<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>jak_uczyć_za_granicą &#8211; HankaSaqib</title>
	<atom:link href="https://hankasaqib.com/archiwa/tag/jak_uczyc_za_granica/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Aug 2023 11:53:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.1</generator>

<image>
	<url>https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/logo-2.jpg</url>
	<title>jak_uczyć_za_granicą &#8211; HankaSaqib</title>
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dzięki CertTESOL uczę angielskiego w Tajlandii &#8211; napisała Anna Kapyś</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/2150</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/2150#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jun 2019 13:01:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=2150</guid>

					<description><![CDATA[„Jak zostać nauczycielem angielskiego w Azji?” &#8211; według statystyk Google w zeszłym roku było to jedno z najczęściej wyszukiwanych przeze mnie haseł. Nie mogę uwierzyć, że to już rok, odkąd dowiedzieliśmy się, że mój mąż dostał pracę jako nauczyciel przedmiotów ścisłych (Science) w brytyjskiej międzynarodowej szkole w Tajlandii. Czekało nas coś, co wielu nazwałoby pewnie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>„Jak zostać nauczycielem angielskiego w Azji?” &#8211; według statystyk Google w zeszłym roku było to jedno z najczęściej wyszukiwanych przeze mnie haseł. <span id="more-2150"></span>Nie mogę uwierzyć, że to już rok, odkąd dowiedzieliśmy się, że mój mąż dostał pracę jako nauczyciel przedmiotów ścisłych (Science) w brytyjskiej międzynarodowej szkole w Tajlandii. Czekało nas coś, co wielu nazwałoby pewnie przygodą życia. Dla mnie, pracującej od pięciu lat w londyńskiej korporacji jako Administrative Assistant (pomoc przy projektach, organizacja podróży służbowych i eventów), była to szansa na zaprojektowanie siebie od nowa. Szansa, która, jakimś cudownym zbiegiem okoliczności, pojawiła się właśnie wtedy, kiedy zaczynałam się już obawiać, że na dobre utknęłam w korpoklatce. Nie zrozumcie mnie źle, moja firma była fantastyczna, to tylko ja, niespokojny duch, dojrzałam w końcu do zmiany. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, co mogłabym robić w Azji i tak wpadłam na pomysł, aby przekwalifikować się na nauczyciela angielskiego. Był cel, więc należało brać się do działania!</p>
<h2>Pierwsze doświadczenie w uczeniu zdobywałam w Londynie</h2>
<p>Potrzebowałam praktyki, którą mogłabym wpisać w CV przed wyjazdem do Tajlandii. Po godzinach robiłam wolontariat, w ramach, którego przez pół roku dwa razy w tygodniu pracowałam jako asystentka nauczyciela angielskiego w <a href="http://irmo.org.uk/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">IRMO</a> &#8211; organizacji pomagającej dzieciom imigrantów z Ameryki Południowej zadomowić się w Londynie. Choć fundacja znajdowała się na drugim krańcu miasta, uwielbiałam to zajęcie. Trafiłam, bowiem pod skrzydła fantastycznego nauczyciela, Simona, który bardzo mnie zainspirował. Jego lekcje były super! Nie dość, że potrafił zapanować nad grupą (to jest to co w pracy nauczyciela jest według mnie najcięższe) to jeszcze potrafił spontanicznie dostosowywać lekcję do zainteresowań młodzieży, a grami językowymi sypał jak z rękawa, czym łatwo zaskarbił sobie sympatię uczniów.</p>
<p>Wkrótce po wolontariacie postanowiłam zdobyć kwalifikacje. Teoretycznie w Tajlandii można uczyć bez nich, wystarczy dyplom licencjata z jakiegokolwiek przedmiotu i „biała twarz” (sic!), ale mi zależało na tym, żeby jak najlepiej przygotować się do przyszłego zawodu. Dobra podstawa merytoryczna daje pewność siebie, a jest to coś, czego na pewno będziecie potrzebować podczas swoich pierwszych lekcji. O tym, dlaczego lepiej jest zrobić kwalifikacje i uczyć za granicą legalnie możecie przeczytać w tekście <a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;</a> oraz</p>
<h1>Zdecydowałam się na kurs Trinity CertTESOL</h1>
<p>Wybór kursu nauczycielskiego nie jest prosty, szczególnie w dobie licznych firm krzaków. Na początku rozważałam zrobienie TEFLa (Teaching English as a Foreign Language) w Tajlandii. Potem jednak okazało się, że jeśli zdobędę odpowiednie uprawnienia, mogę pracować w szkole mojego męża jako nauczycielka EAL (English as Additional Language).</p>
<p>Kiedy na szali stoi taka oferta w grę wchodzą tylko dwa kursy – <a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA</a> lub <a href="https://www.trinitycollege.com/site/?id=201" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Trinity CertTESOL</a>. Wybrałam ten drugi. Zaważyła cena (895 funtów, bo CELTA  to około 1495 funtów), lokalizacja i to, że poszłam na coś, co w mojej głowie miało być nieformalną pogawędką, a okazało się rozmową kwalifikacyjną, którą przeszłam pomyślnie. Kurs zrobiłam w szkole językowej <a href="http://www.tesoltraining.co.uk/tesol-certificate-course" target="_blank" rel="noopener noreferrer">St George International</a> w Londynie, którą bardzo polecam!</p>
