu do windsurfingu. Woda jest przejrzysta i pływa w niej masa ryb, żółwi i niegroźnych rekinów. Doskonałe warunki do nurkowania, snurkowania i pływania. Juara jest dość pusta nawet w szczycie sezonu, bo większość wpadających tu przelotnie turystów woli zatrzymać się bliżej portu. Wioska jest letargiczna i nie z tej epoki. Rzadko trafiają się tak autentyczne miejsca, gdzie, owszem, chętnie przyjmuje się turystów, ale na własnych zasadach. Są też wodospady i kilka szlaków przez dżunglę. Od łatwych do bardziej wymagających, na które lepiej wybrać się z przewodnikiem, gdyż pogoda na wyspie Tioman jest zmienna. Jeśli wolicie jednak iść sami, to ściągnijcie mapę wyspy z aplikacji <a href="https://maps.me/maps/." target="_blank" rel="noopener noreferrer">MAPS.ME</a>, która działa doskonale w trybie offline.</p>
<h2>Uwaga! Muchy piaskowe! – poważny problem na plaży Juara</h2>
<p>W pakiecie z dzikością Juary dostaje się też muchy piaskowe (po angielsku sand flies), które występują tu przez cały rok w różnym nasileniu. Jak pisałam, na innych plażach Tiomanu nie ma tych much. W 2011 muchy dotkliwie mnie tu pogryzły, chociaż Saqibem w ogóle się nie interesowały. W tym roku, dzięki temu, że smarowałam się olejem kokosowym, muchy zdecydowanie mniej się mną interesowały. Najgorsze jest to, że muchy piaskowe nie żyją tylko na plaży, ale także w pokojach. Dlatego goście często są przekonani, że w nocy gryzą ich pluskwy. A są to właśnie muchy. Jeśli lubicie godzinami leżeć na plaży, to tu będzie to raczej niemożliwe. O moich innych perytpetiach zdrowotnych napisałam w tekście <a href="https://hankasaqib.com/zdrowie-w-podrozy/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">8 chorób i wypadków, które przytrafiły mi się podczas podróży w Azji i Afryce.</a></p>
<h2> Tioman to raj dla miłośników zwierząt i przyrody!</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1177" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-2.jpg" alt="Przewodnik-po-Malezji-wyspa-Tioman-i-plaża-Juara " width="700" height="700" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-2.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-2-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-2-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-2-600x600.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/kolaz-2-150x150.jpg 150w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Wyspa Tioman tętni życiem, toteż oprócz słuchania odgłosów dżungli, na każdym kroku można spotkać jej mieszkańców. Tylko w Tanzanii częściej niż tutaj oglądaliśmy dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Tioman, a w szczególności okolice Juary, to raj dla miłośników zwierząt.</p>
<p>Przy plaży i w dżungli mieszkają makaki krabożerne (Macaca fascicularis) żywiące się owocami i krabami. Czasem można je przyłapać na tym, jak rozbijają skorupiaki przy pomocy kamieni. Jest ich tu dosyć dużo, ale żyją w małych grupach po kilkanaście osobników. Są spokojne i nie zaczepiają ludzi.</p>
<p>Często widywaliśmy polujące nad morzem bieliki białobrzuche (Haliaeetus leucogaster). Żywią się rybami, krabami oraz znalezioną w dżungli padliną. Dwie pary bielików uwiły sobie gniazda całkiem niedaleko Riverview, gdzie mieszkaliśmy.</p>
<p>Płynąc kajakiem po rzece przepływającej przez wioskę Juara, możecie natknąć się na pytona siatkowego (Python reticulatus), niestety z roku na rok jest ich coraz mniej. Choć pytony świetnie pływają, najłatwiej je zauważyć owinięte wokół gałęzi drzew podczas drzemki. Pytony jedzą ptaki, ssaki i warany mieszkające w norach przy rzece.</p>
<p>Inny  gatunek waranów często spaceruje po wiosce. Jaszczury te, podobnie jak kozy, jedzą wszystko, co popadnie oczyszczając dżunglę. Mniejsze warany potrafią wspinać się po drzewach, gdzie zwłaszcza na palmach kokosowych często bywa wąż bicz (Ahaetulla prasina). Trudno go zauważyć, bo jest zielony. Żywi się jaszczurkami, żabami i gryzoniami, ale jego jad jest niegroźny dla ludzi.</p>
<h1><a href="http://www.tioman-riverview.com/#!/page_Home" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ośrodek Riverview</a></h1>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1183" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r3.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="900" height="600" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r3.jpg 900w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r3-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r3-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r3-768x512.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>Już drugi raz zatrzymaliśmy się w tym samym zacisznym miejscu schowanym w kącie plaży. Domki są proste bez klimatyzacji i ciepłej wody. Plaża jest prywatna, a za domkami płynie rzeczka, której głębokość zależy od pory roku. <strong>Cena 120 MYR za noc.</strong> Prawdę powiedziawszy za tę cenę w innych ośrodkach można znaleźć domek z ciepłą wodą i klimatyzacją, lecz atmosfera w Riverview jest bezcenna i niepowtarzalna.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1184" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r6.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="900" height="600" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r6.jpg 900w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r6-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r6-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/r6-768x512.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>Jedźcie tam z moskitierą albo poproście o nią Julię, synową właściciela, która prowadzi ośrodek. Domki są tuż przy dżungli. Jeśli nie przepadacie za wszelkiego rodzaju robactwem i gekonami, to nie jest to miejsce dla Was (w naszej łazience mieszkały dwa urocze gekony). Riverview wkrótce może zostać zamknięty dla indywidualnych turystów. Jednak w Azji nigdy nic nie wiadomo i możecie jeszcze próbować. Riverview można rezerwować tylko <a href="http://www.tioman-riverview.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">bezpośrednio przez ich stronę</a>.  Własciciele.   Riverview prowadzą tez centrum zajmujące się ochroną żółwi, bardzo fajne miejsce i inicjatywa.</p>
<h1>Inne noclegi na plaży Juara</h1>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1190" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/hotels-1.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="700" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/hotels-1.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/hotels-1-600x429.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/hotels-1-300x214.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Zamiast rezerwować coś z wyprzedzeniem, lepiej rozejrzeć się po przyjeździe. Nawet w szczycie sezonu jest tu duży wybór domków na plaży w małych i średnich rodzinnych ośrodkach. Niestety zaczynają się już pojawiać większe sieciowe hotele jak potworkowaty <a href="http://barattioman.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Barat Resort</a>.</p>
<h2><a href="https://www.facebook.com/211807642210335/photos/rpp.211807642210335/211808092210290/?type=3&amp;theater" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bushman Square Chalets </a></h2>
<p>Na przeciwnym krańcu plaży od Riverview znajduje się Bushman Square Chalets .  <strong>Ceny od 100 MYR.</strong> Bardzo urokliwe miejsce. Domki trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem, bo jest ich tylko pięć i cieszą się ogromnym powodzeniem, szczególnie większe domki rodzinne.</p>
<h2><a href="http://www.beachshackchalet.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Beach shack chalet </a></h2>
<p>Zdjęcie na górze. <strong>Ceny</strong> <strong>160-190 MYR</strong> <strong>ze śniadaniem</strong>. Doskonałe miejsce, jeśli lubicie backpackersko- hipisowską atmosferę, choć ceny jak na oferowany standard są zawyżone. Mają stół bilardowy i wesołe towarzystwo zawsze gotowe do imprezowania. W tym ośrodku poczujecie się nieco jak w Tajlandii. Jeśli podróżujecie samotnie, to na pewno spotkacie tu wiele ciekawych osobowości.</p>
<h2><a href="https://www.tamaratioman.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tamara Resort</a></h2>
<p>Zdjęcie na dole po prawej. Nie ma tu fajnej atmosfery, lecz domki są nowoczesne, porządnie wykończone i urządzone (choć zupełnie nie w naszym guście). Na hotelowych portalach trafiają się tu bardzo dobre okazje, więc warto sprawdzać. <strong>Klimatyzowany domek z ciepłą wodą nawet za 120 MYR.</strong></p>
<h2><a href="http://www.tioman.org/1511-coconut-grove.htm" target="_blank" rel="noopener noreferrer">1511 Coconut Grove Juara </a></h2>
<p>Zdjęcie na dole po lewej. Pięknie zaprojektowany ośrodek wśród zieleni. Wysoki standard odzwierciedlają <strong>ceny zaczynające się od</strong> <strong>240 MYR za noc (ze śniadaniem).</strong></p>
<h2><strong>Restauracje na plaży Juara</strong></h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1189" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/fixed-33-resized-cr.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="1764" height="935" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/fixed-33-resized-cr.jpg 1764w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/fixed-33-resized-cr-600x318.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/fixed-33-resized-cr-300x159.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/fixed-33-resized-cr-768x407.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/fixed-33-resized-cr-1024x543.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1764px) 100vw, 1764px" /></p>
