<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>#Wietnam &#8211; HankaSaqib</title>
	<atom:link href="https://hankasaqib.com/archiwa/tag/wietnam/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Aug 2023 12:11:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7</generator>

<image>
	<url>https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/logo-2.jpg</url>
	<title>#Wietnam &#8211; HankaSaqib</title>
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1434</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1434#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jun 2018 09:51:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1434</guid>

					<description><![CDATA[Mniej więcej 3 lata temu natknąłem się na Skok w Bok Blog  prowadzony przez naszego rodaka, który postanowił rzucić pracę w korporacji w Polsce, żeby rozpocząć karierę nauczyciela w Tajlandii. Wydało mi się to całkiem ciekawym pomysłem na życie. Podążyłem za jego radą i przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do oddalonego o kilka tysięcy kilometrów [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mniej więcej 3 lata temu natknąłem się na <a href="http://skokwbokblog.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Skok w Bok Blog</a>  prowadzony przez naszego rodaka, który postanowił rzucić pracę w korporacji w Polsce, żeby rozpocząć karierę nauczyciela w Tajlandii. <span id="more-1434"></span>Wydało mi się to całkiem ciekawym pomysłem na życie. Podążyłem za jego radą i przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do oddalonego o kilka tysięcy kilometrów kraju, najpierw wybrałem się tam turystycznie. I tak po kilku miesiącach byłem już na dwutygodniowych wakacjach w Tajlandii, żeby sprawdzić czy jest to miejsce dla mnie. Muszę przyznać, że Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce.</p>
<h1> Wolontariat w Kambodży</h1>
<p>Po pierwszej wizycie w Tajlandii, na około rok wróciłem w rodzinne strony. Po czym  wyruszyłem do krainy uśmiechu, Buddy oraz Angkor Wat, czyli sąsiadującej z Tajlandią Kambodży. Tym razem cały urlop zdecydowałem się spędzić ucząc angielskiego jako wolontariusz w położonej we wschodniej części tego kraju wsi. Pracowałem niedaleko miasteczka <a href="https://www.lonelyplanet.com/cambodia/northeastern-cambodia/kratie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kratie</a> słynnego z tego, że zamieszkują tam też jedne z niewielu na świecie słodkowodnych delfinów. Do dziś miesiąc spędzony w Kambodży wspominam jako jedno z najmilszych doświadczeń, choć w zamian za lekcje nie otrzymywaliśmy właściwie nic, nawet posiłki opłacaliśmy sobie sami. Lecz jako wynagrodzenie w zupełności wystarczała nam ogromna satysfakcja z pracy, bo wiedzieliśmy, że dzieciaki, które uczyliśmy, pochodziły z naprawdę biednych rodzin, a szkoła,gdzie pracowaliśmy była całkowicie bezpłatna. Czas spędzony w Kambodży to też cudowne chwile podczas tamtejszego „Khmer New Year”, co oznaczało tydzień lania wody na ogromną skalę oraz imprez w świątyniach przy płynącej z głośników muzyce (coś w rodzaju techno). A że za techno nie przepadam, to na trzeźwo tego znieść nie mogłem… <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h1>Wracając jednak do sedna sprawy…</h1>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1439" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1.jpg" alt="Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! (Arek Bielak)" width="1000" height="1000" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1.jpg 1000w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-600x600.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/kolaz-1-768x768.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Do Wietnamu, już z biletem w jedną stronę, trafiłem w sierpniu 2017 roku.  Oszczędności wiele nie miałem, mój angielski oscylował między <a href="https://www.examenglish.com/CEFR/cefr.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">poziomem B2 i C1</a>, przyozdobiony pięknym polskim akcentem (już przywykłem do wszechobecnego pytania „Are you from Russia?”). Dzięki najtańszemu z możliwych kursów TEFL online, uzyskałem certyfikat potwierdzający moje umiejętności pedagogiczne.</p>
<p>Po raz kolejny zacząłem jako wolontariusz, używając strony <a href="https://www.workaway.info/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Workaway</a>. Najpierw trafiłem do Vinh Bao, następnie do Phu Tho, by ostatecznie znaleźć się w Ha Long (gdzie potem znalazłem pracę, ale o tym później). Było to kilka wspaniałych miesięcy zamieszkiwania pod jednym dachem z Wietnamczykami, poznawania kultury, wspólnych posiłków i imprez.</p>
<p>Co do Wietnamczyków, to bardzo sympatyczni, pomocni i gościnni ludzie. Żyjąc tu wielokrotnie jest się zapraszanym na wspólne kolacje, zazwyczaj zakrapiane czymś zwanym w naszej kulturze winem ryżowym &#8211; chociaż w rzeczywistości trunek ten zawiera w sobie troszkę więcej mocy.</p>
<p>W tym czasie dane mi było uczyć w publicznej podstawówce na prowincji, uczestniczyć w kilku weselach oraz polowaniu na myszy. Złapaliśmy ich 9 wraz z jednym schwytanym gołymi rękoma wężem (moją rolą było trzymanie jednego z worków na myszy :). Po polowaniu, myszy i wąż zostały ugotowane w tradycyjny wietnamski sposób. Myszy zjadłem. Uczestniczyłem też w rodzinnej uroczystości ku czci przodków w specjalnie wybudowanej ku temu kaplicy. W Wietnamie przy okazji wolontariatów można spodziewać się dachu nad głową oraz przynajmniej częściowego wyżywienia.</p>
<h2>Nie oczekujcie zbyt wiele po małych centrach</h2>
<p>Po kilku miesiącach spędzonych na niesieniu kaganka oświaty na wietnamskiej prowincji, może nie serce, ale portfel podpowiedział, że czas znaleźć pracę. I ta pojawiła się szybko i po znajomości, co w Wietnamie jest powszechnym zjawiskiem. Rozmowa kwalifikacyjna była właściwie formalnością, nic nie zostało sprawdzone. Z drugiej strony poza podstawową stawką, która relatywnie nie była wygórowana, zostało mi zagwarantowane wiele rzeczy, takich jak darmowe zakwaterowanie, dofinansowanie do wyżywienia oraz minimum 70 godzin nauczania w miesiącu. Żadna z tych obietnic nie została dotrzymana, ale tak to właśnie wygląda w mniejszych centrach językowych. Dodać do tego można brak kontraktu oraz fakt, że na mojej wizie widnieje „biznesmen zatrudniony w firmie budowlanej”.</p>
<p>Muszę dodać, że w drugim miejscu, w którym uczę wszystko jest w porządku i nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Tu mała dygresja, dla osób z kompleksem non-native speakera, ostatnio zaoferowano mi przejęcie klasy Amerykanina, ponieważ uczniowie stwierdzili, że jego lekcje są nudne.</p>
<p>Żeby zamknąć temat małych centrów pamiętajcie o tym, że tego typu instytucje lubią odwoływać zajęcia, szczególnie w czasie wietnamskiego nowego roku Tet, który może przypadać w styczniu albo lutym. Przy braku odpowiedniego kontraktu nikt Wam za te stracone godziny nie zapłaci. Trzeba być wyczulonym na częste przekręty w mniej renomowanych szkołach. Czasem zdarza się, że niektózy nauczyciele nie dostają wypłat na czas.</p>
<h1> Życie ekspaty w Wietnamie</h1>
<p>Jako, że życie to nie tylko praca, czas na kilka słów o tutejszej egzystencji. Jest na pewno inaczej niż w Polsce, ale do tego już chyba przywykłem po prawie roku spędzonym w Azj. Rzadko jadam w droższych, zachodnich restauracjach, ale jeśli mi się już zdarzy, instynktownie sięgam po pałeczki. Przekonałem się, że istnieje życie bez pralki, a także, że MOŻNA jeść ryż 3 razy dziennie! Co do jedzenia jest ono tanie, zazwyczaj za obfity posiłek płacę 30 000 Dong (1,5 dolara). Z powodu białej skóry czasem trzeba zapłacić troszkę więcej za miseczkę pho (tutejszej zupy), ale przecież z tego samego powodu zarabiamy lepiej, więc jest to niejako uczciwy układ. Ja w każdym razie mogę z tym żyć. Tak samo jest z zakwaterowaniem, miesięczny koszt brutto za kawalerkę wynosi 130 dolarów. Do powszechnych zjawisk należą wszechobecne szczury i karaluchy, także w domu:).</p>
<p><img decoding="async" class="wp-image-1440 size-full" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/06/6.jpg" alt="Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! (Arek Bielak)" width="4608" height="3456" /></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Tyle o Wietnamie. Mam zamiar spędzić tu jeszcze trochę czasu, ale wkrótce chciałbym zmienić pracę. Noszę się z zamiarem nauczania w podstawówce na prowincji, a więc, w pewnym sensie, byłby to dla mnie powrót do tego co robiłem na początku. A na później żadnych konkretnych planów nie mam.</span></p>