<h1>Jak wygląda kurs Trinity CertTESOL?</h1>
<p>Jest bardzo podobny do CELTY (<a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a>). Rano teoria, po południu praktyka. Zajęcia trwają codziennie od 8:00 do 18:00. Trzeba do tego doliczyć kolejne godziny na przygotowanie zajęć w domu i papierkową robotę, której jest od groma. Przed każdymi zajęciami musicie zrobić ich szczegółowy i ogólny plan, po zajęciach napisać „hot notes” – czyli ocenić co poszło dobrze, a co nie i dlaczego. W domu piszecie do tego jeszcze „self praise” czyli szczegółową analizę swojej lekcji. Choć od pięciu lat pracowałam w Londynie i biegle mówię po angielsku, to ukończenie tego kursu kosztowało mnie bardzo wiele potu i nerwów. Jednak, z perspektywy czasu nie zawahałabym się, żeby zrobić go jeszcze raz!</p>
<p>Teoria na kursie składa się z zajęć z gramatyki i fonetyki, każdy z tych bloków kończy się testem. Oprócz tego do zaliczenia jest praktyka, uczycie niemal od pierwszych zajęć trzy razy w tygodniu. Zaczyna się od krótkich 20-minutowych lekcji, by w ostatnim tygodniu poprowadzić dwie 60-sięciominutowe. Przez pozostałe dni obserwuje się lekcje swoich kolegów i koleżanek lub profesjonalnych nauczycieli. Uczestnicy kursu są obserwowani, po każdej lekcji czeka ich konstruktywna krytyka trenerów, niekiedy bywa ona całkiem surowa.</p>
<h1>Uczyliśmy dwa poziomy</h1>
<p>Przez pierwsze dwa tygodnie moja grupa uczyła poziom B1 (Intermediate), który według mnie jest chyba najbardziej wdzięcznym poziomem do pracy. Moim trenerem był Simon. Kolejny Simon i kolejny wyśmienity nauczyciel. Każdy z nas miał w życiu wielu nauczycieli, więc naturalne jest ich porównywanie. W Polsce nigdy nie miałam dobrego nauczyciela języka angielskiego, ale na kursie spotkałam ich wielu. Jednak dopóki nie poznałam Simona Liu, o żadnym z nich nie mogłam powiedzieć, że chcę uczyć tak, jak on. Jego profesjonalizm, konstruktywne uwagi odnośnie moich lekcji, obserwacje i porady bardzo mi pomogły podczas kursu i pomagają do dziś.</p>
<p>W drugiej połowie kursu zmieniliśmy grupy z B1 (Intermediate) na A1 (Elementary). Jest to o tyle trudniejsze, że trzeba używać naprawdę prostego języka. Poziom blisko 15 osobowej grupy był bardzo zróżnicowany, co było dodatkowym wyzwaniem, bo na jedna lekcję trzeba było przygotować materiały na różnym poziomie trudności.</p>
<h1>Unknown Language</h1>
<p>Simon uczył również specjalnego bloku, którego nie ma na kursie CELTA, nazywa się on <em>Unknown Language </em>– a na celu ma postawienie kursantów w roli swoich przyszłych studentów. My akurat uczyliśmy się kantońskiego.  Przez tydzień chodziliśmy na zajęcia z chińskiego, podczas których, nie dość, że byliśmy aktywnymi uczniami, to musieliśmy jeszcze oceniać metodologię Simona. Musieliśmy odtworzyć plan każdej jego lekcji, a na koniec oddać esej poświęconą nauczaniu języka od podstaw. Był to mój ulubiony blok na kursie, bo dzięki niemu zrozumiałam, że uczenie się języka od zera może być bardzo interesujące. Poza tym pojęłam, że nauczycielowi nie jest potrzebna znajomość języka ojczystego uczniów (L1), co więcej, czasem może ona utrudniać proces nauczania!</p>
<h1>Learner Profile</h1>
<p>Kolejnym dużym blokiem, którym musieliśmy zaliczyć był <em>Learner Profile</em>. Każdemu uczestnikowi kursu został przydzielony jeden uczeń, z którym trzeba było przeprowadzić około trzydziestominutowy wywiad. Następnie, na podstawie analizy nagranego materiału, każdy z kursantów identyfikował najważniejsze problemy językowe swojego ucznia.  Analizowaliśmy i porównywaliśmy język ojczysty ucznia (L1) z angielskim. Na przykład w portugalskim nie ma krótkiego /<span class="di-info"><span class="pron-info"><span class="pron"><span class="ipa">ɪ</span></span></span></span>/ &#8211; stąd bierze się przeciąganie samogłosek. W chińskim natomiast nie istnieje odmienianie czasowników przez osoby. Interesujące prawda? Potem planowaliśmy pięć indywidualnych lekcji dostosowanych do potrzeb i zainteresowań naszego ucznia. Na koniec jedną z nich musieliśmy przeprowadzić, ale nie była ona obserwowana. Moją uczennicą była dziewczyna z Brazylii, której zależało głównie na konwersacji, rozumieniu języka mówionego i słownictwie związanym z fotografią.</p>
<h1>Prawie wszyscy zdali</h1>
<p>Na koniec kursu mieliśmy rozmowę z przedstawicielem Trinity College odnośnie materiałów, które przygotowywaliśmy na każde zajęcia. Dopiero teraz, ucząc w szkole, widzę jak ważny i czasochłonny jest to temat! Każdy musiał również oddać do zaliczenia portfolio zawierające wszystkie prace pisemne stworzone na kursie (plany lekcji, samooceny, eseje itp.) Uzbierał się z tego całkiem pokaźny segregator.</p>
