<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#jak uczyć angielskiego za granicą &#8211; HankaSaqib</title>
	<atom:link href="https://hankasaqib.com/archiwa/tag/jak-uczyc-angielskiego-za-granica/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Aug 2023 11:51:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7</generator>

<image>
	<url>https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/logo-2.jpg</url>
	<title>#jak uczyć angielskiego za granicą &#8211; HankaSaqib</title>
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dzięki CertTESOL uczę angielskiego w Tajlandii &#8211; napisała Anna Kapyś</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/2150</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/2150#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jun 2019 13:01:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=2150</guid>

					<description><![CDATA[„Jak zostać nauczycielem angielskiego w Azji?” &#8211; według statystyk Google w zeszłym roku było to jedno z najczęściej wyszukiwanych przeze mnie haseł. Nie mogę uwierzyć, że to już rok, odkąd dowiedzieliśmy się, że mój mąż dostał pracę jako nauczyciel przedmiotów ścisłych (Science) w brytyjskiej międzynarodowej szkole w Tajlandii. Czekało nas coś, co wielu nazwałoby pewnie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>„Jak zostać nauczycielem angielskiego w Azji?” &#8211; według statystyk Google w zeszłym roku było to jedno z najczęściej wyszukiwanych przeze mnie haseł. <span id="more-2150"></span>Nie mogę uwierzyć, że to już rok, odkąd dowiedzieliśmy się, że mój mąż dostał pracę jako nauczyciel przedmiotów ścisłych (Science) w brytyjskiej międzynarodowej szkole w Tajlandii. Czekało nas coś, co wielu nazwałoby pewnie przygodą życia. Dla mnie, pracującej od pięciu lat w londyńskiej korporacji jako Administrative Assistant (pomoc przy projektach, organizacja podróży służbowych i eventów), była to szansa na zaprojektowanie siebie od nowa. Szansa, która, jakimś cudownym zbiegiem okoliczności, pojawiła się właśnie wtedy, kiedy zaczynałam się już obawiać, że na dobre utknęłam w korpoklatce. Nie zrozumcie mnie źle, moja firma była fantastyczna, to tylko ja, niespokojny duch, dojrzałam w końcu do zmiany. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, co mogłabym robić w Azji i tak wpadłam na pomysł, aby przekwalifikować się na nauczyciela angielskiego. Był cel, więc należało brać się do działania!</p>
<h2>Pierwsze doświadczenie w uczeniu zdobywałam w Londynie</h2>
<p>Potrzebowałam praktyki, którą mogłabym wpisać w CV przed wyjazdem do Tajlandii. Po godzinach robiłam wolontariat, w ramach, którego przez pół roku dwa razy w tygodniu pracowałam jako asystentka nauczyciela angielskiego w <a href="http://irmo.org.uk/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">IRMO</a> &#8211; organizacji pomagającej dzieciom imigrantów z Ameryki Południowej zadomowić się w Londynie. Choć fundacja znajdowała się na drugim krańcu miasta, uwielbiałam to zajęcie. Trafiłam, bowiem pod skrzydła fantastycznego nauczyciela, Simona, który bardzo mnie zainspirował. Jego lekcje były super! Nie dość, że potrafił zapanować nad grupą (to jest to co w pracy nauczyciela jest według mnie najcięższe) to jeszcze potrafił spontanicznie dostosowywać lekcję do zainteresowań młodzieży, a grami językowymi sypał jak z rękawa, czym łatwo zaskarbił sobie sympatię uczniów.</p>
<p>Wkrótce po wolontariacie postanowiłam zdobyć kwalifikacje. Teoretycznie w Tajlandii można uczyć bez nich, wystarczy dyplom licencjata z jakiegokolwiek przedmiotu i „biała twarz” (sic!), ale mi zależało na tym, żeby jak najlepiej przygotować się do przyszłego zawodu. Dobra podstawa merytoryczna daje pewność siebie, a jest to coś, czego na pewno będziecie potrzebować podczas swoich pierwszych lekcji. O tym, dlaczego lepiej jest zrobić kwalifikacje i uczyć za granicą legalnie możecie przeczytać w tekście <a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;</a> oraz</p>
<h1>Zdecydowałam się na kurs Trinity CertTESOL</h1>
<p>Wybór kursu nauczycielskiego nie jest prosty, szczególnie w dobie licznych firm krzaków. Na początku rozważałam zrobienie TEFLa (Teaching English as a Foreign Language) w Tajlandii. Potem jednak okazało się, że jeśli zdobędę odpowiednie uprawnienia, mogę pracować w szkole mojego męża jako nauczycielka EAL (English as Additional Language).</p>
<p>Kiedy na szali stoi taka oferta w grę wchodzą tylko dwa kursy – <a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA</a> lub <a href="https://www.trinitycollege.com/site/?id=201" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Trinity CertTESOL</a>. Wybrałam ten drugi. Zaważyła cena (895 funtów, bo CELTA  to około 1495 funtów), lokalizacja i to, że poszłam na coś, co w mojej głowie miało być nieformalną pogawędką, a okazało się rozmową kwalifikacyjną, którą przeszłam pomyślnie. Kurs zrobiłam w szkole językowej <a href="http://www.tesoltraining.co.uk/tesol-certificate-course" target="_blank" rel="noopener noreferrer">St George International</a> w Londynie, którą bardzo polecam!</p>
<h1>Jak wygląda kurs Trinity CertTESOL?</h1>
<p>Jest bardzo podobny do CELTY (<a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a>). Rano teoria, po południu praktyka. Zajęcia trwają codziennie od 8:00 do 18:00. Trzeba do tego doliczyć kolejne godziny na przygotowanie zajęć w domu i papierkową robotę, której jest od groma. Przed każdymi zajęciami musicie zrobić ich szczegółowy i ogólny plan, po zajęciach napisać „hot notes” – czyli ocenić co poszło dobrze, a co nie i dlaczego. W domu piszecie do tego jeszcze „self praise” czyli szczegółową analizę swojej lekcji. Choć od pięciu lat pracowałam w Londynie i biegle mówię po angielsku, to ukończenie tego kursu kosztowało mnie bardzo wiele potu i nerwów. Jednak, z perspektywy czasu nie zawahałabym się, żeby zrobić go jeszcze raz!</p>
<p>Teoria na kursie składa się z zajęć z gramatyki i fonetyki, każdy z tych bloków kończy się testem. Oprócz tego do zaliczenia jest praktyka, uczycie niemal od pierwszych zajęć trzy razy w tygodniu. Zaczyna się od krótkich 20-minutowych lekcji, by w ostatnim tygodniu poprowadzić dwie 60-sięciominutowe. Przez pozostałe dni obserwuje się lekcje swoich kolegów i koleżanek lub profesjonalnych nauczycieli. Uczestnicy kursu są obserwowani, po każdej lekcji czeka ich konstruktywna krytyka trenerów, niekiedy bywa ona całkiem surowa.</p>
<h1>Uczyliśmy dwa poziomy</h1>
<p>Przez pierwsze dwa tygodnie moja grupa uczyła poziom B1 (Intermediate), który według mnie jest chyba najbardziej wdzięcznym poziomem do pracy. Moim trenerem był Simon. Kolejny Simon i kolejny wyśmienity nauczyciel. Każdy z nas miał w życiu wielu nauczycieli, więc naturalne jest ich porównywanie. W Polsce nigdy nie miałam dobrego nauczyciela języka angielskiego, ale na kursie spotkałam ich wielu. Jednak dopóki nie poznałam Simona Liu, o żadnym z nich nie mogłam powiedzieć, że chcę uczyć tak, jak on. Jego profesjonalizm, konstruktywne uwagi odnośnie moich lekcji, obserwacje i porady bardzo mi pomogły podczas kursu i pomagają do dziś.</p>
<p>W drugiej połowie kursu zmieniliśmy grupy z B1 (Intermediate) na A1 (Elementary). Jest to o tyle trudniejsze, że trzeba używać naprawdę prostego języka. Poziom blisko 15 osobowej grupy był bardzo zróżnicowany, co było dodatkowym wyzwaniem, bo na jedna lekcję trzeba było przygotować materiały na różnym poziomie trudności.</p>
<h1>Unknown Language</h1>
<p>Simon uczył również specjalnego bloku, którego nie ma na kursie CELTA, nazywa się on <em>Unknown Language </em>– a na celu ma postawienie kursantów w roli swoich przyszłych studentów. My akurat uczyliśmy się kantońskiego.  Przez tydzień chodziliśmy na zajęcia z chińskiego, podczas których, nie dość, że byliśmy aktywnymi uczniami, to musieliśmy jeszcze oceniać metodologię Simona. Musieliśmy odtworzyć plan każdej jego lekcji, a na koniec oddać esej poświęconą nauczaniu języka od podstaw. Był to mój ulubiony blok na kursie, bo dzięki niemu zrozumiałam, że uczenie się języka od zera może być bardzo interesujące. Poza tym pojęłam, że nauczycielowi nie jest potrzebna znajomość języka ojczystego uczniów (L1), co więcej, czasem może ona utrudniać proces nauczania!</p>
<h1>Learner Profile</h1>
<p>Kolejnym dużym blokiem, którym musieliśmy zaliczyć był <em>Learner Profile</em>. Każdemu uczestnikowi kursu został przydzielony jeden uczeń, z którym trzeba było przeprowadzić około trzydziestominutowy wywiad. Następnie, na podstawie analizy nagranego materiału, każdy z kursantów identyfikował najważniejsze problemy językowe swojego ucznia.  Analizowaliśmy i porównywaliśmy język ojczysty ucznia (L1) z angielskim. Na przykład w portugalskim nie ma krótkiego /<span class="di-info"><span class="pron-info"><span class="pron"><span class="ipa">ɪ</span></span></span></span>/ &#8211; stąd bierze się przeciąganie samogłosek. W chińskim natomiast nie istnieje odmienianie czasowników przez osoby. Interesujące prawda? Potem planowaliśmy pięć indywidualnych lekcji dostosowanych do potrzeb i zainteresowań naszego ucznia. Na koniec jedną z nich musieliśmy przeprowadzić, ale nie była ona obserwowana. Moją uczennicą była dziewczyna z Brazylii, której zależało głównie na konwersacji, rozumieniu języka mówionego i słownictwie związanym z fotografią.</p>
<h1>Prawie wszyscy zdali</h1>
<p>Na koniec kursu mieliśmy rozmowę z przedstawicielem Trinity College odnośnie materiałów, które przygotowywaliśmy na każde zajęcia. Dopiero teraz, ucząc w szkole, widzę jak ważny i czasochłonny jest to temat! Każdy musiał również oddać do zaliczenia portfolio zawierające wszystkie prace pisemne stworzone na kursie (plany lekcji, samooceny, eseje itp.) Uzbierał się z tego całkiem pokaźny segregator.</p>
<p>Na 10 osób w naszej grupie 9 zdało kurs. Musicie zatem przygotować się na ciężka pracę oraz przełamać się, żeby stanąć i mówić przed dużą grupą osób, jednocześnie będąc ocenianym. A stres robi swoje! Moim największym horrorem było trzymanie się ram czasowych lekcji, bo uwielbiałam moich uczniów i rozmowy z nimi! Za atmosferę na moich lekcjach zawsze zgarniałam najwyższe noty – a o to moim zdaniem chodzi w nauce języka, musi być nauka, ale musi też być fajnie, żeby uczniom chciało się przychodzić i brać czynny udział w zajęciach.</p>
<h1>Praca w Tajlandii</h1>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone wp-image-2157 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/06/IMG_20190309_064709_662.jpg" alt="Tajlandii" width="3006" height="3006" /></p>
<p>Od prawie roku pracuję jako nauczyciel EAL (English as Additional Language) w międzynarodowej szkole w której uczy również mój mąż. Miałam szczęście, bo akurat potrzebowali nowego nauczyciela. Szkoła jest nowa i cały czas się rozwija. Pracuję z dziećmi w wieku 5-6 lat. Głównie są to lekcje indywidualne lub małe grupy dla dzieci, które muszą podszkolić język. W szkole wszystkie lekcje prowadzone są po angielsku, ale część dzieci jest z rodzin, w których w ogóle nie mówi się w tym języku. Moim zdaniem jest przygotować je do tego, żeby mogły uczestniczyć w normalnych zajęciach w klasie.</p>
<p>Jest to duże wyzwanie, bo ani CELTA ani CertTesol nie przygotowuje do uczyenia dzieci (ale można zrobić dwutygodnowy kurs uzupełniający). Young Learners, szczególnie w Azji, jest największym rynkiem dla nauczycieli języka. Codziennie walczę planując kolejne ciekawe lekcje. Dzieci uczą się w działaniu i szybko się nudzą. Moja kreatywność musi być cały czas na najwyższym poziomie! W szkole jestem codziennie od 7:30 do 18:00. O specyfice pracy z dziećmi mogłabym napisać oddzielny artykuł. Potrzebne Wam będą niesamowite pokłady energii, ale to, co się dostaję od nich w zamian, sprawia, że mogę latać!</p>
<p>Planujemy zostać w Tajlandii cztery lata, może sześć. Chcę zbudować portfolio materiałów oraz nauczyć się, jak uczyć tak, żeby móc wejść do klasy i na spontanie poprowadzić fantastyczną lekcję. Początki są dla mnie trudne. Czasem bardzo. Ale najbardziej kocham w moim nowym zawodzie to, że każdego dnia uczę się czegoś nowego. Bo bycie nauczycielem, choć stresujące, jest fantastyczną podrożą, której, mam nadzieję, nigdy nie będę musiała skończyć.</p>
<p>Jeśli macie pytania dotyczące kursu CertTesol albo pracy w Tajlandii, piszcie w komentarzach, zapraszamy też do <a href="http://hankasaqib.com/category/wpisy-goscinne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpisów gościnnych</a>. Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/azja-poludniowo-wschodnia-skradla-moje-serce-arek-bielak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/2150/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1777</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1777#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Nov 2018 09:43:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1777</guid>

					<description><![CDATA[Celtę zrobiłem w 2011 roku w British Council w Krakowie, o czym więcej napisałem tutaj &#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;. Potem uczyłem w Gruzji (półtora roku), Chinach (dwa i pół roku), Moskwie (półtora roku) i Kazachstanie (rok).  Po drodze zrobiłem też Deltę, a obecnie uczę w Warszawie. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1779" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/11/agree-1728448_1280.jpg" alt="Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)" width="1280" height="853" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/11/agree-1728448_1280.jpg 1280w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/11/agree-1728448_1280-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/11/agree-1728448_1280-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/11/agree-1728448_1280-768x512.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/11/agree-1728448_1280-1024x682.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></p>