<p>Na pytanie czy polecam Wietnam, odpowiedź mam jedną: TAK! Należy jednak pamiętać, że każdy ma swój Wietnam, bo po pierwsze każdy jest inny, a poza tym wiele zależy od szczęścia i kwalifikacji. Ale najbardziej podoba mi się w Wietnamie to, że znajdzie się tu miejsce dla każdego, zarówno mniej wykwalifikowanych jak i bardzo doświadczonych nauczycieli. Jeśli nie jesteście pewni, czy Wietnam jest dla Was, to przyjedźcie sprawdzić. Bo na pewno nie przekonacie się siedząc w domu!</p>
<p>PS: Korzystając z okazji chciałbym podziękować Zarzadowi Firmy Alwis &amp; Secura, który znacząco ułatwił mi przeżycie pierwszych miesięcy w Azji. Oficjalnie proszę, więc o wychylenie symbolicznego głębszego za moje zdrowie, bo w stronach, w których obecnie przebywam, bardzo mi się ono przyda! <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Chcielibyście zamieszkać w Wietnamie? Napiszcie w komentarzach! Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat uczenia na świecie, zapraszamy do naszej grupy: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1434/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1340</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1340#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2018 11:44:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1340</guid>

					<description><![CDATA[Trzy lata uczyłam legalnie angielskiego w renomowanej szkole w Hanoi w Wietnamie. Doświadczenie to pomogło mi potem w znalezieniu pracy w szkołach językowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Jak już pisałam w tekście Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?  Azja Południowo – Wschodnia, a szczególnie Wietnam jest jednym z najlepszych krajów, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy lata uczyłam legalnie angielskiego w renomowanej szkole w Hanoi w Wietnamie. Doświadczenie to pomogło mi potem w znalezieniu pracy w szkołach językowych w Afryce i na Bliskim Wschodzie. <span id="more-1340"></span></p>
<p>Jak już pisałam w tekście <a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?  </a>Azja Południowo – Wschodnia, a szczególnie Wietnam jest jednym z najlepszych krajów, żeby zacząć karierę nauczyciela angielskiego przez non-native speakera. Ten artykuł dotyczy tylko legalnego zatrudnienia w Wietnamie.</p>
<h2>Legalna praca &#8211; wymagania i kwalifikacje</h2>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1762" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/wejście.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3072" height="2304" /></p>
<p>Pracowałam trzy lata w <a href="http://teachatapollo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Apollo English</a>, które wtedy było związane z siecią szkół <a href="http://ihworld.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">International House</a>. Żeby dla nich pracować, należało spełnić następujące warunki: mieć uprawnienia do uczenia angielskiego (preferowano <a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/celta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Celtę</a> albo <a href="http://www.trinitycollege.com/site/?id=201" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CertTESOL</a>) oraz posiadać wyższe wykształcenie. Oryginalny dyplom przed wyjazdem za granicę lepiej zalegalizować w MSZcie i ambasadzie Wietnamu. Musicie też zrobić tłumaczenie przysięgłe na angielski.  W Wietnamie trzeba też przedstawić zaświadczenie o niekaralności z Polski (oraz tłumaczenie przysięgłe na angielski). Zaświdczenie nie może być starsze niż trzy miesiące. Po przyjeździe trzeba poddać się obowiązkowym badaniom lekarskim: krew (choroby weneryczne i HIV) i rentgen (gruźlica).</p>
<p>Więcej na temat kwalifikacji dowiecie się tutaj &#8222;<a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Cetę i zwiedzaj świat!&#8221; </a>, <a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jak zrobić Celtę bez stresu?&#8221; </a>oraz<a href="https://hankasaqib.com/dzieki-certtesol-ucze-angielskiego-w-tajlandii-napisala-anna-kapys/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie?&#8221;. </a>&#8222;<a href="https://hankasaqib.com/dzieki-certtesol-ucze-angielskiego-w-tajlandii-napisala-anna-kapys/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dzięki  CertTESOL uczę angielskiego w Tajlandii&#8221;</a>.</p>
<h2>Najłatwiej znaleźć pracę na miejscu</h2>
<p>Była to moja pierwsza praca za granicą, bez żadnego doświadczenia po Celcie. Miałam jednak tę przewagę nad innymi kandydatami, że w czasie ubiegania się o pracę byłam w Wietnamie i pracodawca nie musiał ponosić kosztów mojej podróży. O tym jak dostałam tę pracę możecie przeczytać w &#8222;<a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie?&#8221;</a>.</p>
<p>Konkurencja o pracę w renomowanych szkołąch zawsze była duża, ale kwalifikacje takie jak CELTA dadzą Wam przewagę nad innymi kandydatami. Więcej na ten temat we wpisie gościnnym Michała, który uczył legalnie w Gruzji, Chinach, Kazachstanie i Rosji <a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico&#8221;</a>.</p>
<h2>Dlaczego warto pracować legalnie?</h2>
<p>Jeśli wiążecie swoją przyszłość z uczeniem angielskiego, warto zainwestować w odpowiednie kwalifikacje. A jeśli nadal nie dowierzacie w swoje siły ze zwględu na to, że nie urodziliście się w kraju angielskojęzycznym przeczytajcie <a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera&#8221;</a>.</p>
<p>Najważniejszym powodem jest fakt, że dla renomowanych szkół doświadczenie przed Celtą się nie liczy. Dostałam ostatnio kilka maili od osób, które sporo lat uczyły angielskiego w różnych krajach azjatyckich bez kwalifikacji, a teraz chciały przenieść się na Bliski Wschód. Miały wiele lat doświadczenia, które niestety nie zostało uznane, bo w Dubaju czy Arabii Saudyjskiej panują bardzo sztywne zasady. Wszystkie uprawnienia i dokumenty weryfikowane są aż do bólu, a poprzeczka postawiona jest wysoko ze względu na dużą konkurencję. Moje doświadczenia z pracy <a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">w Arabii Saudyjskiej opisałam tutaj</a>.</p>
<p>Dlatego nie opłaca się tracić czasu na zdobywanie bezwartościowego doświadczenia pracując nielegalnie i bez kwalifikacji. Chyba, że nie zamierzacie uczyć nigdzie poza Azją.</p>
<h2>Problemy z pracą na nielegalu</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1766" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/DSC00808.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="4912" height="3264" /></p>
<p>Osoby oferujące nielegalną pracę często okazują się oszustami. Czują się bezkarni, bo jako nielegalnie zatrudnieni obcokrajowcy jesteście na przegranej pozycji. Ostatnio częste są przypadki, że nieuczciwi pracodawcy wypłacają pensje z dużym opóźnieniem, czasem nawet wcale. Albo zapewniają zbyt małą liczbę godzin tygodniowo, a najczęściej niczego w ogóle nie gwarantują. Po co się na to wszystko narażać?</p>
<h2>Kontrakty i płace</h2>
<p>Kiedy zaczynałam w 2009 roku mój pierwszy sześciomiesięczny kontrakt, zarabiałam nieco ponad 1400 USD brutto (podatek 20%). Szkoła pokrywała koszty ubezpieczenia zdrowotnego, ale tylko w razie hospitalizacji, co zresztą bardzo mi się przydało, kiedy potrącił mnie motor i musiałam spędzić <span style="font-size: 1rem;">noc </span><span style="font-size: 1rem;">w szpitalu. Bez ubezpieczenia kosztowałoby mnie to 1500 USD. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Szkoła pokryła także koszty moich wiz i załatwiła wszystkie sprawy związane z legalizacją pobytu. Było to bardzo wygodne, jedyne co musiałam zrobić to przekazać im moje dokumenty. Najpierw dostałam kilka wiz na pół roku, a ostatnią na rok. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Dużym minusem był brak płatnego urlopu, zaletą natomiast możliwość robienia dodatkowych kursów i kwalifikacji. Miałam dzięki temu okazję zrobić </span><a style="font-size: 1rem;" href="http://ihworld.com/teach/improve-your-teaching-skills/ih-certificate-in-teaching-young-learners-and-teenagers/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">IH Certificate in Teaching Young Learners and Teenagers</a><span style="font-size: 1rem;">, który potem bardzo mi się przydał. Poza tym regularnie organizowane były warsztaty dokształcające. </span></p>
<p><span style="font-size: 1rem;">Moja pensja zwiększała się wraz z nabywanym doświadczeniem. Pod koniec mojego pobytu w Wietnamie w 2012 zarabiałam 1700 USD  brutto. T</span><span style="font-size: 1rem;">eraz podobno płace wzrosły i za kontrakt full-time można oczekiwać około 1900 USD, ale domyślam się, że dużo zależy od szkoły. Jeśli wolicie pracować na godziny, to stawka godzinowa wynosi około 20 USD. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj <a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8222;Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego&#8221;</a>.<br />