<p>Na 10 osób w naszej grupie 9 zdało kurs. Musicie zatem przygotować się na ciężka pracę oraz przełamać się, żeby stanąć i mówić przed dużą grupą osób, jednocześnie będąc ocenianym. A stres robi swoje! Moim największym horrorem było trzymanie się ram czasowych lekcji, bo uwielbiałam moich uczniów i rozmowy z nimi! Za atmosferę na moich lekcjach zawsze zgarniałam najwyższe noty – a o to moim zdaniem chodzi w nauce języka, musi być nauka, ale musi też być fajnie, żeby uczniom chciało się przychodzić i brać czynny udział w zajęciach.</p>
<h1>Praca w Tajlandii</h1>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone wp-image-2157 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190309_064709_662.jpg" alt="Tajlandii" width="3006" height="3006" /></p>
<p>Od prawie roku pracuję jako nauczyciel EAL (English as Additional Language) w międzynarodowej szkole w której uczy również mój mąż. Miałam szczęście, bo akurat potrzebowali nowego nauczyciela. Szkoła jest nowa i cały czas się rozwija. Pracuję z dziećmi w wieku 5-6 lat. Głównie są to lekcje indywidualne lub małe grupy dla dzieci, które muszą podszkolić język. W szkole wszystkie lekcje prowadzone są po angielsku, ale część dzieci jest z rodzin, w których w ogóle nie mówi się w tym języku. Moim zdaniem jest przygotować je do tego, żeby mogły uczestniczyć w normalnych zajęciach w klasie.</p>
<p>Jest to duże wyzwanie, bo ani CELTA ani CertTesol nie przygotowuje do uczyenia dzieci (ale można zrobić dwutygodnowy kurs uzupełniający). Young Learners, szczególnie w Azji, jest największym rynkiem dla nauczycieli języka. Codziennie walczę planując kolejne ciekawe lekcje. Dzieci uczą się w działaniu i szybko się nudzą. Moja kreatywność musi być cały czas na najwyższym poziomie! W szkole jestem codziennie od 7:30 do 18:00. O specyfice pracy z dziećmi mogłabym napisać oddzielny artykuł. Potrzebne Wam będą niesamowite pokłady energii, ale to, co się dostaję od nich w zamian, sprawia, że mogę latać!</p>
<p>Planujemy zostać w Tajlandii cztery lata, może sześć. Chcę zbudować portfolio materiałów oraz nauczyć się, jak uczyć tak, żeby móc wejść do klasy i na spontanie poprowadzić fantastyczną lekcję. Początki są dla mnie trudne. Czasem bardzo. Ale najbardziej kocham w moim nowym zawodzie to, że każdego dnia uczę się czegoś nowego. Bo bycie nauczycielem, choć stresujące, jest fantastyczną podrożą, której, mam nadzieję, nigdy nie będę musiała skończyć.</p>
<p>Jeśli macie pytania dotyczące kursu CertTesol albo pracy w Tajlandii, piszcie w komentarzach, zapraszamy też do <a href="http://hankasaqib.com/category/wpisy-goscinne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpisów gościnnych</a>. Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/azja-poludniowo-wschodnia-skradla-moje-serce-arek-bielak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/2150/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1541</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1541#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Aug 2018 16:46:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1541</guid>

					<description><![CDATA[Na co dzień uczę angielskiego w bydgoskim technikum. W zeszłym roku przed nadejściem wakacji zaczęłam szukać jakiejś alternatywy na pożyteczne spędzenie wakacji. Przypadkiem trafiłam na bloga Beaty Topolskiej, na którym opisała swoją przygodę ze szkołą wakacyjną w Anglii. Link do artykułu tutaj.  Na początku trochę nieśmiało, później już coraz odważniej zaczęłam sobie wyobrażać, że mogłabym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na co dzień uczę angielskiego w bydgoskim technikum.<span style="font-size: 16px;"><span id="more-1541"></span></span> W zeszłym roku przed nadejściem wakacji zaczęłam szukać jakiejś alternatywy na pożyteczne spędzenie wakacji. Przypadkiem trafiłam na bloga Beaty Topolskiej, na którym opisała swoją przygodę ze szkołą wakacyjną w Anglii. <a href="http://blog.beatatopolska.pl/praca-na-obozie-jezykowym-zostan-lektorem-w-wielkiej-brytanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Link do artykułu tutaj.</a>  Na początku trochę nieśmiało, później już coraz odważniej zaczęłam sobie wyobrażać, że mogłabym uczyć w Anglii. Ale jak to możliwe? Brzmiało to odrobinę niewiarygodnie. Znajomi pytali: &#8222;Jedziesz uczyć  angielskiego do Anglii?!&#8221; No i pojechałam! Było to  bez wątpienia najlepsze nauczycielskie doświadczenie w moim życiu.</p>
<h1>REKRUTACJA</h1>
<p>Zaczęłam od znalezienia ciekawych ofert na stronie <a href="http://www.tefl.com/">www.tefl.com</a>, wypełniłam 7 kwestionariuszy, dostałam zaproszenie na 2 rozmowy kwalifikacyjne na Skypie. Na rozmowę należało przygotować scenariusz lekcji oraz odpowiedzieć na pytania. Zostałam przyjęta do jednej z firm, która organizowała kursy w kilku lokalizacjach w Anglii. Wybałam Dover, gdyż byłam ciekawa, jak wygląda Królewska Szkoła Militarna oraz perspektywa popołudnia na plaży wydawała mi się kusząca. Jedynym minusem był fakt, że kampus był oddalony od centrum miasta i gdy chciałam spędzić wolne popołudnie w mieście byłam uzależniona od  rzadko kursujących autobusów. Dlatego w tym roku zwracałam uwagę by wybrać lokalizację szkoły, która mieści się w centrum miasta, blisko rozrywek, ludzi i ciekawych wydarzeń, bo przecież nie samym uczeniem człowiek żyje.</p>
