<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ŻYCIE ZA GRANICĄ &#8211; HankaSaqib</title>
	<atom:link href="https://hankasaqib.com/archiwa/category/zycie-za-granica/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Aug 2023 11:51:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.1</generator>

<image>
	<url>https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2017/09/logo-2.jpg</url>
	<title>ŻYCIE ZA GRANICĄ &#8211; HankaSaqib</title>
	<link>https://hankasaqib.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Historia Roberta z Beninu, od braku perspektyw ku nowym możliwościom</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/3183</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/3183#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Oct 2021 16:45:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[PODRÓŻE]]></category>
		<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=3183</guid>

					<description><![CDATA[Od grudnia 2017 roku przez niespełna półtora roku mieszkaliśmy w Beninie w Afryce Zachodniej. Tam poznaliśmy Barbarę Kwiatek oraz dzieci i młodzież będącą pod opieką prowadzonej przez nią fundacji EDU Afryka. W 2018 roku zaczęliśmy z Saqibem wspierać edukację Roberta, jednego ze stu dwudziestu podopiecznych fundacji. Poniższy tekst powstał na podstawie rozmów z Basią. Pierwsza [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od grudnia 2017 roku przez niespełna półtora roku mieszkaliśmy w Beninie w Afryce Zachodniej. Tam poznaliśmy Barbarę Kwiatek oraz dzieci i młodzież będącą pod opieką prowadzonej przez nią fundacji <a href="https://www.facebook.com/EDUAfryka/" target="_blank" rel="noopener">EDU Afryka</a>. W 2018 roku zaczęliśmy z Saqibem wspierać edukację Roberta, jednego ze stu dwudziestu podopiecznych fundacji. <span id="more-3183"></span>Poniższy tekst powstał na podstawie rozmów z Basią. Pierwsza część opowiada historię Roberta i jego rodziny, druga skupia się na jego najnowszym osiągnięciu, czyli rozpoczęciu nauki w artystycznej szkole średniej w Kotonu. Koszty edukacji i utrzymania w Kotonu są znacznie większe niż były w jego rodzinnym Ewe Condji. Na szczęście fundacja <a href="https://www.facebook.com/EDUAfryka/" target="_blank" rel="noopener">EDU Afryka</a> uzbierała środki na pierwszy rok nauki Roberta dzięki zbiórkom zorganizowanym przez prywatne osoby. My także nadal wspieramy jego naukę. Chcielibyśmy serdecznie podziękować wszystkim darczyńcom!<strong> </strong></p>
<h2><strong>Roberta poznaliśmy wiosną 2018 roku.</strong></h2>
<p>Robert pochodzi z Ewe Condji, osady leżącej tuż przy Grand Popo w Beninie w Afryce Zachodniej. Mieszka w małym obejściu z ojcem, dziadkiem oraz trzema przyrodnimi braćmi. Śpią na matach na podłodze, gotują na zewnątrz, nie mają bieżącej wody i nie korzystają z prądu, bo ich nie stać. Żyją na bardzo niskim poziomie kombinując pieniądze z dnia na dzień, zajmują się doraźnymi pracami przy okolicznych rolno-ogrodniczych uprawach. Pomagają też rybakom, bo za wyciąganie sieci na plaży można dostać trochę ryb albo zarobić od 200 do 300 CFA (od 1,40 do 2,10 PLN). Jest to kwota wystarczająca na bardzo skromny posiłek, trochę ryżu z rybą i sosem w obnośnej gar kuchni.</p>
<figure id="attachment_3191" aria-describedby="caption-attachment-3191" style="width: 628px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-3191" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanksa-Saqib.jpg" alt="" width="628" height="451" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanksa-Saqib.jpg 628w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanksa-Saqib-600x431.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanksa-Saqib-300x215.jpg 300w" sizes="(max-width: 628px) 100vw, 628px" /><figcaption id="caption-attachment-3191" class="wp-caption-text">Tak pracę rybaków narysował Robert.</figcaption></figure>
<p>Ojciec Roberta jest prostym, niewykształconym człowiekiem, który nie mówi po francusku i niestety nie potrafi ułożyć sobie życia rodzinnego. Wiąże się z kobietami, które rodzą mu dzieci, a potem gdzieś znikają. Zapytany o swoją mamę, Robert odpowiada: „Odeszła”. Nie w sensie, że umarła, tylko „gdzieś sobie poszła i nigdy nie wróciła”. Matka jego przyrodnich braci, Romualda i Sabina, również ich opuściła. Mimo tego, że edukacja w Beninie jest darmowa, bez wsparcia<a href="https://www.facebook.com/EDUAfryka/" target="_blank" rel="noopener"> EDU Afryka</a> ojca nie byłoby stać na posyłanie synów do szkoły z tej prostej przyczyny, że cena wyprawki (mundurka, stroju sportowego, zeszytów do ćwiczeń, ołówka oraz wyżywienia w szkole) przekracza jego możliwości. Dzięki pomocy fundacji ojciec czuje się zobowiązany posyłać Roberta i jego braci do szkoły. Inaczej zmusiłby ich, żeby rzucili szkołę i zajęli się zarabianiem na życie. Z drugiej strony nie możemy przesadzać z pomocą. Skuteczność działalności<a href="https://www.facebook.com/EDUAfryka/" target="_blank" rel="noopener"> EDU Afryka</a> polega na umiejętności dawania tyle ile trzeba, ale najmniej, ile można, tak, żeby nie tłumić naturalnej troski i zapobiegliwości rodziców.  Najlepiej tyle aby pomóc, ale nie wyręczać rodziny i nie prowokować ich do zrzucenia z siebie odpowiedzialności. Więcej na ten temat w wywiadzie <a href="https://hankasaqib.com/afryka-jak-pomagac-z-glowa-i-nie-dac-sie-naciagnac-wywiad-z-barbara-kwiatek/" target="_blank" rel="noopener">Afryka. Jak pomagać z głową i nie dać się naciągnąć?</a></p>
<p>Robert chodzi do szkoły podstawowej. Przypuszczamy, że ma dwanaście lat, dokładnego wieku nie znamy, bo ma dwa akty urodzenia, jeden z 2007, drugi z 2009 roku. Jak na swój wiek jest malutki i drobniutki, ale twarz ma zawsze bardzo poważną. Robert to indywidualista, świetnym rysownik i malarz. Widać u niego talent i pasję. Rzadko kiedy spotyka się chłopaka, który woli malować niż kopać piłkę. Gdy maluje, jest cały pochłonięty swoją twórczością, to niesamowite.</p>
<h2>Talent artystyczny jest jego szansą na przyszłość</h2>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3185" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Kot-HankaSaqib.jpg" alt="" width="800" height="1440" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Kot-HankaSaqib.jpg 800w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Kot-HankaSaqib-600x1080.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Kot-HankaSaqib-167x300.jpg 167w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Kot-HankaSaqib-569x1024.jpg 569w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Kot-HankaSaqib-768x1382.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>Po ukończeniu szkoły podstawowej część dzieci w Beninie zaczyna kształcenie zawodowe, czyli terminuje przez cztery lata u majstra, rzemieślnika czy usługodawcy. Przypomina to trochę system znany ze średniowiecznej Europy. Przyuczając się do zawodu z początku wykonuje się bardzo proste prace, potem coraz bardziej zaawansowane. Po czterech latach darmowej pracy, gdy uczeń się wykupi, czyli zapłaci szefowi za naukę, zdaje organizowany przez związek rzemieślników egzamin, dostaje dyplom i zostaje członkiem związku krawców, elektryków, mechaników samochodowych, etc. Lecz dopóki się nie wykupi, musi kontynuować pracę w zakładzie, czasami trwa to latami.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3190" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanka-Saqib.jpg" alt="" width="689" height="485" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanka-Saqib.jpg 689w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanka-Saqib-600x422.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Robert-Hanka-Saqib-300x211.jpg 300w" sizes="(max-width: 689px) 100vw, 689px" /></p>
<p>Być może taka jest przyszłość Roberta. Mógłby terminować u mistrza kaligrafia i zająć się malowaniem szyldów reklamowych. Bo mimo że drukowane tablice w Beninie istnieją, to ręcznie malowane nadal cieszą się ogromną popularnością. Jeśli Robert będzie zainteresowany kontynuowaniem edukacji, mógłby nauczyć się realizować swoje wizje plastyczne w formie elektronicznej. Wtedy zamiast kaligrafować tablice reklamowe albo robić napisy informacyjne na murze, mógłby na przykład projektować drukowane zaproszenia. Oba te warianty to połączenie oferta zawodowej na rynku pracy z jego naturalnymi predyspozycjami. A co będzie, czas pokaże. Na razie zostały mu jeszcze dwa lata podstawówki.</p>
<p>W międzyczasie minęły trzy lata. Po powtórzeniu ostatniego roku podstawówki, w 2021 Robert roku zdał wszystkie egzaminy i …</p>
<h2>Rozpoczął naukę w artystycznym liceum w Kotonu!</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-3192" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/W-Kotonu-HankaSaqib.jpg" alt="" width="528" height="960" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/W-Kotonu-HankaSaqib.jpg 528w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/W-Kotonu-HankaSaqib-165x300.jpg 165w" sizes="auto, (max-width: 528px) 100vw, 528px" /></p>
<p>Ecole Secondaire Des Métiers d&#8217;Art SOS Hermann Gmeiner (ESMA) to renomowana szkoła działająca przy międzynarodowej organizacji SOS Village d’Enfants. Program obejmuje zarówno przedmioty związane z edukacją ogólną, jak też zawodową. Wykształciło się tu wielu wspaniałych benińskich artystów i projektantów. Robert uczy się w sekcji sztuk plastycznych zorientowanych na malarstwo oraz projektowanie graficzne, ma pięć godzin zajęć plastycznych tygodniowo. Nauka trwa cztery lata i jest płatna. Przygotowuje do uzyskania państwowych dyplomów, odpowiedników małej matury i dyplomu ukończenia szkoły zawodowej.</p>
<h2>Szansa dla Roberta i ogromne wyzwanie dla EDU Afryka</h2>
<p>Rodzina Roberta nie interesuje się jego dalszą edukacją. Zajęci walką o codzienność, nie zdają sobie sprawy, że nauka w collegu to dla Roberta wspaniała szansa na odmianę losu. Przeskok ze świata niedostatku, analfabetyzmu i braku perspektyw do świata możliwości.</p>
<p>Ceną tej zmiany jest przeskok do zupełnie nowego i nieznanego środowiska. Robert opuścił rodzinną wieś Ewe Condji, by zamieszkać w oddalonym o 90 kilometrów Kotonu, największym mieście w Beninie. Choć od wyjazdu Roberta minął już ponad miesiąc, jego rodzina ani razu nie skontaktowała się ani z nim ani z EDU Afryka. Zapewne odetchnęli z ulgą, bo mają jedną osobę mniej do wyżywienia. <a href="https://www.facebook.com/EDUAfryka/" target="_blank" rel="noopener">EDU Afryka</a> przejęła na siebie całkowitą odpowiedzialność za dalsze losy Roberta. Musimy zapewnić mu dosłownie wszystko. Opłaca czesne (160 000 CFA czyli około 1200 zł za rok), utrzymanie z wyżywieniem w przyszkolnym internacie (50 000 CFA, około 350 złotych miesięcznie), kieszonkowe (1500 &#8211; 2000 CFA, około 10 – 15 złotych tygodniowo), wyprawkę szkolną (dwa mundurki szkolne, materiały plastyczne). Oprócz tego ubrania, buty, przybory toaletowe, fryzjera, pościel, ręczniki, moskitierę. Jeśli zachodzi taka potrzeba to również koszty leczenia. Słowem wszystko czego wymaga szkoła i co jest potrzebne do życia.</p>
<h2>Na szczęście nad Robertem czuwa także zmarły brat bliźniak</h2>
<figure id="attachment_3186" aria-describedby="caption-attachment-3186" style="width: 644px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3186" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Z-bratem-HankaSaqib.jpg" alt="" width="644" height="960" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Z-bratem-HankaSaqib.jpg 644w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Z-bratem-HankaSaqib-600x894.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/10/Z-bratem-HankaSaqib-201x300.jpg 201w" sizes="auto, (max-width: 644px) 100vw, 644px" /><figcaption id="caption-attachment-3186" class="wp-caption-text">Robert z figurką zmarłęgo brata bliźniaka</figcaption></figure>
<p>Robertowi w ważnych momentach życiowych towarzyszy drewniana figurka zmarłego brata bliźniaka. Wedle wierzeń religii vodoun zmarli przodkowie wspierają żyjących członków rodziny. W zamian Robert opiekuje się zmarłym bratem. Kult bliźniaków w Beninie jest bardzo silny, więc zawsze spotyka się z ogromnym szacunkiem. Ludzie widząc Roberta z laleczką upewniają się tylko: &#8222;Jesteś bliźniakiem?&#8221;. Potem czasem dopytują czy to brat czy siostra. Robert zabrał brata na egzaminy wstępne do szkoły, a teraz często towarzyszy mu na lekcjach, więc brat wkrótce także dostanie szkolny mundurek. Więcej na temat religii vodoun w <a href="https://hankasaqib.com/ostatni-taniec-pogrzeby-w-togo-nie-sa-smutne/" target="_blank" rel="noopener">Ostatni taniec &#8211; pogrzeby w Togo nie są smutne.</a></p>
<h2>Robert, trzymamy za Ciebie kciuki!</h2>
<p>Wiemy, że nie jest mu łatwo. Odnalezienie się w nowym środowisku wymaga wiele ciężkiej pracy, determinacji i wiary we własne siły. Nowa szkoła. Nowi koledzy. Pokój w internacie. Po raz pierwszy ma własne łóżko, szafę, łazienkę z bieżącą wodą i toaletą. Nie wspominając już o regularnych i sytych posiłkach. Robert jesteśmy z Tobą i życzymy Ci powodzenia!</p>
<p>O Barbarze Kwiatek i Fundacji Edu Afryka napisaliśmy tekst <a href="https://hankasaqib.com/kwiatek-w-beninie-o-polce-wspierajacej-edukacje-dzieci-w-afryce/" target="_blank" rel="noopener">Kwiatek w Beninie</a>. Zapraszamy Was do odwiedzenia strony <a href="https://www.facebook.com/EDUAfryka/" target="_blank" rel="noopener">EDU Afryka na Facebooku</a>, jeśli chcielibyście wspomagać edukacje dzieci w Beninie w Afryce zachodniej odwiedźcie stronę <a href="https://patronite.pl/eduafryka/media" target="_blank" rel="noopener">PARTONITE. </a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/3183/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pandemia, szczepienia oraz paszporty szczepionkowe w Bahrajnie</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/3101</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/3101#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2021 15:07:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=3101</guid>