</span></p>
<h2>Koszty utrzymania</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1761" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="2560" height="1920" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2.jpg 2560w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-768x576.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/motor2-1024x768.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></p>
<p>Zarobki pozwalały mi na przyjemny styl życia. Jadałam głównie w restauracjach i choć niczego sobie nie odmawiałam, na koncie zbierały się oszczędności.</p>
<p>Na czynsz wydacie co najmniej 300 USD miesięcznie,  na inne wydatki ( w tym jedzenie i wyjścia do lokalnych restauracji) wystarczy <span style="font-size: 1rem;">200 USD</span><span style="font-size: 1rem;">. Wynajęcie skutera to jakieś 40 &#8211; 50 dolarów miesięcznie, półautomatyczne są tańsze niż automatyczne. Więcej o aktualnych cenach można dowiedzieć się </span><a style="font-size: 1rem;" href="https://www.numbeo.com/cost-of-living/country_result.jsp?country=Vietnam" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a><span style="font-size: 1rem;">, a kurs wietnamskiego donga jest </span><a style="font-size: 1rem;" href="https://xe.com/currencyconverter/convert/?Amount=1&amp;From=USD&amp;To=VND" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a><span style="font-size: 1rem;">.</span></p>
<p><a href="https://jobs.britishcouncil.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">British Council</a> płaci lepiej, około 2500 USD miesięcznie. Do tego płatny urlop, pełne ubezpieczenie zdrowotne i przeloty na początku i na zakończenie kontraktu. Jeszcze lepiej zarabia się na uniwersytetach, ale wtedy trzeba mieć co najmniej <a href="http://www.cambridgeenglish.org/teaching-english/teaching-qualifications/delta/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Deltę</a> albo magistra w TESOL. Na uniwersytetach ciężej jest też przebić się non-native speakerom.</p>
<h2>Rozkład zajęć / uczenie dorosłych i dzieci</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1759" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/elc-corrected.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3072" height="2304" /></p>
<p>Na pełny etat uczyłam dwadzieścia dwie godziny w tygodniu, z czego dwanaście to były zajęcia z dziećmi i młodzieżą, a pozostałe dziesięć &#8211; dorośli. CELTA nie przygotowuje do uczenia dzieci, więc z początku musiałam improwizować i obserwować bardziej doświadczonych nauczycieli.</p>
<p>Nasze weekendy nie przypadały w soboty i niedziele, gdyż były to dla nas najpracowitsze dni, kiedy uczyliśmy po sześć godzin dziennie. Pod koniec dnia byliśmy wykończeni.</p>
<p>W tygodniu natomiast uczyliśmy od 17:00 do 22:00. Dopiero po kilku miesiącach zdecydowałam się na uczenie tak zwanych „kindy classes”, czyli dzieci od 4-6 lat. Nie wszyscy nauczyciele się na nie decydowali, ale dla mnie była to świetna zabawa. Zwłaszcza, że wietnamskie dzieci są przeurocze i znacznie bardziej zdyscyplinowane niż w Europie. Na dodatek w „kindy” klasach na dwanaścioro uczniów przypadał jeden nauczyciel i dwie asystentki. W klasach ze starszymi dziećmi było 18 uczniów i jedna asystentka. Początkującym klasom dla dorosłych też towarzyszyła jedna asystentka, żeby w razie kłopotów tłumaczyć, choć rzadko się z tego korzystało.</p>
<h2>Uczniowie</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1760" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/05/fav-kindy-corrected-1.jpg" alt="Jak legalnie uczyć angielskiego w Wietnamie?" width="3264" height="2448" /></p>
<p>Nauczyciele cieszą się w Wietnamie dużym poważaniem, więc nie doświadcza się żadnych problemów, jak na przykład na Bliskim Wschodzie, gdzie nauczyciele nie zawsze traktowani są z szacunkiem. Szczególnie, jeśli kobiety uczą mężczyzn.</p>
<p>Wietnamczycy na północy są mniej wylewni od ich rodaków z południa. Z początku zanim uczniowie przyzwyczają się do nowego nauczyciela, mogą wydawać się cisi i nieśmiali, ale z czasem nabierają pewności siebie.</p>
<p>Rzadko się zdarza, żeby zwrócili się wprost do nauczyciela, jeśli nie podoba im się kurs. Aby uniknąć nieprzyjemnej sytuacji i „utraty twarzy”, czyli zawstydzenia i negatywnych emocji, uczniowie wolą zgłaszać oficjalne zażalenia bezpośrednio do przełożonych. Na szczęście mnie to się nigdy nie przytrafiło, ale był to w szkole duży problem. Jeśli uczeń złoży formalne zażalenie, nauczyciel jest obserwowany i jeśli w ciągu dwóch obserwacji nie zrobi postępów, może stracić pracę.</p>
<h2>Sajgon czy Hanoi?</h2>
<p>Non-native speakerom bez doświadczenia łatwiej załapać się w renomowanej szkole w Hanoi, ponieważ na pierwszy rzut oka wydaje się ono mniej atrakcyjne od Sajgonu. Dlatego mniej nauczycieli chce tu pracować.</p>
<p>Ze względów historycznych mieszkańcy Sajgonu mieli więcej styczności z Amerykanami, ich poziom angielskiego jest wyższy niż na północy. Jest to jeszcze jeden powód, dla którego w Ho Chi Minh preferowani są  native speakerzy. Choć klimat w Hanoi jest czasem trudny do wytrzymania i nie ma tu aż tylu rozrywek, co w Sajgonie, stolica Wietnamu jest niezmiernie urokliwa i dobrze się w niej mieszka.</p>
<p>Jeśli macie pytania, byłoby świetnie gdybyście zamiast pisać do mnie na priv, umieścili je w komentarzach tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli skorzystać z naszej dyskusji. Oczywiście jest to tylko sugestia i jeśli wolicie, piszcie maile.</p>
<p>Jeśli pracujecie albo pracowaliście w Wietnamie i chcielibyście się podzielić doświadczeniami, zapraszamy do <a href="http://hankasaqib.com/category/wpisy-goscinne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpisów gościnnych</a>. Więcej na temat uczenia na świecie, znajdziecie w grupie: <a href="https://web.facebook.com/groups/2021454574840945/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nauczyciele angielskiego (i nie tylko) za granicą</a></p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zrobić Celtę bez stresu? </a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/rady-i-przestrogi-dotyczace-zagranicznych-kontraktow-dla-nauczycieli-angielskiego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rady i przestrogi dotyczące zagranicznych kontraktów dla nauczycieli angielskiego (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jedziesz-uczyc-do-anglii-angielskiego-dominika-bulinska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jedziesz uczyć angielskiego do Anglii?! (Dominika Bulińska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-uczeniu-angielskiego-w-brazylii-futbolu-stekach-oraz-mrozonym-piwie-opowiada-mariusz-korus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O uczeniu angielskiego w Brazylii, futbolu, stekach oraz mrożonym piwie opowiada Mariusz Korus</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Jenot)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/azja-poludniowo-wschodnia-skradla-moje-serce-arek-bielak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Azja Południowo-Wschodnia skradła moje serce (Arek Bielak)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/celta-bo-za-granice-warto-wziac-ze-soba-wiecej-niz-biale-lico-michal-juriusz-pierog/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CELTA – bo za granicę warto wziąć ze sobą więcej niż białe lico (Michał Juriusz Pieróg)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/jestem-magistrem-anglistyki-dlaczego-zrobilam-celte-w-londynie-patrycja-byrska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jestem magistrem anglistyki. Dlaczego zrobiłam CELTĘ w Londynie? (Patrycja Byrska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-i-gdzie-zaczac-uczyc-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1340/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1017</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1017#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Dec 2017 17:24:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ZWIĄZKI MIESZANE]]></category>