<p>Cały proces  rekrutacyjny trwał kilka miesięcy, było trochę dokumentów do skompletowania, trochę formalności, trochę szkoleń online (na temat bezpieczeństwa, terroryzmu i pierwszej pomocy), ale udało mi się przez to przebrnąć. Szkolenia można potraktować jako ciekawostkę, na szczęście nie przydały się w praktyce i były stosunkowo łatwe do ukończenia. Polegały na rozwiązaniu testów, z których należało otrzymać pozytywną ocenę.</p>
<h1>UPRAWNIENIA</h1>
<p>Jestem magistrem filologii angielskiej, studiowałam na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz ukończyłam studia podyplomowe- przygotowanie pedagogiczne.  Te kwalifikacje pozwoliły mi na uzyskanie w Anglii tytułu nauczyciela kwalifikowanego (QTS)<a href="https://teacherservices.education.gov.uk." target="_blank" rel="noopener noreferrer"> Link do formularza tutaj.</a> Cała procedura odbyła się online i jest bezpłatna. Należy tylko wysłać skany wymaganych dokumentów, które muszą być w języku angielskiem. Dopiero po uzyskaniu statusu nauczyciela kwalifikowanego zaczęłam aplikować do szkół.</p>
<h1>KONTRAKT I ZAROBKI</h1>
<p>Szkoła oferowała kontrakty o różnej długości, od 3 tygodni do 2 miesięcy. Dla mnie idealny był wyjazd na miesiąc, wybrałam lipiec. Zarabiałam około 400 funtów tygodniowo, pracodawca zapewniał także zakwaterowanie i wyżywienie. W związku z tym jedyne koszty jakie ponosiłam to koszt lotów i własne przyjemności.</p>
<h1>ZAKWATEROWANIE i WYŻYWIENIE</h1>
<p>Wszyscy pracownicy byli zakwaterowani na terenie kampusu. Każdy z nas miał osobny pokój z łazienką. Warunki były bardzo dobre, a jedzenie  pyszne, więc niestety można było przybrać kilka kilogramów. Jedliśmy posiłki razem z uczniami w szkolnej stołówce. Dzień zaczynaliśmy od śniadania, na które serwowano najczęściej owsiankę albo typowe angielskie śniadanie &#8211; jajecznica z fasolą, bekonem, hash brown (angielskim odpowiednikiem placków ziemniaczanych), pieczywo, owoce. Następnie był lunch, obiad i kolacja. To była prawdziwa lekcja na temat kuchni angielskiej. Mogłam spróbować typowych dań, takich jak:  Sunday Roast (pieczone mięso z ziemniakami, wytrawnym ptysiem i ciemnym sosem serowowane w niedzielę &#8211; stąd nazwa) czy Apple Crumble (deser przypominający naszą szarlotkę, podawany z gęstym sosem waniliowym (custurd)).</p>
<h1>PRACA</h1>
<p>Pracowałam 6 dni w tygodniu, około 40 godzin tygodniowo. Lekcje odbywały się od 9.30-11.00 oraz od 12.00-13.30, reszta dnia wypełniona była aktywnościami typu zawody sportowe, dyskoteka, konkursy itp. Oprócz nauczania, pilnowałam także uczniów podczas posiłków, zabaw oraz wycieczek.</p>
<h1>HOSPITACJE</h1>
<p>Część lekcji była obserowana i należało wtedy przygotować scenariusz, a po hospitacji otrzymywaliśmy informację zwrotną. Obserwacje odbywały się w przyjaznej atmosferze i działały motywująco. Czułam, że szkoła dba o mój rozwój i że pracodawcy zależy, żebyśmy wynieśli z tego doświadczenia jak najwięcej. W pierwszy dzień po przyjeździe, uczniowie pisali test poziomujący i byli dzieleni na klasy według zaawansowania.</p>
<h1>UCZNIOWIE</h1>
<p>Moi uczniowie byli na poziomie średniozaawanswanym. Każdy nauczyciel miał swoją klasę, którą uczył przez tydzień lub dwa tygodnie, zależnie od tego na jak długo przyjechali uczniowie. Lekcje przygotowywaliśmy w oparciu o podręcznik i syllabus. Oczywiście mogliśmy je dowolnie wzbogacać o dodatkowe materiały. Do naszej dyspozycji była biblioteczka z Timesaverami, doświadczona dyrektorka i inni nauczyciele, którzy chętnie dzielili się swoimi pomysłami, grami, scenariuszami.</p>
<h1>NAUCZYCIELE Z CAŁEGO ŚWIATA</h1>
<p>Native speakerzy stanowili mniejszość, ponieważ było ich tylko trzech. Olbrzymim plusem była atmosfera, bardzo szybko się zintegrowaliśmy. Z wieloma osobami mam nadal kontakt i zobaczymy się też w tym roku w szkole. Natomiast uczniowie w większości byli z Chin, Włoch i Portugalii, kilkoro z Maroko i Turcji w wieku od 7 do 18 lat. Nie było z nimi żadnych problemów, byli bardzo sympatyczni i chętnie się uczyli. Czasami tylko nie chcieli brać udziału w zabawach po lekcjach, bo woleli korzystać ze swoich telefonów.</p>
<h1>PRACA W ANGLII TO NIESAMOWITA PRZYGODA</h1>