<p>W czasie przerwy od 15:30 – 18:30 wszystkie restauracje są zamknięte.</p>
<p>Śniadania zazwyczaj jadaliśmy w <a href="https://www.facebook.com/211807642210335/photos/rpp.211807642210335/211808092210290/?type=3&amp;theater" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bushman Square Chalets.</a> Fajna knajpka na plaży ze smacznym i tanim jedzeniem i pysznymi świeżymi sokami i koktajlami.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/SantaiBistroRestaurantChalet/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Santai bistro restaurant &amp; chalet </a> &#8211; dobre miejscowe potrawy.</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/Juara-Beach-Resort-175391915848933/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Juara Beach Resort</a> &#8211; smaczne chińskie jedzenie.  Spore porcje!</p>
<p><a href="https://www.facebook.com/Juara-Mutiara-Cafe-115839185114205/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Juara Mutiara Cafe</a> &#8211; dobre jedzenie w ciągu dnia, a wieczorami grillują!</p>
<p>Najbardziej stylową knajpkę znajdziecie w <a href="http://www.tioman.org/1511-coconut-grove.htm" target="_blank" rel="noopener noreferrer">1511 Coconut Grove Juara </a></p>
<h1>Wyspa Tioman czy wyspy Perhentian?</h1>
<p>Jechaliśmy tu prosto z wysp Perhentian (<a href="http://hankasaqib.com/wyspy-perhentian-praktyczny-przewodnik-po-malezji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej na ich temat znajdziecie tu</a> ), więc obawialiśmy się trochę jak Tioman wypadnie na ich tle.  Saqib nie umie wybrać między wyspami. Podoba mu się na obu, gdyż są zupełnie inne. Ja uwielbiam Tioman. Można tu doświadczyć autentycznej malezyjskiej kultury. Nie ma tłoku. Jest dziko, cicho i spokojnie. Nie nurkujemy, ale słyszeliśmy od innych turystów, że na obu wyspach pod woda jest rónie ciekawie. Trekking jest zdecydowanie ciekawszy na Tiomanie. Na Perhentianach <span style="font-size: 1rem;">przeszkadzało mi to</span><span style="font-size: 1rem;">, że momentami przypominały one plac zabaw dla zachodnich turystów. Jeśli tam jeszcze kiedyś wrócimy, to na pewno nie w szczycie sezonu. Ciekawi nas jakie są Wasze wrażenia? Tioman czy Perhentiany?</span><span style="font-size: 1rem;"> Napiszcie w komentarzu.</span></p>
<h2>Wyspa Tioman &#8211; informacje praktyczne</h2>
<h2>Sezon</h2>
<p>Od przełomu lutego i marca do października, bo  od listopada do lutego trwa monsun. Mimo to, coraz więcej ośrodków na Tiomanie jest otwartych przez cały rok, choć czasem można utknąć na wyspie, gdyż promy nie pływają w trudnych warunkach pogodowych.</p>
<h2>Prom z Mersing</h2>
<p>Do niedawna na Tioman latały samoloty, ale linie  Berjaya Air na razie zawiesiły połączenia. <strong>Bilet na prom w jedną stronę z Mersing na Tioman kosztuje 35 MYR od osoby.</strong> Płynie się półtorej do dwóch godzin. W drodze powrotnej nikt nie przyszedł do nas po opłatę za bilet, choć kilkakrotnie pytaliśmy gdzie, komu i kiedy zapłacić. W rezultacie pierwszy raz w życiu przejechaliśmy promem na gapę :).</p>
<h2>Prom z Tanjung Gemuk</h2>
<p>Można tez płynąć z Tanjung Gemok, które jest nieco bliżej Kuala Lumpur (około 5 godzin autobusem), ale wtedy podróż promem trwa dłużej, około 3 godzin.</p>
<h2>Dojazd z wysp Perhentian do Mersing:</h2>
<p>Za taksówkę z Kuala Besut do Jerteh zapłaciliśmy 10 MYR. Z Jerteh do Mersing, skąd odpływa prom na wyspę Tioman, pojechaliśmy nocnym autobusem (53 MYR od osoby). Najlepiej kupić blet prze <a href="http://www.easybook.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Easy Book</a> . Wyjechaliśmy o 21:30, dojechaliśmy około 5 rano.</p>
<h2>Z Kuala Lumpur do Mersing:</h2>
<p>Autobus z Mersing na dworzec TBS w Kuala Lumpur, <strong>bilet 33 MYR od osoby.</strong> Podróż trwa około sześć godzin.</p>
<h2>Z Singapuru do Mersing:</h2>
<p>Jedzie się od 4 do 5,5 godzin w zależności od tego, jak szybko przekroczy się granicę. <strong>Ceny biletów około 35 singapurskich dolarów (SGD).</strong></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1196" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/resized.jpg" alt="Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara " width="2071" height="1129" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/resized.jpg 2071w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/resized-600x327.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/resized-300x164.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/resized-768x419.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/03/resized-1024x558.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2071px) 100vw, 2071px" /></p>
<p>Życzymy niezapomnianych wrażeń na wyspie Tioman!</p>
<h2><strong>Najpopularniejsze teksty:</strong></h2>
<p><a href="https://hankasaqib.com/zdrowie-w-podrozy/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">8 chorób i wypadków, które przytrafiły mi się podczas podróży w Azji i Afryce.</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne!</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p><p></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1175/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1017</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1017#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Dec 2017 17:24:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ZWIĄZKI MIESZANE]]></category>
		<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#Tanzania]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#związki międzykulturowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1017</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio mieliśmy przyjemność pojawić się w audycji „Za horyzontem” prowadzonej przez Beatę Tomanek w Radiu Katowice. Rozmawiamy o życiu na walizkach i o tym, że nie należy bać się szukać do skutku aż znajdzie się właściwą drogę oraz właściwego partnera do podróży przez życie. Możecie posłuchać (uwaga! dużo się śmieję) albo przeczytać, bo z myślą o [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio mieliśmy przyjemność pojawić się w audycji „Za horyzontem” prowadzonej przez Beatę Tomanek w Radiu Katowice. Rozmawiamy o życiu na walizkach i o tym, że nie należy bać się szukać do skutku aż znajdzie się właściwą drogę oraz właściwego partnera do podróży przez życie.<span id="more-1017"></span></p>
<p>Możecie posłuchać (uwaga! dużo się śmieję) albo przeczytać, bo z myślą o moim Dziadku, który niestety stracił słuch, skrzętnie zapisałam całe 30 minut. Zapraszamy!</p>
<p><!--[if lt IE 9]><script>document.createElement('audio');</script><![endif]-->
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-1017-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3?_=1" /><a href="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3">http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3</a></audio></p>
<p><strong>Beata Tomanek:</strong> Dzień dobry Państwu przed mikrofonem Beata Tomanek. Witam wszystkich słuchaczy Radia Katowice. Dzisiaj przed nami niezwykła podróż, bo też niezwykli goście są dzisiaj razem ze mną w studiu: Hanka Loch i Saqib Ali. No to już zdradza, że będzie to taka podróż międzynarodowa i to prawdę mówiąc po połowie świata. Zwiedzimy wiele krajów, nawet nie wiem, czy wystarczy nam dzisiaj czasu, aby tak przynajmniej skoczyć do każdego z nich. Obawiam się, że nie.</p>
<p>Saqib i Hanka to międzynarodowe małżeństwo, już małżeństwo. Może zacznijmy od tego, że jak to jest, że Polka rodem ze Śląska spotyka Pakistańczyka gdzieś w świecie i zakochuje się, bo chyba taki był początek, prawda?</p>
<p><strong>Hanka:</strong> Dzień dobry Państwu. To jest trochę skomplikowana historia. Chciałam uczyć angielskiego za granicą, więc <a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zrobiłam certyfikat</a>. Potem wyjechałam do Indii z myślą o tym, że tam sobie popodróżuję przez pół roku, a potem pojadę do Chin uczyć angielskiego. Ale w Indiach znalazłam psa ulicznego, który nie umiał chodzić, więc go przygarnęłam. No i potem się z nim nie dało już pojechać do Chin, bo musiałby tam przejść trzymiesięczną kwarantannę, a ja się tego trochę obawiałam. Znalazłam w Internecie informację, że do Wietnamu pies wjedzie bez żadnego problemu. <a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Padło na Wietnam</a>. Więc tak naprawdę to mój pies, który nazywa się Bobo i aktualnie mieszka z rodzicami w Polsce, zabrał mnie do Wietnamu. Tam spotkałam Saqiba, który był w Hanoi na kontrakcie i nikogo nie znał. Nie chciałam się z nim spotkać, bo miałam w głowie różne wyobrażenia na temat Pakistanu. Starałam się tego uniknąć, ale on do mnie wydzwaniał. Stwierdziłam, że pójdę się z nim spotkać, żeby po prostu mu powiedzieć, żeby przestał do mnie dzwonić. (śmiech)</p>
<p><strong style="font-size: 1rem;">B. T</strong><span style="font-size: 1rem;">: Ale jaki to był przypadek. Jak spotkaliście się?</span></p>