		<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<category><![CDATA[#Azja Południowo-Wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[#Tanzania]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[#związki międzykulturowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1017</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio mieliśmy przyjemność pojawić się w audycji „Za horyzontem” prowadzonej przez Beatę Tomanek w Radiu Katowice. Rozmawiamy o życiu na walizkach i o tym, że nie należy bać się szukać do skutku aż znajdzie się właściwą drogę oraz właściwego partnera do podróży przez życie. Możecie posłuchać (uwaga! dużo się śmieję) albo przeczytać, bo z myślą o [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio mieliśmy przyjemność pojawić się w audycji „Za horyzontem” prowadzonej przez Beatę Tomanek w Radiu Katowice. Rozmawiamy o życiu na walizkach i o tym, że nie należy bać się szukać do skutku aż znajdzie się właściwą drogę oraz właściwego partnera do podróży przez życie.<span id="more-1017"></span></p>
<p>Możecie posłuchać (uwaga! dużo się śmieję) albo przeczytać, bo z myślą o moim Dziadku, który niestety stracił słuch, skrzętnie zapisałam całe 30 minut. Zapraszamy!</p>
<!--[if lt IE 9]><script>document.createElement('audio');</script><![endif]-->
<audio class="wp-audio-shortcode" id="audio-1017-1" preload="none" style="width: 100%;" controls="controls"><source type="audio/mpeg" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3?_=1" /><a href="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3">http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3</a></audio>
<p><strong>Beata Tomanek:</strong> Dzień dobry Państwu przed mikrofonem Beata Tomanek. Witam wszystkich słuchaczy Radia Katowice. Dzisiaj przed nami niezwykła podróż, bo też niezwykli goście są dzisiaj razem ze mną w studiu: Hanka Loch i Saqib Ali. No to już zdradza, że będzie to taka podróż międzynarodowa i to prawdę mówiąc po połowie świata. Zwiedzimy wiele krajów, nawet nie wiem, czy wystarczy nam dzisiaj czasu, aby tak przynajmniej skoczyć do każdego z nich. Obawiam się, że nie.</p>
<p>Saqib i Hanka to międzynarodowe małżeństwo, już małżeństwo. Może zacznijmy od tego, że jak to jest, że Polka rodem ze Śląska spotyka Pakistańczyka gdzieś w świecie i zakochuje się, bo chyba taki był początek, prawda?</p>
<p><strong>Hanka:</strong> Dzień dobry Państwu. To jest trochę skomplikowana historia. Chciałam uczyć angielskiego za granicą, więc <a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zrobiłam certyfikat</a>. Potem wyjechałam do Indii z myślą o tym, że tam sobie popodróżuję przez pół roku, a potem pojadę do Chin uczyć angielskiego. Ale w Indiach znalazłam psa ulicznego, który nie umiał chodzić, więc go przygarnęłam. No i potem się z nim nie dało już pojechać do Chin, bo musiałby tam przejść trzymiesięczną kwarantannę, a ja się tego trochę obawiałam. Znalazłam w Internecie informację, że do Wietnamu pies wjedzie bez żadnego problemu. <a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Padło na Wietnam</a>. Więc tak naprawdę to mój pies, który nazywa się Bobo i aktualnie mieszka z rodzicami w Polsce, zabrał mnie do Wietnamu. Tam spotkałam Saqiba, który był w Hanoi na kontrakcie i nikogo nie znał. Nie chciałam się z nim spotkać, bo miałam w głowie różne wyobrażenia na temat Pakistanu. Starałam się tego uniknąć, ale on do mnie wydzwaniał. Stwierdziłam, że pójdę się z nim spotkać, żeby po prostu mu powiedzieć, żeby przestał do mnie dzwonić. (śmiech)</p>
<p><strong style="font-size: 1rem;">B. T</strong><span style="font-size: 1rem;">: Ale jaki to był przypadek. Jak spotkaliście się?</span></p>
<p><strong>H:</strong> A to jest kolejna historia. Kiedy podróżowałam samotnie po Azji, w autobusie z Sajgonu do Kambodży spotkałam dziewczynę z Brazylii. Andżelika, bo tak się nazywała, mieszkała kiedyś w Pakistanie, a jej mąż był tam przez trzy lata szefem Saqiba. Andżelika i jej mąż Alvaro przenieśli się potem do Hanoi, no i tak się poznaliśmy. Śmieszne, że nie poznałam jej wcale w Hanoi, tylko właśnie w autobusie do Kambodży. No i Andżelika nas ze sobą poznała, to znaczy wymieniła nasze numery telefonów.</p>
<figure id="attachment_1019" aria-describedby="caption-attachment-1019" style="width: 500px" class="wp-caption alignnone"><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/o-podrozach-i-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem-2/" rel="attachment wp-att-1019"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1019 size-full" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpg" alt="O podróżach i o tym że życie jest szukaniem" width="500" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpg 500w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-150x150.jpg 150w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1019" class="wp-caption-text">Na górze Andżelika i ja w Angkor Wat w Kambodży. Na dole Bobo, mój uliczny szczeniak, którego znalazłam w Indiach.</figcaption></figure>
<p><strong>B.T: </strong>Ale tak was wyswatała? Bo to tak trochę wygląda. Tak sobie pomyślała: fajnego znam chłopaka …</p>
<p><strong>H:</strong> No właśnie wręcz przeciwnie! Nie miała takiego zamiaru. Prawda jest taka, że nasz związek był od początku bardzo skomplikowany, bo rodzice Saqiba już go swatali, tak po pakistańsku. Kiedy się spotkaliśmy, Saqib miał już przygotowywane aranżowane małżeństwo. Więc całkowicie pokrzyżowaliśmy im szyki. Dlatego właśnie Andżelika nie chciała, żeby cokolwiek się między nami stało.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Bo wiedziała, tak?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak. Mieliśmy się spotkać tylko na kawę. Ona się potem na nas obraziła i przez dwa lata z nami nie rozmawiała. Ale teraz już znowu jesteśmy przyjaciółmi. Pogodziliśmy, kiedy wszyscy mieszkaliśmy przez jakiś czas w Dubaju. (śmiech)</p>
<p><strong>B.T:</strong> Ciekwa jestem jak to wygląda od strony Saqiba?</p>
<p><strong>Saqib </strong>(z angielskiego tłumaczy Hanka)<strong>: </strong>Dzień dobry. Ja się po prostu w Wietnamie bardzo nudziłem, bo tam mało kto umiał mówić po angielsku, nawet Wietnamczycy, z którymi pracowałem. Nie mogłem wyjść z nikim nawet do kawiarni, więc chciałem sobie znaleźć kogoś, z kim mógłbym się czasem spotkać.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Pogadać, język poćwiczyć.</p>
<p><strong>S:</strong> Tak. To był pierwszy raz w życiu, kiedy idąc na spotkanie z dziewczyną nie miałem żadnych zamiarów. Większość obcokrajowców w Wietnamie chodzi na imprezy, a ja nie pije ze względu na religię. Nie miałem znajomych, żeby po prostu pogadać. Po pracy mogłem tylko chodzić na siłownię, albo oglądać telewizję, co na dłuższą metę było nudne.</p>
<p><strong>B.T:</strong> No, ale potem wydzwaniałeś?</p>
<p><strong>S:</strong> Dzwoniłem trzy, cztery razy albo więcej.</p>
<p><strong>H:</strong> A ja się go starałam spławić. Wszyscy znajomi mówili mi: „No nie! Z Pakistańczykiem?! W ogóle nie ma mowy! Zabraniamy ci tam iść!” A moja koleżanka z Indii, bo ja wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Indie z Pakistanem mają takie nieprzyjemne stosunki, powiedziała: „Jak tam pójdziesz i on zobaczy białą skórę, niebieskie włosy i blond włosy, to się zakocha i będziesz miała przerąbane po prostu.” (śmiech)</p>
<p><strong>B.T:</strong> No i tak było. (śmiech)</p>
<p><strong>H:</strong> (śmiech) No i tak było, bo jak powiedział Saqib obydwoje zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Ja zresztą nigdy nie wierzyłam, że takie rzeczy się zdarzają, zawsze ze wszystkich się wyśmiewałam. Ale tak już w życiu jest, że jak się powie, że czegoś się nie da zrobić, albo coś nie istnieje, to to się potem przytrafia. Tak się właśnie stało.</p>
<p><strong>B.T:</strong> No i razem już potem wyjechaliście z Wietnamu?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak. To było w 2010 roku, potem byliśmy jeszcze jakieś dwa lata w Wietnamie. Pojechaliśmy do Tanzanii, bo Saqib jest informatykiem zajmującym się oprogramowaniami do przesyłania sygnałów w telefonach komórkowych. Jego praca jest taka z założenia, że tylko jest w jednym miejscu parę miesięcy, albo maksimum rok, dwa lata. A ja, jako nauczycielka angielskiego też mam taką pracę, że łatwo mi znaleźć…</p>
<p><strong>B.T:</strong> … w każdym miejscu pracę.</p>
<p><strong>Hanka:</strong> Tak, więc akurat pod tym względem dobrze się dobraliśmy, bo nie mamy problemów z przemieszczaniem się. Saqib miał wtedy kilka ofert do wyboru, ale ja bardzo chciałam jechać do Afryki. On się trochę tego obawiał, nie chciał za bardzo jechać, bo Afryka wydawała mu się taka dzika i niebezpieczna (śmiech). Ale mu mówię, przecież ty jesteś z Pakistanu, więc już …</p>
<p><strong>B.T:</strong> … to już bardziej niebezpiecznego kraju nie ma, przynajmniej z naszego punktu widzenia, prawda?</p>