<p>Poznałam wielu nauczycieli z różnych zakątków świata. W związku z tym, że na codzień dużo pracuję, to praca była dla mnie lekka i przyjemna. Były drobne problemy organizacyjne np. z rozmieszczeniem uczniów w pokojach, ponieważ rok szkolny dopiero się skończył i ekipa sprzątająca nie zdążyła przygotować pokoi na czas, albo zdarzyło się, że były zastrzeżenia do kanapek, które otrzymywaliśmy na wycieczki, kolejka w stołówce była za długa lub ktoś przypadkiem schował odtwarzacz DVD przed seansem filmowym. Szybko nauczyliśmy się śmiać z tych problmów w naszym przytulnym pokoju nauczycielskim, gdzie codziennie prowadziliśmy długie rozmowy o nauczaniu i nie tylko <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Już nie mogę się doczekać tegorocznego wyjazdu. Będę uczyć w tej samej szkole, również przez miesiąc i w końcu zobaczę moich kolegów i koleżanki z zeszłego roku.</p>
<p>Uczyliście albo uczycie angielskiego w Anglii? Podzielcie się doświadczeniami w komentarzach!  Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1541/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Jenot)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1502</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1502#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2018 13:24:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1502</guid>

					<description><![CDATA[Gdy słyszymy Mercedes, wiemy, że mamy do czynienia z dobrym samochodem. Gdy słyszymy Sony, wiem, że to solidna elektronika. Gdy słyszymy Chivas Regal, wiemy, że to świetna whisky. Gdy słyszymy, że ktoś ma Celtę, to wiemy, że umie uczyć. CELTA to kurs stworzony przez Cambridge i obecnie oferowany przez British Council, International House oraz wiele [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy słyszymy Mercedes, wiemy, że mamy do czynienia z dobrym samochodem.<span style="font-size: 16px;"><span id="more-1502"></span></span></p>
<p>Gdy słyszymy Sony, wiem, że to solidna elektronika.</p>
<p>Gdy słyszymy Chivas Regal, wiemy, że to świetna whisky.</p>
<p>Gdy słyszymy, że ktoś ma Celtę, to wiemy, że umie uczyć.</p>
<p><a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/celta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA</a> to kurs stworzony przez Cambridge i obecnie oferowany przez British Council, International House oraz wiele innych szkół na całym świecie. W trybie intensywnym trwa cztery tygodnie, po których zostajemy dość kompetentnymi nauczycielami.</p>
<h2>Po co wydawać prawie 5000 PLN na kurs, skoro w Azji i Afryce często można dostać pracę za bycie białym?<em><br />
</em></h2>
<p>Owszem, w wielu miejscach można dostać pracę za wygląd. Pytaniem jest tylko, czy jeżeli nie ma się żadnych kwalifikacji i pojęcia o uczeniu, to powinno się podejmować tej profesji? W krajach takich jak Chiny, Wietnam, Kazachstan ludzie płacą duże pieniądze za to, żeby mieć zajęcia z <em>&#8217;native speakerem&#8217;</em> – czyli kimkolwiek białym. Myślę, że wypada oferować im za to pewną jakość. Wbrew powszechnemu przekonaniu, to nie perfekcyjna znajomość języka determinuje dobrego nauczyciela. Lwia część kursów jaką w życiu przeuczyłem była na poziomie <a href="http://www.cambridgeenglish.org/exams-and-tests/cefr/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">A1-A2</a> (tylko raz miałem grupę C1, raz B2). Tam nie ma wielkiego znaczenia jak pięknie złożymy trzeci warunek, a potem poprawimy zdaniem złożonym z Past Perfect. Tam liczy się jak przekazujemy polecenia, często-gęsto gestykulując. Tego właśnie nauczą nas na CELCIE.</p>
<p>Podręcznik, który narzuciła Ci szkoła jest fatalny? Nie ma sprawy, bo umiesz adaptować ćwiczenia lub pisać własne &#8211; tego nauczyli Cię podczas kursu, nawet piszesz na ten temat cały assignment (zadanie pisemne). Lekcja wyszła Ci cudownie? Super, wiesz jak ją przeanalizować, żeby kolejne też takie były. Lekcja była katastrofą? Też wiesz jak z niej wyciągnąć wnioski, żeby nie popełnić tych samych błędów w przyszłości. CELTA trwa cztery tygodnie, ale nawet dwa lata później zdarzało mi się szukać czegoś w notatkach z kursu, bo wiedziałem, że gdzieś tam to było.</p>
<h2>Dzięki CELCIE łatwiej o legalne zatrudnienie za granicą.</h2>
<p>Duże rynki &#8211; Chiny, Wietnam &#8211; słyną z tego, że pełne są szkół, które oszukują na czym się da, nawet na tym, że nie oferują wizy pracowniczej. Dzięki CELCIE mamy jakąś kartę przetargową &#8211; <em>“mam kwalifikacje, nie będę robił na nielegalu”</em>. W tym sensie inwestycja około 5000 PLN może się zwrócić dość szybko. Wartością nieprzeliczalną na pieniądze jest to, że dyrekcje szkół bardziej szanują ludzi z CELTĄ niż bez. Nie słyszałem o żadnej dobrej szkole, która oferowałaby pracę ludziom bez kwalifikacji.</p>
<h2>Masz filologię angielską z UJ lub UW?</h2>
<p>CELTA przyda Ci się bardziej niż dyplom magistra. Tu możemy sobie podywagować o tym, czy w miesiąc nauczą cię tam więcej niż przez pięć lat studiów, ale tak ten świat działa, że papier z Cambridge wygrywa z papierem z polskich uczelni. Masz dosyć pracy w korporacji i chcesz jechać nie w Bieszczady, a do Nepalu? Tędy droga.</p>
<h2>CELTA jest dla każdego.</h2>