<p><strong>H:</strong> A to jest kolejna historia. Kiedy podróżowałam samotnie po Azji, w autobusie z Sajgonu do Kambodży spotkałam dziewczynę z Brazylii. Andżelika, bo tak się nazywała, mieszkała kiedyś w Pakistanie, a jej mąż był tam przez trzy lata szefem Saqiba. Andżelika i jej mąż Alvaro przenieśli się potem do Hanoi, no i tak się poznaliśmy. Śmieszne, że nie poznałam jej wcale w Hanoi, tylko właśnie w autobusie do Kambodży. No i Andżelika nas ze sobą poznała, to znaczy wymieniła nasze numery telefonów.</p>
<p><figure id="attachment_1019" aria-describedby="caption-attachment-1019" style="width: 500px" class="wp-caption alignnone"><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/o-podrozach-i-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem-2/" rel="attachment wp-att-1019"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1019 size-full" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpg" alt="O podróżach i o tym że życie jest szukaniem" width="500" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpg 500w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-150x150.jpg 150w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1019" class="wp-caption-text">Na górze Andżelika i ja w Angkor Wat w Kambodży. Na dole Bobo, mój uliczny szczeniak, którego znalazłam w Indiach.</figcaption></figure></p>
<p><strong>B.T: </strong>Ale tak was wyswatała? Bo to tak trochę wygląda. Tak sobie pomyślała: fajnego znam chłopaka …</p>
<p><strong>H:</strong> No właśnie wręcz przeciwnie! Nie miała takiego zamiaru. Prawda jest taka, że nasz związek był od początku bardzo skomplikowany, bo rodzice Saqiba już go swatali, tak po pakistańsku. Kiedy się spotkaliśmy, Saqib miał już przygotowywane aranżowane małżeństwo. Więc całkowicie pokrzyżowaliśmy im szyki. Dlatego właśnie Andżelika nie chciała, żeby cokolwiek się między nami stało.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Bo wiedziała, tak?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak. Mieliśmy się spotkać tylko na kawę. Ona się potem na nas obraziła i przez dwa lata z nami nie rozmawiała. Ale teraz już znowu jesteśmy przyjaciółmi. Pogodziliśmy, kiedy wszyscy mieszkaliśmy przez jakiś czas w Dubaju. (śmiech)</p>
<p><strong>B.T:</strong> Ciekwa jestem jak to wygląda od strony Saqiba?</p>
<p><strong>Saqib </strong>(z angielskiego tłumaczy Hanka)<strong>: </strong>Dzień dobry. Ja się po prostu w Wietnamie bardzo nudziłem, bo tam mało kto umiał mówić po angielsku, nawet Wietnamczycy, z którymi pracowałem. Nie mogłem wyjść z nikim nawet do kawiarni, więc chciałem sobie znaleźć kogoś, z kim mógłbym się czasem spotkać.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Pogadać, język poćwiczyć.</p>
<p><strong>S:</strong> Tak. To był pierwszy raz w życiu, kiedy idąc na spotkanie z dziewczyną nie miałem żadnych zamiarów. Większość obcokrajowców w Wietnamie chodzi na imprezy, a ja nie pije ze względu na religię. Nie miałem znajomych, żeby po prostu pogadać. Po pracy mogłem tylko chodzić na siłownię, albo oglądać telewizję, co na dłuższą metę było nudne.</p>
<p><strong>B.T:</strong> No, ale potem wydzwaniałeś?</p>
<p><strong>S:</strong> Dzwoniłem trzy, cztery razy albo więcej.</p>
<p><strong>H:</strong> A ja się go starałam spławić. Wszyscy znajomi mówili mi: „No nie! Z Pakistańczykiem?! W ogóle nie ma mowy! Zabraniamy ci tam iść!” A moja koleżanka z Indii, bo ja wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Indie z Pakistanem mają takie nieprzyjemne stosunki, powiedziała: „Jak tam pójdziesz i on zobaczy białą skórę, niebieskie włosy i blond włosy, to się zakocha i będziesz miała przerąbane po prostu.” (śmiech)</p>
<p><strong>B.T:</strong> No i tak było. (śmiech)</p>
<p><strong>H:</strong> (śmiech) No i tak było, bo jak powiedział Saqib obydwoje zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Ja zresztą nigdy nie wierzyłam, że takie rzeczy się zdarzają, zawsze ze wszystkich się wyśmiewałam. Ale tak już w życiu jest, że jak się powie, że czegoś się nie da zrobić, albo coś nie istnieje, to to się potem przytrafia. Tak się właśnie stało.</p>
<p><strong>B.T:</strong> No i razem już potem wyjechaliście z Wietnamu?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak. To było w 2010 roku, potem byliśmy jeszcze jakieś dwa lata w Wietnamie. Pojechaliśmy do Tanzanii, bo Saqib jest informatykiem zajmującym się oprogramowaniami do przesyłania sygnałów w telefonach komórkowych. Jego praca jest taka z założenia, że tylko jest w jednym miejscu parę miesięcy, albo maksimum rok, dwa lata. A ja, jako nauczycielka angielskiego też mam taką pracę, że łatwo mi znaleźć…</p>
<p><strong>B.T:</strong> … w każdym miejscu pracę.</p>
<p><strong>Hanka:</strong> Tak, więc akurat pod tym względem dobrze się dobraliśmy, bo nie mamy problemów z przemieszczaniem się. Saqib miał wtedy kilka ofert do wyboru, ale ja bardzo chciałam jechać do Afryki. On się trochę tego obawiał, nie chciał za bardzo jechać, bo Afryka wydawała mu się taka dzika i niebezpieczna (śmiech). Ale mu mówię, przecież ty jesteś z Pakistanu, więc już …</p>
<p><strong>B.T:</strong> … to już bardziej niebezpiecznego kraju nie ma, przynajmniej z naszego punktu widzenia, prawda?</p>
<p><strong>Hanka:</strong> Więc pojechaliśmy.</p>
<p>(muzyka afrykańska)</p>
<p><figure id="attachment_541" aria-describedby="caption-attachment-541" style="width: 500px" class="wp-caption alignnone"><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/kolaz-rita-2/" rel="attachment wp-att-541"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-541" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1.jpg" alt="O podróżach i o tym że życie jest szukaniem" width="500" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1.jpg 500w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-180x180.jpg 180w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a><figcaption id="caption-attachment-541" class="wp-caption-text">Ten facet w pomarańczowej koszuli to nasz świadek.</figcaption></figure></p>
<p><strong>BT:</strong> I w Tanzanii wzięliście ślub?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak tylko ten <a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ślub był taki spontaniczny</a> i to nie dlatego, że myśmy tak chcieli, tylko po prostu, żeby wziąć ślub poza granicami kraju trzeba załatwić dużo formalności. Musieliśmy dostać zezwolenie, żeby się pobrać na terenie Tanzanii i nie wiedzieliśmy, że takie zezwolenie jest ważne tylko przez tydzień. Więc pani, która nam je wręczyła mówi (to był piątek po południu): no to macie teraz czas do następnego piątku, żeby się pobrać. Szybko wszystko przygotowaliśmy. Rodzina już niestety nawet nie zdążyła dojechać, ale myśmy też nie planowali żadnego dużego ślubu, bo ja nigdy nie planowałam wychodzić za mąż, tylko tak …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Tak wyszło po prostu.</p>
<p><strong>H:</strong> Zaprosiłam tylko trzy koleżanki z pracy i nawet naszym drugim świadkiem był pan pracujący w tym biurze, gdzie udzielano nam ślubu. Okazało się, że jeden świadek musi być kobietą, a drugi mężczyzną, czego nam wcześniej nie powiedziano, dlatego przyprowadziliśmy ze sobą tylko trzy dziewczyny. No i to było bardzo ciekawe doświadczenie, bo w Tanzanii za wszystko trzeba dawać łapówki. Tuż przed tym jak zaczęliśmy podpisywać te wszystkie dokumenty, pan udzielający nam ślubu chciał jeszcze od nas dodatkowo jeszcze jakieś pieniądze. Ale myśmy podeszli do tego z uśmiechem, bo to jest normalne i jak się tam mieszka to już w pewnym momencie to w ogóle nie dziwi.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Ciekawa jestem czy jak wyjeżdżałeś z Pakistanu to przypuszczałeś, że będziesz od tego momentu podróżować po całym świecie.</p>
<p><strong>S:</strong> Nie przypuszczałem, ale moja babcia wróżyła z ręki i jak byłem dzieckiem, wywróżyła mi, że będę podróżował. Nie uwierzyłem jej, bo nigdy wtedy jeszcze nie wyjechałem nawet poza granice Pakistanu i tylko byłem w jednym czy dwóch innych pakistańskich miastach. A potem wróżba babci się sprawdziła. Po raz pierwszy wyjechałem do Singapuru i jak spotkałem Hankę, to byłem akurat na wielomiesięcznym kontrakcie w Hanoi. Kiedy wyjeżdżałem z Pakistanu, myślałem, że albo zostanę na stałe w Singapurze, albo po jakimś czasie wrócę do Pakistanu.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Łatwo jest wyjechać z Pakistanu?</p>
<p><strong>H:</strong> To zależy. Jeśli wyjeżdża się do pracy, to jego firma załatwia wszystkie zezwolenia, więc wtedy nie jest to takie trudne i wielu Pakistańczyków wbrew pozorom pracuje w wielu krajach za granicą. Głównie jako informatycy, bo oni są z tego znani. Jeżeli natomiast chodzi o podróże, to jest to znacznie bardziej skomplikowane, bo jego paszport jest drugim najgorszym paszportem na świecie, drugim po Afganistanie. Bez wizy może wjechać tylko do dwudziestu pięciu krajów, a to są takie kraje, o których ja nawet nie słyszałam, małe wysepki na Karaibach. Teraz już na szczęście zaczynają wprowadzać wizy przez internet i dlatego ostatnio udało mu się wjechać bez problemu do Birmy, albo na przykład do Malezji. Nawet fakt, że już prawie od pięciu lat jesteśmy małżeństwem też niczego nie zmienia, bo za każdym razem jak nawet chcemy razem wjechać do Polski to on musi dostawać wizę. Jest to czasem skomplikowane, bo na przykład w Tanzanii nie było polskiego konsulatu, więc musieliśmy wysyłać dokumenty do Kenii. Zawsze jest zabawa z tymi wizami i często jak podróżujemy to przez przypadek lądujemy w krajach, w których nawet nie zamierzaliśmy, bo akurat tam się da z Saqibem wjechać. Ale to też jest dobra przygoda.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, taka nieprzewidywalność losu.</p>