<p><strong>Hanka:</strong> Więc pojechaliśmy.</p>
<p>(muzyka afrykańska)</p>
<figure id="attachment_541" aria-describedby="caption-attachment-541" style="width: 500px" class="wp-caption alignnone"><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/kolaz-rita-2/" rel="attachment wp-att-541"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-541" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1.jpg" alt="O podróżach i o tym że życie jest szukaniem" width="500" height="500" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1.jpg 500w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/10/kolaz-rita-1-180x180.jpg 180w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a><figcaption id="caption-attachment-541" class="wp-caption-text">Ten facet w pomarańczowej koszuli to nasz świadek.</figcaption></figure>
<p><strong>BT:</strong> I w Tanzanii wzięliście ślub?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak tylko ten <a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ślub był taki spontaniczny</a> i to nie dlatego, że myśmy tak chcieli, tylko po prostu, żeby wziąć ślub poza granicami kraju trzeba załatwić dużo formalności. Musieliśmy dostać zezwolenie, żeby się pobrać na terenie Tanzanii i nie wiedzieliśmy, że takie zezwolenie jest ważne tylko przez tydzień. Więc pani, która nam je wręczyła mówi (to był piątek po południu): no to macie teraz czas do następnego piątku, żeby się pobrać. Szybko wszystko przygotowaliśmy. Rodzina już niestety nawet nie zdążyła dojechać, ale myśmy też nie planowali żadnego dużego ślubu, bo ja nigdy nie planowałam wychodzić za mąż, tylko tak …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Tak wyszło po prostu.</p>
<p><strong>H:</strong> Zaprosiłam tylko trzy koleżanki z pracy i nawet naszym drugim świadkiem był pan pracujący w tym biurze, gdzie udzielano nam ślubu. Okazało się, że jeden świadek musi być kobietą, a drugi mężczyzną, czego nam wcześniej nie powiedziano, dlatego przyprowadziliśmy ze sobą tylko trzy dziewczyny. No i to było bardzo ciekawe doświadczenie, bo w Tanzanii za wszystko trzeba dawać łapówki. Tuż przed tym jak zaczęliśmy podpisywać te wszystkie dokumenty, pan udzielający nam ślubu chciał jeszcze od nas dodatkowo jeszcze jakieś pieniądze. Ale myśmy podeszli do tego z uśmiechem, bo to jest normalne i jak się tam mieszka to już w pewnym momencie to w ogóle nie dziwi.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Ciekawa jestem czy jak wyjeżdżałeś z Pakistanu to przypuszczałeś, że będziesz od tego momentu podróżować po całym świecie.</p>
<p><strong>S:</strong> Nie przypuszczałem, ale moja babcia wróżyła z ręki i jak byłem dzieckiem, wywróżyła mi, że będę podróżował. Nie uwierzyłem jej, bo nigdy wtedy jeszcze nie wyjechałem nawet poza granice Pakistanu i tylko byłem w jednym czy dwóch innych pakistańskich miastach. A potem wróżba babci się sprawdziła. Po raz pierwszy wyjechałem do Singapuru i jak spotkałem Hankę, to byłem akurat na wielomiesięcznym kontrakcie w Hanoi. Kiedy wyjeżdżałem z Pakistanu, myślałem, że albo zostanę na stałe w Singapurze, albo po jakimś czasie wrócę do Pakistanu.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Łatwo jest wyjechać z Pakistanu?</p>
<p><strong>H:</strong> To zależy. Jeśli wyjeżdża się do pracy, to jego firma załatwia wszystkie zezwolenia, więc wtedy nie jest to takie trudne i wielu Pakistańczyków wbrew pozorom pracuje w wielu krajach za granicą. Głównie jako informatycy, bo oni są z tego znani. Jeżeli natomiast chodzi o podróże, to jest to znacznie bardziej skomplikowane, bo jego paszport jest drugim najgorszym paszportem na świecie, drugim po Afganistanie. Bez wizy może wjechać tylko do dwudziestu pięciu krajów, a to są takie kraje, o których ja nawet nie słyszałam, małe wysepki na Karaibach. Teraz już na szczęście zaczynają wprowadzać wizy przez internet i dlatego ostatnio udało mu się wjechać bez problemu do Birmy, albo na przykład do Malezji. Nawet fakt, że już prawie od pięciu lat jesteśmy małżeństwem też niczego nie zmienia, bo za każdym razem jak nawet chcemy razem wjechać do Polski to on musi dostawać wizę. Jest to czasem skomplikowane, bo na przykład w Tanzanii nie było polskiego konsulatu, więc musieliśmy wysyłać dokumenty do Kenii. Zawsze jest zabawa z tymi wizami i często jak podróżujemy to przez przypadek lądujemy w krajach, w których nawet nie zamierzaliśmy, bo akurat tam się da z Saqibem wjechać. Ale to też jest dobra przygoda.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, taka nieprzewidywalność losu.</p>
<p>(muzyka)</p>
<figure id="attachment_1024" aria-describedby="caption-attachment-1024" style="width: 1008px" class="wp-caption alignnone"><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/o-podrozach-i-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem-3/" rel="attachment wp-att-1024"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1024" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpeg" alt="O podróżach i o tym że życie jest szukaniem" width="1008" height="567" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem.jpeg 1008w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-600x338.jpeg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-300x169.jpeg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/O-podróżach-i-o-tym-że-życie-jest-szukaniem-768x432.jpeg 768w" sizes="auto, (max-width: 1008px) 100vw, 1008px" /></a><figcaption id="caption-attachment-1024" class="wp-caption-text">Nasza ulubiona sprzedawczyni owoców w Cotonou w Beninie.</figcaption></figure>
<p><strong>B.T:</strong> Prawdę mówiąc żyjecie nieustająco na walizkach. Teraz też. Wiem, że jesteście w drodze do Beninu.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak, jesteśmy w drodze do Beninu, a nasze spakowane rzeczy są nadal w Nigerii i tam na nas czekają już od czerwca, bo wtedy skończył się kontrakt Saqiba. Przeprowadziłam się do Nigerii kilka miesięcy wcześniej, bo myśleliśmy, że tam zostaniemy na następy rok. Ale nagle się jak zwykle wszystko pozmieniało, więc musieliśmy wszystko spakować, czyli 200 kg rzeczy to jest wszystko, co mamy, cztery duże kartony. Nie wiedzieliśmy gdzie dalej pojedziemy, ale tak się zabawnie złożyło, że Benin graniczy z Nigerią, więc teraz będzie można samochodem przesłać wszystko do nas, do naszego nowego kraju.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Benin jest małym krajem w Afryce Zachodniej nad Zatoką Gwinejską. Jest prawie trzy razy mniejszy od Polski.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak tylko dziesięć milionów ludzi z tego, co się orientowałam.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Tylko 70 osób na kilometr kwadratowy, ale uchodzi za kraj niebezpieczny.</p>
<p><strong>H:</strong> Z tego co ja słyszałam, to uchodzi za bardzo bezpieczny.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Jak na afrykańskie warunki, to tak.</p>
<p><strong>H:</strong> Nigeria, w której mieszkaliśmy poprzednio, jest na trzynastym miejscu najniebezpieczniejszych krajów na świecie. Na przykład Pakistan jest na jedenastym, a na pierwszym jest Afganistan albo w tej chwili już Syria. Benin z tego co się orientowaliśmy ma dość stabilną demokrację i uchodzi za taki fajniejszy kraj do mieszkania i bezpieczniejszy. Zobaczymy, co to znaczy, bo w Afryce są inne kryteria, często zdarzają się napady na ulicach. Na przykład w Tanzanii ani w Nigerii, nie można było chodzić po ulicy po zachodzie słońca, bo …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Po prostu jest niebezpiecznie.</p>
<p><strong>H:</strong> Ale w Nigerii miało być bardzo niebezpiecznie, a ja się wcale tam tak nie czułam. Może dlatego, że mieszkaliśmy na wyspie Wiktorii, gdzie jest bardzo dużo zagranicznych firm.  Obcokrajowcy właśnie tam mieszkają, więc wyspa uchodzi za dość bezpieczną. Tylko raz próbowali nas napaść, ale się nie daliśmy i ich przepędziliśmy, bo już wiemy na ile sobie możemy pozwolić. Jak ktoś nie ma broni, a oni nie mieli i byli chyba nieco pijani. Podjechali do nas motorem, zeszli z motoru i chcieli zabrać Saqibowi portfel i telefon, ale ich przepędziliśmy. Zaczęliśmy krzyczeć. Bo w Afryce niestety, że jak się krzyknie „złodziej”, to tłum ludzi zacznie za nim biec.</p>
<p><strong>B.T</strong>: Jest taka solidarność społeczna.</p>
<p><strong>H:</strong> To się niestety często kończy śmiercią napadającego</p>
<p><strong>B.T:</strong> Przynajmniej są jakieś takie wyraźne sankcje.</p>
<p><strong>H:</strong> No to jest inny świat. (śmiech)</p>
<p>(muzyka hinduska z bollywood)</p>
