Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju

Osiem-najczęściej-zadawanych-pytań-na-temat-Dubaju

Dubaj jest miejscem ogromnie przyjaznym turystom, nawet tym początkującym. Zdaje mi się jednak, że niektórzy Polacy nadal nie są do końca przekonani, czy byłoby to dla nich odpowiednie miejsce na wakacje. Kiedy mieszkaliśmy w Dubaju, znajomi zadawali nam wiele pytań. W tym wpisie odpowiadam na kilka z nich. Mam nadzieję, że tekst pomoże Wam zdecydować.

1. Czym Dubaj różni się od innych państw arabskich?

Około 85% blisko trzymilionowej populacji Dubaju stanowią obcokrajowcy z 200 krajów. Aż trudno uwierzyć! Dlatego Dubaj uważany jest za najbardziej kosmopolityczne miasto na świecie, drugie miejsce zajmuje Bruksela (65%). Przytłaczająca większość przyjezdnych to robotnicy z Indii, Pakistanu, Bangladeszu i Filipin. Bez nich dubajskie wieżowce ani autostrady nigdy by nie powstały. Wykwalifikowanych ekspatów z Zachodu, w tym z Polski, jest niewielu, zaledwie 8%.

Warto wiedzieć, że tutejszy system legislacyjny zapożyczony jest w większości z Wielkiej Brytanii, lecz zawiera też pewne elementy szariatu (islamskiego prawa), na przykład odnośnie dziedziczenia.

2.Dlaczego w Dubaju jest bezpiecznie?

Twardo przestrzegane prawo i nieprzekupna policja sprawiają, że ta wielokulturowa metropolia jest niebywale bezpieczna.  Nikt tu nikogo nie zaczepia ani nie nagabuje. A rdzenni Emiratczycy nawet nie zwrócą na Was uwagi. Przestępczość jest niska, bo łamanie prawa kończy się natychmiastowym aresztowaniem lub deportowaniem. Dotyczy to również żebraków, bezdomnych oraz wszystkich próbujących zakłócać spokój publiczny, spokojnie możecie spacerować ulicą nawet w środku nocy. Kradzieże, napady i gwałty należą do rzadkości. Restrykcyjne zasady dotyczą także ruchu drogowego, więc podróżowanie po Emiratach samochodem jest bezpieczne, wygodne i nadal tańsze niż w Europie (choć ceny paliwa stopniowo wzrastają).

3.    Czy kobieta może podróżować sama?

Oczywiście! Nie zapominajmy jednak, że Dubaj jest ogromny i zróżnicowany. Niektóre dzielnice są bardziej odpowiednie dla kobiet niż inne. Chodzi nie tyle o bezpieczeństwo, bo nic Wam nie grozi, ile o różnice kulturowe.

Okolice Mariny, JLT (gdzie mieszkaliśmy), JBR, czy Palm Jumeirah są enklawą stworzoną dla dobrze zarabiających ekspatów z Zachodu. Mają się tu czuć niemal tak swobodnie jak u siebie, co zresztą w dużej mierze się udało. Jednak odwiedzając odległy o 30 kilometrów drugi kraniec Dubaju (Bur Dubaj, Creek, Deira), poczujecie się jak w  Indiach lub Pakistanie. Jest to moja ulubiona część Dubaju, bo tu znajduje się jego historyczna część oraz bazary ze złotem, przyprawami, perfumami itd. Niestety, na azjatyckich mieszkańcach tych okolic widok białej kobiety niezmiennie sprawia piorunujące wrażenie. Jest to jedyne miejsce w Dubaju, gdzie będziecie obserwowane, a nawet będą się na Was gapić. Spojrzenia te najlepiej zignorować, gdyż są zupełnie nieszkodliwe, no i raczej nie da się ich uniknąć. Jeśli to kogoś  krępuje, może zminimalizować dyskomfort wybierając się tam w grupie. Długie, luźne spodnie, bluzka z długim rękawem i szal zasłaniający dekolt zniechęcają adoratorów.

