Myślę, że do Meksyku zaprowadziło mnie przeznaczenie. W lipcu zeszłego roku znalazłam w Internecie ogłoszenie Volkswagena z Puebli – drugiego co do wielkości miasta w Meksyku. (więcej…)
Myślę, że do Meksyku zaprowadziło mnie przeznaczenie. W lipcu zeszłego roku znalazłam w Internecie ogłoszenie Volkswagena z Puebli – drugiego co do wielkości miasta w Meksyku. (więcej…)
Rezygnowanie z marzeń o podróżowaniu i uczeniu angielskiego za granicą tylko dlatego, że nie dane wam było urodzić się native speakerem, jest bardzo kiepską wymówką. Bez względu na to czy macie już kwalifikacje, czy dopiero myślicie o ich zrobieniu, każdy, kto zna dobrze angielski może zostać nauczycielem. Kurs trwa miesiąc i jak go zrobić możecie dowiedzieć się klikając tutaj. (więcej…)
Poznaliśmy się w Wietnamie, ale tam bardzo trudno było zorganizować ślub, a zwłaszcza dla obcokrajowców pochodzących z dwóch różnych krajów. Na szczęście los wkrótce zabrał nas do Tanzanii, gdzie okazało się to bardzo łatwe. (więcej…)
W 2008 roku w dniu otrzymania certyfikatu CELTA (Certificate in Teaching English to Speakers of Other Languages) złożyłam wymówienie w szkole językowej, gdzie od roku pracowałam. Chciałam spełnić dwa marzenia: wyjechać w sześciomiesięczną podróż do Indii, a potem zacząć uczyć angielskiego w Chinach. (więcej…)
W połowie czerwca niespodziewanie skończył się kontrakt Saqiba w Nigerii, takie sytuacje w branży teleinformatycznej to normalka, (jeśli nas jeszcze nie znacie, czytajcie tu). Spakowaliśmy więc wszystko co posiadamy do czterech dużych kartonów (około 200kg) i oddaliśmy firmie przewozowej w Lagos na przechowanie aż do odwołania. (więcej…)