<p>Celtę zrobiłem w 2011 roku w British Council w Krakowie, o czym więcej napisałem tutaj <a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;</a>. Potem uczyłem w Gruzji (półtora roku), Chinach (dwa i pół roku), Moskwie (półtora roku) i Kazachstanie (rok).  Po drodze zrobiłem też Deltę, a obecnie uczę w Warszawie. <span id="more-1777"></span></p>
<p>W tekście doradzam Wam, na co zwracać uwagę w ogłoszeniach o pracę, co musi znaleźć się w kontrakcie i na jakie pułapki przygotowane przez nieuczciwych pracodawców zwracać uwagę.</p>
<h1>Zawsze walczcie o legalne zatrudnienie<strong> </strong></h1>
<p>Po pierwsze nie pozwólcie sobie wmówić, że nie da się dostać legalnego kontraktu, bo najczęściej się da. Niektórzy pracodawcy po prostu są leniwi, bo zaoferowanie legalnej pracy wiąże się z większą biurokracją. Poza tym, jeżeli szkoła proponuje Wam nielegalną pracę, to raczej nie jest to uczciwy pracodawca i lepiej go sobie odpuścić. Więcej na ten temat tuaj <a href="https://hankasaqib.com/jak-legalnie-uczyc-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?&#8221;.</a></p>
<p>Uważam, że należy walczyć o pewne standardy i nie pozwalać sobie na traktowanie <em>„zatrudnimy cię, ale na wizie turystycznej, bo nie jesteś nativem”</em>.  Robienie visa runów z początku może wydawać się zabawne, ale problem polega na tym, że w starciu z pracodawcą jesteście bezsilni. Kiedy pracowałem w Chinach nie raz zdarzało się, że ktoś nie dostał ostatniej pensji, bo pracodawca czuł się bezkarny. Pracując nielegalnie, nie możecie dochodzić swoich praw w sądzie i nie muszę chyba dodawać, że nieuczciwi pracodawcy często to wykorzystują.</p>
<p>Gdy pracowałem w Rosji jedna ze szkół poinformowała mnie, że jako Polak nie mogę dostać rosyjskiej wizy pracowniczej, więc zaproponowali mi pracę na nielegalu. Kiedy mejlowo wytłumaczyłem im, że to nieprawda i pokazałem im, że miałem już w paszporcie dwie rosyjskie wizy pracownicze, nie odpisali. Ich strata, znalazłem legalną pracę gdzie indziej. Jedynym wyjątkiem mogą być kraje, w których wiza pracownicza nie istnieje (kiedyś tak było w Birmie).</p>
<h1>Jak rozpoznać poważnego pracodawcę?<strong> </strong></h1>
<p>W ogłoszeniu powinny się znajdować informacje na temat pensji, liczby godzin, dodatkowych obowiązków (np. prowadzenie English Clubu, przeprowadzania egzaminów próbnych, szkolenia lokalnych nauczycieli), przelotów, ubezpieczenia zdrowotnego i urlopu (płatnego, bezpłatnego, chorobowego, macierzyńskiego).</p>
<p>Sprawdźcie, ile godzin i dni będziecie pracować tygodniowo. Standard to 20 – 25 godzin uczenia tygodniowo (są to tzw. contact hours, czyli godziny spędzone w klasie). Ale zdarzają się też pracodawcy wymagający znacznie dłuższych godzin pracy albo oferujący tzw. <em>‘zero hour contract’</em> (częsty przypadek w Wietnamie). Kończy się to zazwyczaj tym, że ma się za mało godzin, a gdy nadchodzą święta (jak wietnamski nowy rok Tet), to zęby w ścianę, bo nikt nie przychodzi na zajęcia.</p>
<h1>Proces rekrutacyjny<strong> </strong></h1>
<p>Po pierwsze nie zrażajcie się, bo jako non-native speakerzy też macie szansę dostać legalną pracę w renomowanej szkole. Szczegóły na ten temat znajdziecie w <a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?&#8221;</a> Oczywiście może to nieco dłużej potrwać, zwłaszcza na początku od razu po Celcie zainteresowanie potencjalnych pracodawców nie będzie ogromne. Najlepiej wysyłajcie aplikacje bardzo szerokim strumieniem, ponieważ odsetek odpowiedzi rzadko przekracza 10%. Weźcie pod uwagę, że szkoły z dobrymi ofertami otrzymują nierzadko kilkadziesiąt zgłoszeń.</p>
<h1>Rozmowa o pracę<strong> </strong></h1>
<p>Zacznijmy od rzeczy oczywistych. Większość rozmów odbywa się na Skypie (choć czasem zdarzają się telefoniczne), więc dobrze opanować obsługę tego programu, podobnie jak sprawdzić, czy mikrofon i kamera działają. Niektóre szkoły nie życzą sobie obrazu, inne wręcz się go domagają.</p>
<p>Na pewno będziecie musieli być w stanie odpowiedzieć, dlaczego chcecie pracować w tym regionie i udowodnić, że wiecie sporo o szkole. Sprawdźcie profil szkoły w internecie. Czy uczy się tam głównie General English, Business English, IELTS Preparation Courses, Young Learners, Academic English? Zdecydowanie pasja do uczenia dzieci i młodzieży pomaga w znalezieniu pracy w wielu krajach świata, szczególnie w Azji.</p>
<p>Przed rozmową zróbcie listę podręczników, których już używaliście. Mogą pojawić się pytania o znajomość systemów egzaminacyjnych lub prośba o opisanie jakiejś ze swoich lekcji. Kiedyś zadano mi pytanie: „Grupa sześciu dorosłych na poziomie elementary, jak wprowadzisz past simple?”. Na końcu jest czas na nasze pytania. W dobrym tonie jest zadać ich kilka, aby wybić się z tłumu i udowodnić, że praca naprawdę Was interesuje. Jeśli nadal martwicie się, że nie macie szans z native speakerami przeczytajcie <a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera&#8221;.</a></p>
<h1>Zanim podpiszesz kontrakt</h1>
<p>Po otrzymaniu kontraktu przeczytajcie go wolno i wnikliwie. Zdarzało mi się, że oferta, która na początku wydawała się świetna, po sprawdzeniu szczegółów stawała się mniej atrakcyjna.</p>
<p>Poważny kontrakt powinien mieć co najmniej kilkanaście stron (mój rekordowy miał 48). Często jest w dwóch językach: angielskim i lokalnym (w razie różnic między oryginałem i tłumaczeniem na angielski, zawsze obowiązują zapisy w języku lokalnym). Dlatego nawet jeśli nie znasz miejscowego języka, sprawdźcie czy zgadzają się liczby, pensja, godziny pracy, przysługujący Wam urlop itd. Warto też sprawdzić:</p>
<h2>1.    Lokalne realia<strong> </strong></h2>
<p>Z polskiej perspektywy 1100 euro może wydawać się dobrymi pieniędzmi, ale życie za tyle we Włoszech może być średnio upajające. Z kolei w takiej Armenii za 500 USD można egzystować na rozsądnym poziomie. Jeżeli pracodawca nie płaci za loty, to należy się zastanowić, czy przypadkiem nie będziemy dokładać do tego interesu.</p>
<p>Sprawdźcie, czy rejon, do którego jedziecie jest bezpieczny. Są takie miejsca, gdzie wszędzie trzeba chodzić z ochroniarzem (na przykład Somaliland, Korea Północna). Możesz też wylądować w miejscu, które jest przez pół roku odcięte od świata (Jakucja, wioski na Kaukazie) albo oddalone wiele godzin od najbliższego lotniska międzynarodowego.<strong> </strong></p>
<h2>2.    Ubezpieczenie zdrowotne<strong> </strong></h2>
<p>Zazwyczaj jest zapewniane, bo szkoły w egzotycznych krajach boją się, że będą miały problemy, jeśli coś stanie się nauczycielom. Jeśli go nie ma, to je wynegocjujcie, bo wbrew pozorom w Azji i Afryce ceny wizyt u lekarza są równie wysokie, a nawet wyższe niż w Europie. Sprawdźcie, co się dzieje w przypadku, kiedy pracownik złamie nogę i przez dłuższy czas nie jest zdolny do pracy. Warto też wiedzieć, czy w rejonie, gdzie będziecie pracować jest duża szansa złapania chorób tropikalnych takich jak malaria czy denga. Czy w razie śmiertelnego wypadku, ubezpieczenie pokrywa repatriację ciała do Polski, bo są to tysiące dolarów, na które inaczej mogą być narażeni Wasi bliscy.</p>
<h2>3.    Diabeł tkwi w szczegółach<strong> </strong></h2>
<p>Kiedyś w Chinach okazało się, że posada reklamowana jako praca w Guangzhou, tak naprawdę była w Datong. Jakieś 2140 kilometrów różnicy, zamiast jednego z lepszych miast, jedno z mniej porywających.</p>
<h2>Na koniec kilka dziwnych niespodzianek znalezionych w moich kontraktach</h2>
<h2>Rosja<strong> </strong></h2>
<p>Kiedyś otrzymałem pracę w Jakucku. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało świetnie, ale po wnikliwej lekturze, w kontrakcie znalazłem zapis, że w razie ogłoszenia kwarantanny, nauczyciel przestaje otrzymywać wynagrodzenie. Akurat w Rosji, a zwłaszcza w Jakucku zdarza się, że szkoły mogą być zamknięte z powodu kwarantanny nawet na miesiąc.  Oprócz tego część wynagrodzenia była uzależniona od promowania szkoły podczas programów telewizyjnych. Najbardziej jednak zdziwił mnie zapis o tym, że szkoła gwarantowała sobie prawo do zrobienia inspekcji w moim mieszkaniu. A w razie znalezienia alkoholu, zostałbym obciążony obłędnie wysoką karą finansową.</p>
<h2>Chiny<strong> </strong></h2>
<p>W mojej pierwszej pracy w Chinach okazało się, że w chińskiej wersji kontraktu miałem wpisane 30 godzin lekcyjnych tygodniowo, a w angielskiej 24. Na szczęście, nigdy nie pracowałem tam więcej niż jakieś 20.</p>
<p>Innym razem w Chinach dostałem ofertę uczenia w biurach rozrzuconych po całym Chengdu, 15 milionowej stolicy Syczuanu. Czas dojazdu nie wliczał się do czasu pracy, więc, po szybkim sprawdzeniu dystansów, podziękowałem.</p>
<h2>Włochy<strong> </strong></h2>
<p>Szkoła we Włoszech zaproponowała mi sześciodniowy tydzień pracy.</p>
<h2>Estonia<strong> </strong></h2>
<p>Potencjalny pracodawca powiedział mi, że kontraktu mi nie pokaże dopóki nie przyjadę do Talinna, ale za to może mi o nim opowiedzieć.</p>
<h1>Nie wszyscy pracodawcy są warci zachodu</h1>
<p>Zdarzyło mi się kilka kuriozalnych rozmów o pracę, które przebiegały mniej więcej tak:</p>
<h2>Wietnam<strong> </strong></h2>
<p>Rozmawiał ze mną 25-letni Amerykanin, który miał tam stanowisko dyrektorskie. Przez dziesięć minut pisałem mu na Skypie, jak włączyć mikrofon. Gdy już się udało, okazało się, że w sumie nie wie, o co ma mnie pytać. Więc sam się pytałem i sobie odpowiadałem. Szopka trwała z piętnaście minut, a ja już po dwóch wiedziałem, że na pewno nie chcę tej pracy.</p>
<h2>Peru</h2>
<p>Mężczyzna prowadzący rozmowę koncentrował się na opowieściach o przyrodzie. Wyglądało to tak:</p>
<p><strong><em>Ja:</em></strong><em> Jakich rozmiarów są grupy?</em></p>
<p><strong><em>On:</em></strong><em> Różnie. Słuchaj, tu za szkołą jest dżungla, małpy widać z sal lekcyjnych, można banany z drzew zrywać, zakochasz się.</em></p>
<p><strong><em>Ja:</em></strong><em> Czy używacie curriculum Cambridge?</em></p>
<p><em><strong>On:</strong> Czasem tak, czasem nie. Rany, ale tu jest fajnie w lecie, można tyle kolorowych papug zobaczyć. </em></p>
<p>Nie wziąłem tej pracy.</p>
<h2>Turcja<strong> </strong></h2>
<p>Kiedy indziej szkoła z Turcji nie mogła zrozumieć stref czasowych i po tym jak dwa razy nie pojawili się o umówionej godzinie na Skypie, odpuściłem. Jeżeli ktoś nie rozumie stref czasowych, to nie ma szans, że prowadzi dobrą szkołę.</p>
<h1>Jeśli kontrakt okaże się super</h1>
<p>wtedy nie pozostaje Wam nic innego jak go podpisać, ustalić datę przylotu i ruszyć w wir przygody. A o specyfice tejże napiszę następnym razem.</p>
<p>Jeśli pracujecie albo pracowaliście w Wietnamie i chcielibyście się podzielić doświadczeniami, zapraszamy do <a href="http://hankasaqib.com/category/wpisy-goscinne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpisów gościnnych</a>. Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/azja-poludniowo-wschodnia-skradla-moje-serce-arek-bielak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1777/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy magistrowi anglistyki potrzebna jest Celta? (Patrycja Byrska)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1555</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1555#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Aug 2018 16:17:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1555</guid>

					<description><![CDATA[Kiedy pod koniec zeszłego roku Patrycja powiedziała mi, że zamierza zrobić CELTĘ w Wielkiej Brytanii zaproponowałam jej, żeby sprawdziła ofertę International House w Londynie. Trenerzy z tego centrum (między innymi Jan Madakbas) we współpracy z British Council (Paul Harvey) przygotowali i przeprowadzili dwutygodniowy kurs orientacyjny poprzedzający moją DELTĘ (Diploma in Teaching English to Speakers of [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2></h2>
<p>Kiedy pod <span style="font-size: 16px;">koniec</span> zeszłego roku Patrycja powiedziała mi, że zamierza zrobić CELTĘ w Wielkiej Brytanii zaproponowałam jej, żeby sprawdziła ofertę <a href="https://www.ihlondon.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">International House w Londynie</a>.<span id="more-1555"></span> Trenerzy z tego centrum (między innymi Jan Madakbas) we współpracy z British Council (Paul Harvey) przygotowali i przeprowadzili dwutygodniowy kurs orientacyjny poprzedzający moją DELTĘ (<a href="https://www.cambridgeenglish.org/pl/teaching-english/teaching-qualifications/delta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Diploma in Teaching English to Speakers of Other Languages</a>). Byłam i jestem pod ogromnym wrażeniem. Szczególnie zaimponowały mi nie tylko ich wiedza i profesjonalizm, ale także entuzjazm i otwartość. Dlatego z czystym sumieniem, zawsze wszystkim polecam International House London, jako idealne miejsce do robienia CELTY, DELTY oraz wszelkich innych oferowanych przez nich szkoleń. Nie jest to tekst sponsorowany, po prostu dzielimy się z Wami naszymi doświadczeniami :). A teraz oddaję głos Patrycji.</p>
<h1>Why?! Why?! Why?!</h1>
<p>Mam magistra z filologii angielskiej, a jednak zdecydowałam się na zrobienie CELTY (<a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" rel="noopener">więcej informacji o kursie tutaj </a>). Być może zastanawiacie się dlaczego, skoro studiowałam angielski przez pięć lat i teoretycznie po ukończeniu studiów powinnam wiedzieć, jak uczyć (zwłaszcza, że dużo się nauczyłam dzięki wybitnej anglistce i mojej promotorce dr hab. prof. UP Annie Turuli). Powodów jest kilka.</p>