Jeśli chodzi o transport, to w metrze możecie korzystać z wagonów przeznaczonych tylko dla kobiet. Ciekawym rozwiązaniem są różowe taksówki prowadzone przez kobiety. Teoretycznie mężczyźni  mogą wsiąść do takiej taksówki, tylko w towarzystwie kobiet. Słyszałam od naszych Czytelników mieszkających w Dubaju, że sami mężczyźni też mogą z nich korzystać.  Możecie też wynająć samochód.

W nocnych klubach należy zachować taką samą dozę zdrowego rozsądku i ostrożności, jak w każdym innym kraju. Pamiętajcie, że  75% mieszkańców Dubaju to mężczyźni 🙂

4. Czy bez ślubu można mieszkać w jednym pokoju w hotelu?

Tak. Niby jest to nielegalne i grozi więzieniem, ale jest to prawo, na które zazwyczaj przymyka się oko, szczególnie w odniesieniu do zachodnich turystów w droższych hotelach. Dubaj jest luksusowym produktem branży turystycznej, a Wy klientami i chodzi o to, żebyście zostawili tu jak najwięcej pieniędzy i jak najczęściej wracali. W większości hoteli nie ma wymogu okazywania aktu małżeństwa, jeśli zostaniecie zapytani, po prostu powiedzcie, że nim jesteście. Różne nazwiska nie powinny stanowić problemu, bo w wielu krajach po ślubie kobieta zachowuje swoje, na przykład we Włoszech. Im droższy hotel, tym większa dyskrecja. Sama też zachowałam panieńskie nazwisko i mój mąż jest z Pakistanu, ale nigdy nie mieliśmy problemu w żadnym z emiratów. Oczywiście zawsze zdarzają się wyjątki od reguły, wtedy trzeba próbować aż do skutku. 

Publiczne okazywanie uczuć jest teoretycznie nielegalne, ale tolerowane w granicach rozsądku. Trzymanie się za rękę czy całus w policzek nikogo nie zbulwersuje.

5. Jak się ubrać?

W Dubaju,  w odróżnieniu od Iranu czy Arabii Saudyjskiej, nie ma policji obyczajowej. Z wyjątkiem meczetów, nie musicie zbytnio przejmować się garderobą, zapakujcie po prostu, to co zwykle nosicie. Na plażach dozwolone jest bikini. W galeriach handlowych niby obowiązują jakieś zasady, co do stroju, lecz prawda jest taka, że nikogo nie zdziwią tu szorty, odkryte ramiona czy dekolt. Biała skóra i zachodni paszport zapewnią  wam znacznie więcej swobody i przywilejów niż Azjatom. Jest to smutne, ale tak tu po prostu jest.

Jeśli natomiast chcielibyście uszanować lokalną kulturę, to zarówno mężczyźni jak i kobiety powinni nosić długie spodnie i rękawy.  Wystarczy tylko spojrzeć na lokalny stój. Dla kobiet odpowiednia jest abaja (często rozpięta i narzucona jako płaszczyk) i szal (sheila), zwykle  założony jakby od niechcenia i wcale nie zakrywający włosów. Mężczyźni noszą długie, białe kandury, a głowę zakrywają ghutrą przewiązaną czarnym sznurem (agal).

W meczetach kobiety mogą wypożyczyć abaję albo coś do zakrycia ciała. Mężczyźni natomiast powinni mieć długie spodnie i długi rękaw, choć w stosunku do zachodnich turystów (nie muzułmanów) te zasady nie zawsze są przestrzagane.

6. Klimat – czyli kiedy jechać?

Od listopada do końca lutego temperatury rzadko przekraczają trzydzieści stopni, dlatego jest to okres najbardziej sprzyjający zwiedzaniu i plażowaniu. Ceny przelotów znacznie tanieją od czerwca do września, bo pogoda jest wtedy nie do wytrzymania, ponad czterdzieści stopni. Jest nie tylko potwornie gorąco, ale też wilgotno. Męcząca kombinacja. W tym okresie mieszkający w Dubaju ekspaci i Emiratczycy starają się wyjeżdżać do chłodniejszych krajów.

W Dubaju w powietrzu zawsze unosi się pył z pustyni. Jego ilość zależy od siły wiatru. Jeśli cierpicie na astmę albo inne dolegliwości układu oddechowego, przed wyjazdem skonsultujcie się z lekarzem.