<p>(muzyka)</p>
<p><figure id="attachment_1024" aria-describedby="caption-attachment-1024" style="width: 1008px" class="wp-caption alignnone"><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/o-podrozach-i-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem-3/" rel="attachment wp-att-1024"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1024" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpeg" alt="O podróżach i o tym że życie jest szukaniem" width="1008" height="567" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpeg 1008w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-600x338.jpeg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-300x169.jpeg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-768x432.jpeg 768w" sizes="auto, (max-width: 1008px) 100vw, 1008px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1024" class="wp-caption-text">Nasza ulubiona sprzedawczyni owoców w Cotonou w Beninie.</figcaption></figure></p>
<p><strong>B.T:</strong> Prawdę mówiąc żyjecie nieustająco na walizkach. Teraz też. Wiem, że jesteście w drodze do Beninu.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak, jesteśmy w drodze do Beninu, a nasze spakowane rzeczy są nadal w Nigerii i tam na nas czekają już od czerwca, bo wtedy skończył się kontrakt Saqiba. Przeprowadziłam się do Nigerii kilka miesięcy wcześniej, bo myśleliśmy, że tam zostaniemy na następy rok. Ale nagle się jak zwykle wszystko pozmieniało, więc musieliśmy wszystko spakować, czyli 200 kg rzeczy to jest wszystko, co mamy, cztery duże kartony. Nie wiedzieliśmy gdzie dalej pojedziemy, ale tak się zabawnie złożyło, że Benin graniczy z Nigerią, więc teraz będzie można samochodem przesłać wszystko do nas, do naszego nowego kraju.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Benin jest małym krajem w Afryce Zachodniej nad Zatoką Gwinejską. Jest prawie trzy razy mniejszy od Polski.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak tylko dziesięć milionów ludzi z tego, co się orientowałam.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Tylko 70 osób na kilometr kwadratowy, ale uchodzi za kraj niebezpieczny.</p>
<p><strong>H:</strong> Z tego co ja słyszałam, to uchodzi za bardzo bezpieczny.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Jak na afrykańskie warunki, to tak.</p>
<p><strong>H:</strong> Nigeria, w której mieszkaliśmy poprzednio, jest na trzynastym miejscu najniebezpieczniejszych krajów na świecie. Na przykład Pakistan jest na jedenastym, a na pierwszym jest Afganistan albo w tej chwili już Syria. Benin z tego co się orientowaliśmy ma dość stabilną demokrację i uchodzi za taki fajniejszy kraj do mieszkania i bezpieczniejszy. Zobaczymy, co to znaczy, bo w Afryce są inne kryteria, często zdarzają się napady na ulicach. Na przykład w Tanzanii ani w Nigerii, nie można było chodzić po ulicy po zachodzie słońca, bo …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Po prostu jest niebezpiecznie.</p>
<p><strong>H:</strong> Ale w Nigerii miało być bardzo niebezpiecznie, a ja się wcale tam tak nie czułam. Może dlatego, że mieszkaliśmy na wyspie Wiktorii, gdzie jest bardzo dużo zagranicznych firm.  Obcokrajowcy właśnie tam mieszkają, więc wyspa uchodzi za dość bezpieczną. Tylko raz próbowali nas napaść, ale się nie daliśmy i ich przepędziliśmy, bo już wiemy na ile sobie możemy pozwolić. Jak ktoś nie ma broni, a oni nie mieli i byli chyba nieco pijani. Podjechali do nas motorem, zeszli z motoru i chcieli zabrać Saqibowi portfel i telefon, ale ich przepędziliśmy. Zaczęliśmy krzyczeć. Bo w Afryce niestety, że jak się krzyknie „złodziej”, to tłum ludzi zacznie za nim biec.</p>
<p><strong>B.T</strong>: Jest taka solidarność społeczna.</p>
<p><strong>H:</strong> To się niestety często kończy śmiercią napadającego</p>
<p><strong>B.T:</strong> Przynajmniej są jakieś takie wyraźne sankcje.</p>
<p><strong>H:</strong> No to jest inny świat. (śmiech)</p>
<p>(muzyka hinduska z bollywood)</p>
<p><strong>B.T:</strong> Kto się łatwiej z was adaptuje do nowych warunków:</p>
<p><strong>S:</strong> Chyba obydwoje się tak samo adaptujemy. Dla mnie jest trudniej z jedzeniem, bo muzułmanie jedzą tylko mięso „halal”, to tak jak koszerne dla Żydów. Ono musi być w odpowiedni sposób zabite i przygotowane. Największy problem był w Wietnamie, gdzie nie byłem w stanie skosztować miejscowego jedzenia. W Tanzanii społeczeństwo jest mieszane, więc nie było problemu. Tak samo w Nigerii czy na Bliskim Wschodzie.</p>
<p><strong>H:</strong> Ponieważ w pewnym momencie zostałam wegetarianką, Saqib też już nie je dużo mięsa, tylko czasem. Z innymi rzeczami nie ma problemu. W gruncie rzeczy wszystko jest bardzo łatwe, jak się nie ma ze sobą dużo rzeczy, to się łatwo przemieszcza. Potem to jest tylko kwestia znalezienia fajnego mieszkania, założenia konta w banku, załatwia się jeszcze kilka formalności i spotyka się nowych znajomych.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Ludzie na całym świecie są tacy sami, tak? Otwarci, serdeczni, życzliwi.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak naprawdę. Jak się tam przeprowadzałam <a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">do Arabii Saudyjskiej</a>, to słyszałam jakieś potworne historie, że ludzie są okropni. Nawet moi uczniowie z Emiratów w Abu Zabi, którzy akurat nie byli najsympatyczniejsi, mówili mi, że uczniowie w Arabii to mi dopiero dadzą popalić. Ale okazało się, że wcale nie. W Arabii oczywiście uczyłam same kobiety, bo tam jest segregacja. Urocze dziewczyny, wiele z nich jest niezależnych, chodzą na uniwersytety, otwierają sobie własne biznesy, na przykład salony kosmetyczne, albo zostają projektantkami mody. Ale są też takie, które chcą zostać prawnikami, w tej chwili jeszcze nie jest tak łatwo kobiecie zostać prawnikiem, ale to już się zmienia. Uważam, że wszyscy ludzie na całym świecie są bardzo serdeczni i otwarci, tylko trzeba podejść z takim samym nastawieniem. Jak pojedziemy i będziemy się czegoś obawiać, albo mamy jakieś wcześniej wyrobione opinie…</p>
<p><strong>B.T:</strong> Myślenie stereotypami nie ułatwia podróży. My mówimy, że życie jest podróżą, taka ładna metafora, ale może bliższe prawdy jest to, co ty piszesz na swoim blogu, a mianowicie, że życie jest szukaniem. Nie należy bać się szukać do skutku aż się znajdzie właściwą drogę, właściwego człowieka na swojej drodze. Wasze życie pokazuje, że istotnie tak jest.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak i nie należy się szybko zniechęcać, bo to nam zajęło trochę czasu. Szukałam bardzo długo, bo zanim pojechałam do Azji, to mieszkałam w kilku krajach w Europie. Najpierw pojechałam do Niemiec na rok, potem studiowałam w Walii, potem byłam w Brukseli na stażu. Ale w Europie coś mi nie pasowało. W Azji od razu poczułam się jak u siebie. Nie wiem, czy ja mam jakąś przeszłość w poprzednim wcieleniu (śmiech).</p>
<p><strong>B.T:</strong> To bardzo prawdopodobne. Zwłaszcza, że szukałaś też pracy i nie mogłaś się odnaleźć w tym, co sobie wymyśliłaś na początku, prawda?</p>
<p><strong>H:</strong> Próbowałam kilku różnych zawodów i jakoś nic mi się nie podobało.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Studiowałaś i w Polsce i za granicą.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak, studiowałam filologię klasyczną i to mi się bardzo podobało przez trzy lata, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że czas na zmianę, bo nie wiedziałam, co mam dalej robić ze sobą. Potem studiowałam zarządzanie dziedzictwem kulturowym w Walii, to też były ciekawe studia, ale zarządzanie jakoś też do mnie nie pasowało. Nigdy nie lubiłam chodzić do szkoły, zawsze wagarowałam zresztą rodzice o tym wiedzieli, bo czasem mi pomagali pisząc usprawiedliwienia. Nie mogłam się odnaleźć i potem, kiedy poczułam, że chciałabym zostać nauczycielką angielskiego, to wszyscy się zdziwili i ja też. (śmiech)</p>
<p><strong>B.T:</strong> Że jednak szkoła.</p>
<p><strong>H:</strong> Uczenie w szkołach językowych jest pewnie trochę inne. Poza tym teraz system szkolnictwa się zmienia. Wiem, bo moja sąsiadką w Arabii Saudyjskiej, zresztą z Libanu, była nauczycielką w szkole podstawowej. Sposób w jaki prowadziła zajęcia był niesamowity, więc stwierdziłam, że może nawet mogłabym zostać nauczycielką w szkole, jeśli trafiłabym do instytucji, która promuje kreatywne podejście.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Na razie tak podróżujecie trochę przypadkowo, poddajecie się nurtowi życia, ale czy są takie kraje, które chcielibyście zobaczyć. Takie miejsca, które chcielibyście sprawdzić czy są tak magiczne, jak o nich mówią.</p>