<h2>1. W szkołach językowych na całym świecie CELTA często ma większą wartość niż dyplom magistra</h2>
<p>Nawet jeżeli posiadamy dyplom z renomowanej uczelni (oczywiście mowa tutaj o  polskich uczelniach), CELTA daje nam większe szanse na znalezienie pracy jako nauczyciel angielskiego za granicą. Kiedy kilka lat temu zapytałam o możliwość pracy w szkole językowej w Londynie, na dzień dobry zapytano mnie, czy mam CELTĘ i  zasugerowano, żebym wróciła, kiedy będę ją miała.</p>
<h2>2. Na studiach jest za dużo teorii i  za mało praktyki</h2>
<p>Pomimo tego, że intensywny kurs CELTA trwa tylko 4 tygodnie, można się zaskakująco dużo nauczyć. Co najważniejsze, skupia się on głównie na praktycznych aspektach uczenia, oducza złych nawyków, a utrwala te dobre. Otwiera też oczy na wiele szczegółów, które na co dzień mogą nam umykać lub wydawać się mało istotne (<a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej tutaj</a>). Dlatego na CELCIE każdy znajdzie coś,  aby poprawić swój warsztat pracy. Jak na każdym kursie, mogą się też jednak pojawić zasady, które nie przypadną nam do gustu. Dla mnie było to monitorownie na siedząco, o czym napisałam poniżej.</p>
<h1>3. Nauczyciele powinni doskonalić się przez całe życie,</h1>
<p>żeby poprawiać skuteczność uczenia. Poza tym nieustanny rozwój zawodowy chroni przed wypaleniem.</p>
<h1>Dlaczego za granicą i w International House w Londynie?</h1>
<p>Zrobiłam CELTĘ w lutym 2018 roku w International House w Londynie, moimi instruktorami były Celia Noble i Joanna Stansfield (<a href="https://www.ihlondon.com/about/our-experience/teacher-profiles/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej o instruktorach tutaj</a>). Być może jest drożej niż w innych szkołach i instruktorzy są mega wymagający, ale naprawdę warto! Marzyło mi się zrobić CELTĘ właśnie w Anglii, ponieważ studiowałam w Polsce, więc kurs chciałam ukończyć w kraju anglojęzycznym.</p>
<p>Koszt CELTY w trybie intensywnym (4 tygodnie) to 1640 funtów (około 7872 złotych, <a href="https://www.ihlondon.com/celtadelta/celta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">aktualne ceny kursów tutaj</a>). W cenie zawarta jest opłata rejestracyjna i egzaminacyjna Cambridge. Z tego co się orientowałam, to w innych szkołach w Londynie, CELTA oferowana jest za 1300 funtów (około 6200 złotych). A w Polsce mniej więcej za 5000 zł.</p>
<h1>Rozkład dnia na kursie</h1>
<p>Kurs zrobiłam w trybie intensywnym. Rzeczywiście jest dużo pracy, ale da się przeżyć. W grupie było 15 osób, z czego większość native speakerów, ale były też osoby z Włoch, Bułgarii, Austrii i nawet 3 osoby z Brazylii. Zajęcia bardziej teoretyczne odbywały się do południa, a praktyczne po południu.</p>
<h2>Teoria</h2>
<p>Zajęcia teoretyczne nie były suchą teorią i wykładem.  Prowadzano je w sposób interaktywny w formie warsztatów. Często pracowaliśmy w parach i grupach. Uczono nas, jak przeprowadzać i planować lekcje. Braliśmy udział w lekcjach modelowych i otrzymywaliśmy materiały z ciekawymi wskazówkami i bardzo dokładnymi planami lekcji, które przydawały się w planowaniu naszych lekcji.</p>
<h2>Praktyka</h2>
<p>Po przerwie na lunch mieliśmy okazję zastosować teorię w praktyce. Na początku kursu podzielono nas na trzy grupy. Każdy uczestnik kursu uczył co drugi dzień. Reszta wraz z instruktorem miała za zadanie obserwować, jak prowadzimy zajęcia. Po zakończeniu lekcji, był czas na konstruktywny feedback od instruktora i współuczestników kursu. W pierwszej kolejności zwracano uwagę na rzeczy, które nam dobrze poszły i były naszą mocną stroną, a później na rzeczy, nad którymi musimy dalej pracować. Było to bardzo pomocne w przygotowaniu kolejnych lekcji, bo wiedziało się, na co trzeba następnym razem zwrócić szczególną uwagę. W sumie każdy przeprowadził 8 lekcji (6 lekcji po 45min. i 2 lekcje po 60min.) Uczyliśmy 3 grupy na różnym poziomie (intermediate, mid-intermediate i upper-intermediate). Najbardziej podobało mi się to, że grupy były bardzo zróżnicowane pod względem narodowości i kultury. Uczniowie byli ciekawymi osobami z różnych części świata, więc było to bardzo fajne doświadczenie.</p>
<h1>Czy jest czas na relaks i czy warto się aż tak żyłować?</h1>
<p>Do kursu podeszłam bardzo poważnie, bo (jak się potem okazało) zupełnie niepotrzebnie stresowało mnie to, że nie jestem native speakerem. Czułam, że muszę się jakoś wykazać, tym bardziej, że mam magistra z filologii angielskiej :). Dlatego w tygodniu nie miałam w ogóle czasu na odpoczynek. <a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tutaj o tym, jak się pozbyć kompleksu non-native speakera.</a> Odpoczywałam jedynie w sobotę, na którą zawsze wyczekiwałam z utęsknieniem, bo nie obyło się bez kilku zarwanych nocy. Nie żałuję, że w czasie CELTY nie miałam czasu na nic innego, bo kurs trwa tylko miesiąc, więc można się poświęcić.</p>
<h1>Dostałam PASS B!</h1>
<p>Mój wysiłek zaowocował tym, że wszystkie moje prace pisemne zostały ocenione na Excellent, za cztery z ośmiu lekcji dostałam Above Standard, a współuczestnicy kursu nazywali mnie Grammar Queen :). W sumie zdałam CELTĘ na Pass B (lepiej niż wiele moich koleżanek i kolegów native speakerów), ale włożyłam w to bardzo dużo wysiłku.</p>
<p>Panuje przekonanie, że z CELTĄ jest podobnie jak z licencjatem czy magistrem. Gdy ubiegałam się o pracę w szkołach w Polsce, nikt nigdy nie pytał mnie o ocenę. Ostatnio jednak natknęłam się na kilka ofert pracy, gdzie od kandydatów wymagano CELTY zdanej co najmniej na PASS B. Należy pamiętać, że bez względu na to, w jakim centrum lub kraju robi się CELTĘ, oceny przyznawane są według tych samych kryteriów. Co do zdawalności, to na kursie powiedziano nam, że zazwyczaj 5% kursantów zdaje na Pass A, 20% na Pass B, a reszta &#8211; Pass. Dlatego CELTA cieszy się zaufaniem i  renomą na całym świecie. <a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tutaj znajdziecie rady jak zrobić CELTĘ bez stresu. </a></p>
<h1>Concept Checking Questions (CCQs)</h1>
<p>Jedną z rzeczy, o której na pewno nie zapomnę dzięki CELCIE są CCQs, czyli pytania mające na celu sprawdzenie rozumienia danej struktury gramatycznej lub leksykalnej. Dzięki CCQs unika się zadawania pytań typu: „Co to znaczy?”, albo „Czy rozumiesz?”. Pytania te bowiem w rzeczywistości niczego nie sprawdzają. Jeżeli więc chcemy upewnić się, czy uczniowie rozumieją różnicę, na przykład, pomiędzy „stranger” i „foreigner”, możemy zadać następujące CCQs: <strong>&#8211; foreigner</strong> (Does this person come from another country? Yes. &#8211; Do you know this person? Maybe.) <strong>&#8211; stranger</strong> (Do you know this person? No. &#8211; Does this person come from another country? Maybe.)</p>
<h1>Niektóre zasady wzbudzały wątpliwości</h1>
<p>Na CELCIE pojawiły się jednak zasady, do których na początku trudno było się dostosować. Zalecano nam na przykład, żeby monitorować indywidualną, czy też grupową pracę uczniów, z obrotowego krzesła. Na początku nie potrafiłam przyzwyczaić się do przemieszczania się od ucznia do ucznia na krześle i monitorowania  na siedząco, bo wydawało mi się to nienaturalne. Wynika to pewnie z tego, że w Polsce nauczyciele prowadzą lekcje stojąc. Taki sam problem podczas kursu miał mój kolega z Brazylii, który powiedział nam, że w Brazylii nauczycielom nie wolno siedzieć podczas lekcji.</p>
<h2>Nie trzeba mieć dyplomu, żeby zostać dobrym nauczycielem!</h2>
<p>Jeżeli uczenie jest Waszą pasją, możecie wykonywać ten zawód równie efektywnie, jak angliści. Wystarczy zrobić kurs, a później już tylko z CELTĄ przez świat! <a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rady jak znaleźć pierwszą pracę po CELCIE za granicą, tutaj.</a> Powodzenia!</p>
<p>Jeśli uczyliście albo uczycie angielskiego za granicą, podzielcie się doświadczeniami w komentarzach!  Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<p>Zdjęcie z zasobów Unsplash.</p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1555/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1541</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1541#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Aug 2018 16:46:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1541</guid>

					<description><![CDATA[Na co dzień uczę angielskiego w bydgoskim technikum. W zeszłym roku przed nadejściem wakacji zaczęłam szukać jakiejś alternatywy na pożyteczne spędzenie wakacji. Przypadkiem trafiłam na bloga Beaty Topolskiej, na którym opisała swoją przygodę ze szkołą wakacyjną w Anglii. Link do artykułu tutaj.  Na początku trochę nieśmiało, później już coraz odważniej zaczęłam sobie wyobrażać, że mogłabym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na co dzień uczę angielskiego w bydgoskim technikum.<span style="font-size: 16px;"><span id="more-1541"></span></span> W zeszłym roku przed nadejściem wakacji zaczęłam szukać jakiejś alternatywy na pożyteczne spędzenie wakacji. Przypadkiem trafiłam na bloga Beaty Topolskiej, na którym opisała swoją przygodę ze szkołą wakacyjną w Anglii. <a href="http://blog.beatatopolska.pl/praca-na-obozie-jezykowym-zostan-lektorem-w-wielkiej-brytanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Link do artykułu tutaj.</a>  Na początku trochę nieśmiało, później już coraz odważniej zaczęłam sobie wyobrażać, że mogłabym uczyć w Anglii. Ale jak to możliwe? Brzmiało to odrobinę niewiarygodnie. Znajomi pytali: &#8222;Jedziesz uczyć  angielskiego do Anglii?!&#8221; No i pojechałam! Było to  bez wątpienia najlepsze nauczycielskie doświadczenie w moim życiu.</p>
<h1>REKRUTACJA</h1>
<p>Zaczęłam od znalezienia ciekawych ofert na stronie <a href="http://www.tefl.com/">www.tefl.com</a>, wypełniłam 7 kwestionariuszy, dostałam zaproszenie na 2 rozmowy kwalifikacyjne na Skypie. Na rozmowę należało przygotować scenariusz lekcji oraz odpowiedzieć na pytania. Zostałam przyjęta do jednej z firm, która organizowała kursy w kilku lokalizacjach w Anglii. Wybałam Dover, gdyż byłam ciekawa, jak wygląda Królewska Szkoła Militarna oraz perspektywa popołudnia na plaży wydawała mi się kusząca. Jedynym minusem był fakt, że kampus był oddalony od centrum miasta i gdy chciałam spędzić wolne popołudnie w mieście byłam uzależniona od  rzadko kursujących autobusów. Dlatego w tym roku zwracałam uwagę by wybrać lokalizację szkoły, która mieści się w centrum miasta, blisko rozrywek, ludzi i ciekawych wydarzeń, bo przecież nie samym uczeniem człowiek żyje.</p>
<p>Cały proces  rekrutacyjny trwał kilka miesięcy, było trochę dokumentów do skompletowania, trochę formalności, trochę szkoleń online (na temat bezpieczeństwa, terroryzmu i pierwszej pomocy), ale udało mi się przez to przebrnąć. Szkolenia można potraktować jako ciekawostkę, na szczęście nie przydały się w praktyce i były stosunkowo łatwe do ukończenia. Polegały na rozwiązaniu testów, z których należało otrzymać pozytywną ocenę.</p>
<h1>UPRAWNIENIA</h1>
<p>Jestem magistrem filologii angielskiej, studiowałam na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz ukończyłam studia podyplomowe- przygotowanie pedagogiczne.  Te kwalifikacje pozwoliły mi na uzyskanie w Anglii tytułu nauczyciela kwalifikowanego (QTS)<a href="https://teacherservices.education.gov.uk." target="_blank" rel="noopener noreferrer"> Link do formularza tutaj.</a> Cała procedura odbyła się online i jest bezpłatna. Należy tylko wysłać skany wymaganych dokumentów, które muszą być w języku angielskiem. Dopiero po uzyskaniu statusu nauczyciela kwalifikowanego zaczęłam aplikować do szkół.</p>
<h1>KONTRAKT I ZAROBKI</h1>
<p>Szkoła oferowała kontrakty o różnej długości, od 3 tygodni do 2 miesięcy. Dla mnie idealny był wyjazd na miesiąc, wybrałam lipiec. Zarabiałam około 400 funtów tygodniowo, pracodawca zapewniał także zakwaterowanie i wyżywienie. W związku z tym jedyne koszty jakie ponosiłam to koszt lotów i własne przyjemności.</p>
<h1>ZAKWATEROWANIE i WYŻYWIENIE</h1>
<p>Wszyscy pracownicy byli zakwaterowani na terenie kampusu. Każdy z nas miał osobny pokój z łazienką. Warunki były bardzo dobre, a jedzenie  pyszne, więc niestety można było przybrać kilka kilogramów. Jedliśmy posiłki razem z uczniami w szkolnej stołówce. Dzień zaczynaliśmy od śniadania, na które serwowano najczęściej owsiankę albo typowe angielskie śniadanie &#8211; jajecznica z fasolą, bekonem, hash brown (angielskim odpowiednikiem placków ziemniaczanych), pieczywo, owoce. Następnie był lunch, obiad i kolacja. To była prawdziwa lekcja na temat kuchni angielskiej. Mogłam spróbować typowych dań, takich jak:  Sunday Roast (pieczone mięso z ziemniakami, wytrawnym ptysiem i ciemnym sosem serowowane w niedzielę &#8211; stąd nazwa) czy Apple Crumble (deser przypominający naszą szarlotkę, podawany z gęstym sosem waniliowym (custurd)).</p>
<h1>PRACA</h1>
<p>Pracowałam 6 dni w tygodniu, około 40 godzin tygodniowo. Lekcje odbywały się od 9.30-11.00 oraz od 12.00-13.30, reszta dnia wypełniona była aktywnościami typu zawody sportowe, dyskoteka, konkursy itp. Oprócz nauczania, pilnowałam także uczniów podczas posiłków, zabaw oraz wycieczek.</p>
<h1>HOSPITACJE</h1>
<p>Część lekcji była obserowana i należało wtedy przygotować scenariusz, a po hospitacji otrzymywaliśmy informację zwrotną. Obserwacje odbywały się w przyjaznej atmosferze i działały motywująco. Czułam, że szkoła dba o mój rozwój i że pracodawcy zależy, żebyśmy wynieśli z tego doświadczenia jak najwięcej. W pierwszy dzień po przyjeździe, uczniowie pisali test poziomujący i byli dzieleni na klasy według zaawansowania.</p>