7. Czego spodziewać się w Ramadanie?

W 2018 Ramadan potrwa od połowy maja do połowy czerwca, dokładne daty zależą od pojawienia się księżyca w nowiu. Ramadan to dla muzułmanów święty miesiąc, podczas którego spędzają dużo czasu z rodziną i poszczą od wschodu do zachodu słońca (powstrzymują się od jedzenia, picia, palenia i seksu). Godziny pracy i godziny zajęć w szkołach są krótsze. Jest to najspokojniejszy miesiąc w Dubaju, przyjeżdża tu też mniej turystów. Więc jeśli nie przeszkadza wam kilka dodatkowych zakazów i gorące temperatury, możecie ustrzelić wiele okazji, bo hotele, restauracje  i inne atrakcje kuszą wtedy atrakcyjnymi cenami.

W 2017 roku prawie trzysta restauracji było czynnych w ciągu dnia z myślą o turystach i wyznawcach innych religii. Okna w tych lokalach są zasłonięte, żeby nie urazić uczuć poszczących muzułmanów. Restauracje, które nie są czynne w ciągu dnia, działają od zachodu słońca do trzeciej rano.

Turyści jedzący, pijący albo palący w miejscach publicznych mogą zostać ukarani grzywną w wysokości 2 000 dirhamów (około 1900 złotych) albo miesięcznym aresztem, zwykle jednak pierwsze wykroczenie kończy się tylko pouczeniem.

8. Gdzie można kupić alkohol?

Wedle obowiązującego w Dubaju prawa bycie w stanie nietrzeźwym jest zabronione, więc teoretycznie można w barze zostać aresztowanym pod zarzutem nietrzeźwości. Zasada jest taka: dopóki coś się nie wydarzy, nikt nie będzie egzekwował tego prawa. Lecz dla tych, którzy zakłócają spokój pod wpływem alkoholu, problemy gwarantowane.

Alkohol serwowany jest w hotelach, nocnych klubach oraz ekskluzywnych restauracjach, jest przy tym znacznie droższy niż w Polsce. Tańsze opcje to przywiezienie alkoholu ze sobą lub kupienie go na lotnisku w Dubaju. Aby kupić alkohol w licencjonowanych sklepach teoretycznie trzeba posiadać zezwolenie (alkohol licence), które wydawane jest rezydentom, ale słyszałam, że teoretycznie turysta też może zostać o nie poproszony.

A jakie były Wasze wrażenia z Dubaju? Podzielcie się w komentarzach albo napiszcie wpis gościnny!

Może zainteresują Was też:

“Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach?”

“Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne”

“O podróżach i  o tym, że życie jest szukaniem” – w wywiadzie radiowym opowiadamy o naszym zwariowanym życiu na walizkach. Zapraszamy!

  • Bardzo pomocny wpis! Na pewno wielu się przyda 😉 A my ze swojej strony pozwolimy sobie wrzucić link do 7 miejsc, które warto zobaczyć w Dubaju (http://101countriesbefore50.com/zjednoczone-emiraty-arabskie/7-miejsc-ktore-musisz-zobaczyc-w-dubaju/) Pozdrawiamy serdecznie!

    • hankasaqib

      Dzięki! Z chęcią przeczytamy Wasz wpis. Zawsze warto wymieniać sie informacjami. Pozdrawiamy.

  • Agnieszka Osińska-Szpur

    Piękne miejsce! Jest tam chyba hotel podwodny…Trendy Mama

    • hankasaqib

      Tak, w hotelu Atlantis mają podwodne pokoje 🙂

  • Masa ciekawostek – Stereotypowe “niebezpieczny cel wycieczek” okazuje się ciekawym miastem koniecznym do odwiedzenia! (choć niestety ale na pewno daleko mi do tego) .

    Bardzo wciągający wpis! 🙂

  • Wow! Chyba jednak zainteresuje się tematem Dubaju bardziej 🙂 czytałam z ciekawością

    • hankasaqib

      No to fantastycznie! Jak będziesz coś planować i będziesz miała jakieś pytania, to chętnie pomogę!