<p><strong>H:</strong> Wybieramy się do USA, bo jak mieszkaliśmy w Arabii, to dostaliśmy wizy. Arabia z Ameryką mają tak dobre stosunki, że tam wizy dostaje się od ręki. Wcześniej nigdy nie chcieliśmy jechać do USA, ale teraz myślimy, że jest kilka miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć. Tak mówię, bo już te wizy mamy dwa lata, ale jeszcze się jakoś nie wybraliśmy. W przyszłym roku na pewno to zrobimy, bo już postanowiliśmy. No i na pewno Peru. Teraz moja koleżanka tam pojechała, zresztą też ciekawa historia, bo się trochę zainspirowała tym, że wyjechałam i wszystko rzuciłam ileś tam lat temu.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Zrobiła to samo, tak?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak. I jest teraz bardzo szczęśliwa. Jest od trzech miesięcy w Peru i mam nadzieję, że wszystko jej się dobrze ułoży. Na razie się bardzo dobrze układa. Robi, to co lubi. Gra w zespole, śpiewa piosenki</p>
<p><strong>B.T:</strong> Peruwiańskie.</p>
<p><strong>H:</strong> W różnych językach.</p>
<p><strong>B.T:</strong> A Twoje marzenia podróżnicze?</p>
<p><strong>H:</strong> Na pewno niedługo skoczymy do RPA. No i Australia i Nowa Zelandia. Jeszcze jest taka sprawa, że jednym z moich ulubionych krajów są Indie, ale Saqib ze swoim paszportem nie może tam pojechać. Już kiedyś podróżowałam po Indiach sześć miesięcy i chciałabym go tam zabrać. Zresztą jego rodzina pochodzi z Indii z Shimli. Byłam już w Shimli, a on nie. Widziałam miejsce, w którym jego dziadek mieszkał zanim się przeprowadzili do Pakistanu. To znaczy uciekali właściwie, bo to wtedy tak się działo. Nie mieli wyboru.</p>
<p><strong>B.T:</strong> A w Pakistanie byłaś? Poznałaś swoich teściów?</p>
<p><strong>H:</strong> W Pakistanie jeszcze nie byłam, ale wybieramy się w czerwcu przyszłego roku, gdzieś tak czerwiec, lipiec, żeby było cieplej, bo Saqib jest z Islamabadu. Rodziców Saqiba nie znam, rozmawiałam tylko przez telefon. Taka rozmowa „Cześć! Jak się masz”.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Kurtuazyjna.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak, No bo ja nie znam jeszcze urdu, a jego rodzice po angielsku też tak troszkę tylko, więc myślę, że jak się spotkamy twarzą w twarz to będzie łatwiej nawiązać …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Jakieś bliższe kontakty, serdeczniejsze.</p>
<p><strong>H:</strong> Ale znam wielu jego przyjaciół. Też podróżują, bo pracują w tej samej dziedzinie co on, więc się już w kilku krajach spotkaliśmy. Pakistańczycy to w ogóle są bardzo otwarci, sympatyczni, ciepli ludzie. Chciałabym to powiedzieć, bo sama miałam w głowie stereotypy, a teraz …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Życie je zweryfikowało.</p>
<p><strong>H:</strong> Jak się jest w potrzebie to pakistańscy przyjaciele na pewno przyjdą i pomogą bez mrugnięcia okiem.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Wspaniale mieć takich właśnie ludzi blisko siebie, przyjaznych, otwartych, ciekawych. Hanka i Saqib to moi dzisiejsi goście. Można ich spotkać podróżując po świecie, również po świecie tym wirtualnym.</p>
<h2><strong>Nasze najpopularniejsze teksty:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1017/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3" length="15783101" type="audio/mpeg" />

			</item>
		<item>
		<title>Ile wydaliśmy na sześciotygodniową podróż po Malezji i Birmie?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/959</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/959#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 10:49:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[PODRÓŻE]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#birma]]></category>
		<category><![CDATA[#malezja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=959</guid>

					<description><![CDATA[Marzycie o dłuższym wyjeździe do Azji, ale nie wiecie ile by to kosztowało? Za chwilę się dowiecie. Dzięki Saqibowi, który skrzętnie zapisywał wszystkie nasze wydatki w podróży. Zanim zaczniecie czytać warto dodać, że nie jest to budżet packpackerski, tzn nie byliśmy nastawieni na oszczędzanie. Przeciętnie wydawaliśmy 25 USD dziennie na jedzenie na dwie osoby i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Marzycie o dłuższym wyjeździe do Azji, ale nie wiecie ile by to kosztowało? Za chwilę się dowiecie. Dzięki Saqibowi, który skrzętnie zapisywał wszystkie nasze wydatki w podróży. Zanim zaczniecie czytać warto dodać, że nie jest to budżet packpackerski, tzn nie byliśmy nastawieni na oszczędzanie. Przeciętnie wydawaliśmy 25 USD dziennie na jedzenie na dwie osoby i około 30 USD na zakwaterowanie.<span id="more-959"></span></p>
<p>Wyjazd trwał 6 tygodni od 11.07 do 24.08 2017. Trasa w skrócie: Warszawa-Kuala Lumpur- Cameron Highlands &#8211; Wyspy Perhentian- Wyspa Tioman- Kuala Lumpur-Rangun-Bagan-Mandalaj-Kuala Lumpur -Warszawa.</p>
<p>Staramy się podróżować zarówno tanio jak i wygodnie. Na pewno można byłoby wydać mniej, na przykład zamiast lecieć samolotem z Rangunu do Bagan, pojechać tam autobusem. Wtedy zaoszczędzilibyśmy około 160 USD, ale też spędzilibyśmy co najmniej 9 godzin w autobusie. Na koszty wyżywienia wpływa z pewnością to, że ja nie jem mięsa i sporadycznie piję alkohol, natomiast Saqib na odwrót: w ogóle nie pije alkoholu i tylko czasem skusi się na chicken biyriani.</p>
<p>Pieniądze wyciągaliśmy z bankomatów, a że konto mamy w dolarach amerykańskich (USD), dlatego ceny podajemy głównie w tej walucie. Lecz w tekście poniżej znajdują się też ceny w lokalnych walutach, czyli malezyjskim ringgicie (MYR) oraz birmańskim kyacie (MMK). Jeżeli chcecie przeliczyć ceny na złotówki, najlepiej użyć  <a href="http://www.xe.com/currencyconverter/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">niezawodnej strony XE </a>.</p>
<h1>KOSZT CAŁEGO WYJAZDU</h1>
<table>
<tbody>
<tr>
<td>MALEZJA + BIRMA = 6 tygodni</td>
<td>USD</td>
</tr>
<tr>
<td>koszt dla dwóch osób</td>
<td>5380</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h2><span style="color: #333333; font-size: 1rem;">W Malezji byliśmy 4,5 tygodnia w szczycie sezonu, lipiec-sierpień 2017, więc przelot z Polski oraz ceny hoteli były wyższe. W niektórych miejscach, jak wyspy Perhentian, nawet znacznie wyższe.</span>WYDATKI W MALEZJI + PRZELOTY Z WARSZAWY (2 osoby)</h2>
<table>
<tbody>
<tr>
<td><strong>MALEZJA </strong></td>
<td><strong>USD</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>dwa loty powrotne Warszawa -Kuala Lumpur (Qatar Airways)</td>
<td>2240</td>
</tr>
<tr>
<td>taksówki</td>
<td>81</td>
</tr>
<tr>
<td>autobusy, motorówki, promy</td>
<td>164</td>
</tr>
<tr>
<td>zakwaterowanie</td>
<td>823</td>
</tr>
<tr>
<td>wyżywienie</td>
<td>742</td>
</tr>
<tr>
<td>Inne wydatki: kosmetyki, zakupy, pamiątki, leki, karta sim, doładowania, masaże etc.</td>
<td>200</td>
</tr>
<tr>
<td><strong>KOSZTY DLA DWÓCH OSÓB</strong></td>
<td><strong>4250</strong></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h2>WYDATKI W BIRMIE: 11 noclegów, 2 osoby</h2>
<h2><span style="color: #333333; font-size: 1rem;">W Birmie w sierpniu jest pora deszczowa, dlatego jest tu mało turystów i przystępne ceny.</span></h2>
<table>
<tbody>
<tr>
<td><strong>BIRMA</strong></td>
<td><strong>USD</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>dwie wizy do Birmy</td>
<td>100</td>
</tr>
<tr>
<td>2 loty powrotne z KL do Rangunu (Air Asia)</td>
<td>142</td>
</tr>
<tr>
<td>2 loty w jedną stronę z Rangunu do Bagan</td>
<td>200</td>
</tr>
<tr>
<td>zakwaterowanie</td>
<td>297</td>
</tr>
<tr>
<td>wyżywienie</td>
<td>222</td>
</tr>
<tr>
<td>autobusy</td>
<td>53</td>
</tr>
<tr>
<td>taksówki</td>
<td>28</td>
</tr>
<tr>
<td>wynajem motoru w Mandalaj i e- skuterów w Bagan</td>
<td>32</td>
</tr>
<tr>
<td>bilety wstępu</td>
<td>50</td>
</tr>
<tr>
<td>inne</td>
<td>12</td>
</tr>
<tr>
<td><strong>SUMA DLA DWÓCH OSÓB</strong></td>
<td><strong>1136</strong></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<h1><span style="font-size: 1.5rem;">SZCZEGÓŁOWA TRASA PODRÓŻY + CENY</span></h1>
<p>Lubimy slow travel, czyli zwiedzamy mniej, ale za to dokładniej. Bardziej interesuje nas atmosfera miejsca, w którym przebywamy, niż zaliczanie wszystkich atrakcji turystycznych. W czasie tej podróży chcieliśmy jednak przede wszystkim odpocząć, dlatego dużo czasu spędziliśmy na wyspach.</p>
<h2>MALEZJA</h2>
<p>Nie był to nasz pierwszy pobyt w Malezji. Mieszkaliśmy przez trzy lata w Wietnamie, znamy Azję Południowo-Wschodnią i nie planowaliśmy szczegółowo tego wyjazdu, tylko po prostu polecieliśmy Qatarem z Warszawy do Kuala Lumpur (KL) i tam na bieżąco decydowaliśmy o następnych etapach podróży.</p>
<h2>Kuala Lumpur (2 noclegi)</h2>
<p>Lot Qatarem kosztował nas 1120 USD od osoby, bo kupiliśmy go w szczycie sezonu i jedynie z kilku dniowym wyprzedzeniem. Jeśli intetresuje Was jak znaleźć tanie loty, koniecznie przeczytajcie wpis <a href="http://www.takeyourtrip.pl/porownywarki-jak-kupic-tanie-bilety-lotnicze/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Porównywarki  jak kupić tanie bilety lotnicze?&#8221;</a> ze strony <a href="http://www.takeyourtrip.pl" target="_blank" rel="noopener noreferrer">TAKE YOUR TRIP</a>.</p>