					<description><![CDATA[26 lutego minął rok, odkąd w Bahrajnie oficjalnie zaczęła się pandemia, zamknięto szkoły i zaczęłam uczyć zdalnie. Ale podejrzewam, że Covid-19 dotarł do nas z Iranu już w styczniu 2020, bo właśnie wtedy kilka osób w pracy zachorowało. Byliśmy przekonani, że była to grypa sezonowa, ponieważ wtedy jeszcze nikt nie traktował koronawirusa zbyt poważnie. Poza [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>26 lutego minął rok, odkąd w Bahrajnie oficjalnie zaczęła się pandemia, zamknięto szkoły i zaczęłam uczyć zdalnie. Ale podejrzewam, że Covid-19 dotarł do nas z Iranu już w styczniu 2020, bo właśnie wtedy kilka osób w pracy zachorowało. Byliśmy przekonani, że była to grypa sezonowa, ponieważ wtedy jeszcze nikt nie traktował koronawirusa zbyt poważnie. Poza tym w tej części świata byliśmy przyzwyczajeni do koronawirusów. Od 2012 roku na Półwyspie Arabskim regularnie wybuchały epidemie <a href="https://medycynatropikalna.pl/choroba/bliskowschodni-zespol-niewydolnosci-oddechowej-mers" target="_blank" rel="noopener">Bliskowschodniego zespołu niewydolności oddechowej (MERS-CoV)</a>, odzwierzęcego koronawirusa o śmiertelności sięgającej 36%. Kiedy w latach 2014 – 2017 pracowałam w Arabii Saudyjskiej kilku znajomych chorowało na MERS-CoV. A kolega z pracy zaraził się poprzez wypicie wielbłądziego mleka. W 2015 roku przebywający w Arabii Koreańczyk zaraził się wirusem drogą kropelkową i po powrocie do Korei Południowej zaraził 64 osoby, z których 5 zmarło. Pewnie to doświadczenie spowodowało, że Korea Południowa tak znakomicie poradziła sobie z obecną pandemią.&nbsp;</p><span id="more-3101"></span><p>Przyznam, że sama również nie obawiałam się zbytnio kolejnego koronawirusa. Poza tym byłam przyzwyczajona do tego, że w krajach, w których mieszkałam, co jakiś czas wybuchały epidemie. Kiedy w 2009 roku zaczęłam pracować w Hanoi, akurat panowała tam <a href="https://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Cholera-w-Wietnamie,7275,8.html" target="_blank" rel="noopener">epidemia cholery</a>, która rozpoczęła się w ubojni psów. &nbsp;Wkrótce potem wybuchła <a href="https://www.reuters.com/article/idINIndia-39991120090531" target="_blank" rel="noopener">epidemia świńskiej grypy H1N1</a>.&nbsp;Wszystkim uczniom i nauczycielom mierzono przed szkołą temperaturę, jeśli uznano nas za zdrowych ze stemplem na dłoni mogliśmy wejść do środka. Jeśli ktoś zaczął mieć objawy był natychmiast odsyłany do domu. Wkrótce epidemia sama wygasła, więc spodziewałam się, że tym razem będzie podobnie.</p><div class="wp-block-image wp-image-3106 size-full"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1171" height="683" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam.jpg" alt="" class="wp-image-3106" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam.jpg 1171w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam-600x350.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam-300x175.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam-1024x597.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam-768x448.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/hankasaqib-wietnam-800x467.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1171px) 100vw, 1171px" /><figcaption>Zdjęcie zrobione w Hanoi w 2009 roku do złudzenia przypomina dzisiejsze realia. Żródło: Reuters</figcaption></figure></div><h2 class="wp-block-heading">Aż sama nie zachorowałam</h2><p>Zachorowałam w połowie lutego 2020 roku, nigdy nie zrobiono mi testu, ponieważ wirus oficjalnie dotarł do Bahrajnu dopiero dwa tygodnie później. Objawy z początku do złudzenia przypominały malarię, którą przechodziłam w 2018 roku w Beninie w Afryce Zachodniej. Miałam gorączkę, bolało mnie całe ciało i nie miałam siły podnieść się z łóżka – ten ostatni objaw skłonił mnie do tego, żeby zebrać siły i pójść zrobić sobie test na malarię. Choć wynik był negatywny, czułam się coraz gorzej. Dostałam zwolnienie, leżałam w łóżku, zaczęły się duszności, kaszel, utrata węchu i smaku, które jeszcze wtedy nie były uważane za oznaki Covid-19. W tym samym czasie w pracy zachorowały jeszcze dwie osoby, wszyscy mieliśmy podobne objawy. Wszyscy też dzwoniliśmy pod numer infolinii Ministerstwa Zdrowia w Bahrajnie, ale zapewniono nas, że mamy grypę sezonową. Po niespełna dwóch tygodniach, gdy oficjalnie potwierdzono pierwszy przypadek, sytuacja diametralnie się zmieniła. Z dnia na dzień zamknięto szkoły, dwa tygodnie później restauracje, siłownie i galerie handlowe.</p><h2 class="wp-block-heading">I zaczęło się masowe testowanie na Covid-19</h2><p>Liczba mieszkańców Bahrajnu to około 1 700 000, czyli nieco większa niż populacja Warszawy. Do tej pory w Królestwie wykonano ponad trzy miliony testów, ostatnio testuje się między 14-15 tysięcy osób dziennie. Dokładniejsze dane na zdjęciu poniżej. Po przylocie do Królestwa obowiązują trzy testy, pierwszy na lotnisku, drugi po pięciu dniach, ostatni po dziesięciu.</p><h2 class="wp-block-heading">Szczepienia zaczęły się w grudniu 2020 roku</h2><p>Do tej pory wykonano 514 559 szczepień, zakładając, że jedna osoba przyjmuje dwie dawki szacuje się, że zaszczepione zostało 15,7% społeczeństwa,<a href="https://graphics.reuters.com/world-coronavirus-tracker-and-maps/countries-and-territories/bahrain/" target="_blank" rel="noopener"> więcej szczegółowych danych tutaj</a>. Obecnie Bahrajn znajduje się na drugim miejscu na świecie, po Izraelu pod względem <a href="https://graphics.reuters.com/world-coronavirus-tracker-and-maps/" target="_blank" rel="noopener">ilości wykonanych szczepień na 100 osób</a>. W Bahrajnie obywatele i rezydenci dostają szczepienia za darmo i mogą wybierać z czterech szczepionek: Sinophram (chińska), Pfizer/BioNTech, AstraZeneca i Sputnik V (rosyjska).</p><div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1059" height="712" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn.jpg" alt="" class="wp-image-3104" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn.jpg 1059w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-600x403.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-300x202.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-1024x688.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-768x516.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-800x538.jpg 800w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-227x152.jpg 227w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2021/03/Hanka-saqib-bahrajn-143x96.jpg 143w" sizes="auto, (max-width: 1059px) 100vw, 1059px" /></figure></div><h2 class="wp-block-heading">Trzecia fala</h2><p>Zaczęła się w połowie stycznia 2021, uważa się, że głównym jej powodem było to, że osoby, które otrzymały pierwszą dawkę szczepionki poczuły się zbyt swobodnie i przestały przestrzegać zasad dystansowania społecznego. Ponoć szczyt trzeciej fali mamy już za sobą, od 16 lutego liczba dziennych zachorowań zaczęła spadać.</p><h2 class="wp-block-heading">Zaszczepiliśmy się rosyjskim Sputnikiem V</h2><p>Ponad dwa tygodnie temu zaszczepiliśmy się rosyjską szczepionką. Mieliśmy lekkie reakcje poszczepiennie: bolała nas głowa i ramię, byliśmy zmęczeni, ja miałam nieco podwyższona temperaturę 37,4, Saqib nie. Nie mamy wyrobionej opinii na temat szczepień, więc jak to mamy w zwyczaju zdaliśmy się na los. Zarejestrowaliśmy się na wszystkie cztery szczepionki i wzięliśmy tę, która była dostępna w pierwszej kolejności. Zwyciężył pragmatyzm.</p><p>Dużo podróżujemy, odkąd poznaliśmy się w 2010 roku mieszkaliśmy w siedmiu krajach, więc jesteśmy przyzwyczajeni do rozmaitych szczepień. Szczepionkę na Covid-19 potraktowaliśmy podobnie jak tę na żółtą febrę, bez której nie wjedzie się do wielu krajów Afryki oraz Ameryki Południowej. Mamy nadzieję, że dzięki szczepionce będzie nam się łatwiej przemieszczało, szczególnie, że <a href="https://news.trust.org/item/20210217092723-l678r" target="_blank" rel="noopener">Bahrajn jako jeden z pierwszych krajów na świecie trzy tygodnie temu wprowadził paszporty szczepionkowe</a>. W najbliższą sobotę dostaniemy drugą dawkę Sputnika V, a potem po dwóch tygodniach dostaniemy paszport.</p><p>A Wy zamierzacie się zaszczepić?</p><p class="has-normal-font-size"></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/3101/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O mojej operacji mięśniaka w Bahrajnie</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/3061</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/3061#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2020 18:13:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=3061</guid>

					<description><![CDATA[Tekst o tym jak wycinali mi mięśniaka macicy w Bahrajnie napisałam dla Portalu emigracyjno- podróżniczego Polki na Obczyźnie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p style="text-align: center;"><span id="more-3061"></span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Podczas wizyt w Polsce zawsze mam do załatwienia wiele spraw urzędowych, czasem również zdrowotnych. </span><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">W zależności od kraju i od ubezpieczenia zapewnionego przez aktualnego pracodawcę, decydujemy, czy do lekarza pójść w Polsce czy za granicą. Mniej więcej w połowie zeszłego roku przeprowadziliśmy się z Beninu w Afryce Zachodniej do Bahrajnu na Półwyspie Arabskim. Po kilku latach posuchy znowu dostaliśmy kontrakty z dobrym ubezpieczeniem, więc podczas pobytu w Warszawie wybrałam się na rutynowe badania. Mama (emerytowana lekarka) ostrzegała, że kto szuka, ten znajdzie, ponieważ zdrowi ludzie nie istnieją. Miała rację.</span></p>
<h2><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Zdiagnozowano u mnie dorodnego mięśniaka macicy, mniej więcej dziesięć na dziesięć centymetrów.</span></h2>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Ginekolog dziwił się, że nie czułam dyskomfortu w podbrzuszu. Czułam, tylko go zbagatelizowałam. Podczas jogi bolał mnie brzuch i odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Jeśli chodzi o uciążliwe wzdęcia, moja lekarka w Beninie zrzuciła je na karb gorącego klimatu, zmiany stylu odżywiania i życia. Wyjaśnienia te przyjęłam dość sceptycznie, zwłaszcza, że intuicja mi podpowiadała, że przyczyną tych dolegliwości był jakiś pasożyt. Aż tak bardzo się nie pomyliłam. Mięśniak tuczył się i coraz bardziej rozpychał, powodując ucisk na sąsiednie narządy.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">– Tak dużego mięśniaka należy jak najszybciej usunąć – oznajmił ginekolog, przeglądając wolne terminy w kalendarzu. – Wyciągnę go laparoskopowo, będzie pani kilka dni w szpitalu, a potem dwa tygodnie na zwolnieniu, ale najpierw musi się pani zaszczepić na żółtaczkę…</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">– Pojutrze wracam do Bahrajnu – przerwałam. Ginekolog spojrzał na mnie z niedowierzaniem.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">– Czy ma pani stuprocentową pewność, że tamtejsza służba zdrowia jest godna zaufania? W szpitalach jest czysto? Czy mają równie nowoczesny sprzęt jak u nas w Polsce? Na pani miejscu bym nie ryzykował – próbował zatrzymać klientkę.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Za długo mieszkam za granicą, żeby czuć potrzebę wyjaśniania realiów krajów, w których akurat przebywam. Bahrajn, jak reszta państw Zatoki Perskiej, ma nowoczesne, znakomicie wyposażone szpitale, lecz nie zamierzałam nikogo do tego przekonywać. – Skonsultuję sprawę z rodziną i dam znać – odpowiedziałam zgodnie z prawdą.  – Operacja?! Tylko nie w Polsce! – unisono wykrzyknęli rodzice. – Zrób ją tam, gdzie będziesz czuła się bardziej komfortowo – doradził mi ze spokojem Saqib. – Jeśli wybierzesz Polskę, to przylecę.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Mimo że od początku skłaniałam się ku Bahrajnowi, szalę przeważyły liczne ostrzeżenia koleżanek, że w Polsce, nawet przy najdrobniejszych komplikacjach, operacja może skończyć się usunięciem macicy. U kobiet pod czterdziestkę narząd ten uchodzi za zbędny, jak drugi wyrostek robaczkowy. Zresztą taki pogląd panuje w wielu krajach Zachodu. W USA rocznie przeprowadza się 600 tysięcy histerektomii (operacja usunięcia macicy). Szacuje się, że dziewięćdziesiąt procent wykonuje się niepotrzebnie, z czystej chęci zysku. Choć nie planujemy dzieci i jestem nieco przed czterdziestką, z macicą nie zamierzałam się rozstawać. Spodziewałam się, że w muzułmańskim kręgu kulturowym narządy rodne mogą cieszyć się większą estymą.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Po wykonaniu zleconych badań: USG oraz rezonansu magnetycznego miednicy, udałam się z Saqibem do lekarza.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">– Ile lat jesteście po ślubie? – rozpoczął ginekolog. Na Półwyspie Arabskim seks pozamałżeński jest wykroczeniem karalnym. Zanim jednak to sobie przypomniałam, ochoczo wyjaśniłam, że razem dziesięć lat, a po ślubie siedem.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">– Ile razy próbowaliście zajść w ciążę?  – padło kolejne rutynowe pytanie, bo w tej części świata stan cywilny zmienia się w wiadomym celu.</span></p>
<p><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">– Nigdy – odpowiedzieliśmy z niekrytą satysfakcją, bo tyle lat bez wpadki to jest chyba pewne osiągnięcie. Pielęgniarka hinduskiego pochodzenia nie podzieliła naszego entuzjazmu. Obrzuciwszy przeciągłym spojrzeniem najpierw Saqiba, a potem mnie, pomyślała pewnie: Tym białym kobietom to rzeczywiście tylko jedno w głowie! </span></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/co-poczac-z-tym-miesniakiem/" target="_blank" rel="noopener"><span style="font-family: 'Open Sans'; font-size: 20px;">Dalszą część tekstu możecie przeczytać na Portalu Polki na Obczyźnie. </span></a></p>
<p><span style="font-size: 20px; font-family: 'Open Sans';">Zapraszamy!</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/3061/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lato, lato i po lecie…</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/3005</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/3005#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Oct 2020 10:47:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=3005</guid>