<h1>UCZNIOWIE</h1>
<p>Moi uczniowie byli na poziomie średniozaawanswanym. Każdy nauczyciel miał swoją klasę, którą uczył przez tydzień lub dwa tygodnie, zależnie od tego na jak długo przyjechali uczniowie. Lekcje przygotowywaliśmy w oparciu o podręcznik i syllabus. Oczywiście mogliśmy je dowolnie wzbogacać o dodatkowe materiały. Do naszej dyspozycji była biblioteczka z Timesaverami, doświadczona dyrektorka i inni nauczyciele, którzy chętnie dzielili się swoimi pomysłami, grami, scenariuszami.</p>
<h1>NAUCZYCIELE Z CAŁEGO ŚWIATA</h1>
<p>Native speakerzy stanowili mniejszość, ponieważ było ich tylko trzech. Olbrzymim plusem była atmosfera, bardzo szybko się zintegrowaliśmy. Z wieloma osobami mam nadal kontakt i zobaczymy się też w tym roku w szkole. Natomiast uczniowie w większości byli z Chin, Włoch i Portugalii, kilkoro z Maroko i Turcji w wieku od 7 do 18 lat. Nie było z nimi żadnych problemów, byli bardzo sympatyczni i chętnie się uczyli. Czasami tylko nie chcieli brać udziału w zabawach po lekcjach, bo woleli korzystać ze swoich telefonów.</p>
<h1>PRACA W ANGLII TO NIESAMOWITA PRZYGODA</h1>
<p>Poznałam wielu nauczycieli z różnych zakątków świata. W związku z tym, że na codzień dużo pracuję, to praca była dla mnie lekka i przyjemna. Były drobne problemy organizacyjne np. z rozmieszczeniem uczniów w pokojach, ponieważ rok szkolny dopiero się skończył i ekipa sprzątająca nie zdążyła przygotować pokoi na czas, albo zdarzyło się, że były zastrzeżenia do kanapek, które otrzymywaliśmy na wycieczki, kolejka w stołówce była za długa lub ktoś przypadkiem schował odtwarzacz DVD przed seansem filmowym. Szybko nauczyliśmy się śmiać z tych problmów w naszym przytulnym pokoju nauczycielskim, gdzie codziennie prowadziliśmy długie rozmowy o nauczaniu i nie tylko <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Już nie mogę się doczekać tegorocznego wyjazdu. Będę uczyć w tej samej szkole, również przez miesiąc i w końcu zobaczę moich kolegów i koleżanki z zeszłego roku.</p>
<p>Uczyliście albo uczycie angielskiego w Anglii? Podzielcie się doświadczeniami w komentarzach!  Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1541/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Jenot)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1502</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1502#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2018 13:24:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[jak_uczyć_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1502</guid>

					<description><![CDATA[Gdy słyszymy Mercedes, wiemy, że mamy do czynienia z dobrym samochodem. Gdy słyszymy Sony, wiem, że to solidna elektronika. Gdy słyszymy Chivas Regal, wiemy, że to świetna whisky. Gdy słyszymy, że ktoś ma Celtę, to wiemy, że umie uczyć. CELTA to kurs stworzony przez Cambridge i obecnie oferowany przez British Council, International House oraz wiele [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy słyszymy Mercedes, wiemy, że mamy do czynienia z dobrym samochodem.<span style="font-size: 16px;"><span id="more-1502"></span></span></p>
<p>Gdy słyszymy Sony, wiem, że to solidna elektronika.</p>
<p>Gdy słyszymy Chivas Regal, wiemy, że to świetna whisky.</p>
<p>Gdy słyszymy, że ktoś ma Celtę, to wiemy, że umie uczyć.</p>
<p><a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/celta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA</a> to kurs stworzony przez Cambridge i obecnie oferowany przez British Council, International House oraz wiele innych szkół na całym świecie. W trybie intensywnym trwa cztery tygodnie, po których zostajemy dość kompetentnymi nauczycielami.</p>
<h2>Po co wydawać prawie 5000 PLN na kurs, skoro w Azji i Afryce często można dostać pracę za bycie białym?<em><br />
</em></h2>
<p>Owszem, w wielu miejscach można dostać pracę za wygląd. Pytaniem jest tylko, czy jeżeli nie ma się żadnych kwalifikacji i pojęcia o uczeniu, to powinno się podejmować tej profesji? W krajach takich jak Chiny, Wietnam, Kazachstan ludzie płacą duże pieniądze za to, żeby mieć zajęcia z <em>&#8217;native speakerem&#8217;</em> – czyli kimkolwiek białym. Myślę, że wypada oferować im za to pewną jakość. Wbrew powszechnemu przekonaniu, to nie perfekcyjna znajomość języka determinuje dobrego nauczyciela. Lwia część kursów jaką w życiu przeuczyłem była na poziomie <a href="http://www.cambridgeenglish.org/exams-and-tests/cefr/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">A1-A2</a> (tylko raz miałem grupę C1, raz B2). Tam nie ma wielkiego znaczenia jak pięknie złożymy trzeci warunek, a potem poprawimy zdaniem złożonym z Past Perfect. Tam liczy się jak przekazujemy polecenia, często-gęsto gestykulując. Tego właśnie nauczą nas na CELCIE.</p>
<p>Podręcznik, który narzuciła Ci szkoła jest fatalny? Nie ma sprawy, bo umiesz adaptować ćwiczenia lub pisać własne &#8211; tego nauczyli Cię podczas kursu, nawet piszesz na ten temat cały assignment (zadanie pisemne). Lekcja wyszła Ci cudownie? Super, wiesz jak ją przeanalizować, żeby kolejne też takie były. Lekcja była katastrofą? Też wiesz jak z niej wyciągnąć wnioski, żeby nie popełnić tych samych błędów w przyszłości. CELTA trwa cztery tygodnie, ale nawet dwa lata później zdarzało mi się szukać czegoś w notatkach z kursu, bo wiedziałem, że gdzieś tam to było.</p>
<h2>Dzięki CELCIE łatwiej o legalne zatrudnienie za granicą.</h2>
<p>Duże rynki &#8211; Chiny, Wietnam &#8211; słyną z tego, że pełne są szkół, które oszukują na czym się da, nawet na tym, że nie oferują wizy pracowniczej. Dzięki CELCIE mamy jakąś kartę przetargową &#8211; <em>“mam kwalifikacje, nie będę robił na nielegalu”</em>. W tym sensie inwestycja około 5000 PLN może się zwrócić dość szybko. Wartością nieprzeliczalną na pieniądze jest to, że dyrekcje szkół bardziej szanują ludzi z CELTĄ niż bez. Nie słyszałem o żadnej dobrej szkole, która oferowałaby pracę ludziom bez kwalifikacji.</p>
<h2>Masz filologię angielską z UJ lub UW?</h2>
<p>CELTA przyda Ci się bardziej niż dyplom magistra. Tu możemy sobie podywagować o tym, czy w miesiąc nauczą cię tam więcej niż przez pięć lat studiów, ale tak ten świat działa, że papier z Cambridge wygrywa z papierem z polskich uczelni. Masz dosyć pracy w korporacji i chcesz jechać nie w Bieszczady, a do Nepalu? Tędy droga.</p>
<h2>CELTA jest dla każdego.</h2>
<p>Dla wielu z nas uczenie języka angielskiego jest pewną odskocznią od korporacji i szklanych wieżowców. To jest alternatywa, która mówi, że nie musisz łazić w gajerze, czy garsonce, a mieć pracę, która pozwala na życie. Co lepsze, będąc nauczycielem w krajach rozwijających się, odkrywasz realia życia, których nie da ci Warszawa, Gdańsk, Londyn czy Kraków. Oczywiście, w jakiejś wiosce z patyków w Laosie nie będą Cię pytali o certyfikaty. Jednak jeżeli chcesz, żeby ta wioska z patyków zrobiła sobie podmurówkę, to wypada, żebyś przyniósł coś więcej niż białe lico.</p>
<p>Jeżeli chcesz podejść poważnie do wykonywanej pracy, to CELTA jest krokiem numer jeden. Cambridge oferuje więcej certyfikatów, ale ten jest absolutnie najważniejszy.</p>
<h2>Kurs odbyłem w 2011 roku w British Council w Krakowie.</h2>
<p>Były to cztery tygodnie niesamowicie wytężonej pracy, połączenie frustracji, ale też i ogromnej satysfakcji. Mogę powtórzyć jak wszyscy: kurs jest niesamowicie intensywny, zdarzały mi się nawet dni, gdy wstawałem o 6 rano, a do domu wracałem koło 22. Kolejka kursantów przed otwarciem <a href="https://www.britishcouncil.pl/en/teach/teacher-training/celta-cracow" target="_blank" rel="noopener noreferrer">British Council</a> rano i administracja wypraszająca nas wieczorem, bo chcą zamykać? Tak wyglądał mój drugi i trzeci tydzień kursu. Właściwie wszystkich, którzy go ze mną robili. Uczy się, co dwa dni, więc są chwile na złapanie oddechu, ale polecam zapomnieć o znajomych, kinie i wszystkim niezwiązanym z kursem.</p>
<p>Kluczem do sukcesu jest robienie wszystkiego na bieżąco, bo w ciągu tych czterech tygodni musimy przygotować dziewięć lekcji, cztery zadania pisemne (written assignment) i dwa zadania domowe. Nie ma większej radości niż dostać zadanie pisemne do poprawy po lekcji, która poszła bardzo tak sobie, a tu w kolejce czeka nowy. Często przeżywa się dramat, zupełnie niepotrzebnie. Najczęściej chodzi o poprawę jakichś małych rzeczy, nikt nie nakazuje pisać całego zadania od zera. Ja załamałem się widząc, że muszę poprawić, a tu okazało się, że cała sprawa zajęła mi około TRZECH minut – chodziło o zaznaczenie akcentów.</p>
<h2>Na moim kursie prawie każdy z nas miał moment załamania.</h2>
<p>Że chyba nie da rady, że wyjdzie i nie wróci, bo to nie ma sensu. Warto szybko zrozumieć, że gramy w jednej drużynie, sukces jednej osoby nie wpływa na szanse drugiej, nie należy się do nikogo porównywać, bo można dostać depresji, więc w grupie siła i należy sobie pomagać – ostatecznie wszyscy daliśmy radę.</p>
<p>W pierwszej połowie kursu uczyliśmy bardzo słabą grupę A2, w której nic nikomu nie wychodziło, ani językowo, ani ‘emocjonalnie’. Uczniowie nie chcieli ze sobą rozmawiać, co chwilę któryś wychodził odebrać telefon, odpowiedzi do najłatwiejszych ćwiczeń udzielali całkowicie źle, co chwilę dryfowali w polski, nierzadko z umiarkowanie miłymi komentarzami &#8211; wtedy zazdrościłem tym, którzy ich nie rozumieli. Była to mordęga, która sprawiała, że uczyć szliśmy ze łzami w oczach – bo i tak się nie uda, po co się starać?</p>
<p>Gdy po dwóch tygodniach zamieniliśmy się z drugą grupą kursantów i uczyliśmy poziom B2, nagle dostaliśmy wiatru w żagle. Ludzie byli cudowni, z dużym poczuciem humoru, ciekawe osobowości, które nie miały większych problemów z ćwiczeniami. Za to druga grupa zaczęła chodzić taka jakaś przygaszona. Nie są to warunki idealne, ale niestety, w życiu częściej miałem takie grupy jak ta pierwsza niż druga, więc na dłuższą metę było to dość cenne doświadczenie, chociaż niekoniecznie je polecam.</p>
<h2>W miesiąc po zakończeniu kursu rozpocząłem pracę w Gruzji.</h2>
<p>Był to październik 2011 roku. Pierwszy raz Kaukaz odwiedziłem w 2006 roku i zakochałem się w tej wybitnie specyficznej części świata. Gdy kilka lat później dowiedziałem się, że gruzińskie ministerstwo edukacji zatrudnia obcokrajowców do pracy w szkołach publicznych, zamarzyło mi się dołączenie do tego programu. Była to moja główna motywacja podczas robienia CELTY. W Gruzji przeuczyłem trzy semestry i ogólnie wspominam je bardzo dobrze. Do tego stopnia, że czasem aż kusi mnie, żeby wrócić.</p>
<p>Czy dostałbym tę pracę bez CELTY?</p>
<p>Może.</p>
<p>Czy wówczas dałbym sobie w niej radę?</p>
<p>Na pewno nie.</p>
<h2>Uczyłem też w Chinach, Moskwie i Kazachstanie</h2>
<p>Potem mój szlak wiódł przez Chiny (prawie trzy lata), Moskwę (półtora roku), chwilę w Polsce, a za kilkanaście dni zakończę drugi semestr uczenia w Kazachstanie. Po CELCIE ukończyłem jeszcze kilka kursów, ale już żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia i na żadnym nie zostawiłem tyle potu i łez.</p>
<h2>8 rzeczy, które warto wiedzieć przed rozpoczęciem kursu:</h2>
<p>1. Na CELCIE nie obowiązuje dress code. Jakieś zasady zdrowego rozsądku należy zachować i może niekoniecznie przychodzić w mankini w stylu Borata, ale t-shirt z logiem Pearl Jamu spokojnie można nosić. Odkrycie tego było wielką ulgą w sierpniowe upały – pierwszego dnia wszyscy przyszliśmy wystrojeni, jak na rozmowę do szklanego wieżowca, żeby odkryć, że nasi tutorzy są na luzie.</p>
<p>2.  Jeżeli w czasie kursu możecie mieć dostęp do prywatnej drukarki, wasze życie będzie znacznie prostsze.</p>
<p>3.  Jest to kwestia trochę osobowościowa, ale uważam, że jeszcze zanim się kurs zacznie, dobrze mieć gotowe teczki, pisaki, ołówki, długopisy, przekładki, segregatory, nożyczki, koszulki, spinacze, a może nawet i zszywacz. Większość materiałów znajdziecie w szkole, ale lepiej mieć własne i sprawdzone, a nie wracać do czasów podstawówki i „KTO MA ZIELONY??? ZIELONY MI POTRZEBNY!!!”.</p>
<p>4.  Jeżeli robicie CELTĘ nie w miejscu zamieszkania i musicie wynająć pokój/mieszkanie, to warto dopłacić za coś w odległości spacerowej od miejsca, w którym będziecie robić kurs. Owszem, często są one w centrach drogich miast, ale szybko docenicie zaoszczędzony na dojazdach czas.</p>
<p>5.  Jeżeli kurs wam dobrze idzie i macie czas, możecie rozpocząć aplikowanie do wymarzonych krajów i szkół. Znane są przypadki, że ktoś dostał pracę będąc w połowie kursu, oczywiście warunkowo, że go ukończy.</p>
<p>6. Świat rządzi się różnymi kalendarzami i jeżeli chcesz zrobić CELTĘ, a potem gdzieś wyjechać, to upewnij się, że są jakieś szanse, że dostaniesz tam wtedy pracę. Uważa się, że główny szał rekrutacji jest od marca do czerwca, potem pojawia się trochę ofert we wrześniu, potem w styczniu. Jeżeli zrobisz CELTĘ np. w lutym, to możesz pracy szukać nieco dłużej niż w np. kwietniu. Chociaż różne kraje mają różne kalendarze, więc dobrze wcześniej sobie sprawdzić, że np. Birma zaczyna rok szkolny 1 czerwca.</p>
<p>7. CELTA koncentruje się na uczeniu dorosłych, a współcześnie największym rynkiem są dzieci. Jeżeli ktoś organicznie nienawidzi młodzieży (w tym poniżej dziesiątego roku życia), to powinien się zastanowić, czy na pewno chce zajmować się uczeniem. Szanse, że będzie się pracowało tylko z dorosłymi są praktycznie zerowe.</p>
<p>8. Istnieje pewna konfuzja z rozwinięciem nazwy kursu – za moich czasów oznaczało to <em>Certificate in English Language Teaching to Adults</em>. Obecnie oficjalna strona Cambridge głosi <em>Certificate in Teaching English to Speakers of Other Languages</em>, ale w wielu miejscach obowiązuje stare nazewnictwo. Myślę, że wynika to z tego, że CELTA jest dobrym znakiem towarowym, ale w kontekście tego, że potem pracuje się głównie z dziećmi, to postanowili usunąć dorosłych, a podkreślić uczenie.</p>