<p>Po wylądowaniuw KL, jeszcze przed odprawą paszportową, kupiliśmy kartę sim (DG) za 40 MYR. Gdziekolwiek nie jedziemy, jest to pierwsza rzecz, którą robimy, nawet jeśli spędzamy tam tylko kilka dni. Trudno podróżować bez internetu. Lubimy używać map Google i Tripadvisora, a także aplikacji <a href="https://www.uber.com/en-PL/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">UBER </a>, choć w Malezji i wielu krajach Azji Południowo-Wschodniej, bardziej niż UBER opłaca się miejscowy odpowiednik:  <a href="https://www.grab.com/sg/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">GRAB</a> . Polecili go nam znajomi, nauczyciele angielskiego mieszkający na stałe w Kuala Lumpur. GRAB jest nieco tańszy od UBERa, a co najważniejsze podaje dokładną cenę za kurs, a nie w przybliżeniu. Tak czy siak, najlepiej mieć w telefonie obie aplikacje. Warto też wiedzieć, że w Kuala Lumpur licencjonowani taksówkarze zazwyczaj odmawiają włączania taksometru, toteż korzystanie z ich usług jest ryzykowne i drogie.  Korzystanie z aplikacji UBER i GRAB ma jeszcze tę zaletę, że opłata jest potrącana bezpośrednio z karty kredytowej, więc nie trzeba nosić przy sobie dużo gotówki.</p>
<p>Z lotniska KLIA dojechaliśmy autobusem do przystanku Pasar Seni (Central Market), zapłaciliśmy 10 malezyjskich ringgitów (<span style="font-size: 1rem;">MYR)</span><span style="font-size: 1rem;"> od osoby, 45 minut. Dwie noce spędziliśmy w hotelu </span><a style="font-size: 1rem;" href="http://www.swissgarden.com/hotels/sikl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Swiss-Inn Chinatown </a><span style="font-size: 1rem;"> na Petaling Street w Kuala Lumpur. Polecamy pokoje (37 USD za noc z doskonałym bufetem śniadaniowym).</span></p>
<h2>Cameron Highlands (3 noclegi)</h2>
<p>Autobusy do Cameron Highlands odjeżdżają z dworca autobusowego TBS (Terminal Bersepadu Selatan).  Uber z Chinatown do TBS kosztował nas 35 MYR. Bilety autobusowe kupiliśmy przez stronę <a href="http://www.easybook.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Easy Book</a>, opłaca się to znacznie bardziej niż korzystanie z pośredników.  Autobus VIP firmy <a href="http://www.unititi.com.my/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Unitity Express </a> (35 MYR od osoby) był nowoczesny i wygodny. Podróż trwała 4 godziny 40 minut.</p>
<p>Trzy noce spędziliśmy w Brinchang w hotelu <a href="http://www.chuagin.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Chua Gin </a> (po 25 USD za dobę). Zdecydowanie odradzamy. Właściciel ma dwa sąsiadujące ze sobą hotele. Najpierw umieszczono nas w okropnym pokoju, kiedy poprosiłam o zwrot pieniędzy i postraszyłam, że złożę skargę do booking.com, przeniesiono nas do znacznie lepszego pokoju. Jednak problemy z ciepłą wodą mieliśmy do końca. Nie tylko hotel nas rozczarował, ale też Cameron Highlands. Okolice te były pewnie klimatyczne w czasach kolonialnych, niestety teraz czar prysł z powodu paskudnych hotelisk psujących scenerię. Jeśli macie mało czasu i zastanawiacie się, co sobie odpuścić, rozważcie Cameron Highlands. Jeśli chcecie zobaczyć plantacje herbaty, lepiej odłóżcie to na wyjazd do Indii lub na Sri Lankę.</p>
<h2><a href="http://hankasaqib.com/wyspy-perhentian-praktyczny-przewodnik-po-malezji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyspy Perhentian</a> (11 noclegów)</h2>
<p>Z Cameron Highlands pojechaliśmy na wyspy Perhentian. Jazda minibusem z Tanah Rata do Kuala Besut zabiera 5,5 godziny. Potem 45 minut motorówką na wyspy. Bilet kupiliśmy na dworcu autobusowym w Tanah Rata u Sharmili (+60 11-3628 3307, możecie się z nią skontaktować przez Whatsapp). Zapłaciliśmy po 115 MYR od osoby za bilet bezpośrednio na wyspę Besar (minibus do Kuala Besut + motorówka w obie strony). Polecamy, tylko trzeba się targować, bo cena wywoławcza była oczywiście wyższa.</p>
<p>W porcie Kuala Besut trzeba też kupić bilet wstępu na teren rezerwatu morskiego (tzw. conservation fee, 35 MYR od osoby).  Szczegółowy przewodnik po wyspach Perhentian zawierający ceny hoteli i restauracji  <a href="http://hankasaqib.com/wyspy-perhentian-praktyczny-przewodnik-po-malezji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">znajdziecie tu.</a></p>
<h2><a href="http://hankasaqib.com/przewodnik-po-malezji-wyspa-tioman-plaza-juara/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyspa Tioman</a> (8 noclegów)</h2>
<p>Z wysp Perhentian pojechaliśmy na wyspę Tioman (więcej <a href="http://hankasaqib.com/przewodnik-po-malezji-wyspa-tioman-plaza-juara/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">szczegółów znajdziecie tutaj</a>). Po raz pierwszy byliśmy tam w 2011 roku i tak nam się podobało, że postanowiliśmy wrócić.  Za taksówkę z Kuala Besut do Jerteh zapłaciliśmy 10 MYR. Z Jerteh do Mersing, skąd odpływa prom na wyspę Tioman, pojechaliśmy nocnym autobusem (53 MYR od osoby). Wyjechaliśmy o 21:30, dojechaliśmy około 5 rano. Bilet na prom (w jedną stronę) z Mersing na Tioman kosztuje 35 MYR od osoby. Taksówka z portu do Juara Beach &#8211; to 25 MYR za osobę.</p>
<p>Zatrzymaliśmy się w ośrodku  <a href="http://www.tioman-riverview.com/#!/page_Home" target="_blank" rel="noopener noreferrer">River View,</a> domek na plaży 120 MYR za dobę. Zostalibyśmy na Tiomanie znacznie dłużej, ale Saqibowi kończyła się miesięczna wiza do Malezji. Takie są właśnie uroki posiadania pakistańskiego paszportu: wizy są drogie, do tego wydawane na krótki czas.</p>
<p>Na promie w drodze powrotnej z Tiomanu do Mersing nikt nie poprosił nas o opłatę za bilet i przypadkowo przepłynęliśmy na gapę. W Mersing wsiedliśmy w autobus do<span style="font-size: 1rem;"> Kuala Lumpur</span><span style="font-size: 1rem;">, bilet 33 MYR od osoby. Podróż trwała prawie sześć godzin. </span><span style="font-size: 1rem;">Wkrótce napiszemy szczegółowy przewodnik po wyspie Tioman.</span></p>
<h2>Kuala Lumpur (2 noclegi)</h2>
<p>Ze stacji TBS w KL pojechaliśmy miejskim autobusem do Chinatown (2 MYR od osoby, dwadzieścia minut). Z przyjemnością wróciliśmy do  <a href="http://www.swissgarden.com/hotels/sikl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Swiss-Inn Chinatown</a> i zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie by tu wyjechać z Malezji, bo wiza Saqiba kończyła się za kilka dni. Tylko trzy „pobliskie” kraje oferowały Pakistańczykom e-wizy: Birma, Nepal i Sri Lanka. Padło na Birmę, bo tam jeszcze nie byliśmy. Załatwiliśmy e-wizy, które dostaliśmy błyskawicznie po 50 USD od osoby. Bilety w AirAsia z Kuala Lumpur do Rangunu (Yangon) w obie strony, to 71 USD od osoby.</p>
<p>Taksówk Uber z hotelu na lotnisko  <a href="http://www.klia2.info/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">KLIA2</a> kosztowała nas 75 MYR. Wyjechaliśmy o 4 rano. Nie rezerwowaliśmy przez aplikację Uber, bo już znaliśmy taksówkarza i skontaktowaliśmy się z nim bezpośrednio. Dla porównania zwykła  taksówka kosztuje ok. 150 MYR za identyczny kurs.</p>
<h1>Birma (11 noclegów)</h1>
<h2>Rangun (Yangon), 3 noclegi</h2>
<p>Po wylądowaniu w Rangunie na lotnisku kupiliśmy kartę sim (Ooredoo) 6 500 birmańskich kyatów (MMK). Taksówka z lotniska do hotelu kosztowała 8 000 kyatów. Zatrzymaliśmy się w hotelu  <a href="http://www.citystarhotelyangon.com/contact.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">City Star</a> (32 USD za dobę), połozony jest w samym centrum obok Sule Pagoda.</p>
<p>W Rangunie zwiedziliśmy tylko   <a href="https://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g294191-d1985342-Reviews-Shwedagon_Pagoda-Yangon_Rangoon_Yangon_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Shwedagon Pagoda</a>. Wstęp 8 000 kyatów od osoby. Większość czasu spędziliśmy z mieszkającymi w Rangunie znajomymi, którzy uczą tam angielskiego. Przewodnik po knajpach i kawiarniach w Rangunie już wkrótce.</p>
<h2>Bagan (3 noclegi)</h2>
<p>Taksówka z hotelu City Star na lotnisko kosztowała 10 000 kyatów. Lot Myanmar Airways z Rangunu do Bagan w jedną stronę 100 USD od osoby. Trzy dniowy bilet na zwiedzanie Bagan 25 000 kyatów od osoby. Taksówka z lotniska do hotelu 5 000 kyatów. Uwaga: taksówkarze potwornie oszukują! Zatrzymaliśmy się w  <a href="http://www.royalbaganhotel.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Royal Bagan Hotel</a>, 33 USD za dobę. Fajny hotel o wysokim standardzie jak za tą cenę. Wynajem elektrycznego skutera 9 000 kyatów, od 5 rano do 20.00. Jeśli ze skutera korzysta jedna osoba, a nie dwie, to cena jest niższa, 7 000 kyatów.</p>
<h2>Mandalaj (3 noclegi)</h2>
<p>Minibus z Bagan do Mandalaj 9 000 kyatów od osoby. Bilety kupiliśmy w hotelu, minibus był rozklekotany i wlókł się 5.5 godziny, ale dojechał. Tak się jakoś złożyło, że wszystkie miejsca, które chcieliśmy zwiedzić w Mandalaj były bezpłatne. Bilet VIP u przewoźnika JJ BUS, Mandalaj do Rangunu, 20 USD od osoby. Fantastyczny autobus! Szczegóły na temat naszego pobytu w Mandalaj <a href="http://hankasaqib.com/dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">znajdziecie tu</a>.</p>
<h2>Rangun (1 nocleg)</h2>
<p>Wróciliśmy do hotelu City Star i na drugi dzień odlecieliśmy do KL.</p>
<h2>Kuala Lumpur (4 noclegi)</h2>
<p>Zatrzymaliśmy się u znajomej, która właśnie przeprowadziła się z Maroka do KL. Takie są zalety bycia nauczycielem angielskiego. Życie zamienia się w podróż i gdzie się nie pojedzie ma się przyjaciół. Ten sam  znajomy kierowca Ubera co wcześniej, zabrał nas na lotnisko KLIA za 75 MYR, skąd wróciliśmy do Polski.</p>
<p>Jest to nasz pierwszy wpis na temat kosztów podróży. Zależałoby nam na Waszych opiniach i radach. Czy takie wpisy są przydatne? Chcielibyśmy wiedzieć przede wszystkim dlatego, że tekst był bardzo pracochłonny i jeśli okaże sie, że nie jest pomocny, to będzie on pierwszym i ostatnim, na temat pieniędzy oczywiście :). Do zobaczenia na blogu!</p>