					<description><![CDATA[Zapraszam Was na tekst z cyklu Lato, lato i po lecie, który napisałam w ramach współpracy z portalem Polki na Obczyźnie. Trzy razy w tygodniu blogerki, emigrantki z wielu zakątków świata, dzielą się  z Wami przemyśleniami na temat odchodzącego lata. Cała zabawa polegała na tym, że wszystkie musiałyśmy zacząć poszczególne akapity tymi samymi zdaniami, które [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam Was na tekst z cyklu<em> Lato, lato i po lecie</em>, który napisałam w ramach współpracy z portalem <a href="https://klubpolek.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polki na Obczyźnie</a>. Trzy razy w tygodniu blogerki, emigrantki z wielu zakątków świata, dzielą się  z Wami przemyśleniami na temat odchodzącego lata. Cała zabawa polegała na tym, że wszystkie musiałyśmy zacząć poszczególne akapity tymi samymi zdaniami, które są w tym tekście <strong>wytłuszczone</strong>. Najciekawsza w tym cyklu jest możliwość porównania tego, jak tegoroczne lato przebiegało w różnych krajach. Pozostałe teksty zostały napisane przez Polki mieszkające na Krecie, Islandii,  w Wielkiej Brytanii, Nowym Jorku, Niemczech, Francji i we Włoszech. Linki do ich blogów znajdziecie na końcu tego artykułu.<span id="more-3005"></span></p>
<p><strong>Lato w Bahrajnie kończy się dla mnie</strong>, kiedy temperatura spada poniżej 35 °C, wedle prognozy może się to wydarzyć w najbliższą niedzielę. Zimą, bo mamy tu tylko dwie pory roku, nadchodzą burze piaskowe, które czasem przypominają śnieżyce. Gdy piach zasypuje autostrady, samochody ślizgają się, jak na lodowisku. W <a href="https://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Arabii Saudyjskiej</a> nieraz widziałam mniejsze samochody zmiatane wiatrem wprost do rowu.</p>
<p>Wiem, że lato zaczyna pakować manatki, gdy po wyjściu z klimatyzowanego pomieszczenia nie zaparowują mi okulary słoneczne. Choć wcześniej mieszkaliśmy w <a href="https://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dubaju</a> i Arabii, wysoka, nawet 90% wilgotność powietrza na pustyni nie przestaje nas zadziwiać. Lepkim, rozgrzanym powietrzem niełatwo się oddycha.</p>
<p><figure id="attachment_3046" aria-describedby="caption-attachment-3046" style="width: 1055px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-3046 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie.jpeg" alt="" width="1055" height="963" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie.jpeg 1055w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie-600x548.jpeg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie-300x274.jpeg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie-1024x935.jpeg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie-768x701.jpeg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/rowerywbahrajnie-800x730.jpeg 800w" sizes="auto, (max-width: 1055px) 100vw, 1055px" /><figcaption id="caption-attachment-3046" class="wp-caption-text">Dziś rano rozpoczęliśmy sezon rowerowy, choć o siódmej rano temperatura dochodziła już trzydziestu czterech stopni.</figcaption></figure></p>
<p><strong>Tegoroczne, koronne lato, było inne niż poprzednie, bo</strong> każda chwila na tej planecie jest niepowtarzalna. Nasz ekspacki styl życia daje nam wiele okazji, by kontemplować przemijanie. Rzadko spędzamy dwa lata z rzędu w tym samym kraju. W Beninie latem trwała pora deszczowa, zwiększało się <a href="https://hankasaqib.com/malaria-jest-jak-zywiol-podchodzmy-do-niej-z-pokora/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zagrożenie malarią</a>, a nieutwardzona droga dojazdowa do naszego budynku zamieniała się w rzekę. W położonej na południowej półkuli <a href="https://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tanzanii</a>, lato przychodziło w czasie polskiej kalendarzowej zimy. W <a href="https://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wietnamie</a> letnie miesiące były nawet bardziej lepkie niż w Bahrajnie. Gdy w Hanoi nadchodziły powodzie, porwane wodą rowery i skutery płynęły głównymi, asfaltowymi ulicami. Chodzenie zalanymi chodnikami groziło porażeniem prądem, bo Wietnam roi się od nieuziemionych kabli.</p>
<p><strong>Jeden plus tego dziwnego lata to to,</strong> że przerosło ono nasze najśmielsze oczekiwania. Do pandemii podeszliśmy kreatywnie i bez lęku, nowa rzeczywistość oprócz ograniczeń, otworzyła też nowe możliwości. Gdyby nie koronawirus nie mogłabym wziąć bezpłatnego urlopu, żeby przedłużyć sobie wakacje. W normalnej sytuacji Saqibowi nie daliby wolnego na pięć tygodni. Skoro z Bahrajnu nie dało się dolecieć bezpośrednio do Polski,  wynajęliśmy we Frankfurcie samochód i pojechaliśmy w dalszą drogę. Potem Saqib stwierdził, że skoro już mamy środek transportu, to może wybralibyśmy się w podróż po Europie. Otwartość na zaskakujące zwroty akcji zgotowane przez koronawirusa, wyczarowała nam jedną z najlepszych i najbardziej zwariowanych podróży życia. Wiecej na ten temat znajdziecie w tekstach <a href="https://hankasaqib.com/wakacje-samochodem-10-tys-km-po-europie-w-2020/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">10 tysięcy kilometrów po Europie</a>, <a href="https://hankasaqib.com/czym-rozni-sie-podrozowanie-po-europie-w-2020-roku/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Czym różni sie podróżowanie po Europie w 2020 roku?,  </a><a href="https://hankasaqib.com/nasz-bahranski-pies-uliczny-przeprowadzil-sie-do-polski/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasz bahrański pies uliczny przeprowadził się do Polski.</a></p>
<p><strong>A minus to</strong> droższe przeloty do Europy. Tego lata mogliśmy zaufać tylko bahrańskim liniom lotniczym Gulf Air. Inne albo nie wznowiły jeszcze połączeń z Bahrajnem, albo zbyt często przekładały i odwoływały loty.</p>
<p><figure id="attachment_3022" aria-describedby="caption-attachment-3022" style="width: 1229px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-3022 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza.jpeg" alt="" width="1229" height="738" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza.jpeg 1229w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza-600x360.jpeg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza-300x180.jpeg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza-1024x615.jpeg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza-768x461.jpeg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/plaza-800x480.jpeg 800w" sizes="auto, (max-width: 1229px) 100vw, 1229px" /><figcaption id="caption-attachment-3022" class="wp-caption-text">Nasza osiedlowa plaża w Bahrajnie.</figcaption></figure></p>
<p><strong>Lato się kończy, a ja nie mogę doczekać się</strong> nadciągającej zimy. Z końcem października wyłączymy szumiącą od maja klimatyzację. Otworzymy na oścież drzwi na tarasy, żeby wiatr mógł swobodnie sobie hulać na przestrzał przez całe mieszkanie. Bahrańska zima jest całkiem przyjemna, więc nie zamierzamy tęsknić za latem. Do marca, jak dobrze pójdzie kwietnia, pogoda będzie przypominała europejską wiosnę. W grudniu i styczniu zawieje chłodem, zdarzą się dni poniżej 20 °C. Wyciągniemy swetry i kurtki, bo temperaturę odczuwa się tutaj inaczej niż w Polsce. Rodzice też nie wierzyli, dopóki nie wpadli z wizytą i sami nie poubierali się w swetry, gdy na dworze było 25 °C. Także &#8211; byle do zimy!</p>
<p>Poprzedni tekst z tego cyklu ukazał się w środę u Olgi, na blogu <a href="https://polkanaislandii.is/2020/10/lato-lato-i-po-lecie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polka na Islandii</a>, następny będziecie mogli przeczytać już w poniedziałek u Anii z Włoch na blogu <a href="https://plorit.wordpress.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">PLorIT</a>. Posty publikowane są na poszczególnych blogach w poniedziałki, środy i piątki. Więcej informacji znajdziecie na <a href="https://www.facebook.com/polkinaobczyznie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">FB</a> i <a href="https://www.instagram.com/polkinaobczyznie/?hl=en" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Instagramie </a>portalu Polki na Obczyźnie. Poniżej  lista wszystkich blogerek piszących w ramach tego projektu:</p>
<p>Ania z Krety <a href="https://aniukowepisadlo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Aniukowe Pisadło,</a> Magda z Nowego Jorku <a href="http://www.zgubsietam.pl/2020/09/post-na-koniec-lata.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zgub Się Tam, </a>Dee z Kentu <a href="https://dee4di.com/2020/09/25/lato-lato-i-po-lecie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Małe Miasteczko Dee, </a>Agata z okolic Troi <a href="https://tureckiekazania.blogspot.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tureckie Kazania, </a>Agnieszka z Lyonu <a href="https://chatkababyjogi.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Chatka Baby Jogi, </a>Martyna z Niemiec <a href="https://www.zyciewrytmieslow.pl/codziennosc/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Życie W Rytmie Slow.</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/3005/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nasz bahrański pies uliczny przeprowadził się do Polski!</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/2956</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/2956#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2020 08:48:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ZWIĄZKI MIESZANE]]></category>
		<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=2956</guid>

					<description><![CDATA[W lipcu, z kilkumiesięcznym opóźnieniem, udało nam się przywieźć naszego bahrańskiego psa pustynnego do Polski. Oto historia Fredzia. W grudniu zeszłego roku zmarł na raka Bobo, indyjski pies uliczny, który pierwsze dwa lata spędził ze mną w Indiach i w Wietnamie, a potem większość życia, dziesięć lat, mieszkał z rodzicami w Warszawie. Niespodziewana śmierć Bobo [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W lipcu, z kilkumiesięcznym opóźnieniem, udało nam się przywieźć naszego bahrańskiego psa pustynnego do Polski. Oto historia Fredzia.<span id="more-2956"></span></p>
<p>W grudniu zeszłego roku zmarł na raka Bobo, indyjski pies uliczny, który pierwsze dwa lata spędził ze mną w Indiach i w Wietnamie, a potem większość życia, dziesięć lat, mieszkał z rodzicami w Warszawie. Niespodziewana śmierć Bobo była dla rodziców ogromnym ciosem. Po kilku tygodniach udało mi się ich przekonać, żeby zaadaptowali psa ze schroniska. Nikt z nas nie wiedział wtedy, że w Polsce osoby po sześćdziesiątym roku życia nie kwalifikują się do adopcji szczeniaka.  Proponowano im psy ośmio lub dziesięcioletnie, a rodzice nie byli psychicznie przygotowani, żeby za kilka lat znów przeżywać stratę kolejnego psa. Zażartowałam wtedy, że wszystko wskazuje na to, że kolejny pies będzie Bahrańczykiem. Słowa zmaterializowały się zaskakująco szybko. Na początku lutego szczeniak wszedł z hukiem, a raczej ujadaniem, w nasze życie.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2959" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/bahranski-pies-uliczny.jpg" alt="" width="700" height="204" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/bahranski-pies-uliczny.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/bahranski-pies-uliczny-600x175.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/bahranski-pies-uliczny-300x87.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Pewnego, jeszcze przedpandemicznego popołudnia, zaniepokoiło nas wielogodzinne, histeryczne ujadanie dochodzące od sąsiadów z przeciwka. Gdy hałasy coraz bardziej się nasilały, zaczęłam podejrzewać, że ktoś znęcał się nad jakimś zwierzęciem. Wprowadziliśmy się przed kilkoma tygodniami, nie znaliśmy sąsiadów, mimo wszystko postanowiliśmy z Saqibem zainterweniować. Zapukałam w drzwi i bez owijania w bawełnę zapytałam o przyczynę wycia. Sąsiadka z Libanu powiedziała, że wczoraj wzięli z ulicy szczeniaka, żeby dzieci mogły się z nim pobawić. Przedmiotowe traktowanie zwierząt na Półwyspie Arabskim było mi aż za dobrze znana z czasów, gdy w Arabii Saudyjskiej starałam się pomagać bezdomnym kotom. Wiedziałam, że szczeniak wróci na ulicę, jak tylko stanie się uciążliwy albo się znudzi. Sąsiadka sama przyznała, że wkrótce przeprowadzają się do Dubaju i psa na pewno nie wezmą. Na pytanie, co się z nim wtedy stanie, machnęła ręką w geście usuwania zbędnego balastu. W czasie naszej rozmowy szczeniak ani na chwilę nie przestał ujadać, zapytałam więc, czy mogłabym go zobaczyć. Siedział zamknięty w łazience, w wannie, z której nie umiał wyjść. Kiedy tylko wzięłam go na ręce, wtulił się w moje ramiona i zasnął. Sąsiadka zaproponowała, żebym go sobie wzięła, dopóki dzieci nie wrócą ze szkoły.</p>
<p>Saqib nazwał szczeniaka Freddie po Mercurym. Może dlatego, że tak donośnie i wytrwale ujadał, że aż wyśpiewał sobie nowy dom. <em>Save me save me save me I can&#8217;t face this life alone.</em> Od razu przesłałam rodzicom kilka zdjęć i filmik donosząc, że właśnie zjawił się u nas ich nowy pies. Pozostało nam tylko przekonać sąsiadkę, żeby oddała nam szczeniaka, co okazało się nadspodziewanie łatwe. Zwłaszcza, kiedy powiedzieliśmy, że jej dzieci mogą się z nim u nas bawić. Następnego dnia wzięliśmy Freddiego do weterynarza. – „Bahrański pies uliczny” – na widok szczeniaka twarz weterynarza rozświetlił szeroki uśmiech. – Nie zdziwiłbym się, gdyby miał też domieszkę krwi saluki, jednej z najstarszych ras na świecie – dodał. Szczeniak został zaczipowany, zaszczepiony, odrobaczony i co najważniejsze został posiadaczem psiego paszportu.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2971" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie.jpg" alt="" width="2097" height="2423" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie.jpg 2097w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-600x693.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-260x300.jpg 260w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-886x1024.jpg 886w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-768x887.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-1329x1536.jpg 1329w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-1772x2048.jpg 1772w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-1662x1920.jpg 1662w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/wtwrynarz-w-bahrajnie-800x924.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 2097px) 100vw, 2097px" /></p>