<p><strong>B.T:</strong> Kto się łatwiej z was adaptuje do nowych warunków:</p>
<p><strong>S:</strong> Chyba obydwoje się tak samo adaptujemy. Dla mnie jest trudniej z jedzeniem, bo muzułmanie jedzą tylko mięso „halal”, to tak jak koszerne dla Żydów. Ono musi być w odpowiedni sposób zabite i przygotowane. Największy problem był w Wietnamie, gdzie nie byłem w stanie skosztować miejscowego jedzenia. W Tanzanii społeczeństwo jest mieszane, więc nie było problemu. Tak samo w Nigerii czy na Bliskim Wschodzie.</p>
<p><strong>H:</strong> Ponieważ w pewnym momencie zostałam wegetarianką, Saqib też już nie je dużo mięsa, tylko czasem. Z innymi rzeczami nie ma problemu. W gruncie rzeczy wszystko jest bardzo łatwe, jak się nie ma ze sobą dużo rzeczy, to się łatwo przemieszcza. Potem to jest tylko kwestia znalezienia fajnego mieszkania, założenia konta w banku, załatwia się jeszcze kilka formalności i spotyka się nowych znajomych.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Ludzie na całym świecie są tacy sami, tak? Otwarci, serdeczni, życzliwi.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak naprawdę. Jak się tam przeprowadzałam <a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">do Arabii Saudyjskiej</a>, to słyszałam jakieś potworne historie, że ludzie są okropni. Nawet moi uczniowie z Emiratów w Abu Zabi, którzy akurat nie byli najsympatyczniejsi, mówili mi, że uczniowie w Arabii to mi dopiero dadzą popalić. Ale okazało się, że wcale nie. W Arabii oczywiście uczyłam same kobiety, bo tam jest segregacja. Urocze dziewczyny, wiele z nich jest niezależnych, chodzą na uniwersytety, otwierają sobie własne biznesy, na przykład salony kosmetyczne, albo zostają projektantkami mody. Ale są też takie, które chcą zostać prawnikami, w tej chwili jeszcze nie jest tak łatwo kobiecie zostać prawnikiem, ale to już się zmienia. Uważam, że wszyscy ludzie na całym świecie są bardzo serdeczni i otwarci, tylko trzeba podejść z takim samym nastawieniem. Jak pojedziemy i będziemy się czegoś obawiać, albo mamy jakieś wcześniej wyrobione opinie…</p>
<p><strong>B.T:</strong> Myślenie stereotypami nie ułatwia podróży. My mówimy, że życie jest podróżą, taka ładna metafora, ale może bliższe prawdy jest to, co ty piszesz na swoim blogu, a mianowicie, że życie jest szukaniem. Nie należy bać się szukać do skutku aż się znajdzie właściwą drogę, właściwego człowieka na swojej drodze. Wasze życie pokazuje, że istotnie tak jest.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak i nie należy się szybko zniechęcać, bo to nam zajęło trochę czasu. Szukałam bardzo długo, bo zanim pojechałam do Azji, to mieszkałam w kilku krajach w Europie. Najpierw pojechałam do Niemiec na rok, potem studiowałam w Walii, potem byłam w Brukseli na stażu. Ale w Europie coś mi nie pasowało. W Azji od razu poczułam się jak u siebie. Nie wiem, czy ja mam jakąś przeszłość w poprzednim wcieleniu (śmiech).</p>
<p><strong>B.T:</strong> To bardzo prawdopodobne. Zwłaszcza, że szukałaś też pracy i nie mogłaś się odnaleźć w tym, co sobie wymyśliłaś na początku, prawda?</p>
<p><strong>H:</strong> Próbowałam kilku różnych zawodów i jakoś nic mi się nie podobało.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Studiowałaś i w Polsce i za granicą.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak, studiowałam filologię klasyczną i to mi się bardzo podobało przez trzy lata, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że czas na zmianę, bo nie wiedziałam, co mam dalej robić ze sobą. Potem studiowałam zarządzanie dziedzictwem kulturowym w Walii, to też były ciekawe studia, ale zarządzanie jakoś też do mnie nie pasowało. Nigdy nie lubiłam chodzić do szkoły, zawsze wagarowałam zresztą rodzice o tym wiedzieli, bo czasem mi pomagali pisząc usprawiedliwienia. Nie mogłam się odnaleźć i potem, kiedy poczułam, że chciałabym zostać nauczycielką angielskiego, to wszyscy się zdziwili i ja też. (śmiech)</p>
<p><strong>B.T:</strong> Że jednak szkoła.</p>
<p><strong>H:</strong> Uczenie w szkołach językowych jest pewnie trochę inne. Poza tym teraz system szkolnictwa się zmienia. Wiem, bo moja sąsiadką w Arabii Saudyjskiej, zresztą z Libanu, była nauczycielką w szkole podstawowej. Sposób w jaki prowadziła zajęcia był niesamowity, więc stwierdziłam, że może nawet mogłabym zostać nauczycielką w szkole, jeśli trafiłabym do instytucji, która promuje kreatywne podejście.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Na razie tak podróżujecie trochę przypadkowo, poddajecie się nurtowi życia, ale czy są takie kraje, które chcielibyście zobaczyć. Takie miejsca, które chcielibyście sprawdzić czy są tak magiczne, jak o nich mówią.</p>
<p><strong>H:</strong> Wybieramy się do USA, bo jak mieszkaliśmy w Arabii, to dostaliśmy wizy. Arabia z Ameryką mają tak dobre stosunki, że tam wizy dostaje się od ręki. Wcześniej nigdy nie chcieliśmy jechać do USA, ale teraz myślimy, że jest kilka miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć. Tak mówię, bo już te wizy mamy dwa lata, ale jeszcze się jakoś nie wybraliśmy. W przyszłym roku na pewno to zrobimy, bo już postanowiliśmy. No i na pewno Peru. Teraz moja koleżanka tam pojechała, zresztą też ciekawa historia, bo się trochę zainspirowała tym, że wyjechałam i wszystko rzuciłam ileś tam lat temu.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Zrobiła to samo, tak?</p>
<p><strong>H:</strong> Tak. I jest teraz bardzo szczęśliwa. Jest od trzech miesięcy w Peru i mam nadzieję, że wszystko jej się dobrze ułoży. Na razie się bardzo dobrze układa. Robi, to co lubi. Gra w zespole, śpiewa piosenki</p>
<p><strong>B.T:</strong> Peruwiańskie.</p>
<p><strong>H:</strong> W różnych językach.</p>
<p><strong>B.T:</strong> A Twoje marzenia podróżnicze?</p>
<p><strong>H:</strong> Na pewno niedługo skoczymy do RPA. No i Australia i Nowa Zelandia. Jeszcze jest taka sprawa, że jednym z moich ulubionych krajów są Indie, ale Saqib ze swoim paszportem nie może tam pojechać. Już kiedyś podróżowałam po Indiach sześć miesięcy i chciałabym go tam zabrać. Zresztą jego rodzina pochodzi z Indii z Shimli. Byłam już w Shimli, a on nie. Widziałam miejsce, w którym jego dziadek mieszkał zanim się przeprowadzili do Pakistanu. To znaczy uciekali właściwie, bo to wtedy tak się działo. Nie mieli wyboru.</p>
<p><strong>B.T:</strong> A w Pakistanie byłaś? Poznałaś swoich teściów?</p>
<p><strong>H:</strong> W Pakistanie jeszcze nie byłam, ale wybieramy się w czerwcu przyszłego roku, gdzieś tak czerwiec, lipiec, żeby było cieplej, bo Saqib jest z Islamabadu. Rodziców Saqiba nie znam, rozmawiałam tylko przez telefon. Taka rozmowa „Cześć! Jak się masz”.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Kurtuazyjna.</p>
<p><strong>H:</strong> Tak, No bo ja nie znam jeszcze urdu, a jego rodzice po angielsku też tak troszkę tylko, więc myślę, że jak się spotkamy twarzą w twarz to będzie łatwiej nawiązać …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Jakieś bliższe kontakty, serdeczniejsze.</p>
<p><strong>H:</strong> Ale znam wielu jego przyjaciół. Też podróżują, bo pracują w tej samej dziedzinie co on, więc się już w kilku krajach spotkaliśmy. Pakistańczycy to w ogóle są bardzo otwarci, sympatyczni, ciepli ludzie. Chciałabym to powiedzieć, bo sama miałam w głowie stereotypy, a teraz …</p>
<p><strong>B.T:</strong> Życie je zweryfikowało.</p>
<p><strong>H:</strong> Jak się jest w potrzebie to pakistańscy przyjaciele na pewno przyjdą i pomogą bez mrugnięcia okiem.</p>
<p><strong>B.T:</strong> Wspaniale mieć takich właśnie ludzi blisko siebie, przyjaznych, otwartych, ciekawych. Hanka i Saqib to moi dzisiejsi goście. Można ich spotkać podróżując po świecie, również po świecie tym wirtualnym.</p>
<h2><strong>Nasze najpopularniejsze teksty:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1017/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/12/Polskie-Radio-Katowice-HankaSaqib.mp3" length="15783101" type="audio/mpeg" />

			</item>
		<item>
		<title>Jak znaleźć pierwszą pracę jako nauczyciel angielskiego za granicą?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/720</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/720#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Oct 2017 19:41:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=720</guid>