<p>Zdjęcie z zasobów Pixabay.</p>
<h2><strong>Nasze najpopularniejsze teksty:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne!</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/959/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>15</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Birma. Dlaczego warto dać szansę Mandalaj?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/899</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/899#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Nov 2017 19:54:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[PODRÓŻE]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#birma]]></category>
		<category><![CDATA[#tanie podróżowanie]]></category>
		<category><![CDATA[#wyjazdy na własną rękę]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=899</guid>

					<description><![CDATA[Do Mandalaj szybko poczułam sentyment, bo przypomina trochę Hanoi, gdzie mieszkaliśmy przez trzy lata. Z tym, że ponad milionowe Mandalaj to miniaturka, której daleko do dzikich, rozwrzeszczanych klaksonami azjatyckich metropolii, jak Bangkok, Sajgon, Delhi czy Lahore. Jest zielone, malownicze i brakuje tylko hanojskich jezior.  Bez motoru ani rusz W odróżnieniu od Rangunu, gdzie od 2003 [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">Do Mandalaj szybko poczułam sentyment, bo przypomina trochę Hanoi, gdzie mieszkaliśmy przez trzy lata. Z tym, że ponad milionowe Mandalaj to miniaturka, której daleko do dzikich, rozwrzeszczanych klaksonami azjatyckich metropolii, jak Bangkok, Sajgon, Delhi czy Lahore. Jest zielone, malownicze i brakuje tylko hanojskich jezior. <span id="more-899"></span></p>
<h1 style="text-align: left;">Bez motoru ani rusz</h1>
<p style="text-align: left;">W odróżnieniu od Rangunu, gdzie od 2003 jazda motorem została całkowicie zakazana, w Madalay prawo to jeszcze nie obowiązuje. Na szczęście, bo Azja bez motorów traci swój beztroski czar. Może dlatego w Rangunie czegoś mi brakowało, był jakiś za poważny, zbyt trąciło tam Europą.</p>
<p style="text-align: left;">W 1948 Birma otrzymała niepodległość. Aby wymazać wspomnienie o brytyjskich kolonizatorach, zmieniono ruch na prawostronny. Zaskakujące, że nadal do ruchu dopuszcza się samochody z kierownicą po lewej jak i prawej stronie. Dla nas było to z początku mylące.</p>
<p style="text-align: left;">Od razu po przyjeździe wynajęliśmy półautomatyczną Hondę, od Zacha, sympatycznego Amerykanina polecanego przez wielu na TripAdvisorze. Jego  <a href="http://www.mandalaymotorbike.com/p/about.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Mandalay Motorbike Rental and Tours </a> znajduje się na 32 ulicy, niedaleko dworca kolejowego, dwa budynki obok White Lotus Hotel.</p>
<p style="text-align: left;">Początkowo chcieliśmy wynająć motor w hotelu na trzy dni, ale okazało się, że cena była wyższa, a po drugie nie można było używać motoru przez całą dobę, tylko od 7:00 do 20:00, maksymalnie 21:00. Zach dał nam natomiast całkowitą swobodę, do tego motor był w bardzo dobrym stanie. Płaciliśmy 10.000 kyatów (26 zł) za dobę. Własny środek transportu nie tylko wybawił nas od ciągłego targowania się z taksówkarzami, lecz także pozwolił poczuć się jak na starych śmieciach w Hanoi. Kiedy po całym dniu jeżdżenia motorem wracaliśmy oblepieni piachem i kurzem, czuliśmy się niczym pełnoprawni mieszkańcy Mandalaj. Zresztą chętnie bym się tu kiedyś zatrzymała na rok albo dwa.</p>
<p style="text-align: left;">Zach ostrzegł nas, że policja poluje na turystów jeżdżących pod prąd jednokierunkowymi ulicami. Jest ich w Manadalaj dużo i łatwo się pomylić. Dlatego przed każdym wyjazdem sprawdzaliśmy trasę w mapach gogle albo  w aplikacji  <a href="https://maps.me/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">MAPS.ME</a>, która działa także w trybie offline. Nigdy nie natknęliśmy się na policję. Nawet, gdy wyjeżdżaliśmy poza miasto, na przykład do mostu U Bein.</p>
<h1 style="text-align: left;">Zwiedzać czy nie zwiedzać?</h1>
<p style="text-align: left;"><a href="http://hankasaqib.com/dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj/przewodnik-po-birmie-dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj-5/" rel="attachment wp-att-910"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-large wp-image-910" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-dlaczego-warto-dać-szansę-Mandalaj-1024x682.jpg" alt=" Przewodnik po Birmie. Dlaczego warto dać szansę Mandalaj" width="525" height="350" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-dlaczego-warto-dać-szansę-Mandalaj-1024x682.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-dlaczego-warto-dać-szansę-Mandalaj-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-dlaczego-warto-dać-szansę-Mandalaj-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-dlaczego-warto-dać-szansę-Mandalaj-768x512.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-dlaczego-warto-dać-szansę-Mandalaj.jpg 1970w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Mandalaj, podobnie jak Warszawa, padło ofiarą drugiej wojny światowej. Pierwszych zniszczeń dokonali japońscy okupanci, którzy najpierw urządzili sobie koszary w pałacu Mandalaj, a na koniec go spalili. Reszta miasta legła w gruzach za sprawą alianckich bombardowań. Wojnę przetrwało tylko 40% zabudowań. Dlatego oprócz kilku zbytków, które cudem ocalały, znajdziecie tu nie do końca udane rekonstrukcje budynków z końca zeszłego wieku, jak właśnie Pałac Mandalaj. Wielu turystów traktuje więc miasto głównie jako bazę wypadową do zwiedzania ciekawszych atrakcji w pobliżu, np. Sagaing, Amarapury i Mingun.  Moim zdaniem – niesłusznie, gdyż naprawdę warto tu spędzić dłuższą chwilę  pozwolić, żeby Mandalaj nas oczarowało.</p>
<h2 style="text-align: left;">Klasztor Shweinbin czyli perełka ukryta przy kanale</h2>
<p style="text-align: left;"><a href="http://hankasaqib.com/dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj/przewodnik-po-birmie-dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj-3/" rel="attachment wp-att-906"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-906" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-1.jpg" alt="Przewodnik po Birmie. Dlaczego warto dać szansę Mandalaj?" width="500" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-1.jpg 500w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-1-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-1-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-1-150x150.jpg 150w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Klasztor <a href="https://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g295408-d8595454-Reviews-Shwe_In_Bin_Kyaung-Mandalay_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Shweinbin</a>, schowany w zacisznym zakątku przy kanale Thinga Yazar, jest często przegapiany przez turystów. Budowę klasztoru sfinansowali ponad sto lat temu chińscy handlarze nefrytami. Wzniesiono go z trwałego drewna tekowego i przetrwał do dziś w całkiem dobrym stanie, choć trzeba przyznać, że niektórym przepięknym rzeźbom i płaskorzeźbom nie zaszkodziłaby renowacja, a przynajmniej  oczyszczenie z kurzu i pajęczyn. Atmosfera w klasztorze jest spokojna, cicha, wręcz kontemplacyjna. Ponad trzydziestu mnichów nadal zamieszkuje skromne domostwa wokół monasteru.</p>
<p style="text-align: left;">Klasztory Shweinbin i <a href="https://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g295408-d552343-Reviews-Golden_Palace_Monastery_Shwenandaw_Kyaung-Mandalay_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Shwenandaw</a> są zbudowane w tym samym stylu i podonbe jak dwie krople wody. Oba są urokliwe, z tym że w Shweinbin nie płaci się za wstęp i zamiast masy innych zwiedzających, spotkacie tu przede wszystkim medytujących mnichów i dostojne drzewa.</p>
<p style="text-align: left;">Po zwiedzaniu Shweinbin fajnie jest spędzić kilka leniwych godzin szwendając się po okolicznych uliczkach. Można tu podpatrzyć codzienne życie mniej zamożnych mieszkańców Mandalaj. Gdyby „<a href="https://www.youtube.com/watch?v=OpXzIBnh0QY" target="_blank" rel="noopener noreferrer">szopa starej Godam w Mandalay</a>” z piosenki Bajora naprawdę istniała, to wyobrażam ją sobie w jednej z uliczek wzdłuż kanału. Sęk w tym, że Bertolt Brecht, autor tekstu piosenki, nigdy nawet nie był w Birmie, a co dopiero w Mandalaj. Zresztą nie on jeden dał się uwieść pięknie brzmiącej nazwie Mandalaj wywodzącej się od pobliskiego wzgórza. Kipling też nigdy tu nie dotarł, co nie przeszkadzało mu napisać wiersza zatytułowanego „Droga do Mandalaj”, którego spora część stała się . <a href="https://www.youtube.com/watch?v=0Bs2_WxT9bI" target="_blank" rel="noopener noreferrer">przebojem w wykonaniu Franka Sinatry</a>. O innych atrakcjach informacje dostępne są w necie, więc nie ma co się rozpisywać.</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://hankasaqib.com/dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj/przewodnik-po-birmie-dlaczego-warto-dac-szanse-mandalaj-4/" rel="attachment wp-att-907"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-907" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-2.jpg" alt="Przewodnik po Birmie. Dlaczego warto dać szansę Mandalaj?" width="500" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-2.jpg 500w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-2-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-2-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/11/Przewodnik-po-Birmie.-Dlaczego-warto-dac-szanse-Mandalaj-2-150x150.jpg 150w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Zachód słońca ze wzgórza Mandalaj jest cudowny, ale przygotujcie się na tłumy. W pobliżu wzgórza znajduje się intrygująca Kuthodaw Pagoda, nie bez kozery zwana największą księgą świata. W 729 malutkich białych świątyniach znajduje się tyle samo kamiennych płyt. Na każdej z nich wyryta jest jedna strona z kanonu palijskiego czyli zbioru świętych pism buddyjskich. Wedle najstarszej tradycji buddyjskiej (therawady), księga zwiera oryginalne nauki Buddy.</p>