<p>W Bahrajnie nie ma wścieklizny, dlatego zwierzęta do Unii Europejskiej przewozi się stąd stosunkowo łatwo. Nie jest wymagany test poziomu przeciwciał przeciw wściekliźnie. Weterynarz przewidywał, że dwukilowy wówczas Freddie, wyrośnie na psa średniej wielkości, pomiędzy 20 – 25 kilo. Rodzice przyjeżdżali do nas na początku marca, Freddie miał się z nimi zabrać do Polski. Załatwiliśmy wszystko z liniami lotniczymi. Nie przewidzieliśmy tylko nagłego wybuchu pandemii.</p>
<figure id="attachment_2978" aria-describedby="caption-attachment-2978" style="width: 1024px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2978" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl.jpg" alt="" width="1024" height="1024" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-300x300.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-100x100.jpg 100w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-600x600.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-150x150.jpg 150w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-768x768.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-800x800.jpg 800w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-278x278.jpg 278w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Freddieurosl-247x247.jpg 247w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption id="caption-attachment-2978" class="wp-caption-text">Fredziu do dziś nie rozstaje się ze swoją ulubioną zabawką. Nazwaliśmy ją matką zastepczą.</figcaption></figure>
<p>W tydzień po przylocie rodziców do Bahrajnu, Polska ogłosiła wstrzymanie międzynarodowego ruchu lotniczego i zamknięcie granic. Wizyta rodziców przedłużyła się z trzech tygodni do prawie dwóch miesięcy. W końcu udało im się wrócić do Europy bahrańskimi liniami Gulf Air. Fredziu natomiast do odwołania został z nami. Jedynym plusem pandemii było to, że nie chodziliśmy do pracy, więc Fredziu nie musiał godzinami siedzieć sam w domu.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2963" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/fredziu.jpg" alt="" width="700" height="400" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/fredziu.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/fredziu-600x343.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/fredziu-300x171.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/fredziu-178x101.jpg 178w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Saqib, który nigdy nie miał psa ani żadnego innego zwierzęcia, coraz bardziej zżywał się z Fredziem. Razem jedli wszystkie posiłki, pracowali zdalnie i oglądali telewizję.</p>
<figure id="attachment_2984" aria-describedby="caption-attachment-2984" style="width: 2408px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2984 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-scaled.jpg" alt="" width="2408" height="2560" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-scaled.jpg 2408w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-600x638.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-282x300.jpg 282w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-963x1024.jpg 963w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-768x816.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-1445x1536.jpg 1445w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-1927x2048.jpg 1927w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-1806x1920.jpg 1806w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/praca-zdalna-2-800x850.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 2408px) 100vw, 2408px" /><figcaption id="caption-attachment-2984" class="wp-caption-text">Fredziu częśto pomagał Saqibowi w pracy.</figcaption></figure>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2987" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zFreddiem2.jpg" alt="" width="1024" height="514" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zFreddiem2.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zFreddiem2-600x301.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zFreddiem2-300x151.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zFreddiem2-768x386.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zFreddiem2-800x402.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Szczeniak rósł i przybierał na wadze, co nie zmieniało faktu, że nadal uwielbiał się przytulać. Najwyraźniej myślał, że nadal był malutki. Robiło się coraz goręcej, temperatura zaczęła przekraczać czterdzieści stopni i nawet nasz pustynny pies wolał przebywać w klimatyzacji. Mimo to po zachodzie słońca lubił spacerować po plaży i pływać w morzu. Kilka razy nam uciekł, żeby przepłynąć się w prywatnych basenach sąsiadów. Na szczęście uszło mu to na sucho, bo było ciemno i sąsiedzi nie zauważyli. Wolę nie myśleć, co by się stało, gdyby go przyłapali. Zwłaszcza, że na naszym osiedlu obowiązuje zakaz posiadania zwierząt. Na wszelki wypadek zaczęliśmy wyprowadzać Fredzia tylko na smyczy.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2972" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2.jpg" alt="" width="1430" height="2098" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2.jpg 1430w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-600x880.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-204x300.jpg 204w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-698x1024.jpg 698w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-768x1127.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-1047x1536.jpg 1047w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-1396x2048.jpg 1396w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-1309x1920.jpg 1309w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200714_185059-2-800x1174.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1430px) 100vw, 1430px" /></p>
<figure id="attachment_2973" aria-describedby="caption-attachment-2973" style="width: 1420px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2973" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3.jpg" alt="" width="1420" height="947" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3.jpg 1420w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-600x400.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-300x200.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-1024x683.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-768x512.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-800x534.jpg 800w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-1200x800.jpg 1200w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-227x152.jpg 227w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-143x96.jpg 143w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-585x390.jpg 585w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/With-Joy-at-beach-3-385x257.jpg 385w" sizes="auto, (max-width: 1420px) 100vw, 1420px" /><figcaption id="caption-attachment-2973" class="wp-caption-text">Freddie o zachodzie słońca spotykał się z koleżanką Joy, która lubiła go trzymać na krótkiej smyczy.</figcaption></figure>
<p>Czekaliśmy do lipca w nadziei, że świat wróci do normy i Fredziu będzie mógł polecieć do Warszawy tureckimi liniami, jak od początku planowaliśmy. W końcu zdecydowaliśmy przetransportować go inaczej. Postanowiliśmy dotrzeć do Polski tak, jak rodzice zrobili to pod koniec kwietnia. Polecieć bahrańskimi liniami do Frankfurtu, a potem wynająć samochód. Zarezerwowaliśmy miejsce dla Fredzia, bo chociaż leciał w cargo, na każdy lot ilość miejsc dla psów była ograniczona do dwóch. No i jeśli leciał kot, to pies musiał czekać na następny lot lub na odwrót, zależnie od tego, kto pierwszy zrobił rezerwację. Dziesięć dni przed wylotem poszliśmy do weterynarza po zaświadczenie, że Freddie jest zdrowy i może lecieć. Na podstawie tego zaświadczenia dostaliśmy zezwolenie na eksport z Bahrajnu. W ostatniej chwili musieliśmy wymienić transporter na większy, bo okazało się, że Fredziu tak urósł, że gdy stał, to dotykał głową sufitu transportera, czego zabraniają przepisy.</p>
<figure id="attachment_2975" aria-describedby="caption-attachment-2975" style="width: 2560px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2975 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-scaled.jpg" alt="" width="2560" height="1443" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-scaled.jpg 2560w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-600x338.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-300x169.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-1024x577.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-768x433.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-1536x866.jpg 1536w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-2048x1154.jpg 2048w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-1920x1082.jpg 1920w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-800x450.jpg 800w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-585x330.jpg 585w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-385x217.jpg 385w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-380x214.jpg 380w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-247x139.jpg 247w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-278x157.jpg 278w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-178x101.jpg 178w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/20200709_103516-1200x675.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /><figcaption id="caption-attachment-2975" class="wp-caption-text">W drodze do sklepu, żeby wymienić transporter na większy. Zabraliśmy Fredzia, żeby mógł &#8222;przymierzyć&#8221;.</figcaption></figure>
<p>Niby wszystko było już przygotowane, a jednak im bliżej lotu, tym bardziej się stresowaliśmy. Fredziu było płochliwy, byle hałas go przerażał. Nie wiedziałam, jak zniesie ponad sześciogodzinną podróż samolotem. W końcu po rozmowie z weterynarzem zdecydowaliśmy się, żeby podać mu środki na uspokojenie. W dniu wylotu musieliśmy dostarczyć Fredzia na lotnisko cztery godziny przed wylotem. Kiedy wózek widłowy cargo odjeżdżał z naszym psem w transporterze, o mało nie dostaliśmy ataku serca.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2965" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/cargo-w-bahrajnie.jpg" alt="" width="700" height="400" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/cargo-w-bahrajnie.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/cargo-w-bahrajnie-600x343.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/cargo-w-bahrajnie-300x171.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/cargo-w-bahrajnie-178x101.jpg 178w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Mój indyjski pies Bobo latał wielokrotnie i pokonywał większe odległości, jednak o niego zawsze byłam spokojna, bo podchodził do życia niewzruszenie, jak na wschodniego mędrca znalezionego w Himalajach przystało. Jednak Fredziu jest nie tylko panikarzem, ale także przylepą źle znoszącą rozłąkę. Jedyna nadzieja w lekach na uspokojenie, które za radą weterynarza, podaliśmy mu dopiero na lotnisku. Samolot wyleciał przed północą, przez cały lot nie zmrużyliśmy oka. Saqib wpatrywał się w zdjęcie zrobione Fredziowi, gdy wózek widłowy zabierał go do hali cargo. Jego oczy patrzyły na nas zza drzwiczek transportera z pełnym wyrzutu smutkiem.</p>
<p>We Frankfurcie wylądowaliśmy przed siódmą rano, wkrótce okazało się, że ani pracownicy Gulf Air ani obsługa lotniska, nie mieli pojęcia, skąd mamy odebrać psa. W końcu doradzono nam, żeby czekać przy punkcie, w którym wydawano ponadwymiarowy bagaż. Rada ta nie miała dla mnie żadnego sensu, bo przecież nie nadaliśmy Fredzia przy odprawie bagażowej, tylko w cargo. Nagle usłyszałam Polaków, którzy tak, jak my, nie umieli zlokalizować swojego psa. Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że przylecieli tym samym lotem z Bahrajnu. Polacy dali nam numer budynku w oddalonym o dziesięć kilometrów terminalu cargo, gdzie podobno mieliśmy odebrać nasze psy. W tym układzie najpierw wzięliśmy samochód ze znajdującej się na przylotach wypożyczalni, a potem kontynuowaliśmy poszukiwania Fredzia.</p>
<p>Terminal cargo okazał się wielkim konglomeratem budynków. Gdy wreszcie trafiliśmy do właściwego biura, okazało się, że tutaj czekały na nas tylko dokumenty Fredzia, a żeby go odebrać, trzeba było przejechać kolejnych dziesięć kilometrów do „Lufthansa Pet Lounge”, gdzie w hotelu dla zwierząt miał czekać na nas pies. W recepcji hotelu zostaliśmy poinformowani, że pies ma się dobrze, ale nie możemy go odebrać, dopóki weterynarz nie wyda zezwolenia. Trwało to jeszcze godzinę aż w końcu dostaliśmy pieczątkę legalizująca pobyt Fredzia w Europie! Bahrański pies pustynny oficjalnie został Europejczykiem! Pozostało tylko opłacić hotel dla zwierząt i odebrać od służb celnych zaświadczenie, że pies jest zwolniony z opłat importowych.</p>
<figure id="attachment_2967" aria-describedby="caption-attachment-2967" style="width: 1000px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2967" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Lufthansa-Pet-Lounge.jpg" alt="" width="1000" height="600" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Lufthansa-Pet-Lounge.jpg 1000w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Lufthansa-Pet-Lounge-600x360.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Lufthansa-Pet-Lounge-300x180.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Lufthansa-Pet-Lounge-768x461.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/Lufthansa-Pet-Lounge-800x480.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption id="caption-attachment-2967" class="wp-caption-text">Pracownik Lufthansa Pet Lounge przywiózł nam Freddzia. Pokwitowałam odbiór i udaliśmy się w dalszą podróż.</figcaption></figure>
<p>I tak po około pięciu godzinach od przylotu byliśmy w końcu znów z Fredziem.  Kamień spadł nam z serca! Transporter nie zmieścił się do samochodu, więc daliśmy go w prezencie hotelowi dla zwierząt i ruszyliśmy w dalszą drogę. Mieliśmy do przejechania ponad 800 kilometrów. Fredzio trochę spał, a trochę podziwiał widoki. Zapewne się zastanawiał, jakim cudem pustynia tak nagle się zazieleniła.</p>