<p>Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1502/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1434</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1434#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 09:51:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1434</guid>

					<description><![CDATA[Mniej więcej 3 lata temu natknąłem się na Skok w Bok Blog  prowadzony przez naszego rodaka, który postanowił rzucić pracę w korporacji w Polsce, żeby rozpocząć karierę nauczyciela w Tajlandii. Wydało mi się to całkiem ciekawym pomysłem na życie. Podążyłem za jego radą i przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do oddalonego o kilka tysięcy kilometrów [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mniej więcej 3 lata temu natknąłem się na <a href="http://skokwbokblog.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Skok w Bok Blog</a>  prowadzony przez naszego rodaka, który postanowił rzucić pracę w korporacji w Polsce, żeby rozpocząć karierę nauczyciela w Tajlandii. <span id="more-1434"></span>Wydało mi się to całkiem ciekawym pomysłem na życie. Podążyłem za jego radą i przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do oddalonego o kilka tysięcy kilometrów kraju, najpierw wybrałem się tam turystycznie. I tak po kilku miesiącach byłem już na dwutygodniowych wakacjach w Tajlandii, żeby sprawdzić czy jest to miejsce dla mnie. Muszę przyznać, że Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce.</p>
<h1> Wolontariat w Kambodży</h1>
<p>Po pierwszej wizycie w Tajlandii, na około rok wróciłem w rodzinne strony. Po czym  wyruszyłem do krainy uśmiechu, Buddy oraz Angkor Wat, czyli sąsiadującej z Tajlandią Kambodży. Tym razem cały urlop zdecydowałem się spędzić ucząc angielskiego jako wolontariusz w położonej we wschodniej części tego kraju wsi. Pracowałem niedaleko miasteczka <a href="https://www.lonelyplanet.com/cambodia/northeastern-cambodia/kratie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kratie</a> słynnego z tego, że zamieszkują tam też jedne z niewielu na świecie słodkowodnych delfinów. Do dziś miesiąc spędzony w Kambodży wspominam jako jedno z najmilszych doświadczeń, choć w zamian za lekcje nie otrzymywaliśmy właściwie nic, nawet posiłki opłacaliśmy sobie sami. Lecz jako wynagrodzenie w zupełności wystarczała nam ogromna satysfakcja z pracy, bo wiedzieliśmy, że dzieciaki, które uczyliśmy, pochodziły z naprawdę biednych rodzin, a szkoła,gdzie pracowaliśmy była całkowicie bezpłatna. Czas spędzony w Kambodży to też cudowne chwile podczas tamtejszego „Khmer New Year”, co oznaczało tydzień lania wody na ogromną skalę oraz imprez w świątyniach przy płynącej z głośników muzyce (coś w rodzaju techno). A że za techno nie przepadam, to na trzeźwo tego znieść nie mogłem… <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h1>Wracając jednak do sedna sprawy…</h1>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1439" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1.jpg" alt="Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! (Arek Bielak)" width="1000" height="1000" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1.jpg 1000w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-600x600.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-768x768.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Do Wietnamu, już z biletem w jedną stronę, trafiłem w sierpniu 2017 roku.  Oszczędności wiele nie miałem, mój angielski oscylował między <a href="https://www.examenglish.com/CEFR/cefr.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">poziomem B2 i C1</a>, przyozdobiony pięknym polskim akcentem (już przywykłem do wszechobecnego pytania „Are you from Russia?”). Dzięki najtańszemu z możliwych kursów TEFL online, uzyskałem certyfikat potwierdzający moje umiejętności pedagogiczne.</p>
<p>Po raz kolejny zacząłem jako wolontariusz, używając strony <a href="https://www.workaway.info/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Workaway</a>. Najpierw trafiłem do Vinh Bao, następnie do Phu Tho, by ostatecznie znaleźć się w Ha Long (gdzie potem znalazłem pracę, ale o tym później). Było to kilka wspaniałych miesięcy zamieszkiwania pod jednym dachem z Wietnamczykami, poznawania kultury, wspólnych posiłków i imprez.</p>
<p>Co do Wietnamczyków, to bardzo sympatyczni, pomocni i gościnni ludzie. Żyjąc tu wielokrotnie jest się zapraszanym na wspólne kolacje, zazwyczaj zakrapiane czymś zwanym w naszej kulturze winem ryżowym &#8211; chociaż w rzeczywistości trunek ten zawiera w sobie troszkę więcej mocy.</p>
<p>W tym czasie dane mi było uczyć w publicznej podstawówce na prowincji, uczestniczyć w kilku weselach oraz polowaniu na myszy. Złapaliśmy ich 9 wraz z jednym schwytanym gołymi rękoma wężem (moją rolą było trzymanie jednego z worków na myszy :). Po polowaniu, myszy i wąż zostały ugotowane w tradycyjny wietnamski sposób. Myszy zjadłem. Uczestniczyłem też w rodzinnej uroczystości ku czci przodków w specjalnie wybudowanej ku temu kaplicy. W Wietnamie przy okazji wolontariatów można spodziewać się dachu nad głową oraz przynajmniej częściowego wyżywienia.</p>
<h2>Nie oczekujcie zbyt wiele po małych centrach</h2>
<p>Po kilku miesiącach spędzonych na niesieniu kaganka oświaty na wietnamskiej prowincji, może nie serce, ale portfel podpowiedział, że czas znaleźć pracę. I ta pojawiła się szybko i po znajomości, co w Wietnamie jest powszechnym zjawiskiem. Rozmowa kwalifikacyjna była właściwie formalnością, nic nie zostało sprawdzone. Z drugiej strony poza podstawową stawką, która relatywnie nie była wygórowana, zostało mi zagwarantowane wiele rzeczy, takich jak darmowe zakwaterowanie, dofinansowanie do wyżywienia oraz minimum 70 godzin nauczania w miesiącu. Żadna z tych obietnic nie została dotrzymana, ale tak to właśnie wygląda w mniejszych centrach językowych. Dodać do tego można brak kontraktu oraz fakt, że na mojej wizie widnieje „biznesmen zatrudniony w firmie budowlanej”.</p>
<p>Muszę dodać, że w drugim miejscu, w którym uczę wszystko jest w porządku i nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Tu mała dygresja, dla osób z kompleksem non-native speakera, ostatnio zaoferowano mi przejęcie klasy Amerykanina, ponieważ uczniowie stwierdzili, że jego lekcje są nudne.</p>
<p>Żeby zamknąć temat małych centrów pamiętajcie o tym, że tego typu instytucje lubią odwoływać zajęcia, szczególnie w czasie wietnamskiego nowego roku Tet, który może przypadać w styczniu albo lutym. Przy braku odpowiedniego kontraktu nikt Wam za te stracone godziny nie zapłaci. Trzeba być wyczulonym na częste przekręty w mniej renomowanych szkołach. Czasem zdarza się, że niektózy nauczyciele nie dostają wypłat na czas.</p>
<h1> Życie ekspaty w Wietnamie</h1>
<p>Jako, że życie to nie tylko praca, czas na kilka słów o tutejszej egzystencji. Jest na pewno inaczej niż w Polsce, ale do tego już chyba przywykłem po prawie roku spędzonym w Azj. Rzadko jadam w droższych, zachodnich restauracjach, ale jeśli mi się już zdarzy, instynktownie sięgam po pałeczki. Przekonałem się, że istnieje życie bez pralki, a także, że MOŻNA jeść ryż 3 razy dziennie! Co do jedzenia jest ono tanie, zazwyczaj za obfity posiłek płacę 30 000 Dong (1,5 dolara). Z powodu białej skóry czasem trzeba zapłacić troszkę więcej za miseczkę pho (tutejszej zupy), ale przecież z tego samego powodu zarabiamy lepiej, więc jest to niejako uczciwy układ. Ja w każdym razie mogę z tym żyć. Tak samo jest z zakwaterowaniem, miesięczny koszt brutto za kawalerkę wynosi 130 dolarów. Do powszechnych zjawisk należą wszechobecne szczury i karaluchy, także w domu:).</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1440 size-full" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/6.jpg" alt="Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! (Arek Bielak)" width="4608" height="3456" /></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Tyle o Wietnamie. Mam zamiar spędzić tu jeszcze trochę czasu, ale wkrótce chciałbym zmienić pracę. Noszę się z zamiarem nauczania w podstawówce na prowincji, a więc, w pewnym sensie, byłby to dla mnie powrót do tego co robiłem na początku. A na później żadnych konkretnych planów nie mam.</span></p>
<p>Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! Należy jednak pamiętać, że każdy ma swój Wietnam, bo po pierwsze każdy jest inny, a poza tym wiele zależy od szczęścia i kwalifikacji. Ale najbardziej podoba mi się w Wietnamie to, że znajdzie się tu miejsce dla każdego, zarówno mniej wykwalifikowanych jak i bardzo doświadczonych nauczycieli. Jeśli nie jesteście pewni, czy Wietnam jest dla Was, to przyjedźcie sprawdzić. Bo na pewno nie przekonacie się siedząc w domu!</p>
<p>PS: Korzystając z okazji chciałbym podziękować Zarzadowi Firmy Alwis &amp; Secura, który znacząco ułatwił mi przeżycie pierwszych miesięcy w Azji. Oficjalnie proszę, więc o wychylenie symbolicznego głębszego za moje zdrowie, bo w stronach, w których obecnie przebywam, bardzo mi się ono przyda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Chcielibyście zamieszkać w Wietnamie? Napiszcie w komentarzach! Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1434/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1400</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1400#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 May 2018 10:35:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1400</guid>

					<description><![CDATA[Pamiętam, że kiedy w szkole trzeba było napisać o największym marzeniu, zawsze pisałem, że chciałbym kiedyś pojechać i obejrzeć mecz pałkarski na legendarnej brazylijskiej Maracanie. Dokąd sięgam pamięcią zawsze byłem zafascynowany futbolem, a w szczególności tym w wersji brazylijskiej. Dodatkowo chciałem kiedyś zamieszkać w miejscu, gdzie lato będzie przez 12 miesięcy. W 2001 roku po [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam, że kiedy w szkole trzeba było napisać o największym marzeniu, zawsze pisałem, że chciałbym kiedyś pojechać i obejrzeć mecz pałkarski na legendarnej brazylijskiej Maracanie. <span style="font-size: 16px;"><span id="more-1400"></span></span>Dokąd sięgam pamięcią zawsze byłem zafascynowany futbolem, a w szczególności tym w wersji brazylijskiej. Dodatkowo chciałem kiedyś zamieszkać w miejscu, gdzie lato będzie przez 12 miesięcy.</p>
<p>W 2001 roku po skończeniu studiów z doradztwa finansowego, bez konkretnego planu na życie, za namową kolegi wylądowałem w Londynie. Także miałem futbol i pogodę, ale w odmianie brytyjskiej. To właśnie w Anglii poznałem moją przyszłą żonę, tak się jakoś dziwnie złożyło, że była Brazylijką ????.  Potem to się już wszystko potoczyło dość szybko. Pierwsza wizyta w Brazylii, potem druga z meczem na Maracanie i za trzecim razem przeprowadzka na stałe. Zamieszkaliśmy w São Paulo, największym mieście w Brazylii.</p>
<h1>Początki na wariackich papierach</h1>
<p>Do Brazylii jechałem z planem z cyklu „niech się dzieje, co chce”. Dość szybko okazało się, że uczenie angielskiego w szkole językowej to była jedyna praca, jaką mogłem podjąć w Brazylii. Zaczynałem na czarno bez żadnych kwalifikacji, ani przygotowania zawodowego. W Brazylii bez znajomości języka portugalskiego, konkretnego zawodu i doświadczenia znalezienie legalnej i dobrze płatnej pracy, graniczy z cudem.</p>
<p>Po załatwieniu spraw wizowych mogłem już podjąć legalne zatrudnienie. Trafiła mi się praca tłumacza w firmie, która prowadziła interesy z Polską. Potrzebowali kogoś z polskim, angielskim i komunikatywny portugalskim. Nie dawała mi ona jednak możliwości utrzymania i ciągle trzeba było dokładać. Postanowiłem, że będę dorabiał udzielając lekcji w szkołach językowych przed i po pracy.</p>
<h1>Nie trzeba być nativem</h1>
<p>W Brazylii szkoły językowe chętnie zatrudniają obcokrajowców, nawet bez doświadczenia i kwalifikacji. Nie musisz być native-speakerem, jeśli mówisz po angielsku, wszyscy będą cię traktować, tak jak byś nim był. Daje to przewagę nad nauczycielami brazylijskimi, choć wcale nie musisz być od nich lepszy. Zarobki w szkołach są bardzo zróżnicowane w zależności od regionu, miasta czy renomy szkoły. Średnia stawka za godzinę to ok. 30 (BRL) brazylijskich reali (równowartość 30 zł). Najlepiej można zarobić dając lekcje w firmach i ucząc Business English. W topowych szkołach można dostać nawet ok. 50-70 brazylijskich reali za godzinę. Szkoły nie są chętne do podpisywania żadnej umowy, wszystko na czarno.</p>
<p>Pracy lektora w Brazylii nie należy koniecznie szukać przez ogłoszenia, dobrym sposobem jest wydrukowanie CV i poroznoszenie go osobiście po szkołach. Takim sposobem często już pierwszego dnia możesz mieć rozmowę kwalifikacyjną.</p>
<h1>Kontrakty w renomowanych szkołach</h1>
<p>W szkołach takich jak <a href="http://www.culturainglesa.net/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Cultura Inglesa</a>, <a href="https://br.cellep.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Cellep</a> , czy <a href="https://www.berlitz.com.br/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Berlitz </a>  przechodzi się przez długi proces kwalifikacyjny. Trzeba się przygotować na pisemny test i rozmowę, bo zazwyczaj sprawdzają poziom angielskiego, nawet jak posiadasz certyfikaty językowe. Potem przechodzisz kurs metodyczny, może być on dzienny, albo nawet dwutygodniowy. Po takim kursie będziesz musiał wykazać się w akcji i przygotować lekcje. Jeśli wszystko będzie w porządku, dostaniesz pracę. Zazwyczaj w takich przypadkach podpisuje się umowę, a szkoły opłacają wszystkie składki i dojazdy na lekcje. Dostajesz także płatny urlop. Czasem nawet można otrzymać prywatne ubezpieczenie zdrowotne i bony obiadowe.</p>