					<description><![CDATA[Chiny, Wietnam i Tajlandia są najlepszymi krajami na zdobycie doświadczenia po CELCIE. Azja jest chyba jednym z nielicznych miejsc na świecie, gdzie zapotrzebowanie na nauczycieli angielskiego nadal jest ogromne. W Tajlandii ze względu na jej popularność możecie spodziewać się większej konkurencji oraz niższych płac, ale oczywiście zawsze są wyjątki. Aby dostać zezwolenie na pracę w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chiny, Wietnam i Tajlandia są najlepszymi krajami na zdobycie doświadczenia po CELCIE. Azja jest chyba jednym z nielicznych miejsc na świecie, gdzie zapotrzebowanie na nauczycieli angielskiego nadal jest ogromne. <span id="more-720"></span>W Tajlandii ze względu na jej popularność możecie spodziewać się większej konkurencji oraz niższych płac, ale oczywiście zawsze są wyjątki. Aby dostać zezwolenie na pracę w szkołach językowych w Wietnamie, trzeba mieć wyższe wykształcenie, ale kierunek nie ma znaczenia.</p>
<p>Nawet jeśli uczenie w Azji wam się nie uśmiecha, radziłabym przemęczyć się dwa lata. Przede wszystkim dlatego, że renomowane szkoły, np. British Council, w większości krajów nie zatrudniają nauczycieli z mniejszym stażem niż dwa lata po CELCIE. Niestety, jeśli macie doświadczenie przed Celtą, nie będzie ono brane pod uwagę. Na pocieszenie jednak dodam, że w uczeniu angielskiego wszystko dzieje się szybko i dwa lata to już całkiem pokaźny staż pracy.</p>
<h2><strong>KIEDY SZUKAĆ?</strong></h2>
<p>Najłatwiej tuż przed rozpoczęciem letnich intensywnych kursów dla dzieci (summer schools). Zwykle zaczynają się one w czerwcu i trwają od 6 do 8 tygodni. W tym czasie zapotrzebowanie na nauczycieli jest największe, toteż prosto jest się gdzieś zahaczyć. Mówię tu oczywiście o szkołach językowych, bo takie właśnie mam doświadczenie. Zawsze istnieje też możliwość znalezienia pracy w przedszkolach, podstawówkach i liceach, tam wymagania i wynagrodzenie są często niższe, toteż łatwiej o pracę.</p>
<p>Nie przejmujcie się, że pierwszy kontrakt może być krótki, mój był sześciomiesięczny. Bierzcie, co oferują, a potem przedłużajcie. Jeśli pracodawca i uczniowie będę z was zadowoleni, to nie będzie z tym żadnych trudności.</p>
<p>Radzę zjawić się w wybranym kraju miesiąc przed rozpoczęciem letnich kursów, da wam to wystarczająco dużo czasu na bezstresowe szukanie pracy.</p>
<p>Jeżeli naprawdę nie chcecie jechać do Azji, to spróbujcie dostać się na jakiś summer school w Wielkiej Brytanii. Tam też w sezonie letnim zapotrzebowanie na nauczycieli wzrasta. Tak. Wbrew pozorom wielu Polaków uczy angielskiego w Wielkiej Brytanii.</p>
<h2><strong>JAK SZUKAĆ PRACY?</strong></h2>
<p>Najskuteczniejsza metoda to bilet w jedną stronę do kraju, w którym chcecie uczyć, też tak zrobiłam i udało się (<a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej tutaj</a>). Zabierzcie ze sobą oszczędności na przetrwanie miesiąca czy dwóch, ale myślę, że jak się przyłożycie i nie będziecie zrażać początkowymi trudnościami, to w ciągu dwóch, trzech tygodni powinno wam się poszczęścić.</p>
<p>Pracodawcy są bardziej skorzy do zatrudnienia osoby przebywającej na terenie ich kraju niż ściąganiem kogoś z za granicy, zwłaszcza jeśli pilnie potrzebują nauczyciela. Poza tym będąc na miejscu, możecie odwiedzić szkoły, zareklamować swoje umiejętności osobiście oraz udowodnić jacy jesteście przebojowi, bo w końcu nie każdy ma odwagę wyruszyć w świat po przygodę.</p>
<p>Właśnie pewność siebie i samozaparcie mogą stać się waszym największym atutem, bo zdziwilibyście się, jak wielu ludzi ma kłopoty z przystosowaniem się do życia na innym kontynencie. Zdarzało się, że nauczyciele zaledwie po jednym dniu w Wietnamie pakowali manatki i odlatywali do domu. Do tego stopnia przerażał ich nowy kraj i jego kultura. Nie były to wcale pojedyncze przypadki, niektórzy rezygnowali po kilku dniach, inni po tygodniu… i w takim właśnie przypadku możecie dostać kontrakt od ręki :).</p>
<h2><strong>ZAOFERUJCIE LEKCJĘ POKAZOWĄ</strong></h2>
<p>Jeżeli pracodawca chciałby was zatrudnić, ale nie jest do końca przekonany ze względu na brak doświadczenia, możecie zostać poproszeni o przeprowadzenie lekcji próbnej. Przytrafiło mi się to w British Council w Tanzanii. Tak jak na CELCIE, przez godzinę uczycie przydzieloną klasę, obserwuje was senior teacher, który potem zadecyduje, czy się nadajecie czy nie. Jest to fantastyczny sposób na przełamanie lodów. Pamiętajcie, że liczy się bardziej kontakt, jaki nawiążecie z uczniami, niż to, jak dobra będzie lekcja. Bądźcie pewni siebie, przyjacielscy i cały czas się uśmiechajcie. Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, uśmiech czyni cuda!</p>
<h2><strong>JEŚLI NIE CHCECIE JECHAĆ W CIEMNO TO …</strong></h2>
<p>Możecie odłożyć wyjazd za granicę na rok lub dwa i najpierw zdobyć doświadczenie w Polsce. Ale pracodawców bardziej interesuje doświadczenie jakie macie w uczeniu za granicą, bo chcą wiedzieć, czy łatwo zaadaptujecie się do życia w innej kulturze.</p>
<p>Druga opcja to załapać się na jakiś wolontariat za granicą. Przez kilka miesięcy pouczycie angielskiego za darmo, a potem znajdziecie pracę na miejscu.</p>
<p>Wysyłanie CV z Polski jest najmniej skuteczną metodą. Albo nie dostaniecie żadnej odpowiedzi albo dostaniecie odmowę wyjaśniającą, że szkoły preferują native speakerów. I nie ma co się dziwić. Jeśli miałabym stos CV na swoim biurku, nie znała kandydatów osobiście, a na dodatek wszyscy byliby bez doświadczenia, też pewnie zdecydowałabym się na mniej ryzykowną opcję zatrudnienia native speakera.</p>
<p>Zniechęcam do szukania na odległość tylko na początku. Po dwóch latach i z dobrymi referencjami będziecie już mogli swobodnie znaleźć pracę przez internet i pokonać konkurencję.  Zawsze warto zaglądać na stronę <a href="https://jobs.britishcouncil.org/LoginV2.aspx?enc=vDVLPY6BrOnmx9szwB5icMU/Bp97ap1BlI/jb0LhRYVeoh/cn5bYgvW+9EbbSw7a" target="_blank" rel="noopener noreferrer">British Council</a>, są tam oferty pracy z całego świata i większości krajów zatrudniają non-native speakerów!</p>
<p>Sama jednak zawsze preferuję działania spontaniczne. Jeśli intuicja podpowiada Wam, że czas na wyjazd w nieznane, to nie ma na co czekać, ani nad czym się zastanawiać. Nie wahajcie się i zbyt dużo nie planujcie. Ten właściwy moment jest właśnie teraz i nigdy właściwszy nie będzie.</p>
<p>A jakie są wasze doświadczenia z szukaniem pracy za granicą?</p>
<p>Jeśli interesuje Was ten temat, w zakładce KATEGORIE &#8211; <a href="http://hankasaqib.com/category/uczenie-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">UCZ ANGIELSKIEGO ZA GRANICĄ </a>znajdziecie więcej.</p>
<p>Zdjęcie ze zbiorów Pixabay.</p>
<h2><strong>Inne artykuły z cyklu o uczeniu za granicą:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ZRÓB CELTĘ I ZWIEDZAJ ŚWIAT!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/celta-rady-praktyczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">JAK ZROBIĆ CELTĘ BEZ STRESU? </a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-zostalam-nauczycielka-muzyki-w-emiratach/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak zostałam nauczycielką muzyki w Emiratach (Magda Marcinkowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/wyjazd-meksyku-najcudowniejsze-co-mnie-spotkalo-gabriela-glogowska/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyjazd do Meksyku to najcudowniejsze, co mnie spotkało! (Gabriela Głogowska)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O tym jak uczyłam angielskiego w Arabii Saudyjskiej</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/ucze-niemieckiego-w-meksyku-magdalena-surowiec/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Uczę niemieckiego w Meksyku (Magdalena Surowiec)</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/720/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/518</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/518#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Sep 2017 12:13:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[UCZ ANGIELSKIEGO I ZWIEDZAJ ŚWIAT]]></category>
		<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<category><![CDATA[#CELTA]]></category>
		<category><![CDATA[#jak uczyć angielskiego za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[#pierwsza_praca_po_CELCIE]]></category>
		<category><![CDATA[#Wietnam]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=518</guid>

					<description><![CDATA[W 2008 roku w dniu otrzymania certyfikatu CELTA (Certificate in Teaching English to Speakers of Other Languages) złożyłam wymówienie w szkole językowej, gdzie od roku pracowałam. Chciałam spełnić dwa marzenia: wyjechać w sześciomiesięczną podróż do Indii, a potem zacząć uczyć angielskiego w Chinach. Przed wyjazdem do Indii z czystej ciekawości wysłałam CV do różnych szkół [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W 2008 roku w dniu otrzymania certyfikatu CELTA (Certificate in Teaching English to Speakers of Other Languages) złożyłam wymówienie w szkole językowej, gdzie od roku pracowałam. Chciałam spełnić dwa marzenia: wyjechać w sześciomiesięczną podróż do Indii, a potem zacząć uczyć angielskiego w Chinach.<span id="more-518"></span></p>