<figure id="attachment_2968" aria-describedby="caption-attachment-2968" style="width: 1000px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2968" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/samochodemzpsem.jpg" alt="" width="1000" height="800" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/samochodemzpsem.jpg 1000w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/samochodemzpsem-600x480.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/samochodemzpsem-300x240.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/samochodemzpsem-768x614.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/samochodemzpsem-800x640.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption id="caption-attachment-2968" class="wp-caption-text">W drodze z Frankfurtu do Polski.</figcaption></figure>
<p> </p>
<p>Europa przypadła mu do gustu. Na zdjęciach i filmikach, które nadsyłają rodzice, widać, że całkiem się już u nich zadomowił i pokochał Polskę! Po tygodniu już bez Fredzia wyruszyliśmy w podróż, o której napisaliśmy w poście <a href="https://hankasaqib.com/wakacje-samochodem-10-tys-km-po-europie-w-2020/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wakacje samochodem. 10 tysięcy kilometrów po Europie w 2020 roku.</a></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2976" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zalesie.jpg" alt="" width="1000" height="800" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zalesie.jpg 1000w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zalesie-600x480.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zalesie-300x240.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zalesie-768x614.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/10/zalesie-800x640.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p><p></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/2956/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>A my już rok w Bahrajnie!</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/2593</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/2593#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 May 2020 18:02:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=2593</guid>

					<description><![CDATA[  Rok temu przeprowadziliśmy się z Afryki Zachodniej na Półwysep Arabski. Benin i Bahrajn &#8211; trudno wyobrazić sobie jaskrawszy kontrast. Na dodatek po ponad dwóch latach przerwy wróciłam do pracy. Zaabsorbowani budowaniem nowego życia, nie spostrzegliśmy, że od przeprowadzki minął rok. Zupełnie jakby nasza planeta tym razem okrążyła słońce z prędkością światła! Znów kończy się [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Rok temu przeprowadziliśmy się z Afryki Zachodniej na Półwysep Arabski. Benin i Bahrajn &#8211; trudno wyobrazić sobie jaskrawszy kontrast. Na dodatek po ponad dwóch latach przerwy wróciłam do pracy. Zaabsorbowani budowaniem nowego życia, nie spostrzegliśmy, że od przeprowadzki minął rok. Zupełnie jakby nasza planeta tym razem okrążyła słońce z prędkością światła!<span id="more-2593"></span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2595" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet.jpeg" alt="meczet w Bahrajnie" width="1600" height="1100" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet.jpeg 1600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet-600x413.jpeg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet-300x206.jpeg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet-1024x704.jpeg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet-768x528.jpeg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-meczet-1536x1056.jpeg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></p>
<p>Znów kończy się Ramadan, z tym, że z powodu pandemicznych restrykcji dla ekspatów przebiega niemal niezauważony. Normalnie największą zmianą w czasie tego miesiąca jest to, że sklepy i restauracje otwierane są dopiero późnym popołudniem lub po zachodzie słońca. Jedzenie z restauracji nadal tylko na wynos, sklepy zostały otwarte na dwa tygodnie i za kilka dni znowu zostaną zamknięte do odwołania. Więc paradoksalnie czujemy się jakby Ramadan trwał od początku marca lub jakby w ogóle go nie było. Więcej na temat tego miesiąca dowiecie się tutaj <a href="https://hankasaqib.com/ramadan-w-arabii-saudyjskiej-czyli-dlaczego-post-skutkuje-przybieraniem-na-wadze/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" data-rich-text-format-boundary="true">Ramadan w Arabii Saudyjskiej.</a></p>
<p>Można doszukać się pewnych podobieństw między Beninem i Bahrajnem. Oba państwa są nieduże i mało znane, więc równie często odpowiadamy na pytanie, a gdzie to właściwie jest?</p>
<h2>Królestwo Bahrajnu</h2>
<p>to mała wyspa obok Arabii Saudyjskiej. Znajduje się w czołówce krajów polecanych do życia przez ekspatów. A to dlatego, że Bahrajn, podobnie jak  Oman, cieszy się największą swobodą obyczajową wśród krajów Półwyspu Arabskiego. Nie minę się zbytnio z prawdą mówiąc, że Bahrańczycy są niezwykle zrelaksowanym i przyjacielskim narodem. W odróżnieniu od Dubaju, nikomu się tu donikąd nie spieszy, dni toczą się niespiesznym rytmem. Wyspa jest mała i choć czasem utknie się w korku, to zazwyczaj wszędzie można dojechać w pół godziny. Dodam tylko, że dla znajomych Bahrańczyków z mojej pracy ponad dwadzieścia minut w samochodzie jest, już globtroterską wyprawą. Od czasu przybycia na wyspę koronawirusa jesteśmy bliscy osiągniecia zupełnego bezruchu.</p>
<h2>Figiel losu</h2>
<p>Zupełnym przypadkiem po dwóch latach w Afryce Zachodniej (kilku miesiącach w Nigerii i ponad roku w Beninie), jak bumerang wróciliśmy prawie dokładnie w to samo miejsce, z którego wyjechaliśmy w 2017 roku. Od Khobaru, miasta w Arabii Saudyjskiej, gdzie wcześniej mieszkaliśmy, dzieli nas teraz pięćdziesiąt kilometrów, z czego dwadzieścia pięć wiedzie malowniczym mostem. Więcej o życiu w Arabii tutaj <a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" data-rich-text-format-boundary="true">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne</a>.</p>
<h2>Dostatek bez wybujałego konsumpcjonizmu</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2594 alignnone" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-manama.jpg" alt="bahrajn manama" width="377" height="568" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-manama.jpg 377w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/bahrajn-manama-199x300.jpg 199w" sizes="auto, (max-width: 377px) 100vw, 377px" /></p>
<p>Jedną z rzeczy, którą najbardziej cenię w Bahrajnie, to niespotykana, jak na ten region, powściągliwość w podejściu do wydawania pieniędzy. Status materialny nie jest tu podstawowym wyznacznikiem szczęścia, jak w Arabii i Dubaju. Mamy tu kilka efektownych wieżowców, ale przeważa niska zabudowa. Bahrańczycy nie stawiają na blichtr, nie czują potrzeby imponowania bogactwem. Może dlatego, że są nieco mniej zamożni od sąsiadów, a może po prostu mają inne priorytety. Trudno znaleźć dokładne dane, lecz szacuje się, że około 60 – 70% Bahrańczyków to szyici, natomiast rodzina królewska oraz rząd – sunnici.</p>
<h2>Szybko się zadomowiliśmy</h2>
<p>Przed przeprowadzką do Bahrajnu mieszkaliśmy razem w sześciu krajach, a zanim się poznaliśmy każde z nas mieszkało jeszcze w kilku innych. Dlatego instalowanie się w nowym kraju przychodzi nam dość łatwo. Spokojnie, krok po kroku załatwimy formalności, które wszędzie wyglądają mniej więcej podobnie. Zaczyna się od wynajęcia mieszkania, bo bez adresu nie można dostać karty pobytu, a bez niej, z kolei, nie da się otworzyć konta w banku ani kupić samochodu.</p>
<p>Dzięki blogowaniu obznajomiłam się z grupami na Facebooku, więc wkrótce po przyjeździe zapytałam w grupie „Polacy w Bahrajnie” o zaufanego agenta nieruchomości. Od razu napisała do nas pracująca w tej branży Polka. Ewa pomogła nam znaleźć pierwsze mieszkanie na dwudziestym piętrze wieżowca. Pół roku później, gdy zatęskniłam za czymś bliżej ziemi, ponownie skorzystaliśmy z jej usług.</p>
<p>Przeprowadzka z rodzinnego hotelu przy nieutwardzonej drodze w Cotonou w Beninie na dwudzieste piętro lśniącego nowością wieżowca może przyprawić o zawrót głowy nawet jeśli nie cierpi się na lęk wysokości.</p>
<figure id="attachment_2599" aria-describedby="caption-attachment-2599" style="width: 2560px" class="wp-caption alignnone"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2599 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-scaled.jpg" alt="widok z naszego okna" width="2560" height="1280" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-scaled.jpg 2560w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-scaled-600x300.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-300x150.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-1024x512.jpg 1024w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-768x384.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-1536x768.jpg 1536w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2020/05/widok-z-naszego-okna-2048x1024.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /><figcaption id="caption-attachment-2599" class="wp-caption-text">Tak wyglądało mycie naszych okien</figcaption></figure>
<p>Zmiana jest tak olbrzymia, że aż trudna do ogarnięcia. Jedna planeta, a tyle światów. W Beninie życie toczy się na ulicach, w Bahrajnie w klimatyzowanych, sterylnie czystych budynkach. Przez jakiś czas brakowało mi benińskiego kolorytu i gwaru. Inne rzeczy pożegnałam z ulgą, przede wszystkim nieustające zagrożenie malarią i ludzi beztrosko załatwiających potrzeby fizjologiczne na ulicach i plażach.</p>
<p>Obecnie, jak większość świata, pracujemy z domu i zastanawiamy się, jak będzie wyglądał świat po pandemii. Wkrótce napiszemy więcej na temat Bahrajnu, do zobaczenia!</p>
<p>Autrem zdjęć Bahrajnu jest Srikanth Mani, kolega z pracy Saqiba. Bardzo dziękujemy za zgodę na ich opublikowanie! Więcej jego fotografii możecie zobaczyć na <a href="https://www.instagram.com/isriman/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Instagramie.</a></p><h2 class="wp-block-heading"><strong>Polecamy:</strong></h2><p><a rel="noreferrer noopener" href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p><p><a href="https://hankasaqib.com/malaria-jest-jak-zywiol-podchodzmy-do-niej-z-pokora/">Malaria jest jak żywioł, podchodźmy do niej z pokorą!</a></p><p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju.</a></p><p><a rel="noreferrer noopener" href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne</a></p><p><a rel="noreferrer noopener" href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p><p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p><p><a rel="noreferrer noopener" href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p><p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p><p><a rel="noreferrer noopener" href="https://hankasaqib.com/ramadan-w-arabii-saudyjskiej-czyli-dlaczego-post-skutkuje-przybieraniem-na-wadze/" target="_blank">Ramadan w Arabii Saudyjskiej, czyli dlaczego post skutkuje przybieraniem na wadze</a></p><p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p><p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p><p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p><p></p>]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/2593/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O wolontariacie w obozie dla uchodźców w Jordanii opowiada Natalia Kaszuba</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/2074</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/2074#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Feb 2019 15:20:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=2074</guid>

					<description><![CDATA[Od wielu lat fascynuje mnie Bliski Wschód, dlatego zdecydowałam się na wolontariat w obozie dla uchodźców w Jordanii. Obóz Za’atari znajduje się 10 kilometrów od granicy z Syrią. Aktualnie zamieszkuje go około 80 000 syryjskich uchodźców, z czego połowa to dzieci (więcej o Za’atari Refugee Camp). Trzytygodniowy wolontariat Na początku było trochę chaotycznie, bo przez [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-2075 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/kolage.jpg" alt="uchodźcy" width="700" height="800" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/kolage.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/kolage-600x686.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/kolage-263x300.jpg 263w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Od wielu lat fascynuje mnie Bliski Wschód, dlatego zdecydowałam się na wolontariat w obozie dla uchodźców w Jordanii.<span id="more-2074"></span> Obóz Za’atari znajduje się 10 kilometrów od granicy z Syrią. Aktualnie zamieszkuje go około 80 000 syryjskich uchodźców, z czego połowa to dzieci <a href="https://www.oxfam.org/en/crisis-syria/life-zaatari-refugee-camp-jordans-fourth-biggest-city" target="_blank" rel="noopener noreferrer">(więcej o Za’atari Refugee Camp).</a></p>
<h2>Trzytygodniowy wolontariat</h2>
<p>Na początku było trochę chaotycznie, bo przez kilka dni musiałam czekać na zezwolenie na wjazd do obozu. Kiedy je już odstałam, mój dzień wyglądał tak: o siódmej rano busik zabierał mnie z Ammanu do obozu Za’atari. Od 9:00 do 16:00 pracowałam w szpitalu zarządzanym przez Jordan Health Aid Society International we współpracy z <a href="https://polskapomoc.gov.pl/Polska,pomoc,1.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polską Pomocą (Polish Aid)</a>. Byłam tam jedyną Polką. Ze względu na barierę językową (większość uchodźców nie zna angielskiego) w obozie pracują głównie lekarze z Jordanii i Syrii.</p>
<h2>Co należało do moich obowiązków?</h2>
<p>Wraz z moją rówieśniczką, młodą lekarką, Ghofran głównie przyjmowałyśmy pacjentów skarżących się na przeziębienia, bóle głowy, gardła, wysypki, ale czasem pomagałyśmy też przy cięższych przypadkach na oddziale ostrym. Ze względu na barierę językową samodzielnie nie byłam w stanie zebrać wyczerpującego wywiadu lekarskiego. Na szczęście inni lekarze chętnie mi pomagali&nbsp; tłumacząc z arabskiego na angielski.</p>