<h1>Najbardziej opłaca się praca na własną rękę</h1>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1405" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized.jpg" alt="O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus " width="1478" height="986" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized.jpg 1478w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized-768x512.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized-1024x683.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1478px) 100vw, 1478px" /></p>
<p>Szczególnie, kiedy prowadzi się lekcje w korporacjach, bo tam jest największy rynek.  Pracując na własną rękę można zarobić do trzech razy więcej niż w szkole. Stawka za lekcje indywidualne może wynosić nawet do 100 reali, a za lekcje w grupach o wiele więcej. Szczególnie w dużych miastach i metropoliach jest zapotrzebowanie na angielski i chętnych uczniów nie brakuje. Ogólny poziom angielskiego jest dość niski, zazwyczaj A1 lub A2.</p>
<p>W Brazylii również bardzo łatwo jest otworzyć jednoosobową działalność, pod warunkiem, że ma się zalegalizowany pobyt. Firmę można założyć przez Internet w jeden dzień! Są też bardzo duże ulgi podatkowe. Jeżeli się nie przekroczy progu 6750 reali miesięcznie, to płaci się tylko podatek ryczałtowy, który wynosi zaledwie ok. 60 reali na miesiąc! Po założeniu działalności szybko udało mi się zbudować własną siec klientów. Jeżeli uda się wejść do jakiejś firmy to o lekcje i chętnych nie trzeba się więcej martwić. Jeśli uczniowie cię polubią, to będą cię polecać w firmie. Praca ta szybko dała mi stabilizację finansową.</p>
<p>Jako, że nie miałem żadnych kwalifikacji w zawodzie, zacząłem się dokształcać. Najpierw zdałem egzamin TKT na przetarcie, a po jakimś czasie zdobyłem certyfikat CELTA. W przyszłości mam zamiar się postarać o dalszy rozwój zawodowy i nawet myślę o studiach kierunkowych i kiedyś może o dyplomie DELTA. Dziś nie wyobrażam sobie, że mógłbym robić coś innego. Praca nauczyciela angielskiego daje mi dużo satysfakcji, ale również otwiera możliwość znalezienia pracy prawie w każdym miejscu na świecie.</p>
<h1>Przepiękny kraj z bajkowymi plażami</h1>
<p>W Brazylii są też lasy tropikalne i wiele innych cudów natury. Jedzenie jest bardzo smaczne i niesamowicie różnorodne w zależności od stanu i regionu. Na pewno trzeba wstąpić do brazylijskiego steak house czyli „churrascaria” na przepyszne grillowane mięso.  Do tego niepowtarzalna, aromatyczna kawa i soki owocowe do wyboru do koloru.</p>
<p>Choć muszę przyznać, że na początku jedzenie brazylijskie uważałem za bardzo słone i słodkie, ale z czasem się przyzwyczaiłem i teraz uwielbiam praktycznie wszystko. W Brazylii sezon grillowy panuje przez 365 dni w roku i niemal w każdą sobotę i niedzielę znajomi oraz rodzina spotykają się przy grillu, gdzie jest dużo przepysznego mięsa (szczególnie polecam „picanha”) i bardzo dużo schłodzonego piwa, zwanego tu „cerveja gelada”, bo Brazylijczycy nie wypiją piwa, jeśli nie jest zmrożone!</p>
<h1>Wielu Brazylijczyków nie znosi karnawału</h1>
<p>Oraz tego całego ulicznego balu przebierańców. W czasie karnawału uwielbiają natomiast wypady nad morze i spędzenie czasu ze znajomymi i rodziną na tradycyjnych ”churrasco” czyli grillach. Ogólnie Brazylijczycy są bardzo otwarci, ciepli i przyjaźni, chyba jak wszyscy Latynosi. Uwielbiają obcokrajowców i mają duży szacunek do Europejczyków i Amerykanów. Dodatkowo football jest tu prawie na równi z religią. Dzieci, kobiety i ludzie starsi, po prostu każdy kibicuje jakiejś drużynie piłkarskiej. Możesz nie wiedzieć za dużo o tym sporcie, ale musisz się identyfikować z jakimś klubem.</p>
<h1>Kraj ogromnych kontrastów</h1>
<p>Są tu ludzie niesamowicie bogaci, żyjący w luksusie, a zarazem ludzie żyjący w ekstremalnej nędzy. Są dzielnice z drapaczami chmur, willami z basenami i lądowiskami dla helikopterów, a dwie przecznice dalej ludzie mieszkający na ulicach lub w prowizorycznych domkach zbudowanych z kartonów i materiałów znalezionych na śmietniku. Są to tak zwane „favele”, czyli brazylijskie slumsy i dzielnice biedoty, gdzie państwo nie ma żadnej kontroli, bo cała władza leży w rękach baronów narkotykowych.</p>
<p>Brazylia jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie, z bardzo wysokimi wskaźnikami przestępczości i morderstw. Napady z bronią w ręku i strzelaniny to tu normalka. Czym bardziej na północ kraju, tym większa przestępczość. Dodatkowo panuje niesamowita korupcja, szczególnie wśród polityków, gdzie biliony reali są wyprowadzane każdego roku z budżetu państwa, co odbija się bardzo na poziomie usług publicznych. Służba zdrowia i szkolnictwo są w opłakanym stanie.</p>
<h2>W Brazylii można jednak żyć w miarę bezpiecznie</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1406" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized2.jpg" alt="O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus " width="1459" height="973" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized2.jpg 1459w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized2-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized2-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized2-768x512.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/resized2-1024x683.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1459px) 100vw, 1459px" /></p>
<p>Żyje się tu na dobrym poziomie wtedy, gdy zarabia się wystarczająco dobrze, aby móc pozwolić sobie na korzystanie z prywatnych usług. Na pewno należy mieć prywatne ubezpieczanie zdrowotne. Jeśli ma się dzieci i możliwości to jak najbardziej wskazane jest posłanie ich do prywatnych szkół. Dobrze jest mieszkać w tzw. „condoiminio fechado”, czyli na zamkniętych osiedlach z prywatną ochroną i z dala od slumsów.</p>
<p>Prywatny sektor w odróżnieniu od państwowego jest na bardzo wysokim poziomie, prywatna opieka medyczna, szpitale i przychodnie są na o wiele wyższym poziomie niż w większości krajów europejskich. Banki i cały system finansowy jest bardzo rozwinięty i oparty na najnowocześniejszych technologiach. Gastronomia i turystyka są również doskonale rozwinięte.</p>
<h1>Dość wysokie koszty życia</h1>
<p>Zwłaszcza w dużych miastach. Wynajem 2 pokojowego mieszkania w miarę lepszej dzielnicy z opłatami to koszt 2000 – 3000 reali. Prywatne ubezpieczenie to dodatkowe 500 na osobę. Aby zjeść lunch lub kolację w restauracji, trzeba zapłacić od 30 – do 100 reali na osobę. Także, aby żyć na w miarę przyzwoitym poziomie, trzeba liczyć na zarobki ok. 5000-6000 reali.</p>
<p>Brazylia to bardzo ciekawy i zróżnicowany kraj z wieloma plusami, choć także ze swoimi problemami. Na pewno łatwiej jest się tu zaaklimatyzować niż w krajach azjatyckich czy afrykańskich, bo Brazylia była niegdyś kolonią europejską. Kulturowo i religijnie jest zbliżona do naszego kontynentu. Jeśli ktoś lubi słońce i plaże, to po prostu raj na ziemi i idealne miejsce do uczenia angielskiego oraz mieszkania.</p>
<p>Mieszkacie w Brazylii? Podzielcie się doświadczeniami w komentarzach!</p>
<p>Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1400/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1340</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1340#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2018 11:44:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1340</guid>

					<description><![CDATA[Trzy lata uczyłam legalnie angielskiego w renomowanej szkole w Hanoi w Wietnamie. Doświadczenie to pomogło mi potem w znalezieniu pracy w szkołach językowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Jak już pisałam w tekście Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?  Azja Południowo – Wschodnia, a szczególnie Wietnam jest jednym z najlepszych krajów, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy lata uczyłam legalnie angielskiego w renomowanej szkole w Hanoi w Wietnamie. Doświadczenie to pomogło mi potem w znalezieniu pracy w szkołach językowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie. <span id="more-1340"></span></p>
<p>Jak już pisałam w tekście <a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?  </a>Azja Południowo – Wschodnia, a szczególnie Wietnam jest jednym z najlepszych krajów, żeby zacząć karierę nauczyciela angielskiego przez non-native speakera. Ten artykuł dotyczy tylko legalnego zatrudnienia w Wietnamie.</p>
<h2>Legalna praca &#8211; wymagania i kwalifikacje</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1762" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/wejście.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3072" height="2304" /></p>
<p>Pracowałam trzy lata w <a href="http://teachatapollo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Apollo English</a>, które wtedy było związane z siecią szkół <a href="http://ihworld.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">International House</a>. Żeby dla nich pracować, należało spełnić następujące warunki: mieć uprawnienia do uczenia angielskiego (preferowano <a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/celta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Celtę</a> albo <a href="http://www.trinitycollege.com/site/?id=201" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CertTESOL</a>) oraz posiadać wyższe wykształcenie. Oryginalny dyplom przed wyjazdem za granicę lepiej zalegalizować w MSZcie i ambasadzie Wietnamu. Musicie też zrobić tłumaczenie przysięgłe na angielski.  W Wietnamie trzeba też przedstawić zaświadczenie o niekaralności z Polski (oraz tłumaczenie przysięgłe na angielski). Zaświdczenie nie może być starsze niż trzy miesiące. Po przyjeździe trzeba poddać się obowiązkowym badaniom lekarskim: krew (choroby weneryczne i HIV) i rentgen (gruźlica).</p>
<p>Więcej na temat kwalifikacji dowiecie się tutaj &#8222;<a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Cetę i zwiedzaj świat!&#8221; </a>, <a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jak zrobić Celtę bez stresu?&#8221; </a>oraz<a href="https://hankasaqib.com/dzieki-certtesol-ucze-angielskiego-w-tajlandii-napisala-anna-kapys/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie?&#8221;. </a>&#8222;<a href="https://hankasaqib.com/dzieki-certtesol-ucze-angielskiego-w-tajlandii-napisala-anna-kapys/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dzięki  CertTESOL uczę angielskiego w Tajlandii&#8221;</a>.</p>
<h2>Najłatwiej znaleźć pracę na miejscu</h2>
<p>Była to moja pierwsza praca za granicą, bez żadnego doświadczenia po Celcie. Miałam jednak tę przewagę nad innymi kandydatami, że w czasie ubiegania się o pracę byłam w Wietnamie i pracodawca nie musiał ponosić kosztów mojej podróży. O tym jak dostałam tę pracę możecie przeczytać w &#8222;<a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie?&#8221;</a>.</p>
<p>Konkurencja o pracę w renomowanych szkołąch zawsze była duża, ale kwalifikacje takie jak CELTA dadzą Wam przewagę nad innymi kandydatami. Więcej na ten temat we wpisie gościnnym Michała, który uczył legalnie w Gruzji, Chinach, Kazachstanie i Rosji <a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;</a>.</p>
<h2>Dlaczego warto pracować legalnie?</h2>
<p>Jeśli wiążecie swoją przyszłość z uczeniem angielskiego, warto zainwestować w odpowiednie kwalifikacje. A jeśli nadal nie dowierzacie w swoje siły ze zwględu na to, że nie urodziliście się w kraju angielskojęzycznym przeczytajcie <a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera&#8221;</a>.</p>
<p>Najważniejszym powodem jest fakt, że dla renomowanych szkół doświadczenie przed Celtą się nie liczy. Dostałam ostatnio kilka maili od osób, które sporo lat uczyły angielskiego w różnych krajach azjatyckich bez kwalifikacji, a teraz chciały przenieść się na Bliski Wschód. Miały wiele lat doświadczenia, które niestety nie zostało uznane, bo w Dubaju czy Arabii Saudyjskiej panują bardzo sztywne zasady. Wszystkie uprawnienia i dokumenty weryfikowane są aż do bólu, a poprzeczka postawiona jest wysoko ze względu na dużą konkurencję. Moje doświadczenia z pracy <a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">w Arabii Saudyjskiej opisałam tutaj</a>.</p>
<p>Dlatego nie opłaca się tracić czasu na zdobywanie bezwartościowego doświadczenia pracując nielegalnie i bez kwalifikacji. Chyba, że nie zamierzacie uczyć nigdzie poza Azją.</p>
<h2>Problemy z pracą na nielegalu</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1766" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/DSC00808.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="4912" height="3264" /></p>
<p>Osoby oferujące nielegalną pracę często okazują się oszustami. Czują się bezkarni, bo jako nielegalnie zatrudnieni obcokrajowcy jesteście na przegranej pozycji. Ostatnio częste są przypadki, że nieuczciwi pracodawcy wypłacają pensje z dużym opóźnieniem, czasem nawet wcale. Albo zapewniają zbyt małą liczbę godzin tygodniowo, a najczęściej niczego w ogóle nie gwarantują. Po co się na to wszystko narażać?</p>
<h2>Kontrakty i płace</h2>