<p>Przed wyjazdem do Indii z czystej ciekawości wysłałam CV do różnych szkół językowych w Chinach. Większość z nich nigdy nie odpowiedziała na moje maile, a te, które odpisały, z przykrością powiadomiły mnie, że interesują ich tylko i wyłącznie native speakerzy. Na domiar złego moja instruktorka na ostatnich zajęciach CELTY doradziła mi czysto po przyjacielsku, żebym nie miała wielkich nadziei na pracę za granicą, a raczej skupiła się na szukaniu zatrudnienia w renomowanej szkole w Polsce. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że mnie to trochę nie podłamało. Postanowiłam jednak się nie przejmować, bo przecież czekały mnie długie wakacje w Indiach. Szukanie pracy odłożyłam na później. Co będzie to będzie, pomyślałam, po czym wyjechałam z moim byłym partnerem do Indii.</p>
<h1><strong> Szczeniak Bobo zabrał mnie do Wietnamu!</strong></h1>
<figure id="attachment_527" aria-describedby="caption-attachment-527" style="width: 1974px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/z-bobo-1-pomniejszone/" rel="attachment wp-att-527"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-527" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/z-Bobo-1-pomniejszone.jpg" alt="" width="1974" height="1576" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/z-Bobo-1-pomniejszone.jpg 1974w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/z-Bobo-1-pomniejszone-600x479.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/z-Bobo-1-pomniejszone-300x240.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/z-Bobo-1-pomniejszone-768x613.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/z-Bobo-1-pomniejszone-1024x818.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1974px) 100vw, 1974px" /></a><figcaption id="caption-attachment-527" class="wp-caption-text">Bobo i ja w Indiach w 2009.</figcaption></figure>
<p>Wszystko dalej potoczyło się własnym torem i było wynikiem wielu nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności. Jednym z nich było spotkanie Bobo – ulicznego, kalekiego szczeniaka, którego przygarnęłam w drugim tygodniu mojej podróży po Indiach. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Bobo całkowicie odmieni moją przyszłość, gdyż ze względu na obowiązującą w Chinach kwarantannę dla zwierząt, zdecydowałam tam nie jechać. Poleciałam za to do Wietnamu, gdzie Bobo mógł wjechać ze mną bez żadnych przeszkód.</p>
<p>Po przylocie do Wietnamu zaczęłam od razu szukać pracy. Zaniosłam CV do ILA &#8211; jednej z największych szkół angielskiego w Sajgonie i po kilku dniach zostałam zaproszona na rozmowę. Nie byłam na to zupełnie przygotowana, gdyż po półrocznej podróży motorem po Indiach (z psem na bagażniku), nie miałam nawet odpowiednich ciuchów, żeby zrobić dobre wrażenie. Naprędce kupiłam tradycyjną wietnamską jedwabną sukienkę i buty, po czym pełna optymizmu poszłam na spotkanie w ILA. Choć rozmowa poszła dobrze, po kilku dniach dostałam maila zapewniającego mnie, że jestem doskonałą kandydatką, lecz niestety preferowani są native speakerzy ze względu na to, że uczniowie często narzekają na non-native speakerów.</p>
<h1><strong>Trudne początki</strong></h1>
<figure id="attachment_521" aria-describedby="caption-attachment-521" style="width: 1933px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/kindy-resized/" rel="attachment wp-att-521"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-521" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/kindy-resized.jpg" alt="" width="1933" height="1231" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/kindy-resized.jpg 1933w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/kindy-resized-600x382.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/kindy-resized-300x191.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/kindy-resized-768x489.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/kindy-resized-1024x652.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1933px) 100vw, 1933px" /></a><figcaption id="caption-attachment-521" class="wp-caption-text"><span style="font-size: 16px;">Jedna z moich pierwszych klas w Hanoi w 2009.</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-size: 16px;">Czułam się, jakby cały wszechświat sprzysiągł się przeciw mnie. Kończyły mi się pieniądze, nie mogłam wracać do Polski z powodu szczeniaka, dla którego nie udało się jeszcze wyrobić wszystkich dokumentów potrzebnych na jego wjazd do Unii Europejskiej. Nie miałam wyjścia. Z powodu psa musiałam zostać w Wietnamie jeszcze co najmniej sześć miesięcy. Co gorsza, Sajgon wcale mnie nie zachwycił, był zbyt zamerykanizowany. Choć miałam ochotę zalać się łzami w jakimś ciemnym kącie, w przypływie desperacji wysłałam CV do szkoły Apollo English w Hanoi, na której stronie jak byk stało, że zatrudnia tylko native speakerów. Nie miałam nic do stracenia. Ku mojemu zdziwieniu niemal natychmiast zostałam zaproszona na rozmowę przez skype’a, bo Hanoi znajduje się dwa tysiące kilometrów na północ od Sajgonu. Ogarnęło mnie przerażenie, bo zawsze wolałam rozmowy twarzą w twarz. Panikowałąm, mój umysł jak nakręcony produkował tysiące powodów, dla których nie miałam szans dostać tej pracy. A jednak wzięłam się w garść. Zrobiłam notatki, żeby odświeżyć wiadomości z CELTY zrobionej prawie osiem miesięcy wcześniej. Napisałam też odpowiedzi na pytania, jakie zadano mi w czasie poprzedniej rozmowy w ILA. I udało się! Dostałam sześciomiesięczny kontrakt w Apollo English w Hanoi, gdzie potem pracowałam przez następne trzy lata. Zakochałam się nie tylko w samym Hanoi, ale przede wszystkim w moim mężu Saqibie, którego spotkałam tam niecały rok później.</span></p>
<h1><strong>W wakacje najłatwiej się zahaczyć!</strong></h1>
<p>Miałam szczęście, bo trafiłam do Wietnamu w odpowiednim czasie, czyli w maju tuż przed rozpoczęciem letnich intensywnym kursów dla dzieci (summer schools). Dlatego właśnie moja szkoła na gwałt potrzebowała więcej nauczycieli. Nikomu nie przeszkadzał mój brak doświadczenia po Celcie, czy też zero wiedzy i doświadczenia w uczeniu dzieci. Szkoła szybko przeszkoliła nas, a potem uczyłam się obserwując bardziej doświadczonych nauczycieli.</p>
<h1><strong>W Wietnamie poznałam Saqiba!</strong></h1>
<figure id="attachment_532" aria-describedby="caption-attachment-532" style="width: 1964px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/ryksza-pomniejszone/" rel="attachment wp-att-532"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-532" src="http://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/ryksza-pomniejszone.jpg" alt="" width="1964" height="1688" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/ryksza-pomniejszone.jpg 1964w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/ryksza-pomniejszone-600x516.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/ryksza-pomniejszone-300x258.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/ryksza-pomniejszone-768x660.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/ryksza-pomniejszone-1024x880.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1964px) 100vw, 1964px" /></a><figcaption id="caption-attachment-532" class="wp-caption-text">Przejażdżka rykszą po Hoi An w 2010 roku</figcaption></figure>
<p>Tak oto znaleziony w Indiach szczeniak Bobo przyprowadził mnie do kraju, w którym nie tylko znalazłam pierwszą pracę za granicą, lecz przede wszystkim spotkałam miłość życia, Saqiba. Pobraliśmy się kilka lat <a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">później w Tanzanii</a>. Jeśli zastanawiacie się co się stało z Bobo, to pies podróżnik ma już dziewięć lat i mieszka z moimi rodzicami w Warszawie.</p>
<p>Jakie są Wasze doświadczenia z pracą albo szukaniem pracy w szkołach językowych za granicą? Skomentujcie! Powymieniajmy się doświadczeniami, a nuż komuś pomożemy!</p>
<p>Więcej tekstów na temat jak zostać nauczycielem angielskiego za granicą <a href="http://hankasaqib.com/category/uczenie-angielskiego-za-granica/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">znajdziecie tu</a>.</p>
<h2><strong>Najpopularniejsze teksty:</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/518/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>22</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