<p>Dla wielu z nas uczenie języka angielskiego jest pewną odskocznią od korporacji i szklanych wieżowców. To jest alternatywa, która mówi, że nie musisz łazić w gajerze, czy garsonce, a mieć pracę, która pozwala na życie. Co lepsze, będąc nauczycielem w krajach rozwijających się, odkrywasz realia życia, których nie da ci Warszawa, Gdańsk, Londyn czy Kraków. Oczywiście, w jakiejś wiosce z patyków w Laosie nie będą Cię pytali o certyfikaty. Jednak jeżeli chcesz, żeby ta wioska z patyków zrobiła sobie podmurówkę, to wypada, żebyś przyniósł coś więcej niż białe lico.</p>
<p>Jeżeli chcesz podejść poważnie do wykonywanej pracy, to CELTA jest krokiem numer jeden. Cambridge oferuje więcej certyfikatów, ale ten jest absolutnie najważniejszy.</p>
<h2>Kurs odbyłem w 2011 roku w British Council w Krakowie.</h2>
<p>Były to cztery tygodnie niesamowicie wytężonej pracy, połączenie frustracji, ale też i ogromnej satysfakcji. Mogę powtórzyć jak wszyscy: kurs jest niesamowicie intensywny, zdarzały mi się nawet dni, gdy wstawałem o 6 rano, a do domu wracałem koło 22. Kolejka kursantów przed otwarciem <a href="https://www.britishcouncil.pl/en/teach/teacher-training/celta-cracow" target="_blank" rel="noopener noreferrer">British Council</a> rano i administracja wypraszająca nas wieczorem, bo chcą zamykać? Tak wyglądał mój drugi i trzeci tydzień kursu. Właściwie wszystkich, którzy go ze mną robili. Uczy się, co dwa dni, więc są chwile na złapanie oddechu, ale polecam zapomnieć o znajomych, kinie i wszystkim niezwiązanym z kursem.</p>
<p>Kluczem do sukcesu jest robienie wszystkiego na bieżąco, bo w ciągu tych czterech tygodni musimy przygotować dziewięć lekcji, cztery zadania pisemne (written assignment) i dwa zadania domowe. Nie ma większej radości niż dostać zadanie pisemne do poprawy po lekcji, która poszła bardzo tak sobie, a tu w kolejce czeka nowy. Często przeżywa się dramat, zupełnie niepotrzebnie. Najczęściej chodzi o poprawę jakichś małych rzeczy, nikt nie nakazuje pisać całego zadania od zera. Ja załamałem się widząc, że muszę poprawić, a tu okazało się, że cała sprawa zajęła mi około TRZECH minut – chodziło o zaznaczenie akcentów.</p>
<h2>Na moim kursie prawie każdy z nas miał moment załamania.</h2>
<p>Że chyba nie da rady, że wyjdzie i nie wróci, bo to nie ma sensu. Warto szybko zrozumieć, że gramy w jednej drużynie, sukces jednej osoby nie wpływa na szanse drugiej, nie należy się do nikogo porównywać, bo można dostać depresji, więc w grupie siła i należy sobie pomagać – ostatecznie wszyscy daliśmy radę.</p>
<p>W pierwszej połowie kursu uczyliśmy bardzo słabą grupę A2, w której nic nikomu nie wychodziło, ani językowo, ani ‘emocjonalnie’. Uczniowie nie chcieli ze sobą rozmawiać, co chwilę któryś wychodził odebrać telefon, odpowiedzi do najłatwiejszych ćwiczeń udzielali całkowicie źle, co chwilę dryfowali w polski, nierzadko z umiarkowanie miłymi komentarzami &#8211; wtedy zazdrościłem tym, którzy ich nie rozumieli. Była to mordęga, która sprawiała, że uczyć szliśmy ze łzami w oczach – bo i tak się nie uda, po co się starać?</p>
<p>Gdy po dwóch tygodniach zamieniliśmy się z drugą grupą kursantów i uczyliśmy poziom B2, nagle dostaliśmy wiatru w żagle. Ludzie byli cudowni, z dużym poczuciem humoru, ciekawe osobowości, które nie miały większych problemów z ćwiczeniami. Za to druga grupa zaczęła chodzić taka jakaś przygaszona. Nie są to warunki idealne, ale niestety, w życiu częściej miałem takie grupy jak ta pierwsza niż druga, więc na dłuższą metę było to dość cenne doświadczenie, chociaż niekoniecznie je polecam.</p>
<h2>W miesiąc po zakończeniu kursu rozpocząłem pracę w Gruzji.</h2>
<p>Był to październik 2011 roku. Pierwszy raz Kaukaz odwiedziłem w 2006 roku i zakochałem się w tej wybitnie specyficznej części świata. Gdy kilka lat później dowiedziałem się, że gruzińskie ministerstwo edukacji zatrudnia obcokrajowców do pracy w szkołach publicznych, zamarzyło mi się dołączenie do tego programu. Była to moja główna motywacja podczas robienia CELTY. W Gruzji przeuczyłem trzy semestry i ogólnie wspominam je bardzo dobrze. Do tego stopnia, że czasem aż kusi mnie, żeby wrócić.</p>
<p>Czy dostałbym tę pracę bez CELTY?</p>
<p>Może.</p>
<p>Czy wówczas dałbym sobie w niej radę?</p>
<p>Na pewno nie.</p>
<h2>Uczyłem też w Chinach, Moskwie i Kazachstanie</h2>
<p>Potem mój szlak wiódł przez Chiny (prawie trzy lata), Moskwę (półtora roku), chwilę w Polsce, a za kilkanaście dni zakończę drugi semestr uczenia w Kazachstanie. Po CELCIE ukończyłem jeszcze kilka kursów, ale już żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia i na żadnym nie zostawiłem tyle potu i łez.</p>
<h2>8 rzeczy, które warto wiedzieć przed rozpoczęciem kursu:</h2>
<p>1. Na CELCIE nie obowiązuje dress code. Jakieś zasady zdrowego rozsądku należy zachować i może niekoniecznie przychodzić w mankini w stylu Borata, ale t-shirt z logiem Pearl Jamu spokojnie można nosić. Odkrycie tego było wielką ulgą w sierpniowe upały – pierwszego dnia wszyscy przyszliśmy wystrojeni, jak na rozmowę do szklanego wieżowca, żeby odkryć, że nasi tutorzy są na luzie.</p>