<h1 style="text-align: left;">Restauracje i kawiarnie</h1>
<h2 style="text-align: left;"><a href="https://www.google.pl/maps/place/Top+Choice/@21.9739089,96.0831622,15z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0x908bf00196c93ff3!8m2!3d21.9739089!4d96.0831622" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Top Choice</a></h2>
<p style="text-align: left;">Na 32 ulicy, tej samej co wypożyczalnia motorów, znajdziecie  tradycyjną i tanią jadłodajnię. Wypróbowaliśmy ją, bo Zach powiedział, że często chodzi tam na lunch. Dania są proste, czego przykładem ociekające tłuszczem samosy. Obsługa nie mówi po angielsku, a menu jest tylko po birmańsku. Na szczęście żona Zacha dała nam kartkę z napisem „nie jemy mięsa” i w ten sposób udało nam się dogadać z kelnerem. Dobre żarcie, niestety tłuste i ciężkostrawne. Za bardzo prosty lunch i dwie herbaty zapłaciliśmy 3.200 kyatów (nieco ponad 8 złotych). Był to nasz najtańszy posiłek w Birmie.</p>
<h2 style="text-align: left;"><a href="http://www.mingalabarrestaurant.com/our-branches/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Mingalabar Myanmar Restaurant</a></h2>
<p style="text-align: left;">Wracaliśmy tu kilkukrotnie. Choć w menu dominują danie mięsne, znaleźliśmy też kilka pysznych, tradycyjnych potraw wegeteriańskich. Urocza i biegła w angielskim obsługa chętnie doradzi niezdecydowanym. Miłym dodatkiem jest bezpłatna taca przystawek, ryż i zielona herbata. W rezultacie za bardzo obfity posiłek zapłaciliśmy jedyne 12.000 kyatów (31 złotych) Przy okazji wytłumaczono nam znaczenie birmańskiego powitania Mingalabar. Znaczy ono &#8211;  „Życzę Ci pomyślności”. Jest to zdecydowanie nasza ulubiona restauracja w Mandalaj.</p>
<h2 style="text-align: left;"><a href="https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g295408-d2640367-Reviews-SIMPLICITY_Organic_Food_Bakery-Mandalay_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">SIMPLICITY Organic Food &amp; Bakery</a></h2>
<p style="text-align: left;">Rodzinna, przydrożna knajpka. Całkiem dobre azjatyckie jedzenie, ale nic nadzwyczajnego. Można wstąpić po drodze do klasztoru Shweinbin.</p>
<h2 style="text-align: left;"><a href="https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g295408-d1887529-Reviews-Marie_Min-Mandalay_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Marie Min</a></h2>
<p style="text-align: left;">Było to nasze największe kulinarne rozczarowanie w Mandalaj. Może mieliśmy zbyt wysokie oczekiwania, gdyż ta wegetariańska restauracja ma bardzo dobre opinie w Internecie, możliwe też, że kucharz miał po prostu gorszy dzień. Nie zmienia to faktu, że jest tu drożej niż w innych restauracjach o podobnym standardzie. Poza tym jakość oferowanych potraw jest marna. Szczególnie zawiodło nas pseudo-indyjskie curry, które pozbawione było smaku. Zupa z tofu też pozostawiała wiele do życzenia. Lepiej trzymać się od tej knajpki z daleka. Jeśli w czasie pobytu w Mandalaj zatęsknicie za autentyczną indyjską kuchnią, zajrzyjcie raczej do …</p>
<h2 style="text-align: left;"><a href="https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g295408-d6641588-Reviews-Diamond_Ring_Pure_Vegetarian_Indian_Restaurant-Mandalay_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Diamond Ring Pure Vegetarian Indian Restaurant</a></h2>
<p style="text-align: left;">To miejsce ma w Internecie bardzo różne opinie, jeśli jednak nawet mój mąż Saqib, Pakistańczyk, był zadowolony, to najlepszy dowód, że jedzenie choć proste, było bardzo smaczne. Później zamówiliśmy nawet dostawę do hotelu: kilka pysznych aloo paratha (indyjskich placków nadziewanych ziemniakami). Przydały się jako prowiant na naszą całonocną podróż do Rangunu.</p>
<h2 style="text-align: left;"><a href="https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g295408-d8752549-Reviews-NOVA_Coffee-Mandalay_Mandalay_Region.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">NOVA Coffee</a></h2>
<p style="text-align: left;">Kawiarnia niczym nie odbiega od europejskich. Jeśli chcecie na chwilę odpocząć od Azji, to tutaj znajdziecie spokojną przystań. Internet jest OK, więc dużo osób przychodzi tu popracować. Można też spędzić kilka godzin czytając kindla. Jedzenie jest smaczne . A szczególnym powodzeniem cieszą się mleczne koktajle z mango, podawane w fikuśnych szklankach-żarówkach. Takie bajery odbijają się oczywiście na cenie.</p>
<h1 style="text-align: left;">Noclegi</h1>
<p style="text-align: left;">Zabukowaliśmy trzy noce w hotelu <a href="http://hotelyadanarbonmandalay.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Yadanarbon Mandalay</a> . Standard miał być wysoki, cena przystępna (28 dolarów za noc) gdyż był sierpień, czyli pora deszczowa. Niestety, po przyjeździe okazało się, że w hotelu trwał remont generalny i był hałas nie do zniesienia. Postanowiliśmy przenieść się gdzieś indziej. Recepcjonistka bez problemów zgodziła się zwrócić pieniądze za dwa niewykorzystane noclegi. Gdy będzie już po remoncie, możemy z czystym sumieniem polecić ten hotel. Miła obsługa, ładne pokoje, dobre śniadanie i wygodna lokalizacja.</p>
<p style="text-align: left;">Na nasz następny hotel wybrałam <a href="http://www.79livinghotel.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">79 Living Hotel</a>  znajdujący się w znacznie bardziej nieuporządkowanej dzielnicy, tuż koło dworca kolejowego. Standard był niższy, raczej backpackerski. Pokój był mały, ale czysty Noc kosztowała 20 dolarów. Śniadania jak za tę cenę bardzo  przyzwoite. Jeśli macie ochotę zobaczyć tę bardziej rozwrzeszczaną stronę Mandalaj, to szukajcie właśnie tutaj, koło dworca. Byłam zachwycona, Saqib mniej :). Położenie było super. W samym centrum, wszędzie blisko.</p>
<h1 style="text-align: left;">Transport do Rangunu</h1>
<p style="text-align: left;">Nocnym autobusem z Mandalaj do Rangunu jedzie się osiem godzin, wyjeżdża się zwykle koło dziesiątej wieczorem. Pojechaliśmy autobusem VIP  firmy <a href="https://myanmarbusticket.com/buscompanies/get_company/1" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„JJ Bus”</a>. Bilety kosztowały po 20 dolarów od osoby, ale były warte każdego centa. Jeszcze nigdy nie jechaliśmy takim luksusowym i nowoczesnym autobusem., nawet  z Singapuru. Przy każdym dużym i wygodnym siedzeniu był zainstalowany mały ekran, tak jak w samolocie, tyle, że wybór filmów był mniejszy. Każdy pasażer dostawał koc, kanapkę, kawę lub herbatę. Podróż przebiegła bardzo sprawnie. Wybudowana w 2010 roku droga ekspresowa z Mandalaj do Rangunu może i nie spełnia międzynarodowych standardów, ale jak na Birmę jest fantastyczna. Bez dziur ani wybojów. Więcej zdjęć z Mandalaj znajdziecie w <a href="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.166906280714188.1073741829.100021844508813&amp;type=1&amp;l=3a602587ac" target="_blank" rel="noopener noreferrer">albumie na Facebooku</a>. A jakie są Wasze wrażenia z Mandalaj?</p>
<h2><strong>Inne teksty:</strong></h2>
<p><a href="https://hankasaqib.com/przewodnik-po-birmie-blaski-i-cienie-bagan/">Przewodnik po Birmie. Blaski i cienie Bagan</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/ile-wydalismy-na-szesciotygodniowa-podroz-po-malezji-birmie/">Ile wydaliśmy na sześciotygodniową podróż po Malezji i Birmie?</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/malaria-jest-jak-zywiol-podchodzmy-do-niej-z-pokora/">Malaria jest jak żywioł, podchodźmy do niej z pokorą!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/przewodnik-po-malezji-wyspa-tioman-plaza-juara/">Przewodnik po Malezji: wyspa Tioman i plaża Juara</a>.</p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/wyspy-perhentian-praktyczny-przewodnik-po-malezji/">Wyspy Perhentian &#8211; praktyczny przewodnik po Malezji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/afryka-jak-pomagac-z-glowa-i-nie-dac-sie-naciagnac-wywiad-z-barbara-kwiatek/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Afryka. Jak pomagać z głową i nie dać się</a><a href="https://hankasaqib.com/afryka-jak-pomagac-z-glowa-i-nie-dac-sie-naciagnac-wywiad-z-barbara-kwiatek/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> naciągnąć?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne!</a></p>
<p style="text-align: left;">[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/899/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