<p><figure id="attachment_2079" aria-describedby="caption-attachment-2079" style="width: 960px" class="wp-caption alignnone"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2079 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-10.jpg" alt="uchodźcy" width="960" height="720" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-10.jpg 960w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-10-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-10-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-10-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 960px) 100vw, 960px" /><figcaption id="caption-attachment-2079" class="wp-caption-text">Na zdjęciu Mama Munira</figcaption></figure></p>
<p>Oprócz szpitala pomagałam też w Poradni Zdrowia Kobiety i Życia Rodzinnego, gdzie miałam przyjemność pracować z pierwszą położną Jordanii &#8211; Munirą Sha&#8217;ban, zwaną przez wszystkich Mamą Munirą (<a href="https://www.youtube.com/watch?v=UcWiiQiOvsg" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej na jej temat tutaj</a>). Syryjki przychodziły do poradni na kontrolę z noworodkami albo po antykoncepcję.</p>
<p>Ponieważ większość kobiet w wieku 20-25 lat miała już powyżej pięciorga dzieci, możliwość kolejnej ciąży była dla nich źródłem ogromnego stresu. Jednak antykoncepcja przynosiła największą ulgę kobietom po czterdziestce, które nie chciały już mieć więcej dzieci.<br />
Oprócz tego przygotowywałyśmy piętnastoletnie dziewczyny, które wkrótce wychodziły za mąż, do życia po ślubie. Udzielałyśmy im informacji na temat antykoncepcji, stosunków płciowych, fizjologii ciąży oraz opieki nad noworodkiem. Czasem przychodziły do nas kobiety, które chciały tylko pochwalić się potomstwem, podziękować za opiekę albo zwyczajnie poplotkować.</p>
<p><figure id="attachment_2080" aria-describedby="caption-attachment-2080" style="width: 960px" class="wp-caption alignnone"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2080 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-5.jpg" alt=" w obozie dla uchodźców " width="960" height="720" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-5.jpg 960w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-5-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-5-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-5-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 960px) 100vw, 960px" /><figcaption id="caption-attachment-2080" class="wp-caption-text">Mama Munira i ja w busiku dowożącym pracowników do obozu</figcaption></figure></p>
<h2>Zdarzały się ciężkie momenty</h2>
<p style="line-height: 150%;">Najbardziej wstrząsnęła mną jedna sytuacja na oddziale ostrym. Wczesnym popołudniem rodzina przywiozła 5-letnią martwą dziewczynkę ze wszystkimi znamionami śmierci (plamy opadowe, oziębienie, stężenie pośmiertne, matowe rogówki i spojówki). Rodzice liczyli na pomoc lekarską,&nbsp; nie byli świadomi, że ich córka nie żyła już od kilku godzin. Zdziwiło mnie, że nikt z rodziny w godzinach porannych nie sprawdził nawet, czy dziecko śpi czy może jest już głodne i należy podać śniadanie. Koledzy po fachu wyjaśnili mi, że dziecko cierpiało na nieokreśloną chorobę neurologiczną, stąd nikogo w rodzinie nie zaniepokoiło, że dziewczynka nie komunikowała, że chce jeść, tylko dłużej spała. Wielopokoleniowość wprowadza pewien chaos i zapewne przy dużej liczbie domowników można wiele spraw przeoczyć. Jednak w Europie urzędy państwowe zapewne rozpoczęłyby dochodzenie, aby sprawdzić, czy rodzice nie dopuścili się zaniedbania celowo.</p>
<h2>Zaproszenie do domu pacjentki</h2>
<p>Pewnego dnia dostałyśmy z Mamą Munirą zaproszenie na obiad do jednej z naszych pacjentek. Bardzo długo się wahałyśmy, ponieważ wolno nam było chodzić do domów uchodźców jedynie w celach zawodowych, czyli wizyt domowych u ciężko chorych. Jednak ta miła kobieta tyle razy wracała do naszej poradni z zaproszeniem, że ostatecznie zaryzykowałyśmy. Przekonałam się wtedy, że domy uchodźców są skromne, ale niczego im nie brakuje, a do tego są całkiem przestronne! Nie należy jednak zapominać, że obóz Za’atari jest przeludniony i wielu uchodźców mieszka w znacznie gorszych warunkach, na przykład w namiotach.</p>
<p><figure id="attachment_2091" aria-describedby="caption-attachment-2091" style="width: 4160px" class="wp-caption alignnone"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2091 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/1-3.jpg" alt=" dla uchodźców" width="4160" height="3120"><figcaption id="caption-attachment-2091" class="wp-caption-text">Dom mojej pacjentki</figcaption></figure></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-2092 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-1.jpg" alt="uchodźcy" width="960" height="720" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-1.jpg 960w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-1-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-1-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/pic-1-768x576.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 960px) 100vw, 960px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-2093 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/1-2.jpg" alt="uchodźcy" width="4160" height="3120"></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone wp-image-2094 size-full" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2019/02/1-1.jpg" alt="dla uchodźców " width="4160" height="3120"></p>
<h2>Obóz jest świetnie zorganizowany</h2>
<p>Na terenie obozu znajdowały się rozmaite szpitale, w tym polowe i wielospecjalistyczne. Obóz był prawie samowystarczalny, z wyjątkiem pełnej diagnostyki obrazowej. Nie była dostępna tomografia komputerowa ani rezonans magnetyczny. Stąd, w razie konieczności, pacjentom zapewniany był transport do pobliskiego szpitala uniwersyteckiego poza obozem.<br />
Za’atari Refugee Camp ma własną farmę solarną, studnię i sortownię papieru finansowaną przez australijską organizację. Uchodźcy mają zapewnioną darmową opiekę medyczną, w tym wszystkie leki, ubrania dla dzieci i edukację. Dla szczególnie uzdolnionych istnieje możliwość podjęcia studiów na jordańskich uniwersytetach poza obozem. Mieszkańcy Za’atari pracują na terenie obozu i odprowadzają podatki w Jordanii, większość trudni się handlem na suqu (targu).</p>
<p>Główną ulicę w obozie, ze względu na znajdujący się tam francuski szpital (i pierwszy), nazwano żartobliwie Champs Elysees. Oficjalna nazwa to Suq Street, czyli ulica targowa. Można tam kupić wszystko, od przypraw po abaję (długi płaszcz narzucany przez muzułmanki na ubranie), pójść do fryzjera, na herbatę lub zapalić sziszę. Podobnie jak w zwykłym muzułmańskim mieście, w obozie pięć razy dziennie z minaretów rozbrzmiewa wezwanie muezzina do modlitwy.</p>
<p>Wielu Syryjczyków nielegalnie opuszcza teren obozu, żeby podjąć lepiej płatną pracę na przykład w Ammanie. Do obozu wracają po darmowe leki czy przydział żywności i odzieży. Oficjalnie nie wolno opuszczać obozu (poza szczególnymi okolicznościami), gdyż może się to skończyć nawet deportacją z Jordanii. Jednak rozpowszechniona korupcja oraz spryt mieszkańców obozu umożliwiają obchodzenie niektórych zasad.</p>
<h2>Czy było warto?</h2>
<p>Zawód lekarza wymaga dużej elastyczności oraz empatii, żeby móc jak najlepiej dostosować się do potrzeb pacjentów. Mieszkańcy obozu mieli zupełnie inne oczekiwania niż moi dotychczasowi pacjenci, często były one spowodowane różnicami kulturowymi. Myślę, że z uwagi na ruchy migracyjne w Europie, było to bardzo wartościowe doświadczenie.</p>
<p>Pomimo ciężkiej sytuacji, mieszkańcy obozu byli pełni nadziei. Wierzyli, że wkrótce w Syrii będzie znowu bezpiecznie, że będą mogli wrócić i spotkać się z rodziną. Byli bardzo wdzięczni za to, że znalazły się organizacje, które im pomogły. Cieszyli się, że mogli żyć w bezpiecznym miejscu, w obozie próbowali prowadzić zwykłe życie, jakby mieszkali w normalnym miasteczku. Ich siła ducha i pozytywne nastawienie dodawały mi otuchy w chwilach zwątpienia. Wolontariat sprawił, że jeszcze bardziej doceniłam wszystko, co mam.</p>
<h2>Kto może zostać wolontariuszem?</h2>
<p>Potrzebni są tu wszyscy bez względu na zawód czy wykształcenie. Dla uchodźców ważny jest kontakt z drugim człowiekiem. Z pewnością bardzo cenna jest obecność wolontariuszy, którzy organizują czas dzieciom i zapewniają im jak najlepszy rozwój. Pożądana jest znajomość podstaw arabskiego. Polecam wolontariat każdemu, bo pomagając innym, pomagamy także sobie samym. Nawet krótki wolontariat w obozie uchodźców pomaga nauczyć się podchodzić do każdego dnia z wdzięcznością i większym optymizmem. Więcej na temat wolontariatów w obozie ( i nie tylko) możecie dowiedzieć się na stronie <a href="https://www.oxfam.org/en/countries/volunteer-us" target="_blank" rel="noopener noreferrer">OXFAM International.</a></p>
<h2><strong>Polecamy też:&nbsp;</strong></h2>
<p><a href="https://hankasaqib.com/biala-z-ciapatym-ja-pier-tak-przywitano-nas-w-warszawie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„Biała z ciapatym, ja pier****!” – tak przywitano nas w Warszawie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/yovo-i-brownie/">Yovo i Brownie. Czy jesteśmy multi-kulti? (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/slazaczka-ktora-przeszla-na-islam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wywiad z Sadeemką, Ślązaczką, która przeszła na islam</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/kwiatek-w-beninie-o-polce-wspierajacej-edukacje-dzieci-w-afryce/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kwiatek w Beninie. O Polce wspierającej edukację dzieci w Afryce</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne.</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju.</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/ja-zona-innowiercy/">Ja, żona innowiercy (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/ramadan-w-arabii-saudyjskiej-czyli-dlaczego-post-skutkuje-przybieraniem-na-wadze/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ramadan w Arabii Saudyjskiej, czyli dlaczego post skutkuje przybieraniem na wadze</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/2074/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na zawsze &#8211; refleksje o życiu na emigracji (Martyna Niedzielska)</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1518</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1518#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jul 2018 17:41:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<category><![CDATA[#emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[#życie_za_granicą]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1518</guid>

					<description><![CDATA[Czy kiedyś znajdę swoje miejsce na ziemi? Czy kiedyś osiądę i kupię mały biały domek? Czy zapuszczę korzenie i powiem: „tu jest moje miejsce”? Wyjechałam z kraju 10 lat temu. Od zawsze mnie nosiło. Lubiłam jechać do celu z przystankami po drodze, bo przecież tyle jest miejsc do zobaczenia. Nawet, kiedy mnie nie było stać, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy kiedyś znajdę swoje miejsce na ziemi? Czy kiedyś osiądę i kupię mały biały domek? Czy zapuszczę korzenie i powiem: „tu jest moje miejsce”?<span id="more-1518"></span></p>
<p>Wyjechałam z kraju 10 lat temu. Od zawsze mnie nosiło. Lubiłam jechać do celu z przystankami po drodze, bo przecież tyle jest miejsc do zobaczenia. Nawet, kiedy mnie nie było stać, marzyłam o wyjazdach. Nie o wakacjach, o leżeniu na plaży, tylko o odkrywaniu nowych miejsc.</p>
<p>Oczywiście moim pierwszym pomysłem na studia była turystyka. Na szczęście to nie wypaliło. Na szczęście, bo patrząc z perspektywy czasu, to nie byłoby chyba miejsce dla mnie. Kiedy jednak szukałam szkół, chciałam by były jak najdalej od domu. Chciałam się usamodzielnić, chciałam poznawać nowych ludzi, nowe tradycje, zwyczaje. I jeździć. Nic dziwnego więc, że kiedy tylko nadarzyła się okazja, niewiele się zastanawiając, wyjechałam.</p>
<h2>Au pair w Londynie</h2>
<p>Nie była to jednak praca moich marzeń, bo zamiast wtapiać się w brytyjskie realia, chłonąć kulturę i zwyczaje, podglądać, jak żyją Brytyjczycy, pracowałam u polskiej rodziny. Otaczało mnie więc wszystko to, co znałam. Ani język nie był wyzwaniem ani przygody w kuchni. Zdecydowałam się więc rzucić wszystko i &#8230;</p>
<h2>Przeniosłam się do mojego partnera do Niemiec</h2>
<p>Postawiłam wszystko na jedną kartę, ale niewiele miałam do stracenia, mogłam jedynie zdobyć nowe doświadczenie. Spakowałam się do samolotu, jakieś pudło przesłałam pocztą i zamieszkałam na południu Niemiec. Muszę przyznać, że ciężko to zniosłam. Nie każda emigracja jest super, a szczególnie ta pierwsza. Ja będąca zawsze wszędzie, mająca milion pomysłów na sekundę i masę przyjaciół, trafiłam bez znajomości języka do Niemiec &#8211; do kraju, w którym nie ma łatwo z nawiązywaniem znajomości, do kraju, w którym nikt nie chce mówić po angielsku. Trochę zwiedzaliśmy, ale w końcu i okolica nam się znudziła i z moich podróżniczych planów nic nie wychodziło. Byłam sama ze sobą. Kończyłam studia, planowałam ślub i płakałam. Z tej rozpaczy założyłam kulinarnego bloga i wyłam dalej, bo nie mogłam w sklepie kupić potrzebnych mi składników. Bo nie wiedziałam, jak po niemiecku są drożdże i gdzie je znaleźć, bo wchodziłam do marketu i nic nie mogłam przeczytać. Nie jest łatwo. Nie było. Emigracja jest fajna, ale może być też kulą u nogi. Szczególnie na początku, gdy cały czas jest się poza strefą komfortu, jak to się teraz mówi. Najważniejsze jest się nie poddać.</p>
<p>Kiedy jako tako ułożyłam sobie życie w Niemczech, wrócił do domu mąż z pytaniem czy chcemy lecieć na 2 lata do Chin. Ha! No pewnie, że chcieliśmy. Otworzyliśmy mapę, popatrzyliśmy co i jak i zaczęliśmy się pakować.</p>
<h2>Chiny mimo, że bardziej egzotyczne, przyjęłam spokojniej.</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1520" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/kolaz-1.jpg" alt="Na zawsze - refleksje o życiu na emigracji (Martyna Niedzielska)" width="700" height="600" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/kolaz-1.jpg 700w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/kolaz-1-600x514.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/kolaz-1-300x257.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /></p>