<p>Kiedy zaczynałam w 2009 roku mój pierwszy sześciomiesięczny kontrakt, zarabiałam nieco ponad 1400 USD brutto (podatek 20%). Szkoła pokrywała koszty ubezpieczenia zdrowotnego, ale tylko w razie hospitalizacji, co zresztą bardzo mi się przydało, kiedy potrącił mnie motor i musiałam spędzić <span style="font-size: 1rem;">noc </span><span style="font-size: 1rem;">w szpitalu. Bez ubezpieczenia kosztowałoby mnie to 1500 USD. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Szkoła pokryła także koszty moich wiz i załatwiła wszystkie sprawy związane z legalizacją pobytu. Było to bardzo wygodne, jedyne co musiałam zrobić to przekazać im moje dokumenty. Najpierw dostałam kilka wiz na pół roku, a ostatnią na rok. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Dużym minusem był brak płatnego urlopu, zaletą natomiast możliwość robienia dodatkowych kursów i kwalifikacji. Miałam dzięki temu okazję zrobić </span><a style="font-size: 1rem;" href="http://ihworld.com/teach/improve-your-teaching-skills/ih-certificate-in-teaching-young-learners-and-teenagers/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">IH Certificate in Teaching Young Learners and Teenagers</a><span style="font-size: 1rem;">, który potem bardzo mi się przydał. Poza tym regularnie organizowane były warsztaty dokształcające. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Moja pensja zwiększała się wraz z nabywanym doświadczeniem. Pod koniec mojego pobytu w Wietnamie w 2012 zarabiałam 1700 USD  brutto. T</span><span style="font-size: 1rem;">eraz podobno płace wzrosły i za kontrakt full-time można oczekiwać około 1900 USD, ale domyślam się, że dużo zależy od szkoły. Jeśli wolicie pracować na godziny, to stawka godzinowa wynosi około 20 USD. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj <a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego&#8221;</a>.<br />
</span></p>
<h2>Koszty utrzymania</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1761" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="2560" height="1920" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2.jpg 2560w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-768x576.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-1024x768.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></p>
<p>Zarobki pozwalały mi na przyjemny styl życia. Jadałam głównie w restauracjach i choć niczego sobie nie odmawiałam, na koncie zbierały się oszczędności.</p>
<p>Na czynsz wydacie co najmniej 300 USD miesięcznie,  na inne wydatki ( w tym jedzenie i wyjścia do lokalnych restauracji) wystarczy <span style="font-size: 1rem;">200 USD</span><span style="font-size: 1rem;">. Wynajęcie skutera to jakieś 40 &#8211; 50 dolarów miesięcznie, półautomatyczne są tańsze niż automatyczne. Więcej o aktualnych cenach można dowiedzieć się </span><a style="font-size: 1rem;" href="https://www.numbeo.com/cost-of-living/country_result.jsp?country=Vietnam" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a><span style="font-size: 1rem;">, a kurs wietnamskiego donga jest </span><a style="font-size: 1rem;" href="https://xe.com/currencyconverter/convert/?Amount=1&amp;From=USD&amp;To=VND" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a><span style="font-size: 1rem;">.</span></p>
<p><a href="https://jobs.britishcouncil.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">British Council</a> płaci lepiej, około 2500 USD miesięcznie. Do tego płatny urlop, pełne ubezpieczenie zdrowotne i przeloty na początku i na zakończenie kontraktu. Jeszcze lepiej zarabia się na uniwersytetach, ale wtedy trzeba mieć co najmniej <a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/delta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Deltę</a> albo magistra w TESOL. Na uniwersytetach ciężej jest też przebić się non-native speakerom.</p>
<h2>Rozkład zajęć / uczenie dorosłych i dzieci</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1759" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/elc-corrected.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3072" height="2304" /></p>
<p>Na pełny etat uczyłam dwadzieścia dwie godziny w tygodniu, z czego dwanaście to były zajęcia z dziećmi i młodzieżą, a pozostałe dziesięć &#8211; dorośli. CELTA nie przygotowuje do uczenia dzieci, więc z początku musiałam improwizować i obserwować bardziej doświadczonych nauczycieli.</p>
<p>Nasze weekendy nie przypadały w soboty i niedziele, gdyż były to dla nas najpracowitsze dni, kiedy uczyliśmy po sześć godzin dziennie. Pod koniec dnia byliśmy wykończeni.</p>
<p>W tygodniu natomiast uczyliśmy od 17:00 do 22:00. Dopiero po kilku miesiącach zdecydowałam się na uczenie tak zwanych „kindy classes”, czyli dzieci od 4-6 lat. Nie wszyscy nauczyciele się na nie decydowali, ale dla mnie była to świetna zabawa. Zwłaszcza, że wietnamskie dzieci są przeurocze i znacznie bardziej zdyscyplinowane niż w Europie. Na dodatek w „kindy” klasach na dwanaścioro uczniów przypadał jeden nauczyciel i dwie asystentki. W klasach ze starszymi dziećmi było 18 uczniów i jedna asystentka. Początkującym klasom dla dorosłych też towarzyszyła jedna asystentka, żeby w razie kłopotów tłumaczyć, choć rzadko się z tego korzystało.</p>
<h2>Uczniowie</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1760" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/fav-kindy-corrected-1.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3264" height="2448" /></p>
<p>Nauczyciele cieszą się w Wietnamie dużym poważaniem, więc nie doświadcza się żadnych problemów, jak na przykład na Bliskim Wschodzie, gdzie nauczyciele nie zawsze traktowani są z szacunkiem. Szczególnie, jeśli kobiety uczą mężczyzn.</p>
<p>Wietnamczycy na północy są mniej wylewni od ich rodaków z południa. Z początku zanim uczniowie przyzwyczają się do nowego nauczyciela, mogą wydawać się cisi i nieśmiali, ale z czasem nabierają pewności siebie.</p>
<p>Rzadko się zdarza, żeby zwrócili się wprost do nauczyciela, jeśli nie podoba im się kurs. Aby uniknąć nieprzyjemnej sytuacji i „utraty twarzy”, czyli zawstydzenia i negatywnych emocji, uczniowie wolą zgłaszać oficjalne zażalenia bezpośrednio do przełożonych. Na szczęście mnie to się nigdy nie przytrafiło, ale był to w szkole duży problem. Jeśli uczeń złoży formalne zażalenie, nauczyciel jest obserwowany i jeśli w ciągu dwóch obserwacji nie zrobi postępów, może stracić pracę.</p>
<h2>Sajgon czy Hanoi?</h2>
<p>Non-native speakerom bez doświadczenia łatwiej załapać się w renomowanej szkole w Hanoi, ponieważ na pierwszy rzut oka wydaje się ono mniej atrakcyjne od Sajgonu. Dlatego mniej nauczycieli chce tu pracować.</p>
<p>Ze względów historycznych mieszkańcy Sajgonu mieli więcej styczności z Amerykanami, ich poziom angielskiego jest wyższy niż na północy. Jest to jeszcze jeden powód, dla którego w Ho Chi Minh preferowani są  native speakerzy. Choć klimat w Hanoi jest czasem trudny do wytrzymania i nie ma tu aż tylu rozrywek, co w Sajgonie, stolica Wietnamu jest niezmiernie urokliwa i dobrze się w niej mieszka.</p>
<p>Jeśli macie pytania, byłoby świetnie gdybyście zamiast pisać do mnie na priv, umieścili je w komentarzach tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli skorzystać z naszej dyskusji. Oczywiście jest to tylko sugestia i jeśli wolicie, piszcie maile.</p>
<p>Jeśli pracujecie albo pracowaliście w Wietnamie i chcielibyście się podzielić doświadczeniami, zapraszamy do <a href="http://hankasaqib.com/category/wpisy-goscinne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpisów gościnnych</a>. Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/azja-poludniowo-wschodnia-skradla-moje-serce-arek-bielak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1340/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O pracy nauczyciela angielskiego w Arabii Saudyjskiej</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1235</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1235#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2018 16:21:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Arabia Saudyjska]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#Półwysep Arabski]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1235</guid>

					<description><![CDATA[Uczyłam angielskiego w Khobarze na wschodnim wybrzeżu przez trzy lata (2014-2017). Poniższy tekst oparty jest na moich doświadczeniach, lecz biorąc pod uwagę zachodzące ostatnio reformy, wszystko w Królestwie może wkrótce ulec zmianie. W kraju, w którym do niedawna muzyka uważana była za haram, czyli zakazaną przez islam, w zeszłym miesiącu odbył się pierwszy festiwal jazzowy. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Uczyłam angielskiego w Khobarze na wschodnim wybrzeżu przez trzy lata (2014-2017). <span id="more-1235"></span>Poniższy tekst oparty jest na moich doświadczeniach, lecz biorąc pod uwagę zachodzące ostatnio reformy, wszystko w Królestwie może wkrótce ulec zmianie. W kraju, w którym do niedawna muzyka uważana była za haram, czyli zakazaną przez islam, w zeszłym miesiącu odbył się pierwszy festiwal jazzowy. Powoli zaczynają się otwierać kina, coraz częściej w restauracjach nie ma już podziału na część rodzinną i dla kawalerów. Od czerwca tego roku kobiety będą mogły prowadzić samochody, niedawno uzyskały prawo swobodnego podróżowania po Arabii bez potrzeby otrzymywania zezwolenia od mężczyzny. Są też duże szanse, że wkrótce nie będzie obowiązywał przymus noszenia abai.</p>
<p>Z drugiej strony długoplanowe transformacje zwane „Wizją 2030 roku” mają na celu stworzenie jak największej ilości miejsc pracy dla Saudyjczyków. Wiąże się to z polityką mającą utrudnić otrzymywanie zezwolenia na pracę przez obcokrajowców. Dotyczy to zarówno niewykształconej siły roboczej z Indii, Pakistanu i Bangladeszu, jak i świetnie wykształconych specjalistów z Zachodu. Nie będę tu wchodzić w szczegóły, kiedyś napiszę, o tym oddzielny tekst. Jeśli myślicie o pracy w Królestwie, to nie ma na co czekać. Jeśli jeszcze nie jesteście zdecydowani, to więcej o naszym życiu w Arabii <a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">możecie przeczytać tutaj.</a></p>
<h1>Płace i kontrakty dla nauczycieli</h1>
<p>Arabia Saudyjska pozostaje nadal jednym z najatrakcyjniejszych krajów dla nauczycieli angielskiego, zwłaszcza, że zatrudnia się tu równie chętnie native i<a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> non-native speakerów</a>. Nauczyciele angielskiego pracujący w szkołach językowych lub na uniwersytetach na pełny etat zarabiają miesięcznie około 3 400 – 3 800 USD  (około 11 600 – 13 000 złotych). Na razie nie wprowadzono jeszcze podatku dochodowego, ale pewnie wkrótce to nastąpi. Kontrakt zwykle zapewnia zakwaterowanie na zamkniętym osiedlu (compound) i ubezpieczanie zdrowotne. Zależy to w dużej mierze od pracodawcy, ale często nauczyciele z rodzinami mieszkają w domach, a single i pary w mieszkaniach. Jest więcej urlopu, bo Arabia nadal uważana jest za kraj trudny. Raz do roku przysługuje bilet powrotny do domu (zazwyczaj kraju, z którego ubiegaliście się o pracę, ale można negocjować). Po przyjeździe dostaniecie dodatek na zadomowienie się (settling-in allowance), a po zakończeniu kontraktu dodatek na przeprowadzkę (relocation allowance). Jeśli nie zgromadzicie wielu rzeczy, to z pewnością wystarczy on na przesłanie dobytku w następne miejsce. Mój pracodawca zapewniał tez sześciomiesięczny, płatny urlop macierzyński, dlatego wiele koleżanek zdecydowało się na dzieci. Zazwyczaj po zakończeniu kontraktu przysługuje bonus. U mnie za każdy przepracowany rok dostawało się pół pensji.</p>
<h1>Wiza i biurokracja</h1>
<p>Warto pamiętać, że wyrobienie wizy do Arabii może się przeciągać w nieskończoność. Ja czekałam prawie sześć miesięcy. Cały czas musiałam donosić brakujące dokumenty, o które wcześniej nikt mnie nie prosił. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Będzie też musieli zrobić badania krwi i rentgen płuc.</p>
<h1>Segregacja</h1>
<p>W większych instytucjach kobiety i mężczyźni uczą się w oddzielnych budynkach. Szkoła językowa, w której pracowałam, była na tyle mała, że nie mogła sobie na to pozwolić. W związku z czym kobiety uczyły się od rana do 15:00, a od 16:00 do 22:00 przychodzili mężczyźni. Do trzeciej mężczyźni nie mieli teoretycznie wstępu do budynku. Prowadziliśmy tylko kursy dla dorosłych. Kobiety uczyły kobiety, a mężczyźni mężczyzn, choć słyszałam, że moje uczennice chodziły na wykłady uniwersyteckie prowadzone przez mężczyzn. Jeśli nie ma innego rozwiązania, dopuszcza się taką możliwość, ale wtedy kobieta musi być zakryta, często włącznie z <span style="font-size: 1rem;">zasłaniającym twarz</span><span style="font-size: 1rem;"> niqabem .</span></p>
<p>Początkowo obawiałam się, że uczenie samych kobiet będzie trudniejsze niż klas mieszanych, ale szybko się przyzwyczaiłam. Z czasem nawet polubiłam, bo mogłyśmy sobie do woli plotkować i żartować na temat mężczyzn :). W mojej klasie panowała swobodna atmosfera, więc może dlatego mimochodem dowiedziałam się wiele interesujących szczegółów na temat saudyjskiego życia. Oczywiście jest to bardzo indywidualna sprawa. Niektórzy pracujący ze mną nauczyciele nigdy nie polubili uczenia segregowanych klas. Bez wątpienia wpływa to na dynamikę lekcji.</p>
<h1>Czy nauczycielka musi uczyć w abai?</h1>
<p>Segregacja ma takie plusy, że kobiety mogą czuć się swobodnie, tzn. zdjąć szale (hidżaby) i abaje. Oczywiście to samo dotyczy nauczycielek. Ubiór powinien szanować lokalną kulturę i religię. Długie spodnie, spódnice i rękaw. Biorąc pod uwagę, że klimatyzacja nastawiona jest zawsze na maksa, czasem trzeba nawet nosić swetry!</p>
<h2>To jest haram! – czyli o czym się nie rozmawia</h2>