<p>2.  Jeżeli w czasie kursu możecie mieć dostęp do prywatnej drukarki, wasze życie będzie znacznie prostsze.</p>
<p>3.  Jest to kwestia trochę osobowościowa, ale uważam, że jeszcze zanim się kurs zacznie, dobrze mieć gotowe teczki, pisaki, ołówki, długopisy, przekładki, segregatory, nożyczki, koszulki, spinacze, a może nawet i zszywacz. Większość materiałów znajdziecie w szkole, ale lepiej mieć własne i sprawdzone, a nie wracać do czasów podstawówki i „KTO MA ZIELONY??? ZIELONY MI POTRZEBNY!!!”.</p>
<p>4.  Jeżeli robicie CELTĘ nie w miejscu zamieszkania i musicie wynająć pokój/mieszkanie, to warto dopłacić za coś w odległości spacerowej od miejsca, w którym będziecie robić kurs. Owszem, często są one w centrach drogich miast, ale szybko docenicie zaoszczędzony na dojazdach czas.</p>
<p>5.  Jeżeli kurs wam dobrze idzie i macie czas, możecie rozpocząć aplikowanie do wymarzonych krajów i szkół. Znane są przypadki, że ktoś dostał pracę będąc w połowie kursu, oczywiście warunkowo, że go ukończy.</p>
<p>6. Świat rządzi się różnymi kalendarzami i jeżeli chcesz zrobić CELTĘ, a potem gdzieś wyjechać, to upewnij się, że są jakieś szanse, że dostaniesz tam wtedy pracę. Uważa się, że główny szał rekrutacji jest od marca do czerwca, potem pojawia się trochę ofert we wrześniu, potem w styczniu. Jeżeli zrobisz CELTĘ np. w lutym, to możesz pracy szukać nieco dłużej niż w np. kwietniu. Chociaż różne kraje mają różne kalendarze, więc dobrze wcześniej sobie sprawdzić, że np. Birma zaczyna rok szkolny 1 czerwca.</p>
<p>7. CELTA koncentruje się na uczeniu dorosłych, a współcześnie największym rynkiem są dzieci. Jeżeli ktoś organicznie nienawidzi młodzieży (w tym poniżej dziesiątego roku życia), to powinien się zastanowić, czy na pewno chce zajmować się uczeniem. Szanse, że będzie się pracowało tylko z dorosłymi są praktycznie zerowe.</p>
<p>8. Istnieje pewna konfuzja z rozwinięciem nazwy kursu – za moich czasów oznaczało to <em>Certificate in English Language Teaching to Adults</em>. Obecnie oficjalna strona Cambridge głosi <em>Certificate in Teaching English to Speakers of Other Languages</em>, ale w wielu miejscach obowiązuje stare nazewnictwo. Myślę, że wynika to z tego, że CELTA jest dobrym znakiem towarowym, ale w kontekście tego, że potem pracuje się głównie z dziećmi, to postanowili usunąć dorosłych, a podkreślić uczenie.</p>
<p>Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1502/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/696</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/696#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Oct 2017 12:26:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Zjednoczone_Emiraty_Arabskie]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=696</guid>

					<description><![CDATA[W 2014 skończyłam studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku, specjalność rytmika. Potem od 2014 do czerwca 2017 prowadziłam własną działalność gospodarczą, współpracując z wieloma trójmiejskimi przedszkolami i szkołami. Jednak gdzieś z tyłu głowy wciąż miałam tę samą myśl – wyjazd z Polski. W końcu miałam spore doświadczenie w nauczaniu muzyki w języku angielskim. Zaczęłam szukać [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<p>W 2014 skończyłam studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku, specjalność rytmika. Potem od 2014 do czerwca 2017 prowadziłam własną działalność gospodarczą, współpracując z wieloma trójmiejskimi przedszkolami i szkołami. Jednak gdzieś z tyłu głowy wciąż miałam tę samą myśl – wyjazd z Polski. <span id="more-696"></span>W końcu miałam spore doświadczenie w nauczaniu muzyki w języku angielskim. Zaczęłam szukać ofert pracy w Internecie. Wysyłałam 20 CV miesięcznie do szkół na całym świecie, otrzymując notorycznie tą samą odpowiedź: „Niestety, nie jest Pani <em>native speakerem</em>”. Oczywiście zdarzały się rozmowy kwalifikacyjne na Skypie, ale kończyły się zdaniem „Odezwiemy się do Pani”.</p>
<h1>Dostaję dwie oferty!</h1>
<p>Jest maj 2017. Po kolejnej już rozmowie kwalifikacyjnej dostaję maila od amerykańskiej szkoły w Szanghaju, że dostałam pracę. W tym samym tygodniu odzywa się do mnie kolejna międzynarodowa szkoła, tym razem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Po dwóch dniach dostaję od nich list z ofertą pracy. Co robić? Szanghaj czy ZEA? Przeprowadzam krótki research w grupach na Facebooku. Chiny odpadają na samym początku, bo z zarobkami 2300$ (około 8300 złotych) i dodatkiem mieszkaniowym 500$ (około 1800 złotych) trudno byłoby mi się utrzymać. Podejmuję jedną z ważniejszych decyzji w moim życiu. Przeprowadzam się do Al Ain, zwanego miastem ogrodów, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Na decyzji o przeprowadzce zaważyła bardzo dobra oferta: wysokie wynagrodzenie,  mieszkanie, ubezpieczenie zdrowotne i  raz w roku przeloty do Polski. Kontrakt jest na czas nieokreślony z możliwością wypowiedzenia dwa miesiące przed rezygnacją.</p>