<p>Oczywiście, były momenty frustracji, było ich nawet całkiem sporo. Od małych, takich jak truskawkowy jogurt w kawie zamiast mleka, bo nie można było nic przeczytać na opakowaniu, poprzez „w tym daniu nie ma mięsa, tylko kurczak”, po wylewanie nam przez pana robotnika 6 litrów wody na środek stołowego w celu naprawienia klimatyzacji. Jednak emigracja w Chinach bardzo różniła się od tej w Niemczech. Byliśmy tam jako ekspaci, razem z całą masą innych ekspatów z całego świata. Szybko znalazłam znajomych, którzy tak jak i my byli w Chinach sami. To byli nasi przyjaciele, nasza chińska rodzina. Dzieliliśmy razem radości i smutki, narodziny dzieci i rozstania. Byłam w niebie &#8211; zwiedziliśmy całą Azję, poznaliśmy fantastycznych ludzi, nauczyłam się mówić i pisać po chińsku. Oszalałam kulinarnie, pracowałam w chińskim przedszkolu i tworzyłam charytatywne projekty. Pomagałam też bezdomnym zwierzakom, przy okazji zaadoptowałam dwa psy z szanghajskiej ulicy: Molly i Mei Mei (co po chińsku znaczy „młodsza siostra”). Byłam zajęta od rana do nocy. Tak minęły nam 4 lata. Niestety w smogu &#8211; z ogromną migreną przynajmniej raz w tygodniu. Po kilku latach nie mogłam już dłużej funkcjonować.</p>
<h2>Tęskniłam za pieczywem, serem i zdrowym trybem życia</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1521" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/moja-resized.jpg" alt="Na zawsze - refleksje o życiu na emigracji (Martyna Niedzielska)" width="1901" height="1426" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/moja-resized.jpg 1901w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/moja-resized-600x450.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/moja-resized-300x225.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/moja-resized-768x576.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/moja-resized-1024x768.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 1901px) 100vw, 1901px" /></p>
<p>Chciałam wraz z moimi futrzakami, Molly i Mei Mei, jeździć na wakacje, zabierać je wszędzie ze sobą. Marzyłam, żeby mogły pójść pobiegać po lesie i dowiedzieć się, co to jest woda. W Chinach nie było to niestety możliwe.</p>
<p>Wróciliśmy do Europy. Znów trafiliśmy, w te same okolice. Zdecydowaliśmy się jednak na dom na wsi &#8211; po latach chińskiego zamieszania chciało nam się natury i ciszy. Znów było ciężko. Tylko, że ja już byłam inną osobą. Myślałam, że tak jak w Chinach ludzie chcą się przyjaźnić i umawiać na kawę. Zawsze proponowałam jakieś spotkania. Poszłam na kurs niemieckiego, gdzie zbudowałam sobie bazę znajomości, później poszłam do pracy. Powoli, powolutku tworzyłam sobie swoją sieć kontaktów, które sprawiały, że zaczynałam się czuć w Niemczech coraz bardziej u siebie. Nie było łatwo. Uważam, że na południu Niemiec nigdy nie jest. Przez pierwsze 2 lata nieustannie znów chciałam uciekać. Problemem było jedynie to, że nie wiedziałam, dokąd.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1523" src="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/wakacje-na-resized.jpg" alt="Na zawsze - refleksje o życiu na emigracji (Martyna Niedzielska)" width="2058" height="1367" srcset="https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/wakacje-na-resized.jpg 2058w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/wakacje-na-resized-600x399.jpg 600w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/wakacje-na-resized-300x199.jpg 300w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/wakacje-na-resized-768x510.jpg 768w, https://hankasaqib.com/wp-content/uploads/2018/07/wakacje-na-resized-1024x680.jpg 1024w" sizes="auto, (max-width: 2058px) 100vw, 2058px" /></p>
<h2>I nadal nie wiem.</h2>
<p>Wiem jedynie, że tutaj nie jest na zawsze.</p>
<p>Ale czy w życiu emigranta w ogóle kiedyś będzie na zawsze? Czy osoby, które żyły w kilku krajach chcą kiedyś zapuścić korzenie? Czy widząc tak wiele różnorodności wiedzą, która rzeczywistość będzie dla nich idealna?</p>
<p>U nas na razie idealny będzie kamper. Będziemy mogli wszyscy wsiąść i jechać. Zwiedzać po drodze. Chłonąć nowe smaki, nowe klimaty, poznawać ludzi i podziwiać widoki.</p>
<p>A może to właśnie jedynie kamper jest na zawsze w moim przypadku?</p>
<p>Wszystkie zdjęcia są autorstwa Martyny, zajrzyjcie na jej inspirującego bloga <a href="http://www.zyciewrytmieslow.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Życie w rytmie slow,</a> <a href="https://www.facebook.com/zyciewrytmieslow/">Facebook</a> <a href="https://www.instagram.com/_wrytmieslow/"> i Instagram. </a>Przeczytacie tam o podróżach z psami, wegańskich przepisach oraz porady co i jak gotować dla psów. No i oczywiście o wszystkich aspektach slow life.</p>
<h2><strong>Najpopularniejsze teksty:<br />
</strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne!</a></p>
<p><a href="http://www.zyciewrytmieslow.pl/slow-life-wedlug-hanki/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Życie w rytmie slow według Hanki (wpis gościnny)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://klubpolek.pl/zycie-w-krainie-voodoo/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Życie w krainie voodoo (wpis gościnny)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1518/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego Saudyjki dopiero teraz wsiadły za kierownicę?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1462</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1462#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jun 2018 09:50:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<category><![CDATA[#Arabia Saudyjska]]></category>
		<category><![CDATA[#Półwysep Arabski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hankasaqib.com/?p=1462</guid>

					<description><![CDATA[Tuż po północy z 23 na 24 czerwca pierwsze kobiety w Arabii Saudyjskiej wsiadły za kierownicę, aby skorzystać z prawa, o które saudyjskie aktywistki walczyły od wielu lat. Kobiety decydujące się w przeszłości, w formie protestu, na prowadzenie samochodu, były karane więzieniem i chłostą. A ich szykanowane rodziny  w skrajnych przypadkach musiały nawet opuszczać kraj, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tuż po północy z 23 na 24 czerwca pierwsze kobiety w Arabii Saudyjskiej wsiadły za kierownicę, aby skorzystać z prawa, o które saudyjskie aktywistki walczyły od wielu lat. <span id="more-1462"></span>Kobiety decydujące się w przeszłości, w formie protestu, na prowadzenie samochodu, były karane więzieniem i chłostą. A ich szykanowane rodziny  w skrajnych przypadkach musiały nawet opuszczać kraj, żeby uniknąć śmierci.</p>
<p>Arabia była jedynym krajem na świecie, gdzie kobietom nie wolno było prowadzić samochodu (<a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej o naszym życiu w Królestwie tutaj</a>). Zakaz ten był oparty na ultrakonserwatywnym zwyczaju i nacisku społecznym, jeśli kobieta prowadziła samochód inni Saudyjczycy prześladowali całą jej rodzinę. Z braku podstawy prawnej, aktywistki wrzucano do więzienia pod zarzutem zdrady. Dopiero, gdy protesty przeciw zakazowi zaczęły się nasilać, pojawiło się prawo zabraniające wydawania prawa jazdy dla kobiet.</p>
<h2>Skąd ten zakaz?</h2>
<p>Zwłaszcza, że w czasach Proroka Mahometa kobiety jeździły na wielbłądach. Mało tego, dowodziły nawet z siodła bitwami, jak na przykład Aisza, najmłodsza żona Proroka. Islam był tolerancyjną religią, dopóki w XVIII wieku nie pojawił się w Arabii fundamentalistyczny nurt wahabizmu. To wtedy rozpoczęła się trwająca do dziś era islamskiego ekstremizmu i zbrojnego dżihadu. Każdy, kto nie był wahabitą, automatycznie stawał się heretykiem. Dotyczyło to zarówno szyitów, sunnitów jak i wyznawców innych religii. Heretyk miał dwa wyjścia: nawrócić się albo zginąć.</p>
<p>Nadejście wahabizmu położyło także kres dotychczasowej pozycji społecznej kobiety, która została całkowicie podporządkowana woli mężczyzny. O całym życiu kobiety decydować miał opiekun (mahram &#8211; mężczyzna z rodziny, ojciec, brat, mąż, albo syn). Bez opiekuna nie wolno jej było nawet wychodzić z domu! Zakaz prowadzenia samochodu przez kobiety wdawał się w tej sytuacji tak naturalny i oczywisty, że nikt nie zadał sobie nawet trudu, by go prawnie usankcjonować. Po co kobieta miałaby prowadzić, skoro zawsze przebywała w towarzystwie mężczyzny, który mógł ją w tym wyręczyć?</p>
<p>Poza tym fundamentalistyczni duchowni orzekli, że kobieta za kółkiem spowodowałaby wzrost cudzołóstwa, prostytucji oraz handlu narkotykami<em>. </em>Co gorsza, Saudyjczycy nie byliby w stanie poskromić podniecenia na widok prowadzącej kobiety, więc cały czas dochodziłoby do wypadków i gwałtów. Inna, aktualna wciąż teoria głosi, że prowadzenie samochodu uszkadza jajniki i prowadzi do bezpłodności.</p>
<p>Zaskakująco wiele moich uczennic było przekonanych, że zakaz prowadzenia samochodu, to przywilej. „Saudyjki są jak królowe, a królowym nie wypada prowadzić, bo mają od tego szoferów” &#8211;  tłumaczyły.  Inne, przekonane o swojej niższości wobec mężczyn, uważały z kolei, że prowadzenie jest zbyt trudne. Wszak kobieta ma co najwyżej połowę mózgu, który, jak idzie na zakupy, kurczy się  do jednej czwartej (tak! to słowa wygłoszone niedawno publicznie przez saudyjskiego duchownego!).</p>
<h1>No Woman, No Drive</h1>
<p>Hisham Fageeh, saudyjski satyryk i aktywista, wyszydził większość tych absurdalnych powodów w piosence „No Woman, No Drive”. Utwór nagrał a capella, bo wedle wahabitów instrumenty są <em>haram</em> (zakazane przez islam), z czego Hisham kpi używając w nagraniu drapania się po brodzie, jako „instrumentu”. Piosenka została opublikowana w dniu jednego z protestów w 2013 roku, aby wesprzeć aktywistki. Do dziś utwór miał już ponad 16 milionów odsłon! <a href="https://www.youtube.com/watch?v=aZMbTFNp4wI" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Link tutaj.</a></p>
<h1>Młody książę reformator</h1>
<p>W tym samym czasie, kiedy w 2014 roku zamieszkałam w Arabii Saudyjskiej, rozpoczął się tam kryzys gospodarczy. Wraz ze spadkiem cen ropy naftowej, pogłębiał się deficyt budżetowy, co przez następne lata doprowadziło do likwidacji ogromnej ilości stanowisk pracy w sektorze publicznym. Saudyjczycy z klasy średniej musieli uczyć się zaciskać pasa. Mniej rodzin mogło sobie pozwolić na zatrudnianie szoferów i więcej kobiet było zmuszonych iść do pracy, aby wspomóc rodzinny budżet.</p>
<p>Rodzina królewska zaczęła obawiać się buntu i rozruchów. Wtedy na międzynarodowej arenie politycznej zrobiło się głośno o młodym i ambitnym księciu Mohammedzie bin Salmanie (Książę MBS), który wkrótce został mianowany następcą saudyjskiego tronu. To on jest autorem odważnego planu reform ustrojowych, gospodarczych i obyczajowych („Wizja 2030”), mającego na celu uniezależnienie królestwa od dochodów z ropy naftowej. Reformy zakładają, że odsetek kobiet aktywnych zawodowo do 2030 ma wzrosnąć z 22 do 30 procent.</p>
<p>Książę MBS skonsolidował władzę w iście absolutystycznym stylu. Zaraz po ogłoszeniu, że Arabia powróci do umiarkowanego islamu, aresztował kilkaset osób, w tym ekstremistycznych duchownych, potencjalnych oponentów ze świata biznesu oraz rywali do tronu. Aby zyskać poparcie młodych Saudyjczyków (ponad połowa  tego 33 milionowego społeczeństwa!)  rozpoczął wprowadzanie reform obyczajowych. W kraju, gdzie do tej pory muzyka i filmy były <em>haram,</em> czyli zakazane, zaczęto otwierać kina i organizować koncerty. Zezwolono nawet kobietom kibicować na wydarzeniach sportowych. Po raz pierwszy mogły obejrzeć mecz piłki nożnej na żywo!</p>
<p>Pod koniec zeszłego roku Książę MBS ogłosił, że kobiety wkrótce wsiądą za kółko. Było to krótko po moim wyjeździe z Arabii, więc podekscytowane uczennice zasypywały mnie prośbami, żebym wracała do Saudii,  bo wszystko zmienia się na lepsze.</p>
<h1>Kobiety-taksówkarze</h1>
<p>Do Saudyjskiego urzędu ruchu drogowego napłynęło już ponad 120 000 podań o prawo jazdy. Saudyjki posiadające zagraniczne prawa jazdy, wymieniły je na miejscowe, a reszta przechodzi 30 godzinne kursy. W internecie pojawiły się ogłoszenia oferujące pracę dla kobiet-instruktorek jazdy. Dilerzy samochodowi zacierają ręce, bo choć kobiety nadal nie mają prawa kupować samochodów bez zezwolenia opiekuna (mahram), to popyt na auta i tak już rośnie. Ford, w ramach kampanii marketingowej, przez kilka ostatnich miesięcy oferował darmowe kursy jazdy .</p>
<p>Careem, bliskowschodni odpowiednik Ubera, rozpoczął proces rekrutacyjny dla kobiet taksówkarzy, zgłosiło się już ponad 2 000 chętnych, a do 2020 roku korporacja zamierza zatrudnić nawet 10 000 kobiet-taksówkarzy w Arabii Saudyjskiej. Uber pewnie wkrótce podąży w ślad konkurenta. Kobiety do tej pory stanowiły jakieś 80% klientów korporacji taksówkarskich. Nie jest jeszcze do końca jasne, czy kobiety będą mogły wozić także mężczyzn.</p>
<h2>Jak wcześniej radziłam sobie z transportem w Arabii?</h2>
<p>Zakaz prowadzenia samochodu był dla mnie i moich znajomych ekspatek  uciążliwszy niż obowiązek noszenia abai (cienkiego płaszczyka). W Arabii nie ma komunikacji miejskiej, byłyśmy więc skazane na kierowców oraz darmowe autobusy zapewniane przez zamknięte osiedla dla obcokrajowców, w których mieszkałyśmy. Autobusy te dwa razy dziennie, rano i po południu, woziły kobiety na zakupy do supermarketów i galerii handlowych. Jeśli się pracowało, ciężko było się załapać. Kurs za taksówkę zaczynał się od 25 riali (równowartość 25 złotych), horrendalnie wysoka cena w kraju, gdzie litr benzyny był tańszy od litra wody. Gdy w Królestwie pojawił się Uber, życie stało się przyjemniejsze, za ten sam kurs płaciłam już tylko od 8 do 10 riali.</p>