<p>Tuż po rozpoczęciu pracy zostałam ostrzeżona, że wielu tematów nie powinno się poruszać w czasie zajęć, bo może to grozić nawet zwolnieniem. Nie wzięłam sobie tego do serca i czasem pewnie przeciągałam nieco strunę, ale pozwoliło mi to na prowadzenie interesujących zajęć i nawiązanie dobrego kontaktu z uczennicami. Do tematyki haram, czyli niedozwolonej w islamie, należy mnóstwo rzeczy. Na przykład prowadzenie samochodów przez kobiety, nakaz noszenia abai, picie alkoholu, chodzenie na randki, związki przedmałżeńskie oraz homoseksualne. Dla najbardziej konserwatywnych uczennic nawet kino i muzyka były haram. Należały one jednak do mniejszości, więc jeśli chciałam użyć piosenki w czasie lekcji, prosiłam najbardziej konserwatywne uczennice, żeby na chwilę opuściły klasę. Było to rozwiązanie zaproponowane przez moją szefową i dobrze się sprawdzało.</p>
<p>Aha, jeśli zastanawia Was, dlaczego w tekście nie ma zdjęć moich uczennic, to muszę wyjaśnić, że zdjęcia są również haram. Gdyby ich rodzina dowiedziała się, że zrobiły sobie ze mną zdjęcia, a do tego opublikowałam je w Internecie, mogłyby ich spotkać srogie konsekwencje. Bycie ateistą też jest zakazane, więc jeśli nie czujecie się przywiązani do żadnej religii, najbezpieczniejszą opcją jest podawać się za chrześcijanina.</p>
<h1>Cenzura materiałów</h1>
<p>Większość zachodnich podręczników do angielskiego nie jest dopuszczona na saudyjski rynek przez ministerstwo edukacji, a jeśli już &#8211; to ocenzurowana. Choć kilkakrotnie próbowaliśmy zmienić najnowszą edycję New Cutting Edge na nowocześniejszy podręcznik, nie udało nam się uzyskać na to zgody. Tematyka poruszana w podręcznikach zazwyczaj nijak ma się do życia Saudyjczyków, toteż dużo czasu spędza się na adaptowaniu materiałów lub tworzeniu własnych. Teoretycznie kobietom nie powinno się pokazywać żadnych zdjęć mężczyzn, ale jest to niewykonalne, więc przymyka się oko.</p>
<p>Z kolei podręczniki napisane z myślą o Bliskim Wschodzi i krajach arabskich są potwornie nudne dla uczniów, więc rzadko kiedy się ich używa.</p>
<h1>Nieco inne podejście do nauki</h1>
<p>Należy pamiętać, że kobiety w Królestwie mają znacznie mniej rozrywek niż mężczyźni. Część uczennic traktuje kursy językowe, jako sposobność wyrwania się z domu i poznania nowych znajomych. Pojawiają się, więc ogromne problemy z motywacją do nauki. Oprócz dziewczyn przygotowujących się do egzaminów jest też duża grupa ucząca się języka hobbystycznie lub po prostu dla zabicia czasu.</p>
<p>Panuje powszechna opinia, że uczniowie w Arabii są leniwi. Jest to zbyt daleko posunięte uogólnienie. Uczniowie są tu różni, jak wszędzie indziej. Z pewnością podejście do życia w Arabii jest bardziej bezstresowe niż u nas, czy też w Dubaju. W Królestwie wszystko toczy się własnym rytmem. Czas wolny spędza się w gronie rodzinnym popijając arabską kawę, podjadając daktyle i słodycze. Niewiele spraw traktuje się na tyle poważnie, żeby spędzać  sobie <span style="font-size: 1rem;">nimi </span><span style="font-size: 1rem;">sen z powiek. Podejście to odbija się oczywiście na wynikach w nauce.</span></p>
<p>Gdy uczniowie dostają pracę domową, zazwyczaj odpowiadają, że Inshallah (jak Bóg da) odrobią na następne zajęcia. Inshallah najlepiej odzwierciedla tutejsze podejście do życia. Co będzie, to będzie, nie ma co się martwić na zapas, bo i tak nic nie leży w naszych rękach.</p>
<h1>Szacunek dla nauczyciela</h1>
<p>Jest to sprawa bardzo indywidualna. <a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">W Wietnamie</a>, gdzie wcześniej pracowałam, nauczyciel cieszy się ogromnym autorytetem społecznym, w Arabii tak nie jest. Zdarzają się nawet Saudyjczycy, którym pieniądze tak uderzyły do głowy, że traktują wszystkich obcokrajowców jak służących, włącznie ze swoimi nauczycielami. Są to jednak wyjątki. Mnie się to przytrafiło tylko raz w Emiratach (Abu Zhabi), za to moje uczennice w Arabii były przeurocze.</p>
<h1>Zajęcia w Ramadanie</h1>
<p>W Ramadanie wszystko toczy się wolniej, uczennice są głodne i mają kłopoty z koncentracją. Jest to jedna z tych rzeczy, z którymi po prostu trzeba się pogodzić. Przez ten miesiąc uczennice dużo się nie nauczą i nie ma sensu ich do tego zmuszać, ani popadać we frustrację. Uczniowie mieli natomiast zajęcia znacznie później, od 22:00 do 2:00 w nocy, i też nie mieli ochoty na naukę.</p>
<h1>Co może dziwić</h1>
<h2>Próby nawrócenia przez uczniów</h2>
<p>Bez względu na to, czy uczycie kobiety, czy mężczyzn, wcześniej czy później znajdzie się ktoś, kto będzie starał się Was nawrócić. Można się oburzyć, albo spojrzeć na tę sytuację z perspektywy ucznia. Ich zdaniem islam jest najlepszą i jedynie prawdziwą religią, więc zachęcając Was do zmiany pokazują, że chcą dla Was tego, co najlepsze, bo aż tak bardzo Was lubią :). Moją metodą było podziękowanie za troskę i obrócenie wszystkiego w żart, że jeszcze nie jestem gotowa, ale może kiedyś, <span style="font-size: 1rem;">inshallah, bo </span><span style="font-size: 1rem;">nigdy nic nie wiadomo .</span></p>
<h2>Uwielbienie dla Hitlera</h2>
<p>Hitler uważany jest w Arabii za bohatera i przykład do naśladowania. Jest to tak szeroko rozpowszechniony pogląd, że prawdopodobnie uczy się go w szkołach. Domyślam się, że wywodzi się z niechęci Królestwa do państwa Izrael. Spodziewam się, że w najbliższym czasie pogląd ten ulegnie radyklanej zmianie, skoro Arabia sprzymierzyła się ostatnio z Izraelem i USA przeciwko Iranowi.</p>
<h1>Podsumowując</h1>
<p>Życie i praca w każdym kraju ma swoje wady i zalety. Bardzo miło wspominam moje doświadczenia z Arabii i cieszę się, że miałam okazję spotkać moje uczennice. Myślę, że dużo się od siebie nauczyłyśmy i poszerzyłyśmy sobie nawzajem horyzonty. Ale znam też osoby, które nie były w stanie zaadaptować się do pracy i życia w Arabii, więc najlepiej sprawdzić to na własnej skórze. Najwięcej zależy od pozytywnego nastawienia i otwartego podejścia do innej kultury.</p>
<p>Jeśli też pracowaliście w Królestwie, podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzu!</p>
<h2><strong>Nasze najpopularniejsze teksty: </strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p style="text-align: left;">[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1235/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/799</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/799#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Oct 2017 18:24:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=799</guid>

					<description><![CDATA[Jeszcze jako nastolatka poznałam Meksyk oglądając zdjęcia i filmiki na Youtube. Zakochałam się w tym kraju i w języku hiszpańskim, który stał się dla mnie najpiękniejszym na świecie. Od tego momentu minęło 8 lat. Skończyłam filologię angielską, zaraz po obronie uzbierałam na bilet i wyjechałam spełniać swoje marzenie. Moi rodzice spodziewali się, że kiedyś wyjadę, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze jako nastolatka poznałam Meksyk oglądając zdjęcia i filmiki na Youtube. Zakochałam się w tym kraju i w języku hiszpańskim, który stał się dla mnie najpiękniejszym na świecie.<span id="more-799"></span> Od tego momentu minęło 8 lat. Skończyłam filologię angielską, zaraz po obronie uzbierałam na bilet i wyjechałam spełniać swoje marzenie. Moi rodzice spodziewali się, że kiedyś wyjadę, nie byli więc zaskoczeni ani nie protestowali. Pytali tylko, czy się nie boję. Ale przecież nie jechałam sama, bo mój mąż jest Meksykaninem.</p>
<p>Pobraliśmy się z Ricardo już w Meksyku, ale poznałam go w Polsce, kiedy przyjechał w ramach projektu uniwersyteckiego studiować psychologię. Tak się złożyło, że moje liceum współpracowało z tym uniwersytetem, ponieważ byliśmy na profilu językowym. Powierzono nam opiekę nad grupą obcokrajowców. Bardzo mnie to ucieszyło, bo mogłam ćwiczyć języki, które teraz znam biegle, czyli hiszpański, angielski, niemiecki. Nauka języków zawsze przychodziła mi z łatwością, bo nie mam problemu z zapamiętaniem struktur gramatycznych ani słownictwa.</p>
<h1>Uczę trzech języków!</h1>
<p>Mieszkamy w Perote, Veracruz. Jest to dość małe miasto, ale jest tutaj bardzo dużo szkół prywatnych. Nauczyciele zarabiają dużo i cieszą się prestiżem społecznym. Szczególnie nauczyciele języków obcych. Tutaj ludzie nie znają ani angielskiego ani niemieckiego, ponieważ ciężko o dobrych nauczycieli. Kiedy ktoś zna język, może uczyć go praktycznie bez żadnych dokumentów potwierdzających kwalifikacje.</p>
<p>Moja teściowa jest nauczycielką i to ona załatwiła mi pierwszą pracę w prywatnej szkole podstawowej. Zaczęłam uczyć angielskiego, co zresztą jest moją pasją. Dzieciaki są świetne i zachwycone tym, że ich Pani jest Polką ???? Moja druga praca to nauczyciel języka niemieckiego w prywatnym gimnazjum. Niemiecki jest tutaj nazywany &#8222;plus&#8221;, czyli jest drugim językiem nieobowiązkowym w szkole, w której codziennie pracuję po 90 minut i uczę również nauczycieli. Trzecia praca to szkoła językowa. Tutaj pracuję 10 godzin w soboty, uczę polskiego, angielskiego i niemieckiego. Meksykanie są bardzo religijni i uwielbiają polski, ponieważ jest to język ich ukochanego papieża. Jeśli znają ten język &#8211; wszyscy im zazdroszczą, a czasem uczą się po prostu dla zabawy.</p>
<h1>Jak znaleźć pracę?</h1>
<p>Ludzie w Meksyku są zafascynowani językami, ponieważ ich znajomość budzi szacunek, uznanie i prestiż. Zwłaszcza jeżeli uczyły ich osoby z Europy, co  nie jest częste, ponieważ pracuje tu mało cudzoziemców. Dlatego non-native speakerzy mają duże szanse dostania pracy. Jednak radzę szukać na miejscu, a nie przez Internet, ponieważ odpowiednia prezentacja siebie i sprzedanie swoich umiejętności na żywo ma tutaj duży wpływ na to, czy dostaniemy pracę czy nie. Życie dla nauczycieli jest w Meksyku bardzo wygodne, pozwala utrzymać wysoki poziom. Oczywiście zawsze lepiej znać odpowiednich ludzi, mieć tak zwane „plecy”, żeby dostać dobrą pracę. Tak, jak wszędzie.</p>
<p>W niektórych szkołach wymagają meksykańskiego dokumentu, który potwierdza kwalifikacje Jest to egzamin na poziomie A1-A2 i można go zdać w każdym większym mieście. Pewnie z powodu tych dość niskich wymagań, nauczyciele często nie mają większego pojęcia o języku, którego uczą, co odbija się na uczniach. Dla mnie wszelkie formalności w Meksyku okazały się łatwizną, bo mam dobre wykształcenie i przygotowanie do zawodu, no i znam trzy języki.</p>
<h1>Koszty życia w Meksyku</h1>
<p>Życie jest tutaj o wiele przyjemniejsze, łatwiejsze i na pewno też tańsze niż w Polsce. Na podstawowe rzeczy rodzina taka, jak nasza, czyli sześcioosobowa, przeznacza około 7000 pesos (1400 zł). Na jedzenie dla 6 osób przeznaczamy 3000 pesos (600 zł). Na rachunki wszyscy się składamy, ale nie przekraczają one 1000 pesos (200 zł). Dom jest nasz więc nie płacimy za wynajem, ale kosztuje on około 500 pesos. U nas w Perote jest bardzo dużo imigrantów z różnych stron świata. Nawet z Korei czy Chin i nie mają oni żadnego problemu ze znalezieniem mieszkania po przystępnej cenie.</p>
<p>Ucząc 33 godziny tygodniowo zarabiam 26 000 pesos miesięcznie (około 5000 zł).  Mój mąż wykłada na uniwersytecie. Żyjemy naprawdę na dobrym poziomie. Bilet w jedną stronę do Polski kosztuje około 40 000 pesos, (niecałe 8000 zł), czyli tak jak z Polski tutaj. Jednak bardziej opłaca się kupić bilet w obie strony, ponieważ jest o połowę tańszy.</p>
<h1>Meksyk jest cudowny!</h1>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo/" rel="attachment wp-att-802"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-802 size-large" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-1024x1022.jpg" alt="Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie spotkało" width="525" height="524" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-1024x1022.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-600x599.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało-768x767.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/Meksyk-to-najcudowniejsze-co-mnie-spotkało.jpg 1153w" sizes="auto, (max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a></p>
<p>Meksyk jest dokładnie taki, jak go sobie wyobrażałam! Ma wspaniałą kulturę i niesamowite tradycje. Ludzie są bardzo pomocni, co było widać po trzęsieniu ziemi. Wszyscy chcieli jakoś pomóc <span style="font-size: 1rem;">ofiarom</span><span style="font-size: 1rem;">. Przyjaciel mojego męża pracuje na Universidad Veracruzana i tydzień po trzęsieniu pomagaliśmy mu w centrum pomocy dla ofiar trzęsienia. W ciągu tygodnia w jednym miejscu nazbierano 5 ton różnych artykułów dla potrzebujących.</span></p>
<p>Ludzie często mnie pytają, czy Meksyk jest biedny. Owszem jest, ale nigdy nie brakuje pieniędzy na jedzenie. Na to każdy ma pieniądze, nawet najbiedniejsze osoby, ponieważ artykuły spożywcze są tanie, szczególnie, jeżeli ktoś wie gdzie ich szukać. W Perote mamy co poniedziałek tzw. <em>Tiangis</em>, czyli coś w rodzaju naszych polskich rynków. Owoce i warzywa są tam bardzo tanie, np. 3 kg limonek kosztuje około 2 zł.</p>
<h1>Ludzie są niezmiernie mili dla obcokrajowców</h1>
<p>Ludzie obdarzają mnie ogromną serdecznością i sympatią. Jeżeli komuś się nie powiodło, albo nie ma co jeść, ZAWSZE ktoś mu pomoże. Jadąc tutaj warto znać język hiszpański, aczkolwiek bez niego też można się porozumieć, ponieważ ludzie naprawdę starają się sobie wzajemnie pomagać. Jeżeli nie rozumieją czegoś albo ktoś ich nie rozumie &#8211; próbują porozumiewać się na migi.</p>
<p>Nie żałuję ani trochę swojego wyjazdu ani przygody z Meksykiem. Mam wspaniałego męża i zdolnych uczniów. Moje marzenie się spełniło. Jestem tu od roku i trzech miesięcy. Wybieramy się do Polski, ale tylko w odwiedziny. Na stałe nie zamierzam wracać.</p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/799/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>19</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