<h1>Wybujała emiracka biurokracja</h1>
<p>No i się zaczęło. Dostałam listę dokumentów, które musiałam uwierzytelnić a to w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a to w Ministerstwie Kultury czy w Ambasadzie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po kilku podróżach z Gdyni do Warszawy, po błaganiu niemalże na kolanach o jak najszybsze przystawienie pieczątki w Ambasadzie, myślę sobie: „Ok, chyba wszystko już ogarnęłam”. Jako że miesiąc wcześniej moja najlepsza przyjaciółka urodziła słodkiego bobasa, postanowiłam zrobić sobie u niej tygodniowe wakacje i wyjechałam do Niemiec. Po trzech dniach otrzymuję maila, że niestety szkoła potrzebuje jeszcze kilku papierów atestowanych przez Ambasadę. Wsiadam w najbliższy samolot i znowu lecę do Warszawy.  Udało się. Wszystko załatwione i w końcu mogę… wyjechać jak co roku do pracy w magazynie w Holandii. W sierpniu 2017 email od szkoły zawiadamia mnie, że otrzymałam licencję nauczyciela w emiracie Abu Zabi od przedszkola do 5 klasy (czyli od KG1 do G5), choć w Polsce mam uprawnienia do nauczania od przedszkola do uniwersytetu.</p>
<h1>Przeprowadzka do Al Ain</h1>
<p>Od początku miałam to szczęście, że moja rodzina bardzo mnie wspierała zarówno finansowo jak i psychicznie w każdej podejmowanej decyzji. Po 24 godzinach w podróży, o godzinie 6:00 czasu ZEA jestem już w swoim mieszkaniu. Jest pięknie. Duże łóżko, własna łazienka i kuchnia, marmur na podłogach, telewizor i wifi. Za nic nie płacę, szkoła pokrywa wszystkie rachunki. Na dworze jest 40 stopni.</p>
<p>Zaczynam pracę 28 sierpnia. Przez pierwsze dwa tygodnie mamy tzw. introduction week (wprowadzenie), szkolenia, wieczorki zapoznawcze, przygotowywanie klas. Jestem jedyną Polką w mojej szkole i jedynym <em>non-native speakerem</em>, ale nikomu to nie przeszkadza. Dyrekcja informuje nas o obowiązujących zasadach dotyczących ubioru (kolana, ramiona, łokcie zakryte, luźne spódnice i spodnie, nic nie może prześwitywać). Idę więc do H&amp;M i kupuję wszystkie niezbędne elementy garderoby. Ceny są mniej więcej porównywalne z polskimi, więc zakupy są raczej przyjemnym przerywnikiem od pracy. 11 września zaczynam pracę. Dostaję klasy 2-4, w których chłopcy uczą się jeszcze razem z dziewczynkami. Od 5 klasy obowiązuje segregacja.</p>
<h1>Uczeń nasz Pan</h1>
<p>Wchodzę do klasy. Jest tu sześciu Mohammedów, więc muszę używać drugiego imienia (po ojcu). Na początku dzieci są hałaśliwe i myślą, że muzyka to tylko przerywnik od angielskiego czy matematyki, ale jestem twarda i z dnia na dzień buduję swój autorytet.</p>
<p>Muszę nauczyć się wielu nowych dla mnie zasad. Absolutnie nie można dotknąć dziecka i bardzo trzeba uważać na to, co się mówi, ponieważ dużo rzeczy tutaj jest <em>haram</em> – czyli zabronione przez religię np. chłopiec nie może lubić dziewczynki, nie można gwizdać, nie można mówić o świni w żadnej postaci itd. Lista mogłaby być naprawdę długa.</p>
<h1>Wszystko jest inshallah (jeśli Bóg pozwoli)</h1>
<p>Ostatnio napisałam wiadomość do rodziców, żeby porozmawiali ze swoimi dziećmi na temat bezpieczeństwa w klasie i otrzymałam wiadomość &#8222;Hello miss&#8230; inshallah I will talk to him&#8221; (Dzień dobry Pani, porozmawiam z nim jeśli Bóg pozwoli). Nawet wydanie dowodu osobistego jest inshallah. Pewnie dlatego nadal na niego czekam, a bez dowodu w Emiratach ani rusz.</p>
<h1>Życie w Emiratach</h1>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach-5/" rel="attachment wp-att-702"><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-702" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/jak-zostałam-nauczycielką-muzyki-w-emiratach-2.jpg" alt="jak-zostałam-nauczycielką-muzyki-w-emiratach" width="400" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/jak-zostałam-nauczycielką-muzyki-w-emiratach-2.jpg 400w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/jak-zostałam-nauczycielką-muzyki-w-emiratach-2-240x300.jpg 240w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a></p>
<p>Dzisiaj 20 października temperatura sięga 36 stopni. Klimatyzacja w moim mieszkaniu chodzi na pełnych obrotach. Mam weekend (czyli piątek i sobota), wszystkie plany zajęć zrobiłam już w szkole, bo mam sporo okienek. Choć uczę 22 godziny w tygodniu, to w szkole spędzam 40. Siedzę sobie na kanapie z kawką i delektuję się swoim wolnym czasem. Jutro, jak co tydzień idziemy z dziewczynami na basen. O ile nie pojedziemy do DubajuJ. I to jest życie! Na razie planuję zostać tutaj rok , ale nigdy nic nie wiadomo.</p>
<p>Zdjęcia autorstwa Magdy Marcinkowskiej oraz ze zbiorów Pixabay.</p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/696/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