<p>Moje uczennice nagminnie się spóźniały lub nie przychodziły na zajęcia, tłumacząc się problemami z transportem. W rodzinach, które nie mogły sobie pozwolić na szoferów, obowiązek dowożenia dziewczyn do szkoły spadał na męskich krewnych. Konserwatywne rodziny nie zezwalały bowiem swoim córkom na korzystanie z usług Ubera i Careem, gdyż oznaczało to kontakt z obcymi mężczyznami. Zresztą młodzi mężczyźni z bogatych rodzin często zatrudniali się w roli kierowców wyłącznie w celach randkowych. Jest to najłatwiejszy sposób nawiązywania kontaktów towarzyskich z niespokrewnionymi kobietami. Szacuje się, że w najbliższym czasie co najmniej pół miliona kierowców straci pracę i zostanie odesłanych do swoich krajów, głównie do Indii, Pakistanu i Bangladeszu.</p>
<p>Gratuluję Saudyjkom i życzę im, żeby był to pierwszy krok na drodze do niezależności.</p>
<h2><strong>Polecamy też: </strong></h2>
<p><a href="https://hankasaqib.com/slazaczka-ktora-przeszla-na-islam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wywiad z Sadeemką, Ślązaczką, która przeszła na islam</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-wolontariacie-w-obozie-dla-uchodzcow/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O wolontariacie w obozie dla uchodźców w Jordanii opowiada Natalia Kaszuba</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/yovo-i-brownie/">Yovo i Brownie. Czy jesteśmy multi-kulti? (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/kwiatek-w-beninie-o-polce-wspierajacej-edukacje-dzieci-w-afryce/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kwiatek w Beninie. O Polce wspierającej edukację dzieci w Afryce</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne.</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju.</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/ja-zona-innowiercy/">Ja, żona innowiercy (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/ramadan-w-arabii-saudyjskiej-czyli-dlaczego-post-skutkuje-przybieraniem-na-wadze/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ramadan w Arabii Saudyjskiej, czyli dlaczego post skutkuje przybieraniem na wadze</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p>[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1462/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ramadan w Arabii Saudyjskiej. Dlaczego niektórzy od postu przybierają na wadze?</title>
		<link>https://hankasaqib.com/archiwa/1386</link>
					<comments>https://hankasaqib.com/archiwa/1386#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Hanka Saqib]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 May 2018 14:10:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŻYCIE ZA GRANICĄ]]></category>
		<category><![CDATA[saudi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hankasaqib.com/?p=1386</guid>

					<description><![CDATA[Podczas pierwszego roku w Arabii Saudyjskiej zaskoczyło mnie, że moje uczennice uważały Ramadan za swój ulubiony miesiąc. Wyczekiwały go z taką samą radosną niecierpliwością, z jaką na zachodzie dzieci wypatrują Świętego Mikołaja. W tamtym czasie nie wiedziałam o Ramadanie prawie nic, z wyjątkiem tego, że przez cały miesiąc obowiązuje post od świtu do zachodu słońca. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas pierwszego roku w Arabii Saudyjskiej zaskoczyło mnie, że moje uczennice uważały Ramadan za swój ulubiony miesiąc. <span id="more-1386"></span>Wyczekiwały go z taką samą radosną niecierpliwością, z jaką na zachodzie dzieci wypatrują Świętego Mikołaja. W tamtym czasie nie wiedziałam o Ramadanie prawie nic, z wyjątkiem tego, że przez cały miesiąc obowiązuje post od świtu do zachodu słońca. Skąd brała się ekscytacja moich uczennic?</p>
<h1>Święty miesiąc &#8211; zacznijmy od podstaw</h1>
<p>W Ramadanie archanioł Gabriel objawił prorokowi Mahometowi pierwsze wersety Koranu. Aby to uczcić muzułmanie poszczą od wschodu do zachodu słońca. Powstrzymują się nie tylko od jedzenia, picia, przeklinania, palenia i seksu, ale także od kosmatych myśli, kłamstwa, kłótni i przemocy. Przez trzydzieści dni próbują stać się najlepszą wersją samych siebie. Stają się radośniejsi, cierpliwsi, przyjaźniej nastawieni do świata i ludzi. Muzułmanie wierzą, że w Ramadanie bramy do raju stoją otworem, a zakuty w kajdany <span style="font-size: 1rem;">szatan </span><span style="font-size: 1rem;">uwięziony jest gdzieś na dnie czeluści piekielnych. Zresztą wrota do piekieł są zaryglowane, żeby nikt nie mógł zakłócać podniosłej atmosfery Ramadanu.</span></p>
<h2>Kiedy zaczyna się Ramadan?</h2>
<p>Muzułmański kalendarz księżycowy jest o 11 dni krótszy od naszego kalendarza gregoriańskiego.  Dlatego<span style="font-size: 1rem;"> </span><span style="font-size: 1rem;">Ramadan</span><span style="font-size: 1rem;"> (dziewiąty miesiąc) każdego roku zaczyna się trochę wcześniej. W 2019 potrwa od 5 maja do 4 czerwca. Daty te mogą się nieznacznie różnić w różnych częściach świata, gdyż rozpoczęcie Ramadanu zależy od tego, kiedy na niebie pojawi się księżyc w nowiu. Na przykład w Pakistanie, święty miesiąc zaczyna się zazwyczaj dzień później niż w Arabii Saudyjskiej, jednak 2018 rok należał do wyjątków, bo w obu krajach księżyc zaobserwowano w tym samym momencie. Do wypatrywania księżyca powoływane są specjalne komisje duchownych, a jego pojawienie się jest wydarzeniem, o którym natychmiast informują media.</span></p>
<h2>Ile godzin dziennie trwa post?</h2>
<p>Wszystko zależy od długości i szerokości geograficznej kraju, w którym się mieszka oraz pory roku. W 2019 roku w Arabii Saudyjskiej post potrwa prawie 15 godzin dziennie, w Islandii prawie 20, a w Nowej Zelandii i Argentynie niecałe 11 godzin.</p>
<h2>Cel postu?</h2>
<p>Poprzez powstrzymywanie się od jedzenia i picia muzułmanie jednoczą się z ludźmi pokrzywdzonymi przez los. Założenie jest takie, że kiedy na własnej skórze doświadcza się głodu i pragnienia, łatwiej zdobyć się na współczucie i empatię wobec innych. Łatwiej też o solidarność społeczną. Dlatego w Ramadanie chętnie wspomaga się organizacje charytatywne oraz ofiarowuje hojną jałmużnę biedakom.</p>
<p>Zdaniem niektórych historyków, w zamierzchłych czasach post mógł mieć również na celu hartowanie organizmu do życia na pustyni, gdzie brak pożywienia i pitnej wody był częścią codzienności. W Arabii Saudyjskiej w czasie postu jedzenie, picie i palenie w miejscach publicznych jest zakazane bez względu na to, jaką religię się wyznaje. Za wykroczenie obowiązuje kara grzywny, a ekspatom grozi nawet deportacja.</p>
<p>Starsze osoby, kobiety w ciąży lub w czasie menstruacji, chorzy i podróżujący są zwolnieni z postu. Dlatego kawiarnie i restauracje na lotniskach działają normalnie, co było dla mnie miłym zaskoczeniem.</p>
<h1>Od postu się tyje?!</h1>
<p>Badania wskazują, że poszczący muzułmanie zamiast pozbywać się zbędnych kilogramów, tyją. Prorok Mahomet podczas Ramadanu zwykł prowadzić normalny tryb życia. Po zachodzie słońca kończył post kilkoma daktylami i odrobiną wody, a po wieczornej modlitwie jadł bardzo skromny posiłek (iftar).</p>
<p>Jednak w Arabii Saudyjskiej, kraju pełnym skrajności, nic nie jest skromne ani powściągliwe. Toteż po zakończeniu postu, rozpoczyna się posiłek, który zwykle zamienia się w biesiadę do białego rana. Przygotowuje się wykwintne potrawy, desery i napoje. Modne jest wychodzenie do restauracji, zwłaszcza tych w pięciogwiazdkowych hotelach. Zamiast ćwiczyć powściągliwość i wstrzemięźliwość, panuje obżarstwo.</p>
<p>Do tego stopnia, że w ostatnim tygodniu Ramadanu izby przyjęć w saudyjskich szpitalach pękają w szwach. Jest to najintensywniejszy okres dla personelu medycznego w całym roku. Zgłaszają się pacjenci cierpiący na choroby związane z przejedzeniem, problemami z układem trawiennym i wątrobą, ale równie częste są powikłania spowodowane odwodnieniem. Więcej na ten temat można przeczytać na ciekawym blogu fińskiej pielęgniarki, która od dziesięciu lat pracuje w Arabii (<a href="https://www.blueabaya.com/2013/07/ramadan-and-over-crowded-hospitals-in.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">link tutaj</a>).</p>
<h1>Nocne życie w Arabii</h1>
<p>Sprytni Saudyjczycy znaleźli sposób na obejście trudów związanych z postem. Po prostu w Ramadanie życie toczy się nocą, od zachodu do wschodu słońca, kiedy post nie obowiązuje. Sklepy i restauracje otwierają się późnym popołudniem, najczęściej po zachodzie słońca i są czynne do drugiej, trzeciej rano, a niektóre aż do świtu. Galerie handlowe pękają w szwach, bo Ramadan to czas wyprzedaży. Święto skomercjalizowało się tak samo jak nasze.</p>
<p>W ciągu dnia, kto może sobie na to pozwolić, śpi. Tak robiło też wiele moich uczennic, był to jedyny sposób, w jaki potrafiły sobie poradzić z osłabieniem i bólami głowy spowodowanymi, nie tyle wstrzymywaniem się od jedzenia, co odwodnieniem organizmu. Wyobraźcie sobie piętnaście godzin bez wody w ponad czterdziestostopniowym upale albo w klimatyzacji nastawionej na 18-19 stopni. Bo w Królestwie są dwie możliwości: upał na zewnątrz lub chłód wewnątrz.</p>
<p>Teoretycznie godziny pracy dla muzułmanów są skrócone tylko o kilka godzin (później zaczynają i wcześniej kończą), lecz w praktyce Królestwo na miesiąc zapada w półsen. To samo tyczy się szkół. Jeśli chce się załatwić sprawy urzędowe, należy poczekać do końca Ramadanu, bo letargiczni urzędnicy ani myślą pracować. O naszym życiu w Arabii możecie się <a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej dowiedzieć tutaj</a>.</p>
<p>W firmach zatrudniających ekspatów, podczas Ramadanu panują inne normy dla muzułmanów, a inne dla wyznawców pozostałych religii. Jeśli nie jesteś muzułmaninem i nie pościsz, to znaczy, że możesz pracować normalną ilość godzin. Lecz pić i jeść możesz tylko po kryjomu, żeby nie obrazić uczuć religijnych Saudyjczyków. W szkole, w ktorej pracowałam Ramadan był najspokojniejszą częścią roku, <a href="http://hankasaqib.com/o-tym-jak-uczylam-angielskiego-w-arabii-saudyjskiej/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej na ten temat napisałam tutaj.</a></p>
<h1>Wzniosła atmosfera w Ramadanie</h1>
<p>Po kilku latach w Arabii Saudyjskiej zrozumiałam, dlaczego moje uczennice nie mogły doczekać się Ramadanu. Po pierwsze jest to czas, w którym spędza się więcej czasu z rodziną. Pracę kończy się na tyle wcześnie, żeby bez problemów można było zdążyć na iftar (wieczorny posiłek). Ponieważ Królestwo działa w zwolnionym tempie, zwalniają też jego mieszkańcy. Ramadan to czas odpoczynku w rodzinnym gronie oraz długich nocnych rozmów przy filiżance arabskiej kawy.  Jest to także czas długich modlitw i recytacji Koranu. Atmosfera nieco przypomina święta Bożego Narodzenia. Ludzie stają się bardziej odprężeni i milsi dla swego otoczenia. Nawet jeśli ktoś stara się sprowokować ich do kłótni, mogą po prostu odpowiedzieć „poszczę” (w domyślę: wstrzymaj się z tym do końca Ramadanu).</p>
<p>Należy pamiętać, że w każdym kraju i kulturze Ramadan obchodzi się nieco inaczej. W Dubaju na przykład, choć jedzenie w miejscach publicznych jest zakazane, to wiele restauracji działa normalnie, <a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej o tym tutaj</a>. Jednak zanim zdecydujecie się na podróż do krajów arabskich/muzułmańskich w czasie Ramadanu, upewnijcie się najpierw, czy życie będzie się tam toczyć w dzień czy w nocy. Ceny hoteli i atrakcji turystycznych nie spadają w  Ramadanie bez przyczyny.</p>
<p>Wszystkim muzułmanom życzymy Ramadan Kareem!</p>
<p>Jakie są Wasze doświadczenia z podróżowania w Ramadanie? Może mieszkacie w kraju muzułmańskim? Czy Ramadan wygląda tam tak samo jak w Królestwie? Czekamy na komentarze!</p>
<h2><strong>Nasze najpopularniejsze teksty: </strong></h2>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasze-zycie-w-arabii-saudyjskiej-bylo-interesujace-przyjemne-i-bezpieczne/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasze życie w Arabii Saudyjskiej było interesujące, przyjemne i bezpieczne</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/rozmowa-o-zwiazkach-miedzykulturowych-i-tolerancji/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Rozmowa o związkach międzykulturowych i tolerancji</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/slazaczka-ktora-przeszla-na-islam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wywiad z Sadeemką, Ślązaczką, która przeszła na islam</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/osiem-najczesciej-zadawanych-pytan-na-temat-dubaju/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Osiem najczęściej zadawanych pytań na temat Dubaju</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/siedem-powodow-zeby-pozbyc-sie-kompleksu-non-native-speakera/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Siedem powodów, żeby pozbyć się kompleksu non-native speakera</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/nasz-spontaniczny-slub-w-tanzanii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nasz spontaniczny ślub w Tanzanii</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/zrob-celte-zwiedzaj-swiat-cz-1/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zrób Celtę i zwiedzaj świat!</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/yovo-i-brownie/">Yovo i Brownie. Czy jesteśmy multi-kulti? (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p><a href="https://hankasaqib.com/o-wolontariacie-w-obozie-dla-uchodzcow/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O wolontariacie w obozie dla uchodźców w Jordanii opowiada Natalia Kaszuba</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/kwiatek-w-beninie-o-polce-wspierajacej-edukacje-dzieci-w-afryce/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kwiatek w Beninie. O Polce wspierającej edukację dzieci w Afryce</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/jak-znalazlam-prace-w-szkole-jezykowej-w-wietnamie/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak znalazłam pracę w szkole językowej w Wietnamie</a></p>
<p><a href="http://hankasaqib.com/o-podrozach-o-tym-ze-zycie-jest-szukaniem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">O podróżach i o tym że życie jest szukaniem</a></p>
<p><a href="https://klubpolek.pl/ja-zona-innowiercy/">Ja, żona innowiercy (wpis gościnny dla portalu Polki na Obczyźnie)</a></p>
<p style="text-align: left;">[mc4wp_form id=&#8221;497&#8243;]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://hankasaqib.com/archiwa/1386/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
